Zdradziłam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

1

Temat: Zdradziłam

Jestem w małżeństwie od 8 lat, w ostatnim czasie nie układało nam się najlepiej. Właśnie wtedy... w tym złym momencie zdradziłam go z .... jego bratem.

Mieliśmy się rozwodzić, jednak mąż zapewnił, że będzie się starał i faktycznie do tej pory tak jest...
Nie wie o naszym 4 tygodniowym romansie. A mnie po prostu zżera sumienie.

Z jednej strony chce pozostać w małżeństwie z drugiej czuję coś do szwagra, coś czego wcześniej nie czułam do nikogo... Mąż od jakiegoś czasu jest mi obojętny (przed zdradą), choć bardzo chcę ponownie do niego coś poczuć, cokolwiek

Nie radzę sobie z tą sytuacją, nie wiem co mam zrobić, od miesiąca uciekam w alkohol i inne używki... Czy mam wyznać mężowi prawdę? Właściwie chciałam lecz szwagier nie pozwolił....

Gdybym mogła cofnąć czas, nigdy bym w to nie weszła!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdradziłam
lena84 napisał/a:

...Czy mam wyznać mężowi prawdę?...

Nie.

3 Ostatnio edytowany przez Zuzola89 (2013-10-14 10:30:05)

Odp: Zdradziłam

Nie mów.
Jeśli chcesz przestać to przestań.
Ja jestem zdradzona. Wolałabym nie wiedzieć, ale wiem, i od pol roku wegetuje, nie żyje, nie myśle, a gdyby mój partner zrobił to z moja siostra popełniają bym samobójstwo.
Jeśli chcesz poczuć na nowo...
Mój przepis brzmi
Zapomnij o szwagrze, zacznij sie starać, robić wiecej rzeczy razem...
Bo jak on odejdzie to bedzie za późno.
Kobiety wybaczaja w imię miłości, faceci maja zbyt duże ego.
Albo odejdz skoro nic nie czujesz.
Przykre jest to ze ludzie krzywdzą.
Nawet nie wiesz jak bardzo ty skrzywdzilas jego

4

Odp: Zdradziłam

Problem w małżeństwie to jedno a zdrada to drugie. Problemy się rozwiązuje a nie szuka się pocieszenia w ramionach innego mężczyzny ? jaka z Ciebie partnerka ? jaki z niego brat ? irytująca sprawa muszę przyznać. Jedno jest pewne. Nie mów mężowi o zdradzie z jego bratem. Zbyt wiele mostów popalisz po drodze. Zastanów się nad tym co zrobiłaś i wyciągnij z tego jakieś sensowne wnioski. Jeśli nie kochasz męża i chcesz od niego odejśc to to zrób ale nie wiąż się wtedy z jego bratem, jest wielu innych facetów na świecie !!!

5

Odp: Zdradziłam

a tak czysto teoretycznie. gdyby Was ktoś zdradził z waszym bratem/siostrą/ojcem/matką to nie chcielibyście wiedzieć? że oprócz tego, że wasz współmałżonek/ka okazał się oszustem , zawiódł was ktoś znacznie bliższy, ważniejszy, na kogo powinniście zawsze móc liczyć? Chcielibyście z tą osoba zasiadać do wspólnego stołu świątecznego? składać sobie życzenia, pomagać tej osobie w potrzebie, nie wiedząc jaka naprawdę jest? Nie chcielibyście mieć wyboru?

6 Ostatnio edytowany przez 8kh3 (2013-10-14 12:49:25)

Odp: Zdradziłam
troublemaker napisał/a:

a tak czysto teoretycznie. gdyby Was ktoś zdradził z waszym bratem/siostrą/ojcem/matką to nie chcielibyście wiedzieć? że oprócz tego, że wasz współmałżonek/ka okazał się oszustem , zwiódł was ktoś znacznie bliższy, ważniejszy, na kogo powinniście zawsze móc liczyć? Chcielibyście z tą osoba zasiadać do wspólnego stołu świątecznego? składać sobie życzenia, pomagać tej osobie w potrzebie, nie wiedząc jaka naprawdę jest? Nie chcielibyście mieć wyboru?

Gdyby mnie to spotkało, to wolałabym o tym wiedzieć. Nie mogłabym znieść faktu, że przez miesiące... lata... jestem okłamywana. Na początku pewnie bym w furie wpadła i czuła się jak z innej bajki. Taka wiadomość oznaczałaby koniec więzi rodzinnej i małżeństwa. takie jest moje zdanie smile

"Podziwiam" autorkę za odwagę, że na zdradę wybrała brata swojego męża. Ogólnie zdrada nie jest wyjściem z kłopotów w małżeństwie!!

D&H&K

7

Odp: Zdradziłam
troublemaker napisał/a:

a tak czysto teoretycznie. gdyby Was ktoś zdradził z waszym bratem/siostrą/ojcem/matką to nie chcielibyście wiedzieć? że oprócz tego, że wasz współmałżonek/ka okazał się oszustem , zwiódł was ktoś znacznie bliższy, ważniejszy, na kogo powinniście zawsze móc liczyć? Chcielibyście z tą osoba zasiadać do wspólnego stołu świątecznego? składać sobie życzenia, pomagać tej osobie w potrzebie, nie wiedząc jaka naprawdę jest? Nie chcielibyście mieć wyboru?

Nie, nie chciałabym wiedzieć, to podwójna zdrada, podwójny cios. Niech się męczą zdrajcy.

8

Odp: Zdradziłam

eljola niby tak ale z drugiej strony - kłamstwo i tajemnicę mają to do siebie, że często prędzej czy później wychodzą na jaw. Ja bym wolała wiedzieć wcześniej. Im później bym się dowiedziała tym trudniej byłoby mi to znieść.

9

Odp: Zdradziłam
troublemaker napisał/a:

eljola niby tak ale z drugiej strony - kłamstwo i tajemnicę mają to do siebie, że często prędzej czy później wychodzą na jaw. Ja bym wolała wiedzieć wcześniej. Im później bym się dowiedziała tym trudniej byłoby mi to znieść.

Dokładnie smile

D&H&K

10 Ostatnio edytowany przez kamicia00 (2013-10-14 14:40:46)

Odp: Zdradziłam

To straszne, no ale skoro już do tego doszło, bo jak wiadomo w życiu bywa różnie, chociaż ja nie wyobrażam sobie takiej sytuacji...Nie układało Ci się z mężem to mogłaś pójść na całość z jakimś kolegą ale nie z jego bratem...Pewnie byliście pijani bo na trzeźwo to raczej nie do pomyślenia. Na Twoim miejscu zerwałabym kontakt i z jednym i z drugim, to jakaś patologia. Gdy Twój były mąż się dowie pewnie się załamie, lepiej unikaj ich obu sad

11 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-10-14 15:09:41)

Odp: Zdradziłam

Na dwoje babka wróżyła. Ja też na miejscu tego faceta chciałbym wiedzieć, nie być okłamywanym ,bo wg mnie nawet najgorsza prawda jest lepsza niż okłamywanie. Na pewno by się skończyło na zerwaniu kontaktu z partnerką ( bratu pewnie bym chciał dać po twarzy, ale nic poza tym tongue) bo zdrada to dla minie zdrada, a i nie zaufałbym, czy już więcej tak się pocieszać nie będzie tym bardziej z moimi innymi bliskimi bo to podwójny cios. I sam będąc na miejscu brata bym mu to powiedział, gdybym zrobił coś takiego bo nie mógłbym mu spojrzeć w oczy. To jest moja perspektywa, czy Ty mu powiesz, czy zostawisz to dla brata, w nadziei że kiedyś w przyszłości pogadają wspólnie i on mu to wyjaśni to już Twoja rzecz, ale jedno jest pewne- Powinnaś zawinąć stamtąd i poszukać jakiegoś innego faceta bo krzywdzisz w tym momencie siebie i braci naruszywszy także ich braterską, rodzinną więź.

Niszczyć swą zdobycz ? kakij smysł?
Na czarne ? ?białe? mówić nada, bo to przemawia do Zapada; na knuty, kaźnie i tortury ?że to gumanne manikiury!
Nada ich przekonywać mudro, że wojna ? mir, że chlew to źródło, że okupacja ? wyzwolenie, a będą cieszyć się szalenie!
A kiedy z wolna, po troszeczku w tej dialektyce się wyćwiczą, to moją staną się zdobyczą.

12

Odp: Zdradziłam

W głowie mi sie nie mieści jak mozna ZDRADZIC, i to jeszcze z BRATEM... Jak mozna z bratem własnego męża?? Jak mozna z żona własnego brata?  Gorzej niz w serialu brazylijskim...
Lepiej modl sie zeby sie nie wydało, bo ten chłop takiego podwójnego ciosu moze nie znieść!

13 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-10-14 15:49:51)

Odp: Zdradziłam

Wiesz, Zuzola, to "jak można z żoną własnego brata"  nie musi brzmieć do końca tak strasznie dla wszystkich, zależy od poglądów braci i ich relacji ze sobą, więzi bo np jeżeli ten brat jest wolny i preferuje przypadkowy seks i jeszcze jest pokłócony (bądź się nienawidzą) ze swoim żonatym bratem to będzie miał gdzieś że to jest żona brata i "sobie ulży". I nawet druga sytuacja kiedy brat "singiel" preferuje bara-bara bez zobowiązań i jest w raczej dobrych relacjach z bratem to istnieje szansa że się i tak dogadają, tylko że przeciwko tej kobiecie i będzie dla nich obydwu 'spalona" jeśli wiecie o co mi chodzi wink Bo określonych poglądów dotyczących seksu nikomu nie można narzucić i tak w tym przypadku żonaty facet zobaczy że ona skacze w bok, a singiel- brat "zamoczy" i zostawi niestety kobieta pójdzie w odstawkę od ich obu bo tylko ona zostanie uznana za "winną"  relacja braterska nie ulegnie zmianie. U mnie by takie coś nie przeszło, ale mentalność facetów jest pokrętna wink

Niszczyć swą zdobycz ? kakij smysł?
Na czarne ? ?białe? mówić nada, bo to przemawia do Zapada; na knuty, kaźnie i tortury ?że to gumanne manikiury!
Nada ich przekonywać mudro, że wojna ? mir, że chlew to źródło, że okupacja ? wyzwolenie, a będą cieszyć się szalenie!
A kiedy z wolna, po troszeczku w tej dialektyce się wyćwiczą, to moją staną się zdobyczą.

14 Ostatnio edytowany przez Doom (2013-10-14 16:04:55)

Odp: Zdradziłam

Problem iście ibsenowski - powiedzieć i de facto "zabić" drugiego człowieka, czy nie powiedzieć i żyć w coraz głębszym szambie kłamstwa?

Ja wiem, taka rola tego forum, ale zastanawiam się ostatnio, dlaczego, my w ogóle próbujemy w jakiś sposób pomóc w tak ohydnych przypadkach zdradzającym? Czy nie lepiej zostawić ich na pastwę ich własnych demonów i lęków? Niech się sami z tym męczą i biczują...

Wątpię...

15

Odp: Zdradziłam

Nie no tutaj nie ma co deliberować, autorka tematu powinna odejść choćby dla dobra dwóch braci bo tkwiąc w tym zwyczajnie ich rujnuje i krzywdzi a czy sama powie czy nie powie to sprawa wg mnie drugorzędna. Jeżeli lena odejdzie a bratu który "pomógł" w zdradzie wytrzyma sumienie i nie pogada z drugim o tym co zrobił  to  może być najlepszy scenariusz.

Niszczyć swą zdobycz ? kakij smysł?
Na czarne ? ?białe? mówić nada, bo to przemawia do Zapada; na knuty, kaźnie i tortury ?że to gumanne manikiury!
Nada ich przekonywać mudro, że wojna ? mir, że chlew to źródło, że okupacja ? wyzwolenie, a będą cieszyć się szalenie!
A kiedy z wolna, po troszeczku w tej dialektyce się wyćwiczą, to moją staną się zdobyczą.

16

Odp: Zdradziłam

Zaczęło się po alkoholu, a później ciągnęliśmy to na trzeźwo...
Bracia się nie kłócą, są raczej w "pozytywnych" relacjach

Z szwagrem wcześniej już nas coś łączyło... przed zapoznaniem obecnego męża, ale nic poważnego nie wyszło. W tej chwili to co się dzieje to zupełna abstrakcja- dla mnie. W życiu nie spodziewałam się, że można poczuć coś do kogoś kogo zna się 20 lat...

Zakończyłam relację z nim, choć bardzo mi ciężko, biorąc pod uwagę uczucia...

Gdybym wyznała prawdę, męża mogłoby to bardzo skrzywdzić. I niestety myślę, że prędzej wybaczyłby mi, a od brata odwrócił się...

Ja wolałabym wiedzieć, ale chyba nie on... Na pewno nie on, bo właściwie mu to wyjawiłam a on i tak to odkręcił- wyparł....

Najgorszą perspektywą dla mnie będzie życie z nim w poczuciu winy...

17 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-10-14 18:12:44)

Odp: Zdradziłam

Czy Ty czujesz jeszcze w ogóle do męża ciągle "to coś", bo jeśli niekoniecznie to w połączeniu z Twoim poczuciem winy nawet jeśli on się będzie nie wiem jak starał jeśli nie będzie od Ciebie jakichś emocji, głębszych uczuć to bardzo szybko mogą znowu nadejść nad Wasze małżeństwo czarne, burzowe chmury, a samo tylko suche "życie" z nim jest wg mnie bez sensu bo pozbawiasz siebie w takim wypadku perspektywy szczęścia a wtedy co, znowu zdrada na boku i ile, jak długo będzie można szukać dna tego szamba?

Niszczyć swą zdobycz ? kakij smysł?
Na czarne ? ?białe? mówić nada, bo to przemawia do Zapada; na knuty, kaźnie i tortury ?że to gumanne manikiury!
Nada ich przekonywać mudro, że wojna ? mir, że chlew to źródło, że okupacja ? wyzwolenie, a będą cieszyć się szalenie!
A kiedy z wolna, po troszeczku w tej dialektyce się wyćwiczą, to moją staną się zdobyczą.

18

Odp: Zdradziłam
lena84 napisał/a:

Zaczęło się po alkoholu, a później ciągnęliśmy to na trzeźwo...
Bracia się nie kłócą, są raczej w "pozytywnych" relacjach

Z szwagrem wcześniej już nas coś łączyło... przed zapoznaniem obecnego męża, ale nic poważnego nie wyszło. W tej chwili to co się dzieje to zupełna abstrakcja- dla mnie. W życiu nie spodziewałam się, że można poczuć coś do kogoś kogo zna się 20 lat...

Zakończyłam relację z nim, choć bardzo mi ciężko, biorąc pod uwagę uczucia...

Gdybym wyznała prawdę, męża mogłoby to bardzo skrzywdzić. I niestety myślę, że prędzej wybaczyłby mi, a od brata odwrócił się...

Ja wolałabym wiedzieć, ale chyba nie on... Na pewno nie on, bo właściwie mu to wyjawiłam a on i tak to odkręcił- wyparł....

Najgorszą perspektywą dla mnie będzie życie z nim w poczuciu winy...

Męża mogłoby to bardzo skrzywdzić?? No co ty, przecież to całkowicie naturalna sprawa jest, dawać dupska szwagrowi. Tak przecież wszystkie żony robią, które mają szwagrów. Nie łam się!

Tak na poważnie, jesteś odrażającym typem człowieka. Nie kochasz nikogo, kochasz tylko siebie. Jesteś obrzydliwym przypadkiem egoisty, jaki dawno się tu nie pojawił (jeśli to oczywiście nie jest jakaś forma prowokacji) zacytuję: "Najgorszą perspektywą dla mnie będzie życie z nim w poczuciu winy..." DLA MNIE! JA!JA! I JESZCZE RAZ JA!

Niech inni cię teraz mieszają z błotem. Szkoda mojej klawiatury na ciebie.

Z wyrazami głębokiej pogardy

Wątpię...

19

Odp: Zdradziłam
Doom napisał/a:
lena84 napisał/a:

Zaczęło się po alkoholu, a później ciągnęliśmy to na trzeźwo...
Bracia się nie kłócą, są raczej w "pozytywnych" relacjach

Z szwagrem wcześniej już nas coś łączyło... przed zapoznaniem obecnego męża, ale nic poważnego nie wyszło. W tej chwili to co się dzieje to zupełna abstrakcja- dla mnie. W życiu nie spodziewałam się, że można poczuć coś do kogoś kogo zna się 20 lat...

Zakończyłam relację z nim, choć bardzo mi ciężko, biorąc pod uwagę uczucia...

Gdybym wyznała prawdę, męża mogłoby to bardzo skrzywdzić. I niestety myślę, że prędzej wybaczyłby mi, a od brata odwrócił się...

Ja wolałabym wiedzieć, ale chyba nie on... Na pewno nie on, bo właściwie mu to wyjawiłam a on i tak to odkręcił- wyparł....

Najgorszą perspektywą dla mnie będzie życie z nim w poczuciu winy...

Męża mogłoby to bardzo skrzywdzić?? No co ty, przecież to całkowicie naturalna sprawa jest, dawać dupska szwagrowi. Tak przecież wszystkie żony robią, które mają szwagrów. Nie łam się!

Tak na poważnie, jesteś odrażającym typem człowieka. Nie kochasz nikogo, kochasz tylko siebie. Jesteś obrzydliwym przypadkiem egoisty, jaki dawno się tu nie pojawił (jeśli to oczywiście nie jest jakaś forma prowokacji) zacytuję: "Najgorszą perspektywą dla mnie będzie życie z nim w poczuciu winy..." DLA MNIE! JA!JA! I JESZCZE RAZ JA!

Niech inni cię teraz mieszają z błotem. Szkoda mojej klawiatury na ciebie.

Z wyrazami głębokiej pogardy

Ulżyło ci? Dowartościowałeś się wystarczająco?
To teraz gnaj się.

20

Odp: Zdradziłam

Na razie ratuj małżeństwo. Gdybyś żyła z bratem męża tez nie byłoby kolorowo.

Zdrada to zupełnie inna bajka. Możesz zerwać ze szwagrem, albo nie zrywać, ale nie zdradzać.

Lepiej kochać i przegrać, niż nie kochać nigdy. Prawdziwa miłość daje wolność. Seks bez miłości jest łatwiejszy niż miłość  bez seksu. To dlatego że mnie kochasz tak wiele ode mnie chcesz? 

21

Odp: Zdradziłam
N4VV napisał/a:
Doom napisał/a:

... Z wyrazami głębokiej pogardy

Ulżyło ci? Dowartościowałeś się wystarczająco?
To teraz gnaj się.

Może grzeczniej trochę? Obcujemy w końcu z absolutem moralnym, kryształem święcącym blaskiem jedynego słusznego światopoglądu, ostoją cnót moralnych w morzu g*wna, którym jesteśmy my - zwykli ludzie/szmaty. Coś ten Doom się monotematyczny zrobił ostatnio w wypowiedziach.

Do tematu - odradzam informowanie męża. A zwłaszcza przy okazji kłótni.

22 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-10-15 10:40:31)

Odp: Zdradziłam

Ja myślę, że autorka powinna zrozumieć pewien ciąg: ZDRADA (tfu! tongue) jest zupełnym przeciwieństwem miłości. W tym przypadku w związku te 2 pojęcia zajmują dla siebie całą jego przestrzeń i gdy jest jedno nie ma miejca na drugie, gdy jest miłość nie ma zdrady, a gdy jest zdrada to nie ma już miłości. Te 2 pojęcia się wręcz wykluczają.  Jeśli ktoś napisze inaczej to według mnie nie wie co pisze. Owszem, może pozostać jakieś inne uczucie ale na 100% nie będzie to już MIŁOŚĆ. -> jak można "żyć" z kimś, (tylko żyć, tylko współżyć...) chcieć spędzić z nim resztę tego życia nie kochając go?-> To bez sensu.

Niszczyć swą zdobycz ? kakij smysł?
Na czarne ? ?białe? mówić nada, bo to przemawia do Zapada; na knuty, kaźnie i tortury ?że to gumanne manikiury!
Nada ich przekonywać mudro, że wojna ? mir, że chlew to źródło, że okupacja ? wyzwolenie, a będą cieszyć się szalenie!
A kiedy z wolna, po troszeczku w tej dialektyce się wyćwiczą, to moją staną się zdobyczą.

23

Odp: Zdradziłam
kamicia00 napisał/a:

To straszne, no ale skoro już do tego doszło, bo jak wiadomo w życiu bywa różnie, chociaż ja nie wyobrażam sobie takiej sytuacji...Nie układało Ci się z mężem to mogłaś pójść na całość z jakimś kolegą ale nie z jego bratem...Pewnie byliście pijani bo na trzeźwo to raczej nie do pomyślenia. Na Twoim miejscu zerwałabym kontakt i z jednym i z drugim, to jakaś patologia. Gdy Twój były mąż się dowie pewnie się załamie, lepiej unikaj ich obu sad

Gdy Twój mąż się dowie pewnie się załamie, powinnam była napisać, nie doczytałam, że to jest Twój mąż a nie eks mąż. Wybacz pomyłkę.

24

Odp: Zdradziłam
Abizer napisał/a:

Ja myślę, że autorka powinna zrozumieć pewien ciąg: ZDRADA (tfu! tongue) jest zupełnym przeciwieństwem miłości. W tym przypadku w związku te 2 pojęcia zajmują dla siebie całą jego przestrzeń i gdy jest jedno nie ma miejca na drugie, gdy jest miłość nie ma zdrady, a gdy jest zdrada to nie ma już miłości. Te 2 pojęcia się wręcz wykluczają.  Jeśli ktoś napisze inaczej to według mnie nie wie co pisze. Owszem, może pozostać jakieś inne uczucie ale na 100% nie będzie to już MIŁOŚĆ. -> jak można "żyć" z kimś, (tylko żyć, tylko współżyć...) chcieć spędzić z nim resztę tego życia nie kochając go?-> To bez sensu.

Jak wykazali naukowcy zdrada jest w genach z tego co piszesz wynika iż 50% facetów bo tyle aż zdradza najczęściej z prostytutką bądź wolną kobietą.
Kobiet jest więcej od mężczyzn a kobiet zdradza około 20-30% i liczba ta rośnie z roku na rok aż zrówna się z mężczyznami.
Wiec z tego co piszesz wynika że średnio 35-40% ludzi nie potrafi kochać śmiała ocena.

Jestem wierna tak jak ty mi.

25

Odp: Zdradziłam
Katarzynka82 napisał/a:

Jak wykazali naukowcy zdrada jest w genach z tego co piszesz wynika iż 50% facetów bo tyle aż zdradza najczęściej z prostytutką bądź wolną kobietą. Kobiet jest więcej od mężczyzn a kobiet zdradza około 20-30% i liczba ta rośnie z roku na rok aż zrówna się z mężczyznami.
Wiec z tego co piszesz wynika że średnio 35-40% ludzi nie potrafi kochać śmiała ocena.

Katarzynko82, co ty opowiadasz?

No dobra, może i zdrada może być w genach, ale u notorycznych zdrajców czy seksoholików, a nie u wszystkich zdradzających!

Nie każdy kto zdradza ma zdradę w genach, raczej chodzi tu o inne przyczyny, np. jakiś kryzys w związku, zemsta, złe wychowanie itd.

I faceci zdradzają nie tylko z prostytutką czy wolną kobietą. O mężatkach zapomniałaś?

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

26 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-10-16 20:24:42)

Odp: Zdradziłam
Katarzynka82 napisał/a:

Jak wykazali naukowcy zdrada jest w genach z tego co piszesz wynika iż 50% facetów bo tyle aż zdradza najczęściej z prostytutką bądź wolną kobietą.
Kobiet jest więcej od mężczyzn a kobiet zdradza około 20-30% i liczba ta rośnie z roku na rok aż zrówna się z mężczyznami.
Wiec z tego co piszesz wynika że średnio 35-40% ludzi nie potrafi kochać śmiała ocena.

Heh big_smile...

Niszczyć swą zdobycz ? kakij smysł?
Na czarne ? ?białe? mówić nada, bo to przemawia do Zapada; na knuty, kaźnie i tortury ?że to gumanne manikiury!
Nada ich przekonywać mudro, że wojna ? mir, że chlew to źródło, że okupacja ? wyzwolenie, a będą cieszyć się szalenie!
A kiedy z wolna, po troszeczku w tej dialektyce się wyćwiczą, to moją staną się zdobyczą.

27 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-10-16 21:00:12)

Odp: Zdradziłam
Dominisia21 napisał/a:
Katarzynka82 napisał/a:

Jak wykazali naukowcy zdrada jest w genach z tego co piszesz wynika iż 50% facetów bo tyle aż zdradza najczęściej z prostytutką bądź wolną kobietą. Kobiet jest więcej od mężczyzn a kobiet zdradza około 20-30% i liczba ta rośnie z roku na rok aż zrówna się z mężczyznami.
Wiec z tego co piszesz wynika że średnio 35-40% ludzi nie potrafi kochać śmiała ocena.

Katarzynko82, co ty opowiadasz?

No dobra, może i zdrada może być w genach, ale u notorycznych zdrajców czy seksoholików, a nie u wszystkich zdradzających!

Nie każdy kto zdradza ma zdradę w genach, raczej chodzi tu o inne przyczyny, np. jakiś kryzys w związku, zemsta, złe wychowanie itd.

I faceci zdradzają nie tylko z prostytutką czy wolną kobietą. O mężatkach zapomniałaś?

Są nie pisze że nie ma ale jest ich zdecydowanie mniej, stąd taki strach przed analną malinką big_smile

Jestem wierna tak jak ty mi.

28

Odp: Zdradziłam
Katarzynka82 napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:
Katarzynka82 napisał/a:

Jak wykazali naukowcy zdrada jest w genach z tego co piszesz wynika iż 50% facetów bo tyle aż zdradza najczęściej z prostytutką bądź wolną kobietą. Kobiet jest więcej od mężczyzn a kobiet zdradza około 20-30% i liczba ta rośnie z roku na rok aż zrówna się z mężczyznami.
Wiec z tego co piszesz wynika że średnio 35-40% ludzi nie potrafi kochać śmiała ocena.

Katarzynko82, co ty opowiadasz?

No dobra, może i zdrada może być w genach, ale u notorycznych zdrajców czy seksoholików, a nie u wszystkich zdradzających!

Nie każdy kto zdradza ma zdradę w genach, raczej chodzi tu o inne przyczyny, np. jakiś kryzys w związku, zemsta, złe wychowanie itd.

I faceci zdradzają nie tylko z prostytutką czy wolną kobietą. O mężatkach zapomniałaś?

Są nie pisze że niema ale jest ich zdecydowanie mniej, stąd taki strach przed analną malinką big_smile

O co ci chodzi z tą analną malinką?

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

29 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-10-17 22:02:47)

Odp: Zdradziłam
Dominisia21 napisał/a:
Katarzynka82 napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

Katarzynko82, co ty opowiadasz?

No dobra, może i zdrada może być w genach, ale u notorycznych zdrajców czy seksoholików, a nie u wszystkich zdradzających!

Nie każdy kto zdradza ma zdradę w genach, raczej chodzi tu o inne przyczyny, np. jakiś kryzys w związku, zemsta, złe wychowanie itd.

I faceci zdradzają nie tylko z prostytutką czy wolną kobietą. O mężatkach zapomniałaś?

Są nie pisze że niema ale jest ich zdecydowanie mniej, stąd taki strach przed analną malinką big_smile

O co ci chodzi z tą analną malinką?

Czy dominisiu urwałaś się z choinki?
Oto kim jest analna malinka to prostytutka która świadomie zarażała swoich klientów wirusem HIV.
link usunięty/
Tu coś więcej szybko przeczytaj bo linka usuną smile
A chodzi o to że setki ludzi i to w dużej większości żonatych mężczyzn panicznie bało się HIV wiem ponieważ mam znajomą w ośrodku gdzie też przeprowadza się testy HIV z resztą czytałam w internecie że było oblężenie, tak samo ludzie masowo kupowali samodzielne testy na HIV big_smile
Ciekawe dlaczego wink

Jestem wierna tak jak ty mi.

30 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2013-10-16 22:51:20)

Odp: Zdradziłam

Przeczytałam smile Nie wiedziałam, że prostytutkę określa się czasami jako analną malinkę, znam inne określenia wink

Ale nadal nie rozumiem dlaczego mówisz o analnej malince tylko w stosunku do mężatek. Przecież to dotyczy każdej kobiety utrzymującej kontakty seksualne z mężczyzną (chyba, że jest jego pierwszą, wtedy się to nie liczy). I każdego mężczyzny oczywiście też - takich korzystających z tych rozrywek (prostytutki) i takich co śpią z kobietami mającymi pierwszy raz za sobą z kimś innym.

Ja napisałam: "Faceci zdradzają nie tylko z prostytutką czy wolną kobietą. O mężatkach zapomniałaś?".
Ty odpisałaś: "Są nie pisze że niema ale jest ich zdecydowanie mniej, stąd taki strach przed analną malinką".

Z tego co mówisz wynika, że mężatki zdradzają mniej, bo dużo żonatych chodzi do prostytutek i one się mogą lub boją zarazić. Przecież i tak śpią z mężami, często może nie wiedzą co ich mężowie na boku wyrabiają, więc jakie to wielkie znaczenie, że spaliby z kimś innym? Bo znalazłby się inny potencjalnie zarażony facet? A może dlatego, że same by zaraziły?

Bez sensu jest trochę to, co piszesz. Każdy człowiek mający ten pierwszy raz za sobą jest potencjalnym zagrożeniem wink

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

31

Odp: Zdradziłam
USCSS napisał/a:
N4VV napisał/a:
Doom napisał/a:

... Z wyrazami głębokiej pogardy

Ulżyło ci? Dowartościowałeś się wystarczająco?
To teraz gnaj się.

Może grzeczniej trochę? ...i.

Wnerwił mnie kryształowy faszysta. Moralizator siedemnastu mgnień wiosny. Motyla noga.

32

Odp: Zdradziłam
Dominisia21 napisał/a:

Przeczytałam smile Nie wiedziałam, że prostytutkę określa się czasami jako analną malinkę, znam inne określenia wink

Ale nadal nie rozumiem dlaczego mówisz o analnej malince tylko w stosunku do mężatek. Przecież to dotyczy każdej kobiety utrzymującej kontakty seksualne z mężczyzną (chyba, że jest jego pierwszą, wtedy się to nie liczy). I każdego mężczyzny oczywiście też - takich korzystających z tych rozrywek (prostytutki) i takich co śpią z kobietami mającymi pierwszy raz za sobą z kimś innym.

Ja napisałam: "Faceci zdradzają nie tylko z prostytutką czy wolną kobietą. O mężatkach zapomniałaś?".
Ty odpisałaś: "Są nie pisze że niema ale jest ich zdecydowanie mniej, stąd taki strach przed analną malinką".

Z tego co mówisz wynika, że mężatki zdradzają mniej, bo dużo żonatych chodzi do prostytutek i one się mogą lub boją zarazić. Przecież i tak śpią z mężami, często może nie wiedzą co ich mężowie na boku wyrabiają, więc jakie to wielkie znaczenie, że spaliby z kimś innym? Bo znalazłby się inny potencjalnie zarażony facet? A może dlatego, że same by zaraziły?

Bez sensu jest trochę to, co piszesz. Każdy człowiek mający ten pierwszy raz za sobą jest potencjalnym zagrożeniem wink

Sednem sprawy było to że większość facetów jakich tylko spotkałam oraz oczywiście w internecie była mega-wyjątkowo wkurzona na tą prostytutkę bo nikt nie wiedział która to jest big_smile bo jej dane są tajne i znów ją wypuścili wiec znów działa big_smile
Z tego wynika że prawie każdy facet wali do prostytutki gdy żona jest zmęczona i nie chce seksu bądź po prostu robi to dla urozmaicenia smile
Jeśli chodzi mi o to że według radia TOK_FM słuchałam wywiadu z seksuolożką Marią Beisert mężatki najczęściej szukają sobie księcia z bajki człowieka wolnego takiego który ją doceni a doceni a według nich najlepiej ich doceni ten co  jest wolny.

Jestem wierna tak jak ty mi.

33

Odp: Zdradziłam
N4VV napisał/a:
USCSS napisał/a:
N4VV napisał/a:

Ulżyło ci? Dowartościowałeś się wystarczająco?
To teraz gnaj się.

Może grzeczniej trochę? ...i.

Wnerwił mnie kryształowy faszysta. Moralizator siedemnastu mgnień wiosny. Motyla noga.

Ja ciebie lubię smile kiedyś troszkę mnie irytowałeś a teraz widzę że jesteś z nich wszystkich najrozsądniejszy smile

Jestem wierna tak jak ty mi.

34

Odp: Zdradziłam

Katarzynko82, ja widzę, że ty już tak masz, że różne usłyszane gdzieś rzeczy łączysz ze swoimi doświadczeniami i wychodzi z tego istny kogel-mogel. Niech i tak będzie.

I nadal nie rozumiem, co oburzenie facetów na analną malinkę ma wspólnego z tym, że mężatki na kochanków wybierają najczęściej wolnych...

Ale nie tłumacz mi tego, bo obie zaśmiecamy już wątek Leny84.

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

35

Odp: Zdradziłam
Katarzynka82 napisał/a:

....Sednem sprawy było to że większość facetów jakich tylko spotkałam oraz oczywiście w internecie była mega-wyjątkowo wkurzona na tą prostytutkę bo nikt nie wiedział która to jest big_smile bo jej dane są tajne i znów ją wypościli wiec znów działa big_smile
Z tego wynika że prawie każdy facet wali do prostytutki gdy żona jest zmęczona i nie chce seksu bądź po prostu robi to dla urozmaicenia smile...

Według mnie, wynika z tego wyłącznie fakt, że obracasz się w szemranych środowiskach. Nic więcej.

36 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-10-17 23:42:38)

Odp: Zdradziłam
Abizer napisał/a:
Katarzynka82 napisał/a:

Jak wykazali naukowcy zdrada jest w genach z tego co piszesz wynika iż 50% facetów bo tyle aż zdradza najczęściej z prostytutką bądź wolną kobietą.
Kobiet jest więcej od mężczyzn a kobiet zdradza około 20-30% i liczba ta rośnie z roku na rok aż zrówna się z mężczyznami.
Wiec z tego co piszesz wynika że średnio 35-40% ludzi nie potrafi kochać śmiała ocena.

Heh big_smile...

Żeby nie było że śmieje się z tego jak głupi do sera powiem tylko tyle, że nie twierdzę, iż ludzie którzy zdradzają ( obojętnie jakie tam są te ich numerki, cyferki, procenty czy stosunki facetów do kobitek itd.)  nie są absolutnie ogólnie zdolni do wytworzenia miłości, do kochania i nigdzie tego nie napisałem.

Niszczyć swą zdobycz ? kakij smysł?
Na czarne ? ?białe? mówić nada, bo to przemawia do Zapada; na knuty, kaźnie i tortury ?że to gumanne manikiury!
Nada ich przekonywać mudro, że wojna ? mir, że chlew to źródło, że okupacja ? wyzwolenie, a będą cieszyć się szalenie!
A kiedy z wolna, po troszeczku w tej dialektyce się wyćwiczą, to moją staną się zdobyczą.

37

Odp: Zdradziłam
Dominisia21 napisał/a:

Katarzynko82, ja widzę, że ty już tak masz, że różne usłyszane gdzieś rzeczy łączysz ze swoimi doświadczeniami i wychodzi z tego istny kogel-mogel. Niech i tak będzie.

I nadal nie rozumiem, co oburzenie facetów na analną malinkę ma wspólnego z tym, że mężatki na kochanków wybierają najczęściej wolnych...

Ale nie tłumacz mi tego, bo obie zaśmiecamy już wątek Leny84.

Chodzi o to że ci co się boją to zdradzają z prostytutkami a nie mężatkami.

Jestem wierna tak jak ty mi.

38

Odp: Zdradziłam

To co zacytuję i napiszę nie ma nic wspólnego z tematem zdrady, ale ruszyły mnie słowa:

N4VV napisał/a:

]
Według mnie, wynika z tego wyłącznie fakt, że obracasz się w szemranych środowiskach. Nic więcej.

A co jeśli, ktoś obraca się w towarzystwie i tym szemranym i wśród ludzi wykształconych, na poziomie itd?
A co jeśli okazuje się, że to "szemrane" towarzystwo ma więcej serca i wartości niż wielu bogatych snobów?

Ja na prawdę czasem sobie myślę, że to "szemrane" towarzystwo, Ci ludzie, którzy wiedzą jak wygląda ciężkie życie, potrafią bardziej zrozumieć drugiego człowieka i mają w sobie wiele empatii...


N4VV napisał/a:
USCSS napisał/a:
N4VV napisał/a:

Ulżyło ci? Dowartościowałeś się wystarczająco?
To teraz gnaj się.

Może grzeczniej trochę? ...i.

Wnerwił mnie kryształowy faszysta. Moralizator siedemnastu mgnień wiosny. Motyla noga.

W chwilach kryzysu nie traktowałam źle słów Dooma. Dziś jednak myślę inaczej, ale jakoś darzę sympatią tego człowieka. Chyba dlatego, że domyślił się, albo wyczytał - z czasem - między wierszami jaka na prawdę jestem...

Katarzynka82 a propos "analnej malinki" to zaraz po tym jak wyszła z więzienia, były opublikowane jej zdjęcia, profil na jakiejś stronie erotycznej. Bodajże na facebooku dostałam linka do artykułu i jej wizerunku, oraz jej profilu. Potem zaraz to wszystko usunęła, bo robiło się o niej coraz głośniej...
Powiem tak. Ja rozumiem prostytutki, rozumiem nawet zdesperowanych mężów. Ale nie rozumiem tego, jak kobieta wiedząc o śmiertelnej, nieuleczalnej chorobie świadomie zaraża innych...

N4VV niech Ci woda sodowa do głowy nie uderzy, ale i ja Cię lubię za to jakie masz podejście do życia tongue

39

Odp: Zdradziłam
Katarzynka82 napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

Katarzynko82, ja widzę, że ty już tak masz, że różne usłyszane gdzieś rzeczy łączysz ze swoimi doświadczeniami i wychodzi z tego istny kogel-mogel. Niech i tak będzie.

I nadal nie rozumiem, co oburzenie facetów na analną malinkę ma wspólnego z tym, że mężatki na kochanków wybierają najczęściej wolnych...

Ale nie tłumacz mi tego, bo obie zaśmiecamy już wątek Leny84.

Chodzi o to że ci co się boją to zdradzają z prostytutkami a nie mężatkami.

Podsumowując wszystkie nasze wypowiedzi, wynika z tego wniosek, że jeśli więcej facetów zdradzałoby z mężatkami (a nie z prostytutkami czy wolnymi kobietami), to nie byłoby z ich strony takiego strachu i oburzenia na analną malinkę, bo nie chodziliby do prostytutek. Ale niestety mężatki wolą za kochanków wolnych, bo oni je bardziej doceniają, więc inni mężczyźni muszą chodzić do prostytutek i w konsekwencji liczyć się z poważnymi chorobami, m.in. AIDS.

Czy nareszcie dobrze cię zrozumiałam?

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

40 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-10-19 01:13:36)

Odp: Zdradziłam
nieznajoma85 napisał/a:

To co zacytuję i napiszę nie ma nic wspólnego z tematem zdrady, ale ruszyły mnie słowa:

N4VV napisał/a:

]
Według mnie, wynika z tego wyłącznie fakt, że obracasz się w szemranych środowiskach. Nic więcej.

A co jeśli, ktoś obraca się w towarzystwie i tym szemranym i wśród ludzi wykształconych, na poziomie itd?
A co jeśli okazuje się, że to "szemrane" towarzystwo ma więcej serca i wartości niż wielu bogatych snobów?

Ja na prawdę czasem sobie myślę, że to "szemrane" towarzystwo, Ci ludzie, którzy wiedzą jak wygląda ciężkie życie, potrafią bardziej zrozumieć drugiego człowieka i mają w sobie wiele empatii...

Nie wiem dlaczego stawiasz w kontrapunkcie wykształcenie. Niewiele ma do rzeczy. Po prostu poznałem w życiu wielu facetów, ale żaden z nich nie chodził do prostytutek. Zastanawiałem sie też nad taką opcją osobiście, ale wstępne rozpoznanie zagadnienia wykazało, że są to (przeważnie) osoby z którymi nie potrafił bym uprawiać seksu wcale. I nie chodzi o durne stwierdzenia, że samiec alfa nie płaci za swoje kobiety - w istocie samiec alfa ma gdzieś rozważania o kasie. Chodzi o to, że te panie mają prymitywne osobowości i moga byc fajne jedynie dla prymitywnych prostaków.

Natomiast mój wniosek wynika z konstrukcji logicznej komentowanej wypowiedzi, z której w istocie nic sensownego nie wynika.

nieznajoma85 napisał/a:

W chwilach kryzysu nie traktowałam źle słów Dooma. Dziś jednak myślę inaczej, ale jakoś darzę sympatią tego człowieka. Chyba dlatego, że domyślił się, albo wyczytał - z czasem - między wierszami jaka na prawdę jestem...

smile

nieznajoma85 napisał/a:

N4VV niech Ci woda sodowa do głowy nie uderzy, ale i ja Cię lubię za to jakie masz podejście do życia tongue

Musiałbym najpierw uwierzyć. big_smile

Dominisia21 napisał/a:

...Czy nareszcie dobrze cię zrozumiałam?

Wysiłek Twój daremny. smile

41

Odp: Zdradziłam
Dominisia21 napisał/a:
Katarzynka82 napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

Katarzynko82, ja widzę, że ty już tak masz, że różne usłyszane gdzieś rzeczy łączysz ze swoimi doświadczeniami i wychodzi z tego istny kogel-mogel. Niech i tak będzie.

I nadal nie rozumiem, co oburzenie facetów na analną malinkę ma wspólnego z tym, że mężatki na kochanków wybierają najczęściej wolnych...

Ale nie tłumacz mi tego, bo obie zaśmiecamy już wątek Leny84.

Chodzi o to że ci co się boją to zdradzają z prostytutkami a nie mężatkami.

Podsumowując wszystkie nasze wypowiedzi, wynika z tego wniosek, że jeśli więcej facetów zdradzałoby z mężatkami (a nie z prostytutkami czy wolnymi kobietami), to nie byłoby z ich strony takiego strachu i oburzenia na analną malinkę, bo nie chodziliby do prostytutek. Ale niestety mężatki wolą za kochanków wolnych, bo oni je bardziej doceniają, więc inni mężczyźni muszą chodzić do prostytutek i w konsekwencji liczyć się z poważnymi chorobami, m.in. AIDS.

Czy nareszcie dobrze cię zrozumiałam?

Tak smile

Jestem wierna tak jak ty mi.

42

Odp: Zdradziłam
Katarzynka82 napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:
Katarzynka82 napisał/a:

Chodzi o to że ci co się boją to zdradzają z prostytutkami a nie mężatkami.

Podsumowując wszystkie nasze wypowiedzi, wynika z tego wniosek, że jeśli więcej facetów zdradzałoby z mężatkami (a nie z prostytutkami czy wolnymi kobietami), to nie byłoby z ich strony takiego strachu i oburzenia na analną malinkę, bo nie chodziliby do prostytutek. Ale niestety mężatki wolą za kochanków wolnych, bo oni je bardziej doceniają, więc inni mężczyźni muszą chodzić do prostytutek i w konsekwencji liczyć się z poważnymi chorobami, m.in. AIDS.

Czy nareszcie dobrze cię zrozumiałam?

Tak smile

To super. smile

N4VV napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

...Czy nareszcie dobrze cię zrozumiałam?

Wysiłek Twój daremny. smile

A jednak się udało. smile

Co nie oznacza wcale, że zgadzam się z Katarzynką, ale w końcu po wielu moich próbach zrozumienia jej wypowiedzi, coś tam do mnie dotarło. Niekoniecznie podoba mi się to co zobaczyłam, no ale każdy z nas ma swoje zdanie, a ja to rozumiem i szanuję. W każdym razie tak mi się wydaje.

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

43

Odp: Zdradziłam

Nie mow, to by tylko zranilo pozatym co to za brat ktory robi cos takiego?!

44

Odp: Zdradziłam
Dominisia21 napisał/a:

..Co nie oznacza wcale, że zgadzam się z Katarzynką, ale w końcu po wielu moich próbach zrozumienia jej wypowiedzi, coś tam do mnie dotarło. Niekoniecznie podoba mi się to co zobaczyłam, no ale każdy z nas ma swoje zdanie, a ja to rozumiem i szanuję. W każdym razie tak mi się wydaje.

Jesteś wytrwała - to dobrze. smile

45

Odp: Zdradziłam
nieznajoma85 napisał/a:

Dziewczyno w mediach tego nie nagłaśniano w Onet.pl WP.pl sitd..
W chwilach kryzysu nie traktowałam źle słów Dooma. Dziś jednak myślę inaczej, ale jakoś darzę sympatią tego człowieka. Chyba dlatego, że domyślił się, albo wyczytał - z czasem - między wierszami jaka na prawdę jestem...
Powiem tak. Ja rozumiem prostytutki, rozumiem nawet zdesperowanych mężów. Ale nie rozumiem tego, jak kobieta wiedząc o śmiertelnej, nieuleczalnej chorobie świadomie zaraża innych...

N4VV niech Ci woda sodowa do głowy nie uderzy, ale i ja Cię lubię za to jakie masz podejście do życia tongue

Nie oceniaj surowo N4VV i siebie też aż tak nie oceniaj bo po twoim zachowaniu widać ze jesteś dobrą dziewczyną porozmawiajmy na email dobra smile

Jestem wierna tak jak ty mi.

46

Odp: Zdradziłam
N4VV napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

..Co nie oznacza wcale, że zgadzam się z Katarzynką, ale w końcu po wielu moich próbach zrozumienia jej wypowiedzi, coś tam do mnie dotarło. Niekoniecznie podoba mi się to co zobaczyłam, no ale każdy z nas ma swoje zdanie, a ja to rozumiem i szanuję. W każdym razie tak mi się wydaje.

Jesteś wytrwała - to dobrze. smile

Chyba taki mam charakter. wink

Z jednej strony jestem humanistką i przez to moje wypowiedzi nie należą najczęściej do krótkich, z drugiej strony różne rzeczy, opinie i fakty muszę sobie logicznie w głowie ułożyć oraz rozłożyć na czynniki pierwsze - czyli matematyczne podejście tutaj się kłania. Takie rozdwojenie jaźni mnie dopadło i nie chce odejść. big_smile

A widzę, że ty się raczej nie rozpisujesz, też bym tak chciała czasami: trafić w sedno wypowiedzi. smile Ale za bardzo jakoś nie mogę. wink

"Jeżeli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga zaprowadzi cię donikąd."

"Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać."

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018