Merredithhh napisał/a:Ani jednego - nie mam dzieci 
Co do testu, moim zdaniem rodzic powinien się zainteresować dlaczego dziecku jest zimno/mówi, że jest mu zimno, a nie bagatelizować i twierdzić, że skoro jemu jest gorąco, to i dziecku powinno być.
Bingo! Meredithhh zwykle reagujemy odruchowo - jak może być ci zimno, przecież jest gorąco! a poprawnie powinniśmy uznać prawo dziecka do własnych odczuć, jemu akurat może jest zimno. Chodzi mi o nie negowanie z automatu tego co mówi do nas dziecko, a często tak robimy nawet nieświadomie, odruchowo, bagatelizujemy. Boli cię kolano? eee tam, przecież to tylko zadrapanie nie może boleć, do wesela się zagoi.
Bagatelizowanie uczuć dziecka (tak, tak bo to są uczucia) prowadzi do zachwiania pewności siebie, dziecko przestaje mówić co czuje i stara się wpasować w rodziców, skoro mama i tata mówią, że .... to znaczy, że tak jest.
Niby drobiazgi ale pewnie każdemu się przydarzyło tak reagować 
Dla mnie najważniejsze jest żeby dziecko, lubiło siebie i nie mało kompleksów, było samodzielne, potrafiło sobie radzić z problemami i emocjami, umiało nawiązywać relacje międzyludzkie, było asertywne, pewnie mogłabym tak wymieniać i wymieniać, no i było wrażliwe na inne istoty..... 
Obserwuję rodziców na placu zabaw, w sklepie, w przedszkolu i widzę, że większość myśli za swoje dzieci, bo wie lepiej, robi wszystko za dzieciaki, bo też lepiej i szybciej. Dziecko ma małe szanse, na rozwinięcie skrzydeł. Ma być grzeczne, słuchać, nie stwarzać problemów.
Szczesciara19 jesteś na etapie, wyobrażania sobie jak to będzie jak maluch przyjdzie na świat. Fajny czas. Mogę ci powiedzieć, że wszystkie twoje wyobrażenia, maluch z wielkim wdziękiem rozpierniczy w drobny mak, legnie w gruzach cała teoria, zacznie się hardcore czyli praktyka
3mam ckiuki za lekki i szybki poród i zdrowego malucha 