netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

O zachowaniach kobiecych i męskich

2 odpowiedzi1 973 wyświetleniazałożony przez martin1000, 05.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » O zachowaniach kobiecych i męskich

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1

Temat: O zachowaniach kobiecych i męskich

O zachowaniach ?męskich? i ?kobiecych?     2013-10-03 10:03
> nagle z roli łowcy przechodzi się na stronę ofiary - wyobrażam sobie, jakie to muszą być emocje.

Tak, wiem. Nie wszyscy mają taką motywację. Ale ja się chyba uprę, że większość jednak trochę ma Tylko się nie przyznaje. <

Ja się mogę przyznać, proszę bardzo.
Tyle, że z pewną modyfikacją. Bo dla mnie ?po drugiej stronie? najważniejsze nie jest doświadczenie odmiennej roli seksualnej (?bycie uległą i zdobywaną?), lecz przede wszystkim - odmiennej roli społecznej (nic to, że mocno stereotypowej, bo akurat wtedy mi to nie przeszkadza).
To działa mniej-więcej następująco.
Im bardziej jako facet muszę być twardy, brutalny, zdecydowany, zorganizowany i przebiegły, nastawiać się na rywalizację i troszczyć się o sprawy Ludzkości - tym bardziej jako ona mogę sobie pozwolić na luz i kontemplację piękna, a także na zajęcie się miłymi, niegroźnymi, przyziemnymi sprawami które generalnie czynią świat milszym i ładniejszym, od doboru koloru rajstop do kiecki, po umycie naczyń i ułożenie kwiatów w wazonie oraz lekturę książki zupełnie nieprzydatnej zawodowo.
Tej pierwszej osobowości nauczyłem się pod wpływem świata zewnętrznego i okoliczności, skądinąd nawet nieźle, acz na siłę. Drugi zestaw jest bardziej naturalny... ale, no właśnie, raczej dla dziewczyny, niż chłopaka, nieprawdaż?   
Ciuchy, a raczej ich damskie elementy, są ważne symbolicznie w tej przemianie, acz z czasem przestały być niezbędne - nauczyłem się umykać do tej ?kobiecej? osobowości także bez przebieranki i bez używania żeńskich końcówek.
?Crossdressing odpoczynkiem wojownika? kiedyś powiedziałem, i podtrzymuję.
Oczywiście, element maso w tym jest - zachowania ?twarde i dominujące? oraz zajmowanie się rzeczami ?ważnymi? mam tak mocno wgrane i wyćwiczone, że nie ma mowy by przeskok do ?spraw nieważnych? i zachowań ?miękkich i uległych? nie wiązał się z pewnym poczuciem upokorzenia, a przy okazji z łamaniem tabu (to drugie jest chyba istotniejsze i przyjemniejsze). A jeśli jeszcze ta ?miękkość? jest podkreślona odpowiednim strojem...
Jeszcze raz odsyłam do filmu, bo on jest w jakimś stopniu o mnie   
Nawet nie dlatego, że ta ?Dorotka? fizycznie przypomina mi młodziutką Alkę (nawet ta stylizacja troszkę ?z epoki?  ).
Ale popatrzcie, jaka ona jest skromna, grzeczna i pokorna. I jaka biedna i śliczna.
To, co byłoby naturalne w przypadku prawdziwego dziewczęcia, staje się gigantyczną perwersją gdy w tej roli występuje młody chłopak. Dyć, w obecności trzech lasek, on powinien grać rolę dokładnie przeciwną. Powinien być maczo i zdobywcą, prężyć muskuły, a one powinny się wdzięczyć i mu nadskakiwać.
A tu: to on jest ?ta śliczna i milutka?, na ich łasce i niełasce, on ma różowawe ciuszki, on daje się poklepywać i przestawiać bez oporu, on dba o ich wygodę i im usługuje, daje z siebie pokpiwać...
Trochę mi to przypomina, nie da się ukryć, moje własne dawne relacje, w których ?odpoczywałAm? przy dominującej dziewczynie.
Role czysto seksualne są tu gdzieś w tle, ale na dalekim planie.

2

Odp: O zachowaniach kobiecych i męskich

Jak dla mnie stereotyp goni stereotyp. Bo my przecież o niczym innym nie myślimy, tylko o kolorze rajstop i kiecki. Jak ktoś nigdy nie był kobietą, tylko się za nią co najwyżej przebiera to nigdy nie zrozumie, że my wcale nie mamy łatwiejszego życia od "biednych mężczyzn". Jak ktoś nie chce być samcem alfa to nikt przecież nie zmusza - wystarczy nie przejmować się resztą otoczenia i robić to, co się lubi zamiast narzekać, że jest presja społeczna i nikt biedaczka nie rozumie. Ja też nie czuję się stworzona do roli uległej, głupiutkiej żony i matki usługującej mężowi, mimo, że poprzez ogólny stereotyp na temat kobiet taką chcą mnie niektórzy widzieć. Co z tego? Nie przebiorę się w bokserki i bojówki mojego faceta żeby się poczuć silna. Szczerze mówiąc cieszę się, że mój facet się męski czuje sam z siebie i nie podbiera mi spódniczek żeby psychicznie odpocząć.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » O zachowaniach kobiecych i męskich

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026