Nie wiem od czego zacząć ale może od początku choć przyznam że na pewno taki temat już był.
Jak to w życiu bywa wkręciłam się w głupi układ z żonatym facetem. Głupie uśmieszki,zaczepki ogólnie objaw flirtu. Po kilku tygodniach nadarzyła się okazja że wyszliśmy na wspólną imprezę. Oczywiście alkohol...itd.ale nie do końca. W momencie przekroczenia tej najgorszej granicy zatrzymał się i po prostu wyszedł. Ku mojemu zdziwieniu zrozumiałam że żona dzieci ok. Każde poszło do swoich domów i stało się to najgorsze. Zadzwoniłam aby upewnić się czy doszedł bezpiecznie. Zasnął a jego żona dorwała telefon...było tam naszych smsów. Finał jest taki że minął już rok i wiadomo że była afera. Spotkałam się z żoną wzięłam wszystko na siebie. Wiedziałam w co się ładuje przecież. Ale do brzegu...przez ten okres były między nim chwile wielkich kłótnie i normalnych rozmów. Niestety widujemy się w pracy. Nie dodałam że po tym wszystkim bardzo mnie przeprosił że narobił mi złudnych nadziei. Ok ale teraz po tym czasie bardzo tęsknię za tym co było smsy o każdej porze itp.
Boli gdy go widzę bo wracają te chwile kradzione jego rodzinie. Wiem jest to moje cierpienie na własne życzenie. Jednak jest coś czego nie rozumiem. Od jakiegoś czasu bardzo się zmienił. Nie mamy już powodów do jakiś kłótni. Uśmiecha się częściej a jak krzywo się spojrzy zaraz przeprasza. Oczywiście ja głupia znów się nakręcam. Szukam powodów aby do niego napisać aby tylko mi odpisał. Oczywiście po dłuższym czasie to robi.
Moje pytania kochani;
-dlaczego nadal odpisuje na moje smsy
-dlaczego mimo że żona go nakryła dalej odpisuje
-wiem że jak ich widzę z dala szczęśliwi-dlaczego jednak odpisuje
-dlaczego od miesiąca zmienił do mnie nastawienie tzn.już się nie złości o nic tylko ze spokojem i uśmiechem podchodzi do wszystkiego
Ogólnie dlaczego po tej wtopie jednak normalnie ze mną rozmawia wręcz po koleżeńsku,odpisuje na moje smsy.
Zapomniałam o najważniejszym jak jesteśmy w relacjach zawodowych to zaczyna plątać się w rozmowie obracać w żart itp.ogólnie jest zakręcony.
Ja staram się być twarda. Wiem że nie mogę na nic liczyć bo ma wspaniała rodzinę i mam wrażenie no właśnie że on stara się być moim kumplem takim normalnym kumplem. Mi jest w głębi bardzo ciężko bo bardzo zazdroszczę tej żonie że ma takiego męża a po tym wszystkim te gesty z jego strony znów budzą we mnie to z przed roku.
Wolałam jak się złościł jak miałam wrażenie że nienawidzi mnie za tą wtopę a nie jak teraz traktuje mnie jak koleżankę...dlaczego???
Podobne tematy
Odwracasz kota ogonem, a one tego nie lubią. Nie w tym tkwi sedno, ze on odpisuje. Tkwi w tym, że Ty piszesz. Dla mnie oczywistym jest, że gdy napisze znajoma/koleżanka, to jej odpisuję (jesli nie poprosiła bym tego nie robił).
Odwracasz kota ogonem, a one tego nie lubią. Nie w tym tkwi sedno, ze on odpisuje. Tkwi w tym, że Ty piszesz. Dla mnie oczywistym jest, że gdy napisze znajoma/koleżanka, to jej odpisuję (jesli nie poprosiła bym tego nie robił).
I moim zdaniem bardzo dobre podejście do sedna sprawy
:) Brawo ![]()
Nie wiem ale albo ucinasz to definitywnie ,albo chcesz dalej to ciągnąć .
Nowa1231-przemyśl to .
N4VV napisał/a:Odwracasz kota ogonem, a one tego nie lubią. Nie w tym tkwi sedno, ze on odpisuje. Tkwi w tym, że Ty piszesz. Dla mnie oczywistym jest, że gdy napisze znajoma/koleżanka, to jej odpisuję (jesli nie poprosiła bym tego nie robił).
I moim zdaniem bardzo dobre podejście do sedna sprawy
:) Brawo
Nie wiem ale albo ucinasz to definitywnie ,albo chcesz dalej to ciągnąć .
Nowa1231-przemyśl to .
Tak ale nie robił tego...jak zamilkłam to sam w końcu zapytał co słychać i dlaczego milczę. Tak bardzo mi brakuje tych smsów. Był czas że on w końcu nie odpisywał i mi to pasowało...teraz hmm jestem głupia i naiwna...
N4VV napisał/a:Odwracasz kota ogonem, a one tego nie lubią. Nie w tym tkwi sedno, ze on odpisuje. Tkwi w tym, że Ty piszesz. Dla mnie oczywistym jest, że gdy napisze znajoma/koleżanka, to jej odpisuję (jesli nie poprosiła bym tego nie robił).
I moim zdaniem bardzo dobre podejście do sedna sprawy
:) Brawo
Nie wiem ale albo ucinasz to definitywnie ,albo chcesz dalej to ciągnąć .
Nowa1231-przemyśl to .
uciąć próbowałam ale codziennie widzę go w pracy...
6 2013-10-19 12:49:30 Ostatnio edytowany przez nowa1231 (2013-10-19 12:55:20)
Odwracasz kota ogonem, a one tego nie lubią. Nie w tym tkwi sedno, ze on odpisuje. Tkwi w tym, że Ty piszesz. Dla mnie oczywistym jest, że gdy napisze znajoma/koleżanka, to jej odpisuję (jesli nie poprosiła bym tego nie robił).
we wszystkim macie dużo racji.Wiem że się oszukuję. Może dlatego mnie to dziwi że kiedyś na mojego smsa w prost napisał że nie ma czasu na pisanie itd. Teraz odpowiedz jest typu przepraszam że nie odpisałem wcześniej...wiem wiem moja głupia główka
W sumie z tego wszystkiego poszłam na urlop. Gdzieś przypadkiem po dwóch dniach widział mnie na mieście i sms z pytaniem:masz urlop a jednak biegasz. Zauważyłem coś niedobrego się dzieje. Życzę aby się ułożyło...
No i po co to? Nie rozumie
7 2013-10-19 18:09:43 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2013-10-19 18:11:17)
Czy nie możesz zmienić pracy? A może jesteś w stanie to zrobić, tylko podświadomie szukasz coraz nowszych wymówek żeby go widywać? Odpowiedz sobie na te pytania, ale SZCZERZE.
Ja natomiast myślę, że ty mimo tego, że on ma rodzinę, bardzo chciałabyś mieć z nim romans i w końcu ostatecznie odebrać go żonie. Przyznaj się do tego przed samą sobą, raczej uderzenie pioruna od tego nie nastąpi, a może jakieś "oczyszczenie" w twojej duszy się zrobi...
Nie wiem czy on chce być tylko dla ciebie normalnym kumplem, a może jakieś "ziarenko" zdradzenia żony mu się ponownie zasiało w jego główce, ale jednak wydaje mi się, że ty tak BARDZO chcesz z nim być, że do każdego jego gestu, słowa, zachowania układasz bzdurne ideologie.
Pomyśl więc nad "leczeniem". Pierwsze: zmiana pracy, drugie: zastanowienie się czy chciałabyś żeby ktoś kiedyś w przyszłości rozbił twoją potencjalną rodzinę i tym podobne dywagacje.
8 2013-10-19 18:49:35 Ostatnio edytowany przez batszeba (2013-10-19 18:50:32)
Ja zwyczajnie uważam, że jesteś głupim i złym człowiekiem.
Głupim dlatego, że ładujesz się w romans z żonatym facetem u siebie w pracy, czyli na własne życzenie prosisz się o kłopoty i to duże...
Złym dlatego, że z powodu babskiego kaprysu wpierd......asz się w cudze życie. Ty nawet nie możesz zasłaniać się zakochaniem, tym że Cię żonaty uwiódł i omamił. Cytuję: "Po kilku tygodniach nadarzyła się okazja że wyszliśmy na wspólną imprezę. Oczywiście alkohol...itd.ale nie do końca. W momencie przekroczenia tej najgorszej granicy zatrzymał się i po prostu wyszedł. Ku mojemu zdziwieniu zrozumiałam że żona dzieci ok."
Czyli po kilku tygodniach tzw. roboczych flircików bez większych oporów prawie weszłaś do łóżka żonatemu facetowi i to on okazał się od Ciebie lepszy, bo się wycofał. A Ty jeszcze "zdziwiona byłaś"...
Nawet nie musiał Cię specjalnie uwodzić, łazić za Tobą, obiecywać Ci gruszek na wierzbie, nic... łatwa jesteś...
Mentalnie przypominasz mi panienkę z tego wpisu:
http://www.netkobiety.pl/t60776.html
A teraz odpowiedz na Twoje pytanie dotyczące tego, dlaczego on Ci odpisuje:
1. Bo podtrzymujesz kontakt. Jakbyś kontaktu nie chciała, to byś mu wiązankę raz czy drugi posłała, żoną postraszyła i tyle.
2. Bo już raz spróbował i wie, że z Tobą łatwo pójdzie, więc sobie furtkę jakąś tam zostawia - a nuż widelec za jakiś czas ...
Na Wielką i Czystą Miłość z tym panem nie licz- skoro po trzech tygodniach poleciał na dupę z pracy (czyli Ciebie) to masz duże szanse na to, że dokładnie tak samo poleci na jakąś inną będąc w związku z Tobą...
I zaś mamy replay.
Wątki o tej samej tematyce pojawiają się niczym grzyby po deszczu.
Ale co tutaj się dziwić, w końcu ostatni wysyp tej jesieni ![]()
I zaś mamy replay.
Wątki o tej samej tematyce pojawiają się niczym grzyby po deszczu.
Ale co tutaj się dziwić, w końcu ostatni wysyp tej jesieni
Myślisz, że zjawisko występuje cyklicznie i sezonowo?
Carpathia napisał/a:I zaś mamy replay.
Wątki o tej samej tematyce pojawiają się niczym grzyby po deszczu.
Ale co tutaj się dziwić, w końcu ostatni wysyp tej jesieniMyślisz, że zjawisko występuje cyklicznie i sezonowo?
Myślę,że tak, jeżeli chodzi tylko i wyłącznie o grzyby.
Oczywiście te leśne, co by nie było ![]()
Musisz to zakończyć. Stoisz w miejscu i czekasz na jakiś ruch z jego strony. On ma żonę, a na co Ty czekasz?.
Na Twoje pytania dotyczące tego dlaczego Ci odpisuje itd jest banalnie prosta odpowiedź. Co on straci?. Nic. Skoro żona dowiedziała się o tej sytuacji i nic z tym nie zrobiła, nie pokazała mu drzwi to już nic z tym nie zrobi. A skoro on ma pewność że ta żona przy nim jest i będzie to czemu ma nie ''zaliczyć'' romansu na boku?.
Sorry ale ze stwierdzeniem że polecę do żony to się nie zgodzę. Dawno mogłam to zriobić. Wiem w co się ładowałam i zasada jest taka że jak nie to nie i tyle. Łatwiej było jak traktował mnie jako wroga. Jednak przeczytałam podany wątek tamtej laski i macie racje jestem po prostu bezczelną suką która chce wyrwać żonatego. Tak piszę to jako samokrytykę bo dzięki wam otwieram oczy na to wszystko i dziękuję.
Poszperam teraz po innych wątkach aby zapomnieć o tym epizodzie z życia. Dziękuję pozdrawiam;-)
14 2013-10-20 18:03:15 Ostatnio edytowany przez GDP (2013-10-20 18:03:43)
Moje pytania kochani;
-dlaczego nadal odpisuje na moje smsy
-dlaczego mimo że żona go nakryła dalej odpisuje
-wiem że jak ich widzę z dala szczęśliwi-dlaczego jednak odpisuje
-dlaczego od miesiąca zmienił do mnie nastawienie tzn.już się nie złości o nic tylko ze spokojem i uśmiechem podchodzi do wszystkiego
Ogólnie dlaczego po tej wtopie jednak normalnie ze mną rozmawia wręcz po koleżeńsku,odpisuje na moje smsy.
Nie spodobałaś mu się na tyle żeby zostać jego kochanką więc próbuje sprawę załagodzić. Ponieważ ma Cię w dupie jako kobietę łatwo mu podchodzić do sprawy na luzie, jednocześnie prawdopodobnie usiłuje obrócić sprawę w koleżeństwo żeby było mu bezpieczniej, wtedy też jest mniejsze prawdopodobieństwo że zadzwonisz do jego baby, pobocznym plusem jest to że jak kiedyś bedzie na tyle smutny/znudzony/zdesperowany żeby Cię przelecieć ma Cię w gotowości.
słuchajcie już otworzyliście mi oczy ale dlaczego pojawia się wątek o tym że polecę do jego baby? Dawno mogłam to zrobić i on doskonale o tym wie...
słuchajcie już otworzyliście mi oczy ale dlaczego pojawia się wątek o tym że polecę do jego baby? Dawno mogłam to zrobić i on doskonale o tym wie...
Czytaj ze zrozumieniem. On postępuje tak po to żebyś nie poleciała do jego kobiety, Ty piszesz że tego nie zrobisz ale facet prawdopodobnie trzęsie tyłkiem ze strachu dlatego nie powie Ci wprost "spierdalaj" tylko bawi się w podchody. Do tego nie chce pewnie palić mostów gdyby jednak kiedyś zdecydował się podupczyć.
nowa1231 napisał/a:słuchajcie już otworzyliście mi oczy ale dlaczego pojawia się wątek o tym że polecę do jego baby? Dawno mogłam to zrobić i on doskonale o tym wie...
Czytaj ze zrozumieniem. On postępuje tak po to żebyś nie poleciała do jego kobiety, Ty piszesz że tego nie zrobisz ale facet prawdopodobnie trzęsie tyłkiem ze strachu dlatego nie powie Ci wprost "spierdalaj" tylko bawi się w podchody. Do tego nie chce pewnie palić mostów gdyby jednak kiedyś zdecydował się podupczyć.
czyli wszystkie kobiety bywają mściwe? Kurcze ale w sumie kochany autorze/autorko widzę że też początki ale komentarze strasznie dające w kość tzn.mój nie bo wiem że czuję się jak ta suka ale inne są ostre.
Uważam że kobiety które decydują się na romans wiedzą co robią i podłością jest lecieć do żon. Takie jest moje zdanie.
czyli wszystkie kobiety bywają mściwe? Kurcze ale w sumie kochany autorze/autorko widzę że też początki ale komentarze strasznie dające w kość tzn.mój nie bo wiem że czuję się jak ta suka ale inne są ostre.
Uważam że kobiety które decydują się na romans wiedzą co robią i podłością jest lecieć do żon. Takie jest moje zdanie.
Nie, po prostu facet ma na tyle fajny układ z żoną że bardzo boi się żeby niedoszła kochanka mu go nie rozwaliła. Jak ma fajne życie to się o nie trzęsie, to naturalne. Żaden romans nie jest podłością, nikt nie należy do drugiej osoby na zawsze a jeśli jakaś baba była w stanie zaciągnąć faceta do łóżka to świadczy o tym że gość jest cipa a jego związek jest średni.
Niestety żyjemy w XXI wieku gdzie podejście do życia kobiet i mężczyzn zatrzymuje się na poziomie podstawówki, czarno-białych sytuacji i potem można poczytać dyrdymały o tym jak to romans jest podłością itd. Na wojnie i w miłości wszystkie chwyty dozwolone tylko najpierw trzeba się upewnić że to jest miłość.
hehe widze ze nasze sytułacje sa z lekka podobne ;D
nowa1231 napisał/a:czyli wszystkie kobiety bywają mściwe? Kurcze ale w sumie kochany autorze/autorko widzę że też początki ale komentarze strasznie dające w kość tzn.mój nie bo wiem że czuję się jak ta suka ale inne są ostre.
Uważam że kobiety które decydują się na romans wiedzą co robią i podłością jest lecieć do żon. Takie jest moje zdanie.Nie, po prostu facet ma na tyle fajny układ z żoną że bardzo boi się żeby niedoszła kochanka mu go nie rozwaliła. Jak ma fajne życie to się o nie trzęsie, to naturalne. Żaden romans nie jest podłością, nikt nie należy do drugiej osoby na zawsze a jeśli jakaś baba była w stanie zaciągnąć faceta do łóżka to świadczy o tym że gość jest cipa a jego związek jest średni.
Niestety żyjemy w XXI wieku gdzie podejście do życia kobiet i mężczyzn zatrzymuje się na poziomie podstawówki, czarno-białych sytuacji i potem można poczytać dyrdymały o tym jak to romans jest podłością itd. Na wojnie i w miłości wszystkie chwyty dozwolone tylko najpierw trzeba się upewnić że to jest miłość.
O rany ale chyba rzadko kiedy romans ma coś wspólnego z miłością;-)
No nic lecę na kulinaria;-)
O rany ale chyba rzadko kiedy romans ma coś wspólnego z miłością;-)
No nic lecę na kulinaria;-)
W co najmniej 2/3 wypadków kochanka próbuje odbić żonie męża co prawie nigdy się nie udaje.
hehe widze ze nasze sytułacje sa z lekka podobne ;D
w sumie i jesteśmy te najgorsze;-)
donnia18 napisał/a:hehe widze ze nasze sytułacje sa z lekka podobne ;D
w sumie i jesteśmy te najgorsze;-)
ale oczy też otworzyli;-)napisałam do Ciebie...
a po co sie wypowiadac jak komus cos nie pasuje. Zycze CI zebys tez kiedys byl<a> GDP w takie sytulacji i pisał poematy na forum.;)
odpisałam CI na maila.
nowa1231 napisał/a:O rany ale chyba rzadko kiedy romans ma coś wspólnego z miłością;-)
No nic lecę na kulinaria;-)W co najmniej 2/3 wypadków kochanka próbuje odbić żonie męża co prawie nigdy się nie udaje.
dokładnie 2/3 ale jeżeli decyduje się na romans musi wiedzieć że są dzieci i ogólnie zawsze wraca do rodziny więc reszta jest zabawą...
27 2013-10-20 22:41:25 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-10-20 22:43:11)
N4VV napisał/a:Carpathia napisał/a:I zaś mamy replay.
Wątki o tej samej tematyce pojawiają się niczym grzyby po deszczu.
Ale co tutaj się dziwić, w końcu ostatni wysyp tej jesieniMyślisz, że zjawisko występuje cyklicznie i sezonowo?
Myślę,że tak, jeżeli chodzi tylko i wyłącznie o grzyby.
Oczywiście te leśne, co by nie było
Czyli te? Jak by nie patrzeć, są leśne.
->
Carpathia napisał/a:N4VV napisał/a:Myślisz, że zjawisko występuje cyklicznie i sezonowo?
Myślę,że tak, jeżeli chodzi tylko i wyłącznie o grzyby.
Oczywiście te leśne, co by nie byłoCzyli te? Jak by nie patrzeć, są leśne.
->
Heh, mogą być i te, kto co woli, wedle uznania ![]()
N4VV napisał/a:Carpathia napisał/a:Myślę,że tak, jeżeli chodzi tylko i wyłącznie o grzyby.
Oczywiście te leśne, co by nie byłoCzyli te? Jak by nie patrzeć, są leśne.
->Heh, mogą być i te, kto co woli, wedle uznania
ja się kleszczy boję;-)