Witam Was,
zastanawiam się czy jest ze mną coś nie tak...wydaje mi sie, że mam za wysokie libido. Mam 24 lata, od kilku miesiecy nie mam chlopaka (zostawil mnie, bo czul, ze traktuję go przedmiotowo, tylko do zaspokajania potrzeb i w sumie troche w tym racji), ciagle mysle o seksie, wszystko kojarzy mi sie z seksem, ciagle fantazjuję, w głowie wymyslam kolejne pikantne scenki z udzialem mezczyzn, ktorzy mi sie podobaja. Kiedy mialam chlopaka to i tak nie wystarczal mi seks 1x dziennie, ale ja musze miec kilka razy dziennie najlepiej pod rzad, a i tak ciagle mi malo. Ostatnio zauwazylam, ze staje sie coraz bardziej smutna, zdolowana, unikam ludzi, zazdroszcze innym kobietom, ze maja facetow, maja zycie erotyczne, a ja? Zauwazylam tez ze ten poped moge zaspokoic jedynie wtedy kiedy najem sie bardzo duzo niezdrowych rzeczy (kompulsywne jedzenie:/) i nie wiem co mam robic? Ostatnio sporo schudlam, wzielam sie za siebie, nie jestem brzydka, a przez takie zajadanie moge zaprzepascic to co osiagnelam. Seks z przypadkowa osoba to nie dla mnie, ale tez nie potrafie znalezc faceta, nie wiem dlaczego tak sie dzieje. Ostatnio jeszcze od kilku miesiecy podobal mi sie pewien facet, gdy mu powiedzialam o swoich uczuciach, wysmial mnie i powiedzial ze nie ma mowy zeby cos miedzy nami bylo. To mnie zdolowalo kompletnie... Nie weim sama co powinnam robic...
z gory dzieki za odpowiedzi.
Podobne tematy
Powinnaś uprawiać seks z kimś. Ale Ty masz zasady, więc cierpisz.
Moze na poczatek sprobuj po prostu masturbacji,zaspokoi to Twoje potrzeby,zwlaszcza ze to Ty bedziesz miala kontrole nad tym ile razy chcesz osiagnac orgazm.Mam podobny problem,poniewaz moj facet kreci mnie niesamowicie, jednak w tej chwili to on unika seksu ,twierdzi ze daje mi odpoczac po porodzie.A wiec "wez sprawy w swoje rece" ![]()
Myślę, że w Twoim przypadku seks czy kompulsywne jedzenie jest zaspokojeniem jakiejś innej, siedzącej głęboko w psychice potrzeby. Może wizyta u psychologa? Czasami problem tkwi głębiej, a jak napisałaś o tym kompulsywnym jedzeniu to tak pomyślałam. Samo myślenie o seksie czy częste uprawianie nie jest niczym złym, ale u Ciebie to jakaś obsesja, jakaś chęć chyba nadrobienia pewnych braków, czegoś Ci brakuje z punktu widzenia psychologicznego, tak mi się wydaje.
5 2013-07-14 07:54:11 Ostatnio edytowany przez mimesis1990 (2013-07-14 08:00:18)
dzieki za odpowiedzi:)
co do psychologa to bylam kilka razy, ale powiedzial, ze moj duzy poped nie jest problemem i ze powinnam sie cieszyc ze nie jestem oziebla itp. Tylko to zajadanie jest najgorsze, bo jesli chodzi o masturbacje to nawet 3,4 razy dziennie mi nie pomaga, jeszcze bardziej doluje, ze musze to sama robic. W ogole od tego calego myslenia o seksie, fantazjowania ciagle boli mnie tylko dol brzucha i chodze taka nabuzowa. Wiem ze najlepszym rozwiazaniem to znalezienie faceta, ale jakos z tym ciezko jest...Ostatnio zastanawialam sie czy dobrym rozwiazaniem bylby romans, takie dyskretne spotykanie sie z kims w wiadomym celu, tak zeby nikt sie nie dowiedzial, ale z ta dyskrecja to roznie bywa.
Ogolnie chyba mam z tym problem, bo tez czesto chodze do roznych lekarzy, ubieram sie seksownie, udaję, że jestem chora, po to zeby ktos mnie dotknal, zeby poczuc meski dotyk. Wiem ze to jest porabane...