Zakazana miłość po rozstaniu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zakazana miłość po rozstaniu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Zakazana miłość po rozstaniu

Witam, mam problem i już sama nie wiem jak się z tym wszystkim uporać.

Otóż to wszystko jest tak zagmatwane, ale postaram się to jakoś opisać.

Byłam z facetem przez rok i rok temu rozstaliśmy się. On obecnie jest związany z inna.
Mamy ze sobą kontakt, czasem się widujemy lecz nie za często. Czasami on mówi jak jej zależy na innej ale ja nie chcę tego sluchać, bo po prostu jest dla mnie to o wiele za trudne. Przez jakiś czas pomagałam mu finansowo (choć czasem miałam wrażenie że tylko pieniądze sprawiają że mamy kontakt ze sobą). Wiem, że to był ogromny BŁĄD, ale nie potrafiłam odejść całkowicie znając jego problemy (nie hazardowe itd.).
Wszystko pokomplikowało się po ostatnim naszym spotkaniu.
Byłam u niego w odwiedzinach przez około tydzień, jego dziewczyna oczywiście nic nie wiedziała, nie wie nawet że ma ze mną kontakt ( jest to ich tak zwany związek na odległość).
Po moim przyjeździe, poszliśmy na imprezie, wraz ze wspólnymi znajomymi, jednak dla nas obojga ilość alkoholu przeważyła miare i skończyliśmy w łóżku ( 2 raz od czasu naszego roztania i obecności innej).
Na następny dzień znowu oboje uznaliśmy że to nie było w porządku ani nie jest to fajne co się poprzedniego dnia wydarzyło, oboje żałowaliśmy.
Ja uznałam że odejdę, że zakończymy całkowicie to wszystko, że zniknę, że mnie nigdy więcej nie zobaczy. Powiedziałam mu o tym w dzień mojego wyjazdu. Widziałam jak było mu przykro, jak się z tym męczy, powiedział że nie chce tego, ale że kiedyś pewnie się znowu znajdziemy.  Ja zamilkłam na tydzień, po czym odezwaliśmy sie do siebie.On zrobił to pierwszy. Poprosił żebym to wszystko przemyślała. Zgodziłam sie. Dziś znów rozmawialiśmy, powiedział że nie chce żebym odchodziła, że nie jestem mu obojętna, że to nie była przyjaźń za pieniądze, że chce mieć ze mną nadal kontakt bo mu na tym zależy, nie poprosi mnie juz ani o grosz, chce wiedzieć czy wszystko ze mną w porządku, czy jestem szczęśliwa itd.

Ja już nie wiem co o tym sądzić.
Zdradził tą którą tak bardzo "kocha" choć uważam że powinny u niego pojawić się choć małe wyrzuty sumienia i powinien mi dać odejść, ukrywa mnie przed nią, nie daje mi odejść, mówi że mu zależy, nie jestem obojętna.
Nie umiem go rozszyfrować, nie wiem o co mu chodzi, czy to tylko przyjaźń ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zakazana miłość po rozstaniu

o sex i pieniądze.. tak mu wygodnie.
Kocha Was używać.
Z samym uczuciem ma to niewiele wspólnego.

bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

3 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-09-29 18:57:31)

Odp: Zakazana miłość po rozstaniu

Jeśli Cię kocha, to niech zerwie z tamtą. W sumie to jest bardzo proste.
"Nie rób drugiemu, co Tobie nie miłe."
Czyli, nie spotykaj się z nim, za plecami jego dziewczyny...
Albo kocha ją, albo Ciebie...
Porozmawiaj z nim.

Jeśli będzie kręcił i nie będzie chciał wybrać, to znaczy... (czytaj post wyżej)

"Mądrego widać, głupiego słychać."

4

Odp: Zakazana miłość po rozstaniu

rozmawiałam już kilka razy.
Ja wiem że nadal go kocham i z tym się dusze, bo ta sytuacja nigdy nie była do końca jasna. Ciagnie nas do siebie, inni nie rozumieją tego dlaczego jesteśmy oddzielnie i na jakich zasadach funkcjonuje jego teraźniejszy związek.

Nie rozumiem czemu próbuje mnie zatrzymywać skoro wie że juz nie dostanie pieniędzy. Dlaczego nie pozwala odejść.

5 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-09-29 19:20:39)

Odp: Zakazana miłość po rozstaniu

Dla mnie sytuacja jest bardzo prosta.
Jest z tamtą, jest z Tobą... Tamta nie wie, Tobie nie przeszkadza... żyć nie umierać...
Z tamtą w dni parzyste, z Tobą w nieparzyste... w dodatku wie że on ciebie nadal "kręci" i jak ładnie poprosi, to i tak mu pomożesz...

Postaw sprawę jasno... "albo ja, albo ona...innej opcji nie ma".
Inaczej on nic nie zmieni, bo mu tak po prostu wygodnie.
Ty z czasem coraz bardziej będziesz się angażować w ten układ, a przy tym coraz bardziej cierpieć.
Nie wspomnę już o tym, co przeżyje jego obecna dziewczyna, gdy się dowie.
Chciałabyś być na jej miejscu? Jak myślisz, co o Tobie pomyśli?

"Mądrego widać, głupiego słychać."

6 Ostatnio edytowany przez Fevers (2013-09-29 20:06:51)

Odp: Zakazana miłość po rozstaniu

Autorko wątku, moim zdaniem i tylko moim - trwanie w takim patologicznym układzie jest bezcelowe, jest stratą czasu i przyzwoleniem, by rozwijała się w Tobie patologia. Dziwi mnie, że w ogóle nie ewakuowałaś się z tej "znajomości". To primo.
Secundo - każda osoba przyprawiająca rogów w taki czy inny sposób chciałaby mieć przygotowanych jak najwięcej wyjść awaryjnych, stąd te deklaracje o przyjaźni, o tym, że Twój los nie jest obojętny. Powiem Ci bezpośrednio i brutalnie, bo tak zrozumiesz najdosadniej i moim zdaniem jest to zgodne w dużym stopniu ze stanem faktycznym - jesteś dla niego obiektem który sobie bzyka. Nie ma w tym żadnej więzi i nie będzie. Potwierdza to brak zdecydowania z jego strony, bo chce sobie pukać panienki, ale nie chce, by były z nim na okrągło, bo nie chce ograniczać sobie swobody. To tyle z moich przemyśleń. Trudno dawać komuś rady, jeśli samemu nie będzie się ponosiło konsekwencji z nich wypływających, ale spójrz na to trzeźwo. A przede wszystkim - nie wyzbywaj się swojej godności. On już to zrobił. I Ty pędzisz w tym samym kierunku.

Moim zdaniem wymuszając na nim deklarację czy będzie z tamtą czy z Tobą niczego nie zmieni. Albo ujmę to inaczej - zmieni, ale tylko krótkoterminowo. W dogodnym dla niego momencie przeskoczy na inną. To dla mnie niemal pewne.

7

Odp: Zakazana miłość po rozstaniu

Jemu zależy na innej, ma z jakąś panną x związek na odległość, ale nie chce zarazem byś Ty odchodziła... yikes
Przecież to się ładu i składu nie trzyma. Zdradza Was obie i w tygodniu i od święta, a Ty w to lecisz jak na złamanie karku.
Dziweczyno!
Szanuj się, bo On tego ani za Ciebie ani za Was nie zrobi. W tym związku jesteś kołdrą, dla której się tylko łóżko zmienia w jego układance słownej. Facet nie ma nawet kręgosłupa moralnego, a co dopiero mówić o jego szacunku do samego siebie czy Was.

Siądź, weź głęboki oddech i przeczytaj to z Naszej pozycji, co w tym wypadku doradziłabyś Ty sama autorce tego postu?
Jak wyobrażasz siebie w takim związku z dzieckiem i etc. za 5, 10 15 lat, gdzie on lata w myślach za innymi laskami?

Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem.

8

Odp: Zakazana miłość po rozstaniu
xoxo93 napisał/a:

Witam, mam problem i już sama nie wiem jak się z tym wszystkim uporać.

Otóż to wszystko jest tak zagmatwane, ale postaram się to jakoś opisać.

Byłam z facetem przez rok i rok temu rozstaliśmy się. On obecnie jest związany z inna.
Mamy ze sobą kontakt, czasem się widujemy lecz nie za często. Czasami on mówi jak jej zależy na innej ale ja nie chcę tego sluchać, bo po prostu jest dla mnie to o wiele za trudne. Przez jakiś czas pomagałam mu finansowo (choć czasem miałam wrażenie że tylko pieniądze sprawiają że mamy kontakt ze sobą). Wiem, że to był ogromny BŁĄD, ale nie potrafiłam odejść całkowicie znając jego problemy (nie hazardowe itd.).
Wszystko pokomplikowało się po ostatnim naszym spotkaniu.
Byłam u niego w odwiedzinach przez około tydzień, jego dziewczyna oczywiście nic nie wiedziała, nie wie nawet że ma ze mną kontakt ( jest to ich tak zwany związek na odległość).
Po moim przyjeździe, poszliśmy na imprezie, wraz ze wspólnymi znajomymi, jednak dla nas obojga ilość alkoholu przeważyła miare i skończyliśmy w łóżku ( 2 raz od czasu naszego roztania i obecności innej).
Na następny dzień znowu oboje uznaliśmy że to nie było w porządku ani nie jest to fajne co się poprzedniego dnia wydarzyło, oboje żałowaliśmy.
Ja uznałam że odejdę, że zakończymy całkowicie to wszystko, że zniknę, że mnie nigdy więcej nie zobaczy. Powiedziałam mu o tym w dzień mojego wyjazdu. Widziałam jak było mu przykro, jak się z tym męczy, powiedział że nie chce tego, ale że kiedyś pewnie się znowu znajdziemy.  Ja zamilkłam na tydzień, po czym odezwaliśmy sie do siebie.On zrobił to pierwszy. Poprosił żebym to wszystko przemyślała. Zgodziłam sie. Dziś znów rozmawialiśmy, powiedział że nie chce żebym odchodziła, że nie jestem mu obojętna, że to nie była przyjaźń za pieniądze, że chce mieć ze mną nadal kontakt bo mu na tym zależy, nie poprosi mnie juz ani o grosz, chce wiedzieć czy wszystko ze mną w porządku, czy jestem szczęśliwa itd.

Ja już nie wiem co o tym sądzić.
Zdradził tą którą tak bardzo "kocha" choć uważam że powinny u niego pojawić się choć małe wyrzuty sumienia i powinien mi dać odejść, ukrywa mnie przed nią, nie daje mi odejść, mówi że mu zależy, nie jestem obojętna.
Nie umiem go rozszyfrować, nie wiem o co mu chodzi, czy to tylko przyjaźń ?

Ja nigdy nie zrozumiem dlaczego kobiety same sobie robią taką krzywdę i pakują się w takie popaprane związki hmm
Dziewczyno uciekaj od niego jak najdalej!! Jemu nie zależy ani na Tobie ani na tej drugiej dziewczynie, z którą się spotyka. Mówi Ci to co chcesz usłyszeć, a Ty się łapiesz na jego słodkie słówka. A przecież on swoim zachowaniem wysyła Ci jasne sygnały, że ma Cię gdzieś! Przejrzyj na oczy i zakończ ten związek jak najszybciej!

Ehhh... przykre to sad

9

Odp: Zakazana miłość po rozstaniu

porzucona...
pewnie na starcie nie wiedzą, że to będzie popaprany związek no i tak wychodzi...

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zakazana miłość po rozstaniu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018