Witam! Jakieś dwa dni temu rozstalam się z chłopakiem z którym byłam nie całe 3 miesiące.Mój problem polega na tym czy jest jeszcze sens o to walczyć? Zanim ze mną zerwał powiedział że potrzebuje czasu żeby przemyśleć to wszystko że nie jest pewny swoich uczuć ale że nie przekreśla tego wszystkiego i że bardzo mu zależy,później było już widać że to koniec po paru dniach powiedział że możemy sprobowac a teraz że to koniec że nie czuje do mnie tego co czuł na początku:( przecież nie da się przestać kogoś kochać z dnia na dzień .Mimo że może i krótko ze sobą byliśmy strasznie się przyzwyczaiłam do niego i bardzo mi zależy o tym że bardzo go kocham już nie wspomnę,może wszystko przez to że codziennie się widywalismy.Sama nie wiem co o tym myśleć jak wy myślicie co z tym zrobić olac to czy walczyć dalej?może błędem też jest to że za bardzo okazywałam uczucia i to jak mi zależy,że cały czas pisałam dzwoniłam?
1 2013-08-03 16:40:14 Ostatnio edytowany przez BezsilnaOna (2013-08-03 16:41:48)
Podobne tematy
Jeśli jemu nie zależy nic nie poradzisz.
podobno zauroczenie trwa 3 miesiace. Jesli cos trwa dluzej to mozna juz mowic o milosci... on byl tylko chwilowo zauroczona. przykro mi ale walka tu nic nie da do nie można nikogo zmusić do miłości
Moje osobiste doświadczenie z 2 tygodni- O MIŁOŚĆ SIĘ NIE PROSI ! koniec kropka. Jeśli jest miłość, ale ludzie się rozstaja, to można walczyć, bo warto. Ale jeśli uczucia nie ma, to z czym chcesz walczyć? z wiatrakami...?
Tylko że on twierdzi że mu zależy bo dalej się chce spotykać i jeździ..że ostatnio ma nerwowy tryb życia i że to między innymi też przez to ![]()
To spytaj co czuję.. Jeśli "coś", to walcz, no niestety jestem kobietą i takie mam zdanie, choć pewnie zaraz dostanę lincz od innych użytkowników..
A jeśli powie, że NIE KOCHA, NIE CZUJE NIC. to odpuść. Bo walcząc upokorzysz się.. Ja walczyłam.. do momentu, aż usłyszałam "nie czuję nic, po prostu".. tak to we mnie strzeliło, że wybiegłam z samochodu i nie pamiętam jak dotarłam do domu. Wiem, że gdybym teraz pokazała mu, że czekam i walczę, to z tego miejsca do stracenia siebie i upokorzenia blisko baardzo.\
Więc zanim zaczniesz walczyć, sprawdź, czy to nie będzie kosztowała Cię zbyt dużo...
Dużo siły życzę ![]()
kochana to już jest koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy iść...
zapomnij o nim, skoro tak ci powiedział to nie ma o co walczyć, pomylił się i deliktanie che dać ci to do zrozumienia mówiąc o czasie...
Może przestanę pokazywać że mi zależy,zacznę się normalnie przy nim zachowywać jak gdyby nigdy nic może go to ruszy?
9 2013-08-04 10:28:04 Ostatnio edytowany przez lovemurder (2013-08-04 10:29:06)
podobno zauroczenie trwa 3 miesiace. Jesli cos trwa dluzej to mozna juz mowic o milosci... on byl tylko chwilowo zauroczona. przykro mi ale walka tu nic nie da do nie można nikogo zmusić do miłości
Na serio? Tylko 3 miesiące? O kurde... hyh
A co do pytania autorki... Ktoś komu zależy, nie powie, że to koniec, bo nic już nie czuje. Za bardzo by się bał, że się z tym pogodzisz i prędzej czy później zapomnisz. Nie walcz, nie ma sensu.
lovemurder, twoje posty są w zgodzie z Twoim nickiem.
Nawet nie musisz pisać, i tak wiadomo co napiszesz ![]()
lovemurder, twoje posty są w zgodzie z Twoim nickiem.
Nawet nie musisz pisać, i tak wiadomo co napiszesz
Dlaczego? ![]()