Hej dziewczyny. Mam problem i czuję się z nim sama. Z nim jestem od ponad roku, ale dopiero niedawno zaczęło się psuć. Widzimy się tylko w weekendy ze względu na jego pracę. Ma kolegów którzy mają na niego zły wpływ. Ostatnio wypił kilka piw i chciał jechać z nimi do sąsiedniej miejscowości (35 km od mojego domu ) i tak się stało ze mało w drzewo nie wjechalismy. Przestraszylam się bardzo, płakałam i chciałam wysiąść . On trzymal mnie w tym samochodzie na siłę aż do miejsca docelowego. Zdenerwowałam się i chciałam wracać na piechotę ( zerwalam z nim )jestemi tak też zrobiłam, on jechał za mną z 5 km nakłaniał do powrotu i mówił ze kocha. Nie poddałam się wsiadlamm w stopa i pojechałam 5 km dalej, szlak wzdłuż drogi i kolejne 5 km tak jak ostatnio, zjeżdżał w każdy zjazd, był z kolegą i to niby kolegą namówił go zeby walczył o mnie, tak samo owy kolega omotal i mnie. Ustapilam . Było dobrze, do dzisiaj. I w tym momencie muszę wspomnieć ze jeszcze wcześniej namawiał mnie do sexu analnego , ją tego nie chciałam ale robiłam to dla niego, przeciw sobie. Wyrzuciłam mu , ze czuję się jak dziwka i ze tylko dlatego ze mną jest, on zaprzeczał. Dzisiaj przeczytałam jego wiadomości na facebooku i jak miał przyjechać do mnie wieczorem po pracy (bo się niby stesknil ) to pisząc z kolegą napisał mu ze jedzie tak wcześniej' bo co poradzić jak ruchac się chcę' kocham go, zaczynam czuć się winna kłótni z przed chwili, nie kazałam mu ani dzwonić ani pisać, nie wiem co robić. POMOCY ! ![]()
Podobne tematy
netka13 cóż, po tym co piszesz uważam, że ten chłopak nie jest wiele wart szczególnie po tekstach pisanych do kolegów.
Nie pozwoliłabym sobie na coś takiego ani nie dałabym się zmusić do czegoś czego nie chcę robić.
Powinien liczyć się z Twoimi uczuciami a EWIDENTNIE tego nie robi. On chce ty masz robić. To nie miłość z jego strony.
Takie jest moje zdanie, a ty zrób z tym co chcesz. Ale pomyśl co chcesz od życia i czy to faktycznie jest ON. Facet który ma gdzieś to co czujesz.
Facet się zachowuje jak rozwydrzony, nieodpowiedzialny gówniarz, który potrzebuje mamusi, która mu d*ę złoi a nie kobiety. Ile to on ma lat, żeby nie wiedzieć, że się po pijaku nie jeździ? A już narażanie innej osoby na wypadek to jest karygodne. Dosłownie, bo za takie zachowanie to grozi kryminał, jesli po pijaku komus krzywdę zrobi. Te teksty do kumpli też są poniżej krytyki, ja za takie coś bym faceta w odstawkę dala natychmiast. A już nie pewno nie zmuszała się do czegoś w łózku co mi nie odpowiada - czasem można, ale nie jak facet Cię tak traktuje. Moim zdaniem na kłótnie to on sobie zasłużył, a tak w zasadzie to na kopa w rzyć.
Ile ten szczeniak ma lat? Bo jak poniżej 20tki to jeszcze da się z trudem zrozumieć, ale jak starszy to już chyba beznadziejne...
Oj, ponad 25, już od wczoraj się do mnie nie odzywa, mimo wszystko chyba go kocham, czekam na jakiś sygnał, 4rozmowę, jestem gotowa to zakończyć.
To nie czekaj na niego tylko to zakończ.