Cześć. Mam taką sprawę. Na całych łydkach mam takie malutkie czarne kropeczki. Na co dzień korzystam z maszynki, ale one są tak czy inaczej, bez względu na to czy korzystam z niej czy z depilatora. Jak już włoski odrosną to nadal jest ich mnóstwo, tzn mi się wydaje, że w tych miejscach włoski nie rosną. Jestem pewna że nie są to cebulki włosów czy ich resztki pozostawione przez maszynkę, a to dlatego, że raz, kropki nadal są kiedy włoski odrosną, dwa, uda również golę i na udach nie mam tego problemu, a trzy, z ciekawości wyrwałam kilka włosków pęsetą i przyjrzałam się im - włosek, który wystawał np niecały milimetr ponad powierzchnię skóry, w rzeczywistości miał np 5 milimetrów. A to znaczy, że cebulki mam głęboko i te kropeczki na pewno nimi nie są. Te kropeczki można wyciskać. Zostaje mi wtedy zaczerwienienie, ale szybko znika. Gdyby wyciśnięcie gwarantowało, że w tym miejscu kropka się więcej nie pojawi, poświęciłabym się i po troszku się z nimi rozprawiała. Ale niestety pojawiają się z powrotem. Poza tym pojawiło się to dopiero w tym roku, wcześniej tego nie miałam (również w tym roku zaczęłam się golić maszynką, nie depilatorem, bo po prostu szybciej i brak czerwonych kropek, które trzymały się u mnie cały dzień - więc może jednak ma to jakiś związek z maszynką? Z drugiej strony znam mnóstwo dziewczyn golących nogi maszynką i tego nie mają). Można coś z tym zrobić? Może to głupie skojarzenie, ale może egzamin zdałby jakiś środek do usuwania wągrów na twarzy, może to to samo?
Podobne tematy
Jak często peelingujesz łydki?
Nie powiem, żebym robiła to jakoś szczególnie często. Nie pomyślałam o tym, a może być to jakieś rozwiązanie. Dzięki za pomysł ![]()
Nie powiem, żebym robiła to jakoś szczególnie często. Nie pomyślałam o tym, a może być to jakieś rozwiązanie. Dzięki za pomysł
Ależ proszę
Podpowiem jeszcze, że peeling ciała wykonuję minimum raz w tygodniu i nie mam problemu z zapchanymi porami w skórze, czy z wrastającymi włoskami. Do peelingu używam specjalnej szczotki - zakup raz na "prawie" zawsze.