Od jakiegoś czasu się zastanawiam czy nie robię sobie jakiegoś poważnego kuku.
Non stop noszę kontaktówki - również w nich śpię. Używam Acuvue Oasis do noszenia tydzień bez zdejmowania lub dwa tygodnie ze zdejmowaniem. Ja używam ich do momentu odczuwania dyskomfortu - wyczytałam gdzieś kiedyś, że okres przydatności kontaktówek tak naprawdę jest znacznie dłuższy a producenci skracają go aby więcej sprzedawać.
Zazwyczaj noszę więc jedną parę kontaktówek ok. miesiąca. Potem zdejmuje na noc i rano zakładam nowe.
Nie odczuwam żadnych problemów ale ostatnio zaczęłam się zastanawiać czy to aby na pewno nie odbije się na moim zdrowiu. W końcu oczy to bardzo delikatny organ...
Dodam jeszcze, że dobranie pasujących mi kontaktówek było jakąś katorgą. Wypróbowałam chyba z dwadzieścia różnych zanim natrafiłam na te, których używam. Wszystkie, nawet jednodniowe, absurdalnie drogie (270 zł miesięcznie O.o) już wieczorem dnia, którego je założyłam powodowały pieczenie i uczucie 'piasku pod powieka'.
Ktoś mądry? Czy powinnam częściej zmieniać te kontaktówki?