netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Co robic?

18 odpowiedzi3 086 wyświetleńzałożony przez nieogar, 04.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Co robic?

Witam. Nie wiem już co robić nie mam nawet z kim o tym pogadać, nie wiem też jak zacząć więc zacznę od krótkiego opisu naszej dwójki przed spotkaniem.

Ona 21 l. była z chłopakiem 5 lat (związek bardziej na odległość widzieli się raz na miesiąc max) z przerwami póki nie poznała mnie, on strasznie ją krzywdził jak sama go nazwała ?potworem?, zawsze do niego wracała bo po paru tyg. rozłąki bo on jej nie dawał spokoju, ona ma dość słaba psychikę więc wracała.
Ja 25 l. od dłuższego czasu sam wcześniej bez żadnych poważnych związków, czyli właściwie bez doświadczenia.

Poznałem ja i jego w ?internecie? od razu widziałem, że coś jest z nim i ich związkiem nie tak po tym jak ją traktował i jak się odzywał. Wiec zaczęliśmy więcej ze sobą rozmawiać bardziej z mojej inicjatywy (jakieś 2 tyg przed spotkaniem), żadne z nas nie wiedziało jak wygląda drugie ale i tak gadaliśmy coraz więcej.
Nie chce opisywać dlaczego mi się spodobała, ale jak się okazało po ? poważnieszej rozmowie? też się jej spodobałem (podkreśliła mój spokój i wyrozumiałość), powiedziała, że zaglądała do komputera  tylko po to żeby ze mną porozmawiać. Zaczęliśmy rozmawiać o jej związku i jak się okazało miałem racje, miedzy nimi było bardzo źle, wtedy zaproponowałem spotkanie Na początku nie wiedziała co powiedzieć bo chyba nie chciała rozstawać się z jej na tamtą chwile obecnym chłopakiem, wiec powiedziałem żeby się zastanowiła, nie czekałem długo bo następnego dnia zgodziła się była bardzo szczęśliwa i zrobiła się bardzo wylewna Sama stwierdziła, że ja otworzyłem jej oczy na to jak od dawna oszukiwała sama siebie tym, że go kocha i chce z nim być, chciała zakończyć swój związek bo w końcu miała odwagę wiedząc że mi na niej zależy. Tak więc po 2 czy 3 dniach już się spotkaliśmy (wcześniej wysłaliśmy swoje foty) ona rozstała się przed spotkaniem ze swoim, zrywając też kontakt zmieniła numery tel i nie chciała już mieć z nim nic wspólnego. Zaczęło się fajnie szczere rozmowy od początku bez oporów i kompleksów jak to czasami bywa, więc po tygodniu stwierdziłem, że się przeprowadzę do jej miasta bo opłaca się spróbować, chociaż to było pół  polski dalej nie było to dla mnie problemem, sama też mnie zachęcała do tego. Spotykaliśmy się (proszę żebyście nie przestawali teraz czytać) prawie 3 miesiące, poznaliśmy swoich rodziców i część dalszej rodziny. Mówiła, że ciężko jej zapomnieć o byłym ale twierdziła, że ja jej pomogę zapomnieć nie dziwiłem się że to mówi chociaż było mi ciężko i chciałem zrezygnować. Były małe kłótnie ale ona się starała i ja się starałem żeby było dobrze. Raz powiedziała, że ma za mało ciepła z mojej strony wtedy zaangażowałem się jeszcze bardziej i stało się pokochałem ja i to bardzo, chociaż ona powiedziała pierwsza, że kocha. Nie było już kłótni właściwie w końcu wszystko było idealnie aż do momentu, spotkania się z byłym (nie z własnej woli oczywiście). Powiedziała mi o tym przez telefon, byłem zły ale nie kłóciliśmy się, mówiła że nie chce ze mną rozmawiać i się widzieć, chce mieć trochę spokoju nie posłuchałem pojechałem do niej, jej odpowiedzi były krótkie nie patrzyła mi nawet w twarz, powiedziała ze pocałowała go ?tak wyszło? , twierdząc ze nie chciała tego ale jest nadal uzależniona od niego. Powiedziała mu ze nie wróci i że nie spotkają się więcej. Dla mnie z kolei mówiła, że nie wie co czuje i nie wie czy mnie kocha i chce mieć spokój, od wtedy nasz kontakt to tylko smsy nie chce rozmawiać nawet przez telefon, napisała tego samego dnia, że mnie nie kocha i nie chce ze mną być, że zrozumiała to jak zobaczyła byłego. To trwa od ponad tygodnia na początku męczyłem ja smsami ale odpisywała czasami podle i wrednie tekstami typu, że ją nie obchodzi że kocham, że oszukiwała sama siebie kochając mnie i że do siebie nie wrócimy ale też nie chce się spotkać bo wtedy pewnie do siebie wrócimy a ona chce imprezować itp. itd. Trochę zrezygnowałem od 2 dni nic nie pisze do niej ona tym bardziej, ale zależy mi żebyśmy do siebie wrócili. Nie chcę rezygnować tym bardziej że nie rozumiem, czemu w 2 minuty zmieniła zdanie.

Przepraszam za długi i chaotyczny tekst ale to teraz mam w głowie .Proszę o jakieś rady co robić żeby do niej dotrzeć i czy widzicie szanse na ten związek.

2

Odp: Co robic?

Chciała przy tobie zapomnieć, ale wystarczyło jedno spotkanie, które utwierdziło ją w przekonaniu, że ON dla niej to jeszcze nie przeszłość.
Żebyś się dwoił i troił, za wiele nie zdziałasz.

3

Odp: Co robic?

No tak ale ona nie chce z nim być i do niego nie wróciła bo powiedziałaby to w prost. Właśnie ciężko mi coś zdziałać bo odpycha mnie jak by na siłe. Raz mówi ze nie chce ze mną być 2 dni później ze się musi zastanowić po to żeby znowu mnie odpychać.
Czemu nie chce się spotkać i o tym zwyczajnie pogadać, to jest dziwne.

4

Odp: Co robic?

Ale uczuciami jej bliżej do niego niż do Ciebie... Jeżeli ona Cię obraża w smsach to daj sobie spokój bo nie warto. Nie chce z nim być a może to on nie chce z nią być..

5

Odp: Co robic?

Powtórzę się, ale to kolejny wątek w którym tym razem osoba opisywana przez autora (nie sam autor/autorka) pachnie mi po prostu DDD.

6

Odp: Co robic?

>Karolinaw no ciężko żeby porównywać 3 miesiące do 5 lat ale to on chce żeby wróciła po raz kolejny, może nie obraża ale teksty typu "nie obchodzi mnie ze mnie kochasz". Czasami udawało się zamienić parę normalnych smsow ale zaraz sie "budziła" i znowu mnie odpychała.

>Abizer nie wiem co masz na myśli

7

Odp: Co robic?

Drogi Autorze ona poprostu chciala zapomniec o bylym przy Tobie ale niestety nie udalo sie, to nie tak latwo zapomniec nawet gdy ja krzywdzil. Trzeba przejsc przez caly proces zaloby a nie odrazu rzucac sie w nastepne ramiona .wlasnie tak krzywdzi sie bogu ducha winna osobe-Ciebie.

8

Odp: Co robic?

Ale jestem wręcz pewny, ze z nim więcej nie będzie. Tylko pytanie czy ja jeszcze mogę coś zdziałać żeby spróbowała ze mną jeszcze raz ?

9

Odp: Co robic?

Tu nie chodzi o to czy ona z nim będzie, tu chodzi o to, że nie będzie z Tobą.

10

Odp: Co robic?

No właśnie i ja chce coś zrobić żeby jednak była ze mną

11

Odp: Co robic?
nieogar napisał/a:

on strasznie ją krzywdził jak sama go nazwała ?potworem?, zawsze do niego wracała bo po paru tyg. rozłąki bo on jej nie dawał spokoju, ona ma dość słaba psychikę więc wracała.

odpisywała czasami podle i wrednie tekstami typu, że ją nie obchodzi że kocham, że oszukiwała sama siebie kochając mnie i że do siebie nie wrócimy ale też nie chce się spotkać bo wtedy pewnie do siebie wrócimy a ona chce imprezować itp. itd.
nie rozumiem, czemu w 2 minuty zmieniła zdanie.
szanse na ten związek.

"Twoja" dziewczyna najsampierw musi pokochać samą siebie.
Tylko wtedy będzie w stanie >naprawdę< pokochać kogoś, będzie gotowa na >prawdziwy<, dojrzały związek.
Ktoś wyżej rozpoznał DDD..terapia.
Bez tego, nawet jeśli do Ciebie wróci, Wasz związek będzie cyrkiem, w którym niedojrzała i nieszczęśliwa jednostka za pomocą Ciebie, będzie uzupełniała wewnętrzne skrzywienia i braki. A związki są po to by się rozwijać a nie poświęcać, prawda?

12

Odp: Co robic?

Dokladnie jak powiedzial moj przedmowca... Zwiazki nie sa po to by zaspokajac niezaspokojone potrzeby z dziecinstwa.

13

Odp: Co robic?

Marina6 masz racje ona nie akceptuje za bardzo sama siebie, w małej kłótni powiedziała kiedyś ze traktuje mnie poważnie a nie wie czy jest godowa na poważny związek. Skoro zobaczyłaś to w opisie to pewnie bedziesz miała racje z tym "cyrkiem", ale nadal jakoś ciezko mi tak po prostu zrezygnować, nawet jak ta sytuacja wyglada beznadziejnie.

14

Odp: Co robic?
nieogar napisał/a:

No tak ale ona nie chce z nim być i do niego nie wróciła bo powiedziałaby to w prost. Właśnie ciężko mi coś zdziałać bo odpycha mnie jak by na siłe. Raz mówi ze nie chce ze mną być 2 dni później ze się musi zastanowić po to żeby znowu mnie odpychać.
Czemu nie chce się spotkać i o tym zwyczajnie pogadać, to jest dziwne.

Hmmm...on rani ją, ona ciebie... mi to wygląda na to, że ona bawi się Tobą. Choć raz jest górą, bo przy tamtym tego nie doświadcza. Odgrywa się na Tobie za swój pochrzaniony związek. To toksyczna osoba, sama nie wie czego chce, a do tego rani Ciebie. Daj sobie spokój.

15

Odp: Co robic?
natchniona napisał/a:

mi to wygląda na to, że ona bawi się Tobą. Choć raz jest górą, bo przy tamtym tego nie doświadcza.

Nie jest zdolna do zadawy kimś wg. mnie. Ta jej cheć teraz do imprezowania itp. może znaczyć ze teraz chce tego spróbować.

natchniona napisał/a:

Odgrywa się na Tobie za swój pochrzaniony związek.

Też tak czuje, że przelewa na mnie jakiś gniew po spotkaniu z ex.

natchniona napisał/a:

To toksyczna osoba, sama nie wie czego chce, a do tego rani Ciebie. Daj sobie spokój.

Racja nie wie, dość często to powtarzała.

Ale nadal nie rozumiem czemu nie chce się spostkać ani nawet pogadać.

16 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-11-09 10:12:39)

Odp: Co robic?

Jeśli to jest rzeczywiście DDD to w jej zachowaniu nie ma logiki. Nie zrozumiesz tego. Albo ona sama w sobie przerobi, co się z nią dzieje, dostrzeże co jest nie tak (mało prawdopodobne) albo terapia. Inaczej po prostu nic z tego nie będzie.

Napiszę Ci jeszcze PW.

17

Odp: Co robic?

Miała terapie po próbie samobójczej jakiś czas temu ale zrezygnowala bo jej sie nie podobało...

Nie dostałem PW albo po prostu nie widze.

18

Odp: Co robic?

Coś mi się z mailem rypie, nie dało rady wysłać wiadomości. Widzisz- to jest tak, że jeśli ona sama sobie nie chce pomóc to Ty za wiele nie możesz, choćbyś nie wiem jak się starał. Wszystko siedzi w jej głowie. Rozumiem, że Ci zależy, ale musisz zdać sobie sprawę, że trwając w toksycznym związku tylko niepotrzebnie się wypalisz i na dłuższą metę nic dobrego z tego nie wyjdzie. Jak chcesz możesz kliknąć na mój profil i przeczytać wątek "Czy da się..."

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026