netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Kocham nie tego kogo powinnam

32 odpowiedzi4 302 wyświetleniazałożony przez Johana021, 20.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kocham nie tego kogo powinnam

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1 Ostatnio edytowany przez Johana021 (2013-07-20 23:10:29)

Temat: Kocham nie tego kogo powinnam

Nie jest łatwo kogoś pokochać nawet jeśli dajemy z siebie wszystko.
Jestem z chłopakiem już rok... było dobrze, może nie kochałam go tak jak chciałam, nie było  chemii ale naiwnie wierzyłam ,że to się zmieni... Do czasu... aż poznałam jego kolegę T. Przestałam zwracać uwagę na mojego chłopaka, nie pociąga mnie... Lubie go ale jak przyjaciela... To straszne. Zwłaszcza ,że on mnie tak kocha...a ja jego nie mogę. codziennie daje sobie czas,że może coś się zmieni..

2

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

On jest po prostu w porządku kolegą i może faktycznie nie jest Tobą zainteresowany.
Jeśli nie kochasz swojego obecnego chłopaka i nie czujesz się z nim szczęśliwa - odejdź. Związek nie polega tylko na szczęściu jednej ze stron.

3

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Nie kochasz faceta = odchodzisz.
jesteś wolna = szukasz kogoś
   wtedy jest ok
przeskakiwanie z jednego na drugiego bez kwarantanny dyskwalifikuje Cie w oczach większości facetów, przynajmniej tych którzy się szanują.

4

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Zgadzam się z powyższymi postami..lepiej będzie jak odejdziesz, po co tkwić w związku w którym nie odczuwa się szczęścia? To bez sensu..tym bardziej,że jego też ranisz,tylko on jeszcze o tym nie wie..

5

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam
Johana021 napisał/a:

Nie jest łatwo kogoś pokochać nawet jeśli dajemy z siebie wszystko.
Jestem z chłopakiem już rok... było dobrze, może nie kochałam go tak jak chciałam, nie było  chemii ale naiwnie wierzyłam ,że to się zmieni... Do czasu... aż poznałam jego kolegę T. Przestałam zwracać uwagę na mojego chłopaka, nie pociąga mnie... Lubie go ale jak przyjaciela... To straszne. Zwłaszcza ,że on mnie tak kocha...a ja jego nie mogę. codziennie daje sobie czas,że może coś się zmieni.. A z T. nawet nie mam szans bo już próbowałam z nim rozmawiać o sowich uczuciach. Skończyło się tak ,że wszystko powiedział mojemu chłopakowi ,a ja wyszłam na idiotkę. Tak opłaca się kochanie, już chyba nigdy nie będę szczęśliwa. Głupia zasada ,że dziewczyny kumpla się nie rusza... a może tylko głupia dla mnie bo ja się w nim zakochałam ,a on ma mne gdzies...

Szkoda mi Twojego chlopaka,ze jest z taka perfidna dziewczyna. Przepraszam,jesli Cie urazilam,ale szlag mnie trafia jak takie cos czytam.
Po co w ogole zdecydowalas sie na zwiazek ze swoim chlopakiem ,skoro piszesz,ze nie bylo ani milosci ani chemi?
Perfidnie zabawilas sie uczuciami swojego chlopaka.
On z Toba jest ,myslli,ze kochasz go tak samo jak On kocha Ciebie,a Ty w tym czacie uganiasz sie za jakims T?
Gorsze jest dla Ciebie to,ze wyszlas na idiotke,bo powiedzialas T o swoich zapedach ,do niego,aa on byl w porządku kumplem i o wszystkim powiedzial Twojemu chlopakowi.
Daj swojemu facetowi swiety spokoj,zasuguje na kogos lepszego.

6

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

przeskakiwanie z jednego na drugiego bez kwarantanny dyskwalifikuje Cie w oczach większości facetów, przynajmniej tych którzy się szanują.

Trafiłeś jak kulą w płot. W przypadku uczuć to nie ma czegoś takiego jak kwarantanna. Może minąć x lat i nie wpłynie to na uczucia, a z drugiej strony uczucia mogą zniknąć zanim zniknie sam związek, w którym się tkwi z przyzwyczajenia.

Tak czy siak - lepiej ten związek zakończyć nim sprawy się pokomplikują jeszcze mocniej.

7 Ostatnio edytowany przez Johana021 (2013-07-20 22:27:17)

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Zdecydowałam się na związek z nim bo nie dawał mi spokoju i chciałam dać nam szanse. Łatwo jest oceniać jak nie jest się na kogoś miejscu.

8

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Trochę więcej asertywności kobieto. Jak nie będzie dawał ci spokoju to wyjdziesz za niego/urodzisz mu dziecko w imię "a bo może to coś zmieni na lepsze..."  ??

9

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Nie chciałam go krzywdzić. Samo jakoś tak wyszło... Sama byłam w związku z facetem który mnie nie kochał i wiem jak to boli. Nie chciałam ,żeby on przez to przechodził,ale uparcie prosił więc się ugiełam bo jest dobrym człowiekiem. Wyszło tak jak się spodziewałam... Nie potrafię mu powiedzieć ze go nie kocham... załamie się...

10

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam
lenka3331 napisał/a:

po co tkwić w związku w którym nie odczuwa się szczęścia? To bez sensu..tym bardziej,że jego też ranisz,tylko on jeszcze o tym nie wie..

Ponieważ autorka wątku jest pieprzoną egoistką, której wygodnie jest będąc sobie z panem X-który świata poza nią nie widzi, stale podbija jej poczucie wartości i ego wyznaniami miłosnymi i tym podobnymi duperelami- szukać sobie lepszej partii, jak chociażby ten cały "T".

Głupia zasada ,że dziewczyny kumpla się nie rusza

Nie "głupia zasada" tylko ŚWIĘTA ZASADA. Właśnie na takie puste dziewczynki jak Ty.

Skończ ten związek i nie rań więcej chłopaka. Daj mu szanse znaleźć sobie wartościową dziewczynę, bo z Tobą tylko traci czas.

11 Ostatnio edytowany przez Endar Spire (2013-07-21 01:50:32)

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Twoja postawa przypomina mi wypisz, wymaluj postawę mojej byłej. Tak właśnie zostałem zraniony, bo nie wiedzieć czemu ciągnęła nasz związek latami wielokrotnie zapewniając, że kocha. A któregoś dnia przypałętał się pewien chłopak, który zawrócił jej w głowie i pozamiatane. I po rozstaniu dowiedziałem się właśnie takich samych rewelacji o jakich Ty piszesz. Straszne to jest, że są takie kobiety jak Ty. Bo to pieprzony egoizm. Robisz z siebie ofiarę. O jaka Ty kuźwa biedna, bo nie kochasz tego którego powinnaś... bo to nie tak łatwo... srały muchy będzie wiosna, będzie lepiej trawa rosła. Nie doceniasz kobieto tego co masz, faceta, który świata za Tobą nie widzi, faceta, który prawdopodobnie nigdy Cię nie zdradzi! Ale Ty jesteś naiwna i głupia i jeszcze we łbie masz bajzel. Oglądasz się za innymi facetami, zamiast się skupić na własnym związku, zamiast docenić, że trafił Ci się dobry chłopak o co w dzisiejszych czasach ciężko, gdzie dookoła same zdrady, intrygi, rozwody, porzucenia, samotne matki na każdym kroku. Zamiast docenić, że trafił Ci się chłopak o wielkim sercu to szukasz uciechy w innym. I jeszcze robisz z siebie ofiarę losu. Ja Ci żadnej rady nie dam. Rób co chcesz, bo tak naprawdę każdy tu wie jak to się zakończy. Chłopak będzie miał złamane serce, a Ty za kilka lat sobie będziesz w brodę pluła. Ja to znam z autopsji, moja mnie prawie 5 bitych lat urabiała, że będzie dobrze... i tak jak Ty... tłumaczyła, że "myślała, że to się zmieni"... jak czytam taki bullshit, to aż mnie nosi. Przepadnij kobieto. I nie ruszaj Pana T. daj mu szansę na kogoś normalnego.

yoghurt007 napisał/a:

przeskakiwanie z jednego na drugiego bez kwarantanny dyskwalifikuje Cie w oczach większości facetów, przynajmniej tych którzy się szanują.

Trafiłeś jak kulą w płot. W przypadku uczuć to nie ma czegoś takiego jak kwarantanna. Może minąć x lat i nie wpłynie to na uczucia, a z drugiej strony uczucia mogą zniknąć zanim zniknie sam związek, w którym się tkwi z przyzwyczajenia.

Tak czy siak - lepiej ten związek zakończyć nim sprawy się pokomplikują jeszcze mocniej.

Dla mnie święta zasada właśnie. Ja nie tknę kobiety, która dla mnie porzuci innego. Nawet z kwarantanną. Po prostu nie tknę kobiety, która specjalnie dla mnie porzuca innego i go rani. Dla mnie taka kobieta jest skreślona.

12

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Wiesz co? Te sprawy faktycznie nie są proste i to nie jest wcale użalanie się nad sobą. Każdemu może się zdarzyć , że zapląta się mając najlepsze intencje. Powiedz jednak szczerze to, o czym tu piszesz jemu, wytrzyma, a kiedyś doceni, że mógł poznać jeszcze kogoś. Nie ma sensu, by to przedłużać, bo się oboje wykończycie. Ale powiedz mu prawdę, zasługuje na szczerość. Może też nie wchodz od razu w nową relację, ale zobacz, jak Tobie bez niego, zobaczysz jak jest i zdecydujesz. Powodzenia!

13

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Nie doceniasz kobieto tego co masz, faceta, który świata za Tobą nie widzi, faceta, który prawdopodobnie nigdy Cię nie zdradzi! Ale Ty jesteś naiwna i głupia i jeszcze we łbie masz bajzel. Oglądasz się za innymi facetami, zamiast się skupić na własnym związku

A kto powiedział, że nie docenia? Ja tego nie zauważyłem. Po prostu brak miłości. Błędem będzie to ciągnąć, ale też nie popadajmy w paranoję, że z nim jest z czystego egoizmu, bo założenie tego wątku świadczy raczej o jej trosce i wyrzutach sumienia. Poza tym takie układy są dość toksyczne, bo ta osoba co to rzekomo kocha i nie dostrzega nieszczęścia i zmęczenia drugiej strony ma najczęściej spore problemy psychiczne. Kochać to też czasem pozwolić komuś odejść szukać własnej drogi i własnego szczęścia gdzie indziej.

Dla mnie święta zasada właśnie. Ja nie tknę kobiety, która dla mnie porzuci innego. Nawet z kwarantanną. Po prostu nie tknę kobiety, która specjalnie dla mnie porzuca innego i go rani. Dla mnie taka kobieta jest skreślona.

Widzisz, do związku potrzebne jest uczucie i zaangażowanie obu stron. A nie tylko jednej. Więc co - miała być ta twoja dziewoja dalej z tobą, dla twojej wygody? A gdzie w tym wszystkim jej uczucia? Nie ma zasady co do tego wszystkiego, bo każdy przypadek jest indywidualny - tym bardziej, że nie żyjemy w próżni i wpływ na nasze decyzje mają inni ludzie (słowem, czynem czy choćby samą obecnością). Jedyna zasada, która faktycznie jest słuszna - kobiety przyjaciela się nie rusza. Od tego nie ma wyjątków.

14 Ostatnio edytowany przez Endar Spire (2013-07-21 02:34:49)

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Wiesz ja rozumiem co chcesz przekazać, bo sporo czasu już upłynęło od mojego rozstania i sporo spraw sobie przemyślałem.
Mi chodzi tylko o uczciwość wiesz. Napisała autorka, że zgodziła się na związek na siłę. To jej nie tłumaczy, że chłopak nalegał. Trzeba było powiedzieć nie i być konsekwentnym. Im więcej ideologi się do tego dorabia tym gorzej.
U mnie było o tyle gorzej, że trwało to 4,5 roku, a nie jak w przypadku autorki rok. Moja była urządziła mnie w ten sposób, że była ze mną 4,5 roku, przyjęła moje oświadczyny, była przy zamawianiu wesela, a miesiąc potem wyznała, że jest ze mną na siłę i że znalazła sobie lepszego. To coś tu chyba nie halo?
Mówisz o niedostrzeganiu zmęczenia drugiej osoby... widzisz wszyscy dobrze wiemy jak działa miłość. Człowiekowi, któremu zależy próbuje pewne rzeczy naprawić, porozmawiać... a nie wyrzucać do kosza. Ale to dzisiaj takie modne przecież wymienić na lepsze, zamiast postarać się to jakoś naprawić prawda? Nie wyolbrzymiajmy proszę i nie dorabiajmy ideologii, że autorka tego wątku to taka cierpiętnica jest. Pogrzało ją równo. Skąd wiem, że nie docenia? Bo ogląda się za innymi. Nie dostrzega, że ma pod nosem dobrego chłopaka, do rany przyłóż i wodzi wzrokiem za innymi. Wiesz co może i bym się z Tobą zgodził gdyby nie fakt, że statystycznie najczęściej jest tak, że Ci porzucający po latach żałują, bo po latach nagle do nich dociera kogo mieli przy sobie, a kogo porzucili i wtedy zaczyna się dla nich prawdziwe cierpienie.

15

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Wybacz, ale z twojego opisu wynika, że dziewucha jednak mimo wszystko dobrze zrobiła. Wszak lepiej przed ślubem niż po ślubie. Tym bardziej mnie to nie dziwi jak patrzę na twój wiek....

A co do samej zasady - nikt tu nie robi z niej nie wiadomo jakiej cierpiętnicy. Ma dziewcze miękkie serce i jest naiwna. To prawda. I postąpi wyjątkowo głupio ciągnąc to dalej. Ale nie pisz, że "pogrzało ją równo", bo nic na to nie wskazuje.

16 Ostatnio edytowany przez Endar Spire (2013-07-21 02:45:26)

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Ech nie dogadamy się. Nie mam tego za złe. Po prostu się nie dogadamy. Mam pewien pogląd na to po prostu.
Mnie drażni to dzisiejsze dążenie "za tym czymś" po prostu. Ta dysfunkcjonalność pewnej grupy (coraz większej), polegająca na nieumiejętności pokochania kogoś wartościowego.
NIe wiem czy mnie do końca zrozumiesz. Może to ja jestem jakiś pieprzony kosmita, nie mam pojęcia. Ale ja jak spotykam dziewczynę, która mi się podoba to nie szukam w niej "tego czegoś", nie zwracam uwagi, czy "jest chemia", tylko na to kim ta dziewczyna jest, co sobą reprezentuje i to są czynniki, które wpływają na moje uczucie do niej. Ja nie muszę czuć chemii i "tego czegoś" żeby kogoś pokochać. I może ta różnica, która mnie od tłumu odróżnia sprawia, że tak mnie nosi gdy czytam takie wątki, w których dziewczyna zastanawia się (!) czy wybrać chłopaka o dobrym sercu i który ją kocha, czy chłopaka do którego czuje chcice, bo chemia... bo "to coś"...
Jestem uczulony na sformułowanie "to coś" w kontekście miłości.
Nie wiem czy to dobrze, czy źle. Może jestem kosmitą, a może po prostu doceniam ludzi od środka, a nie na podstawie "tego czegoś".
Bo mnie po prostu nosi i zawsze nosiło, nawet przed tym jak zostałem zraniony, nawet zanim poznałem swoją byłą. Mnie to zawsze raziło, że ktoś zostawia drugą osobę TYLKO dlatego, bo nie ma "tego czegoś". Nie ważne kim ta osoba jest, co sobą reprezentuje... najważniejsze dla wielu ludzi jest to sławne i niezdefiniowane "to coś"...i ja to po prostu uważam za pewnego rodzaju ułomność.

17

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Mnie drażni to dzisiejsze dążenie "za tym czymś" po prostu. Ta dysfunkcjonalność pewnej grupy (coraz większej), polegająca na nieumiejętności pokochania kogoś wartościowego.

Uczucia nie są kwestią świadomego wyboru. Nasze postępowanie i podejmowane decyzje tak, ale uczucia same w sobie nie.

Ale ja jak spotykam dziewczynę, która mi się podoba to nie szukam w niej "tego czegoś", nie zwracam uwagi, czy "jest chemia", tylko na to kim ta dziewczyna jest, co sobą reprezentuje i to są czynniki, które wpływają na moje uczucie do niej

Masło maślane i zwykły bełkot. Jak spotykasz dziewczynę, która ci się podoba, to samo przez się oznacza, że właśnie ona ma to coś. Jak cię pociąga to znaczy, że jest chemia. A to co sobą reprezentuje może jedynie przemawiać za nawiązaniem głębszej relacji. Aczkolwiek nie wydaje mi się, abyś miał w tej materii za wiele do powiedzenia biorąc pod uwagę fakt, że masz 20 lat a ostatnie ~5 lat tkwiłeś w jednostronnym związku. Jak tu w ogóle można mówić o związku, skoro nie było uczucia?

najważniejsze dla wielu ludzi jest to sławne i niezdefiniowane "to coś"...i ja to po prostu uważam za pewnego rodzaju ułomność.

Bo najwyraźniej tego nie doświadczyłeś. A właśnie "to coś" odróżnia związek od zwykłego układu "fuck friends". A owo "coś" jest niczym innym jak miłością.

18

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

"To coś" odróżnia fuck friends od miłości? To ja też jestem upośledzona.
Ale związek, miłość z całą pewnością od chemii i "tego czegoś" się zaczyna. Nie ma innej opcji. Autorko w przysłości nie rozpoczynaj związków bez tych hm.. elementów.
Ale co planujesz obecnie? Zakończenie związku?

19

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Wypowiedzi tutaj dały mi dużo do myślenia. Zrozumiałam ,że jestem głupia. Mam przy sobie wspaniałego chłopaka który mnie kocha, a ja tego nie doceniam. Wynagrodzę mój swój błąd i postaram się być dobrą dziewczyna. Bez kombinowania i szukania innego. Będę przy nim. Chyba ,że on zdecyduje inaczej. A jeśli chodzi o tą chemie " to coś" Czułam to kiedyś bardzo mocno przy moim dawnym chłopaku i może czasem mi tego brakuje. Gdybym tego nigdy nie czuła na pewno bym teraz nie miała problemu zwłaszcza ,że to było bardzo silne uczucie. Teraz widocznie przyszedł czas na inną miłość... I proszę nie mówcie o mnie ,że jestem nieczułą cierpiętnicą bo swoje w życiu już wycierpiałam. Jestem czułą i dobrą osobą. Napisałam tu bo sobie z tym nie radziłam.

20

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

I tym sposobem popełniasz kolejny błąd, bo nie ma takiej siły, która sprawi, że zmusisz swoje serce do kochania.

21

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam
Johana021 napisał/a:

Wypowiedzi tutaj dały mi dużo do myślenia. Zrozumiałam ,że jestem głupia. Mam przy sobie wspaniałego chłopaka który mnie kocha, a ja tego nie doceniam. Wynagrodzę mój swój błąd i postaram się być dobrą dziewczyna. Bez kombinowania i szukania innego. Będę przy nim. Chyba ,że on zdecyduje inaczej. A jeśli chodzi o tą chemie " to coś" Czułam to kiedyś bardzo mocno przy moim dawnym chłopaku i może czasem mi tego brakuje. Gdybym tego nigdy nie czuła na pewno bym teraz nie miała problemu zwłaszcza ,że to było bardzo silne uczucie. Teraz widocznie przyszedł czas na inną miłość... I proszę nie mówcie o mnie ,że jestem nieczułą cierpiętnicą bo swoje w życiu już wycierpiałam. Jestem czułą i dobrą osobą. Napisałam tu bo sobie z tym nie radziłam.

Rozumiem,ale powiedz,po co dalej jestes z tym chlopakiem skoro go nie kochasz? Po co ? Czemu mu nie dasz szansy na znalezienie kobiety ktora go pokocha prawdziwa i szczera miloscia?

22

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Bycie z osobą której się nie kocha jest bezsensu. Mam taką samą sytuację i czytając ten wątek widzę siebie i to jak bardzo ranie mojego chłopaka.. Spróbuj zawalczyć o swoją prawdziwą miłość, tą przy której wiesz, że jesteś szczęśliwa.

23

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Nie mam siły walczyć o innego i nie chce bo to bez sensu...

24

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Poraz kolejny pokazujesz, że to Ty "nie masz siły walczyć o innego" - znowu to Twoje JA. A gdzie uczucia tego chłopaka? Myślisz o tym, czy tylko o tym jaka to Ty jesteś pokrzywdzona? Daj mu szanse na szczerą prawdziwą miłość. Jeśli Ty nie potrafisz mu tego dać - zostaw go. On jeszcze trafi na kobietę która to odwzajemni.

25

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam
Johana021 napisał/a:

Nie mam siły walczyć o innego i nie chce bo to bez sensu...

I tymi o to słowami udowodniłaś, że jesteś leniwą egoistką.

26

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Nie walczę o innego bo zależy mi na obecnym chłopaku. A gdybym była egoistką to juz dawno był powiedziała chłopakowi ,że jestem nieszczęśliwa ,a on by cierpiał ,a tego nie chce.

27

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Egoizmem jest właśnie trwanie w tym "związku". Początkowo wydawało się, że twoje motywy są inne. Jednak faktycznie jesteś z nim dla zwykłej wygody. Masz kogoś, kto się o ciebie stara, kim łatwo manipulować. Zapełnia pustkę. Jednak odstawisz go na bok kiedy poczujesz miętę do kogoś innego. To tylko kwestia czasu...

A że tak zapytam jak tam z seksem?

28

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam
Johana021 napisał/a:

Nie walczę o innego bo zależy mi na obecnym chłopaku. A gdybym była egoistką to juz dawno był powiedziała chłopakowi ,że jestem nieszczęśliwa ,a on by cierpiał ,a tego nie chce.

Zależy Ci na obecym chłopaku? Jakby Ci na nim zależało,to nie uganiałabyś się za T.
Mi się wydaje ,że nie zależy Ci na nim jak na partnerze,tylko jak na zwykłym koledze.
Lubisz go i tyle.
Zrozum,nie ma nic gorszego niz być z kims z litości ,z wygodnictwa,bez miłości.
Jeśli Twoj chłopak dowie sie za pare miesiecy/nie daj boze lat! ,bedzie o stokroć bardziej cierpial niż teraz ,jesli zakonczyc tę znajomość.

Trochę empatii! Mniej egoizmu i myseniu o swojej pupie,tylko empatii,taka rada!

29

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Nic dobrego sobą nie reprezentujesz, tylko i wyłącznie pokazujesz nam tu fakt jaka to Ty jesteś pokrzywdzona, doświadczona przez życie,  ile to Ty juz wycierpialas. Wez Ty sie ocknij i daj chlopakowi szanse na szczęście u boku kogos innego, bo zwyczajnie na niego nie zasługujesz.  Nie chcesz żeby cierpial to daj mu spokoj. Ty do miłości i tak się nie zmusisz, wiec po co to wszystko?

30

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

a ja mowie nie zmuszaj sie do niego jesli nic nie czujesz,mowie z doswiadczenia,uplyna lata bedziesz czekala na uczucie a ono nie przyjdzie,bo go po prostu do tego faceta nie ma,i trzeba byc wlasnie troche egoista w tym wzgledzie i pomysl o sobie,to ty bedziesz cierpiec nie on,jemu bedzie dobrze a ty?co z toba?pomyslalas?odejdz teraz i zapomnij o nim,jestes mloda on tez ,dacie rade,nie pchaj sie w zwiazek gdzie juz watpisz w jakikolwiek sens
wiem jedno predzej czy pozniej nie wytrzymasz i odejdziesz,ja zrobilam to za pozno ale zrobilam i dopiero teraz czuje ile czasu zmarnowalam,poswiecilam sie i swole zycie facetowi ktorego nie kochalam,chcesz tez tak???

31

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Boisz się zostać sama, boisz się samotności dlatego pchasz się w ten związek, ranisz jego a przy okazji siebie. Nikt tu na forum nie chce Cię obrazić. Po prostu jeśli kochasz swojego obecnego chłopaka pozwól mu odejść. Ciągnięcie czegoś co nie ma sensu na siłę nic nie zmieni. Za parę lat będziesz mogła powiedzieć z czystym sumieniem, że to był słuszny wybór

32

Odp: Kocham nie tego kogo powinnam

Jak kogoś nie kochasz to się z nim rozstań i mu o tym powiedz. Wszytko innej jest torturowaniem biednej istoty. Z litości związku się nie stworzy, a robisz tylko drugiej osobie świństwo, bo im dłużej się z kimś jest, kogo się kocha tym bardziej boli rozstanie. Znam takich typów ( w wersji męskiej) - rekordzista był z dziewczyną 8 lat, w tym czasie miał co i rusz inną, a na koniec jej powiedział, że przez te 8 lat jej nie kochał tylko z nią był "na próbę". Takiego idiotę/sadystę utopić tylko i to w brudnej kałuży. To mógł jej chociaż nie mówić, że jej nigdy nie kochał tylko zełgać coś milszego, ale facet po 8 latach nagle pokochał szczerość do bólu.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kocham nie tego kogo powinnam

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026