Od pół roku mam problem z wrastającym paznokciem w dużym palcu u nogi. Póki co staram się jakimiś domowymi metodami go wyprowadzić, ale to się nie udało w ogóle i w zasadzie moja stopa wygląda jak po wielkiej bitwie. Macie jakieś sprawdzone zabiegi na taki problem? Dodam, że usuwanie paznokcia to dla mnie ostateczność.
Podobne tematy
Od pół roku mam problem z wrastającym paznokciem w dużym palcu u nogi. Póki co staram się jakimiś domowymi metodami go wyprowadzić, ale to się nie udało w ogóle i w zasadzie moja stopa wygląda jak po wielkiej bitwie. Macie jakieś sprawdzone zabiegi na taki problem? Dodam, że usuwanie paznokcia to dla mnie ostateczność.
Jakie tam usuwanie... Wystarczy założyć klamrę, aby paznokieć przestał się wrastać i zaczął prosto rosnąć.
Dokładnie! Idź do podologa, a jak nie ma w okolicy, to podzwoń po salonach kosmetycznych, ew. gabinetach lekarskich, gdzie jest dermatolog - czy zakładają klamry na wrastające paznokcie. Nie ma innego sposobu tak naprawdę.
Od pół roku mam problem z wrastającym paznokciem w dużym palcu u nogi. Póki co staram się jakimiś domowymi metodami go wyprowadzić, ale to się nie udało w ogóle i w zasadzie moja stopa wygląda jak po wielkiej bitwie. Macie jakieś sprawdzone zabiegi na taki problem? Dodam, że usuwanie paznokcia to dla mnie ostateczność.
ja miałam podobny problem z wrastającym paznokciem. Poszłam do chirurga, który wyciął mi połowę paznokcia
bolało strasznie, goiło dość długo, a paznokieć i tak wrósł znowu... wcześniej stosowałam klamry, ale skutek był również marny. Dopiero pomógł mi zabieg metodą arkady, 40 minut i po problemie. Szczerze mówiąc to do teraz jestem w ciężkim szoku, że tak wszystko łatwo i szybko poszło, a ja się męczyłam praktycznie rok z tym paznokciem...
bifka napisał/a:Od pół roku mam problem z wrastającym paznokciem w dużym palcu u nogi. Póki co staram się jakimiś domowymi metodami go wyprowadzić, ale to się nie udało w ogóle i w zasadzie moja stopa wygląda jak po wielkiej bitwie. Macie jakieś sprawdzone zabiegi na taki problem? Dodam, że usuwanie paznokcia to dla mnie ostateczność.
ja miałam podobny problem z wrastającym paznokciem. Poszłam do chirurga, który wyciął mi połowę paznokcia
bolało strasznie, goiło dość długo, a paznokieć i tak wrósł znowu... wcześniej stosowałam klamry, ale skutek był również marny. Dopiero pomógł mi zabieg metodą arkady, 40 minut i po problemie. Szczerze mówiąc to do teraz jestem w ciężkim szoku, że tak wszystko łatwo i szybko poszło, a ja się męczyłam praktycznie rok z tym paznokciem...
ja jestem właśnie na etapie klamer, ale średnio widzę jakiekolwiek rezultaty
a gdzie można taki zabieg metodą arkady zrobić?
Kiedyś na ten problem w aptece polecono mi taki środek w płynie z pędzelkiem jak lakier. Mała buteleczka, niestety nie pamiętam nazwy. Kiedyś też w necie czytałam aby wyciąć kawałek paznokcia albo włożyć delikatnie końcówkę wykałaczki....
borykałam sie z tym b. długo... słuchaj przyłóź ichtiol, zrób opatrunek na całą noc... jeśli nie pomoże to idź do dermatologa! mi przepisał taką maść dermazin
Witam, miałam taki sam problem:( ból który nie dawał mi spokoju szczególnie w nocy.
Szukałam wszędzie pomocy bolało jak diabli
pewnego dnia zaczełam wycinać paznokieć sama tzn.pomoczyłam stopę w gorącej wodzie
z dodatkiem soli a pózniej sama się zabrałam do roboty bolało jak diabli ale się nie poddałam:)
wyciełam kawałek wrastającego paznokcia i do dnia dzisiejszego spokój.
Oczywiście wycinam regularnie żeby mi ponownie nie wrastał i mam ten ból za sobą.
sonik222 napisał/a:bifka napisał/a:Od pół roku mam problem z wrastającym paznokciem w dużym palcu u nogi. Póki co staram się jakimiś domowymi metodami go wyprowadzić, ale to się nie udało w ogóle i w zasadzie moja stopa wygląda jak po wielkiej bitwie. Macie jakieś sprawdzone zabiegi na taki problem? Dodam, że usuwanie paznokcia to dla mnie ostateczność.
ja miałam podobny problem z wrastającym paznokciem. Poszłam do chirurga, który wyciął mi połowę paznokcia
bolało strasznie, goiło dość długo, a paznokieć i tak wrósł znowu... wcześniej stosowałam klamry, ale skutek był również marny. Dopiero pomógł mi zabieg metodą arkady, 40 minut i po problemie. Szczerze mówiąc to do teraz jestem w ciężkim szoku, że tak wszystko łatwo i szybko poszło, a ja się męczyłam praktycznie rok z tym paznokciem...
ja jestem właśnie na etapie klamer, ale średnio widzę jakiekolwiek rezultaty
a gdzie można taki zabieg metodą arkady zrobić?
Ja go robiłam w libramaxie. Szczerze mówiąc to cieszę się, że już mam to za sobą, bo jak czytam tutaj przez co dziewczyny przechodzicie to aż się serce kraja. Ja bym chyba sama nie dała rady obciąć paznokcia. Wycinał mi już chirurg, czyli profesjonalista a i tak ledwo co zniosłam ten ból. Zresztą nic mi to nie dało, bo paznokieć wrósł mi na nowo. Po zabiegu zaś metodą arkady paznokieć wygląda jak nowy, rośnie prawidłowo, a o bólu nie ma już mowy.