netkobietyWszystkie działy
Antykoncepcja hormonalna oraz naturalna

Tabletki i ból nogi

10 odpowiedzi8 495 wyświetleńzałożony przez anouk88, 24.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez anouk88 (2013-07-24 21:18:34)

Temat: Tabletki i ból nogi

Po raz pierwszy w życiu biorę tabsy (Yasmin). Wczoraj wzięłam pierwszą tabletkę i jak ogólnie czuję się dobrze (nie licząc tego, że parszywie z powodu okresu tongue), tak mam dziwne uczucie w lewej nodze. Na dodatek przy dotknięciu w jednym miejscu, pobolewa. Naczytałam się o skutkach ubocznych (i w ulotce i w internecie) i przerażają mnie. Zastanawiam się, czy sobie jednak ich nie darować, właśnie z powodu tego dziwnego ni to bólu ni to drętwienia w lewej nodze. Ale to była dopiero JEDNA tabletka i nie wiem, czy już mogły pokazać się jakieś skutki uboczne? I nie wiem, czy brać kolejną hmm

Tabletki lekarka mi przepisał po zrobieniu badań hormonalnych, mam trochę rozszalałe. Mam też nieregularne miesiączki (nigdy nie wiem, kiedy dostanę), a jak dostanę to często są obfite i bolesne, a czasami to tylko brązowe plamienie. Obecnie nie współżyję, więc jako zabezpieczenie nie są mi potrzebne. Tydzień wcześniej brałam luteinę pod język, żeby w ogóle miesiączka się pojawiła, bo ostatnią miałam jakoś w marcu/kwietniu.

Mam na nodze pajączka (prawej, z którą jest wszystko ok), ale pojawiły mi się od wczoraj (albo wcześniej ich nie zauważyłam) też na udach. I w ogóle te żyły jakieś takie bardziej widoczne są. Albo jestem przewrażliwiona.

Mówiłam o pajączkach gin, wyraziłam swoje wątpliwości, co do żylaków/pajączków/krążenia ogólnie, ale i tak dostałam tabsy.

Trochę panikuję, ale wizyta u gin dopiero za jakieś dwa tygodnie, a nie chcę skończyć z zakrzepicą/udarem/zawałem w wieku 25 lat. Nie chcę w jakimkolwiek wieku, no ale rozumiecie wink

Sorry za rozgadanie się smile
I witam wszystkich smile

Szperałam trochę po forum, czy już coś takiego jest, ale nie znalazłam, więc jeśli się powtarzam, również przepraszam wink

Dodam jeszcze, że również na trochę zbyt duże owłosienie i lekki trądzik miałam je brać.

2

Odp: Tabletki i ból nogi

Idz z tym do lekarza. Najlepiej hematologa, jeśli masz podstawy aby podejrzewać zakrzepice. On oceni na ile słuszne są Twoje obawy i zleci badania. Pewnie m.in. układ krzepnięcia.

3 Ostatnio edytowany przez anouk88 (2013-07-24 21:41:23)

Odp: Tabletki i ból nogi

Średnio na jeża mam teraz możliwość. Mój lekarz pierwszego kontaktu jest w innym mieście (gdzie indziej studiuję, gdzie indziej obecnie mieszkam, a lekarza mam tam, gdzie studiuję), więc ze skierowaniem ciężko. Poza tym za miesiąc wyjeżdżam za granicę, więc ogólnie lipa hmm

Chyba nie wezmę tabletki i poczekam na wizytę do gina. Ale i tak czekam na jeszcze jakieś odpowiedzi smile

I ja niczego nie podejrzewam, ja po prostu nie wiem, co się dzieje wink

4

Odp: Tabletki i ból nogi

Jeśli Ci życie miłe, oznacz sobie D-Dimery przynajmniej.
Jeśli poczujesz, że spada kondycja, masz stan zagrożenia życia.
Hasło wyszukiwania: "zatorowość płucna".

5

Odp: Tabletki i ból nogi

Doczytałam teraz, że objawy masz już po jednej tabletce. Szczerze mówiąc nie wiem na ile to możliwe, na ile to Twoja paranoja...
Tak czy siak, układ krzepnięcia warto zrobić przy braniu tabsów.

6

Odp: Tabletki i ból nogi
nocnalampka napisał/a:

Doczytałam teraz, że objawy masz już po jednej tabletce. Szczerze mówiąc nie wiem na ile to możliwe, na ile to Twoja paranoja... Tak czy siak, układ krzepnięcia warto zrobić przy braniu tabsów.

Jak mnie to wkurza, ze lekarze o 3/4 rzeczy nie mówią i trzeba dopytywać, prosić, a nie zawsze ma się o tym jakieś pojęcie. Najlepiej to żeby wszyscy medycynę kończyli ze wszystkich możłiwych specjalności hmm To nie atak na Ciebie, oczywiście wink

Też właśnie nie wiem, czy to możliwe, czy to moja paranoja, ale wolę dmuchać na zimne i pierdzielę to wszystko. Problem będzie przy współżyciu, jeśli rzeczywiście brać nie będę mogła, bo sama prezerwatywa to dla mnie za mało i mam blokadę psychiczną wtedy hmm

7

Odp: Tabletki i ból nogi

Zakrzepica udar zawał to po jednej tabletce raczej nie występuje.
Jeśli pojawiły się pajączki to nie masz pewności od czego.
Jeśli chcesz się uspokoić idź do lekarza pierwszego kontaktu pogadaj i weź skierowanie na badania z krwi. Oznaczenie D-dimerów powinno pomóc w diagnostyce.
Albo idź do innego ginekologa. Powiedz jak się czujesz i wogóle. Co dwie głowy to nie jedna.
A wyjazd za granicę w takim stanie to raczej nie jest dobry pomysł. A jak tam się bardziej rozchorujesz?

8

Odp: Tabletki i ból nogi
Xelfi napisał/a:

Zakrzepica udar zawał to po jednej tabletce raczej nie występuje.
Jeśli pojawiły się pajączki to nie masz pewności od czego.
Jeśli chcesz się uspokoić idź do lekarza pierwszego kontaktu pogadaj i weź skierowanie na badania z krwi. Oznaczenie D-dimerów powinno pomóc w diagnostyce.
Albo idź do innego ginekologa. Powiedz jak się czujesz i wogóle. Co dwie głowy to nie jedna.
A wyjazd za granicę w takim stanie to raczej nie jest dobry pomysł. A jak tam się bardziej rozchorujesz?

Słowo klucz - raczej.

Ogólnie zdrowa jestem. Jeszcze wczoraj była elegancja-francja wink
Nie mogę iść do pierwszego kontaktu, bo mam go prawie 300 km od siebie sad
Wyjazd za granicę to nie wakacje, a na studia jadę, więc ot tak zrezygnować nie mogę.

O patrz, o drugim ginie mi do głowy nie przyszło. Czasem jednak pusto w tym łbie tongue

9

Odp: Tabletki i ból nogi

To pogadaj  ginekologiem o tym że wyjeżdżasz za granicę. Może przyśpieszy badania albo odrazu da ich więcej żeby szybciej ocenić całą sytuację i zacząć prawidłowe leczenie. Powodzenia.

10

Odp: Tabletki i ból nogi

Dołączam się do tematu, bo nie chcę zakładać nowego.

Od 30.12.13 biorę tabletki antykoncepcyjne Lesine. Dziś od rana boli mnie biodro (po zażyciu dwóch tabletek, biorę o 18, a ból pojawił się dziś około 12). Nie noga, prawe biodro, tak że ledwo mogę chodzić. Dziś zażyłam trzecią tabletkę (godz. 18), ponieważ nie skojarzyłam bólu biodra z tabletkami. Wiem, że w ulotce jest napisane, że należy przestać brać tabletki, gdy pojawi się silny ból nogi. Czy to jest oznaka zakrzepicy czy też może coś nie związane z tabletkami? Wczoraj, wiadomo sylwester, nie imprezowałam za nadto aczkolwiek dostałam łuską fajerwerków w stopę. Tak, prawa stopa, dlatego myślałam z początku, że jest to związane z tym biodrem. Jeśli do jutra ból nie ustąpi zgłoszę się do ginekologa, jednak wolę mieć Waszą opinię przed nocą, żeby spać spokojniej, może któraś z Was miała podobny problem.

11

Odp: Tabletki i ból nogi

ANTYKONCEPCJA MOŻE DZIAŁAĆ W SPOSÓB WCZESNOPORONNY! Nie pozwala zagnieździć się zarodkowi w macicy matki - dochodzi do poronienia, bo miało już miejsce zapłodnienie (A ŻYCIE CZŁOWIEKA ZACZYNA SIĘ WŁAŚNIE W CZASIE ZAPŁADNIANIA, TAKIE SĄ FAKTY. Z BIOLOGICZNEGO PUNKTU WIDZENIA ZA MOMENT (AKT) POCZĘCIA UWAŻA SIĘ MOMENT ZAPŁODNIENIA. TO WTEDY ZACZYNA SIĘ ŻYCIE / ISTNIENIE CZŁOWIEKA, A NIE DOPIERO PO ZAGNIEŻDŻENIU / IMPLANTACJI ZARODKA W MACICY.), poczęło się dziecko, zarodek (uwaga: TO JUŻ CZŁOWIEK!) obumiera i zostaje wydalony z organizmu. Życie zostaje przerwane...

Korzekwa-Kaliszuk zaznaczyła, ze tzw. tabletka "dzień po" może działać na dwa sposoby. Jedno z tych działań to jest rzeczywiście działanie antykoncepcyjne, czyli takie, które zapobiega poczęciu dziecka. Jednak jeśli do poczęcia już doszło, albo dojdzie do niego mimo zastosowania pigułki - a jest to możliwe - wówczas działanie pigułki polega na utrudnieniu przemieszczania się już zapłodnionej komórki jajowej, powoduje zmiany w błonie śluzowej macicy, które uniemożliwiają jej zagnieżdżenie się - powiedziała.

Co do tzw. "spirali" - "Każda wkładka (zarówno z kategorii obojętnych, miedzianych, jak i hormonalnych) ma także działanie antynidacyjne. Jeśli zapytamy lekarza, co to właściwie znaczy, najczęściej usłyszymy bardzo naukowo brzmiące zdanie: „Antynidacyjne to znaczy uniemożliwiające implantację zapłodnionej komórki jajowej w endometrium". I właściwie nadal niewiele będziemy wiedzieć... Powiedzmy więc językiem bardziej zrozumiałym: „implantacja" to zagnieżdżenie, „w endometrium", czyli w śluzówce jamy macicy. Trudniej będzie wyjaśnić, co oznacza określenie „zapłodniona komórka jajowa", ponieważ w istocie rzeczy nie o zapłodnioną komórkę jajową tu chodzi. Po zapłodnieniu komórka jajowa w ciągu kilku godzin zaczyna się dzielić. Powstają dwie komórki, cztery itd. I wtedy w języku medycznym nie nazywa się ich już „zapłodnioną komórką jajową", tylko po prostu zarodkiem. A każda kobieta oczekująca dziecka wie, że to po prostu mały (bardzo mały!) człowiek. Zatem spirala nie dopuszcza do zagnieżdżenia dziecka w jamie macicy, co powoduje jego obumarcie. Spirala ma więc działanie wczesnoporonne!"

TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE TAKŻE DZIAŁAJĄ WCZESNOPORONNIE!!!

Do czynienia mamy z aborcją farmakologiczną...

Dr. n.med. Dorota Łucja Jarczewska - "Zasadniczo producent środków hormonalnych musi opisać zarówno mechanizmy działania, jak i działania niepożądane. Czasami spotykamy się z takimi określeniami jak poronienie zapłodnionego jaja, czyli takie określenia, które nie wskazują na poczęcie się życia, tylko jakąś tam utratę komórki jajowej. Tak to brzmi niejasno. Jak ktoś nie ma ogromnej motywacji, by to zgłębić, to może ulec sugestii, że to nie do końca chodzi o podniesienie ręki na życie poczęte.

Na pewno nie jest w interesie firm farmaceutycznych pisanie wprost o działaniu wczesnoporonnym tych pigułek. Tego jestem pewna. W polskim społeczeństwie wiązałoby się to z refleksją wielu kobiet".

Nie wspomina się o właściwościach aborcyjnych sztucznych metod antykoncepcji. Mimo iż ulotki dla pacjentek w teorii mają opisywać mechanizm ich działania, to w ostatnich latach większość koncernów zmieniła ulotki i mechanizm działania albo nie jest podany wcale albo uwzględnia tylko mechanizmy antykoncepcyjne. Tylko kilka z nich podaje, że pigułki powodują zmiany w błonie śluzowej macicy, co nie pozwala się zagnieździć – i tu kolejna manipulacja językowa – „zapłodnionej komórce jajowej”, a więc poczętemu dziecku."

Warto dodać, że do SZTUCZNYCH METOD ANTYKONCEPCJI zalicza się: metody hormonalne, niehormonalne, antykoncepcję awaryjną, metody chemiczne, mechaniczne, barierowe, oraz metody chirurgiczne. A METODY SZTUCZNE OPRÓCZ DZIAŁANIA ANTYKONCEPCYJNEGO WYKAZUJĄ TAKŻE WŁAŚCIWOŚCI PORONNE. A więc wczesnoporonne zadziałać może między innymi KAŻDY RODZAJ plastrów anty, implantów, pierścieni, zastrzyków, krążków, chipów, wkładek, błon dopochwowych, kapturków, "spirali", tabletek antykoncepcyjnych, antykoncepcji "awaryjnej", zabiegów chirurgicznych, globulek, żelów, kremów, itd. Niestety, ale zawsze jest to ryzyko...

Tylko naturalne metody antykoncepcji dają tą gwarancję, że nie wyrządzi się dziecku krzywdy, że dopiero co rozwijającego się dziecka nie spotka śmierć. Nie ma tego ryzyka, tej niewiadomej, tej niepewności.

METODY SZTUCZNE SĄ WIĘC BARDZO NIEBEZPIECZNE!

Jest to także niebezpieczne dla samej kobiety. Antykoncepcja to ogrom efektów ubocznych...


Antykoncepcja niszczy zdrowie i życie - zarówno dziecka, jak i kobiety. Może dojść do spadku gęstości kości, udarów, zakrzepicy, nowotworów, chorób serca, nadciśnienia... U dziecka powoduje wady rozwojowe i choroby. Do tego zabija! Naprawdę, nie warto iść tą drogą... To nie jest rozwiązanie. KAŻDY MA PRAWO ŻYĆ. Nie wolno ryzykować cudzym życiem, nie wolno w to ingerować. Jeśli istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, choćby małe (choć w przeważającej ilości przypadków to prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie), że antykoncepcja może zadziałać w ten sposób, że może zabić malutkie dziecko - to takie rozwiązania nie wchodzą w grę....


KRWAWIENIA I PLAMIENIA, KTÓRE MAJĄ MIEJSCE PODCZAS STOSOWANIA ANTYKONCEPCJI W RZECZYWISTOŚCI ŚWIADCZĄ O PORONIENIU, UTRACIE DZIECKA...


A o tym nieczęsto się mówi. Ukrywa się ten fakt. Lekarze i farmaceuci rzadko wspominają o tym, że matka może stracić w ten sposób swoje dziecko... A powinni... Powinni ostrzec innych przed niebezpieczeństwem. Tymczasem większość z nich o tym nie wspomina. Z tego powodu bardzo wielu ludzi o tym najzwyczajniej w świecie nie wie lub tego nie rozumie, a co za tym idzie - nie są oni w stanie przyjąć tego do wiadomości. Większość kobiet może nie być świadomych tego, że mogą w ten sposób zabić swoje własne dziecko...

Co więcej - Antykoncepcja działa na organizm kobiety RÓWNIEŻ PO ZAGNIEŻDŻENIU ZARODKA W MACICY, a więc wpływa na ciążę i na dziecko (uśmiercając je). DZIAŁA WCZESNOPORONNIE, ZABIJA!

Najbezpieczniejsze i najlepsze dla zdrowia i życia dziecka oraz kobiety są metody naturalne. One nie zabijają. W PRZECIWIEŃSTWIE DO METOD SZTUCZNYCH. Są zdrowe i bezpieczne...

Wartą przeczytania książką, a właściwie publikacją naukową mówiącą o szkodliwości i działaniu wczesnoporonnym antykoncepcji jest opracowanie napisane pod redakcją Doroty Ł. Jarczewskiej (lek. medycyny rodzinnej). Polecam przeczytać, aby dowiedzieć się jak to z tą antykoncepcją jest w rzeczywistości... Proszę przeczytać... Warto... Autorzy korzystali z najnowszych publikacji światowych , a jeśli to było możliwe - z metaanaliz i dużych badań klinicznych; przeglądali także bazy informacji medycznych.

Proszę obejrzeć także webinar "Antykoncepcja. Wielka historia małej pigułki". Tam również mowa o wczesnoporonnym działaniu antykoncepcji. Przytoczone zostały także badania naukowe na ten temat. Potwierdzają one fakt, że podczas stosowania antykoncepcji może dojść do owulacji i zapłodnienia, a wtedy zaczyna działać mechanizm przeciwzagnieżdżeniowy. Dziecko nie moze zagnieździć się w macicy matki. Jest mu to skutecznie uniemożliwiane. Dziecko umiera i zostaje wydalone z organizmu. DOCHODZI DO PORONIENIA... A więc antykoncepcja działa wczesnoporonnie!!! Może wywołać poronienie!

ANTYKONCEPCJA DZIAŁA TEŻ PO WIELU MIESIĄCACH / LATACH OD ODSTAWIENIA. Więc nawet jeśli kobieta planuje ją odstawić, bo chce zajść w ciążę, może spotkać się z przykrymi konsekwencjami (z wadami rozwojowymi i chorobami u dziecka, włącznie z ryzykiem poronienia ciąży, śmierci dziecka). To ryzyko jest realne... Prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie. Podczas starań o dziecko może dochodzić do poronień albo różnych uszkodzeń, chorób, nieprawidłowości w budowie narzadów, patologii, zaburzeń rozwoju lub genetycznych u dziecka. Potrzeba bardzo wiele czasu, żeby organizm usunął toksyny. Nie dzieje się to nagle, na zawołanie. Nie wystarczy tydzień ani miesiąc. Więc nawet jak się antykoncepcję odstawi, to ona dalej ma bardzo wielki wpływ na organizm, na zdrowie a nawet życie - zarówno matki, jak i dziecka. Mija bardzo wiele czasu aż to wszystko się unormuje a organizm zwalczy toksyny. Najczęściej jest to wiele miesięcy, aż do roku włącznie albo dłużej...

ZABÓJSTWO
TO NIE ROZWIĄZANIE. TO WIELKIE ZŁO... NIE POWINNO SIĘ PRZEDKŁADAĆ PONAD LUDZKIE ŻYCIE ŻADNEJ INNEJ WARTOŚCI (typu bezpieczeństwo, przyjemność, wolność, niezależność, kariera, itd.). Nie należy ryzykować ludzkim życiem... Jeśli nie ma opcji stosowania metod naturalnych należy po prostu powstrzymać się od współżycia... A NIE RYZKOWAĆ ZDROWIEM, A NAWET ŻYCIEM SWOJEGO NIENARODZONEGO DZIECKA... Nie nam decydować kto może żyć, a kto nie. Nie wolno w to ingerować. My otrzymaliśmy cudowny dar życia, nie odbierajmy tego daru innym... Nie wolno zabijać drugiego człowieka. NIGDY... ŻADNEGO... W ŻADNYM WYPADKU... Z ŻADNEGO POWODU... DLA ŻADNEJ WARTOŚCI...

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026