netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Pierwsza randka i całowanie....

16 odpowiedzi14 340 wyświetleńzałożony przez Desire1987, 20.06.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pierwsza randka i całowanie....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez Desire1987 (2009-06-20 11:45:50)

Temat: Pierwsza randka i całowanie....

Hej Dziewczyny! Pisze ten post bo wczoraj miałam pierwszą randkę z kolesiem którego poznałam przez neta. Od długiego czasu rozmawialismy sobie na GG widzielismy swoje zdjecia i bardzo sie sobie spodobalismy jednak spotkac sie jakos nigdy nie moglismy. A to on spotykał sie juz z kims a to ja byłam zajęta...Wreszcie spotkanie doszło do skutku. Okazał sie jeszcze bardziej przystojny i jeszcze bardziej sympatyczny niz sobie wyobrazałam. Siedzielismy obok siebie na ławce w pubie....rozmawialismy pilismy piwo...zacza mnie głaskac po kolanie... nie zwróciłam na to uwagi...no i zaczelismy sie całowac...nie moglismy przestac, oderwac sie od siebie.... cholera! znowu zachowałam sie nie asertywnie! Wiem ze na pierwszej randce sie nie powinno całowac i zwykle tego nie robie...a tu prosze...
i tak siedzielismy w tym pubie od 19 do 1 w nocy... dotykał głaskał przytulał całował było mi tak cholernie dobrze!!! czułam taka chemie ze bałam sie co by było jakbysmy nie byli w miejscu publicznym....on mówił ze nie moze sie ode mnie oderwac ze strasznie go pociągam itp... Dzis mam jakies wyrzuty sumienia....było mi cudownie ale zaczełam sie zastanawiac co on o mnie pomyslał...ze jestem łatwa!! mało tego...on za miesiac wyjezdza za granice wiec cos powazniejszego nie miałoby sensu...własnie pisze z nim na gg mówi ze nie wie co go napadło ze tez sie zwykle tak nie zachowuje ale było mu bardzo fajnie i chyba chce sie spotkac drugi raz...ja tez chce ale boje sie ze hamulce puszcza zupełnie
Cholera co o tym myslec?!
z jednej strony po co mam sie przejmowac bedzie co ma byc ale z drugiej...?

Mało tego on sie teraz z kims niby spotyka i jak twerdzi to jest układ bez zobowiązan ze kazde moze robic co chce- on mi tak powiedział. I to niby ta dziewczyna sama postawiła taki warunek.
Ja mu wczoraj powiedziałam ze nie zamierzam sie z nikim dzielic i nie będe kołem zapasowym. Zatkało go i powiedział ze bardzo sie cieszy ze mu to powiedziałam i musi to przemyslec.
No i teraz poszedł pod prysznic...myslec...

2

Odp: Pierwsza randka i całowanie....

To zależy od Twoich wartości, jeśli nie chcesz żeby doszło do czegoś więcej to spotkaj się z nim ale w miejscu publicznym, w takim gdzie będziesz miała pewność, że nawet jeśli będzie Ci się cholernie chciało nie będzie takiej możliwości, natomiast jeśli nie masz nic przeciwko żey to rozwinęło się dalej to sprawa jest ułatwiona. więc decyzja nalezy do Ciebie... Pamiętaj  , że jak sama pisałaś on niedługo wyjeżdża , więc lepiej nie lokuj swoich uczuć w nim...

3

Odp: Pierwsza randka i całowanie....

Niteczka wiem wiem.. ze nie moge sie angazowac bo nic dobrego z tego nie wyniknie...tylko ciekawa jestem czy tak potrafie bo zwykle takie moje spotykanie sie z kims predzej czy pózniej przeradzało sie w związek.

4

Odp: Pierwsza randka i całowanie....

No ale sama mówisz, że taki związek nie ma sensu, dlatego Ja zakończyłabym te znajomość , zanim jeszcze nic wielkiego się nie zdzarzyło, bo później będzie już tylko gorzej...
Na jak długo on wyjeżdża?

5 Ostatnio edytowany przez Desire1987 (2009-06-20 12:01:41)

Odp: Pierwsza randka i całowanie....

nie wiadomo jedzie do pracy moze rok...moze mniej... powiem tak straszie mnie kreci i bardzo mi sie podoba! chce sie z nim spotykac a o sexie to nie wspomne...chociaz mam opory i pewnie sie na to nie odwaze no ale jest ryzyko ze sie zaangazuje...;/ zreszto jest jeszcze jedna kwestia...przeciez miał sie "zastanowic" jelsi powie ze chce spotykac sie z tamtą to problem zniknie sam:P

6

Odp: Pierwsza randka i całowanie....

Ryzyko jest i to duże, a po co później cierpieć?? Decyzja należy do Ciebie, Ja na pewno bym się nie angażowała, wiem , że łatwo pisać a trudniej uczynić, ale Moim zdaniem tak będzie lepiej... może powinnaś z nim porozmawiać  na temat waszej przyszłości, co on zamierza, jak on widzi przyszłośc...

7

Odp: Pierwsza randka i całowanie....

zgadzam sie z Niteczka
a poza tym to mzoe tylko pozadanie.. lepiej sie opanowac, bo wiaodmo, ze my kobiety szybko sie zakochujemy, a on wyjdzie i co?

8

Odp: Pierwsza randka i całowanie....

Skończyłabym tą znajomość tu i teraz, dopóki nie jesteś zakochana i zaangażowana. Później zrobi się tylko gorzej - zawsze słuchaj swoich przeczuć, jeśli coś Ci mówi, że się sparzysz, nie wchodź w to. Możesz myśleć, że chcesz poczuć, jak się żyje, wiele kobiet tak to sobie tłumaczy, ale okazuje się, że kłopoty to wbrew pozorom nie jest wcale życie, którego chciały.

Ile razy traciłam głowę i pozwalałam sobie na seks z nowo poznanym facetem, który cholernie mnie pociągał, niedługo po seksie dopadały mnie wyrzuty sumienia, bo prawdziwe są słowa, że "nie zaczyna się obiadu od deseru"... I seks między dwójką praktycznie nieznających się w realu ludzi wyczerpuje temat ich znajomości w 99% przypadków.
Jeżeli masz moralnego kaca po pierwszym spotkaniu, to co będzie po seksie? A przysiąc sobie, że nie dojdzie do niczego na spotkaniu też nie możesz... wink
Poza tym niepokoi mnie ten jego "wolny związek". Po pierwsze nie wiesz, na ile to prawda, a po drugie - jak sama napisałaś, nie bawi Cię bycie tą drugą. Jak dla mnie sądząc po jego reakcji na Twoje oświadczenie, że nie zamierzasz się dzielić, trafiłaś na faceta, któremu Twoje dobro raczej nigdy nie będzie leżało na sercu...
Przemyśl to sobie.

9

Odp: Pierwsza randka i całowanie....
yvette napisał/a:

Poza tym niepokoi mnie ten jego "wolny związek". Po pierwsze nie wiesz, na ile to prawda, a po drugie - jak sama napisałaś, nie bawi Cię bycie tą drugą.

tez mi sie to nei spodobalo.. ogolnie jakos nie potrafie ogarnac jak mozna byc w wolnym zwiazku.. i nei chcialabym spotykac sie z facetem, ktory w takim zwiazku ejst.. bo wydaje mi sie ,ze taki facet, nawet jesli juz by byl w normalnym zwiazku ze mna, to nie bylby wierny

10

Odp: Pierwsza randka i całowanie....

Myślę, że to kolejny bajerant z neta

Chyba  nie uwierzyłaś, kiedy mówił, że nigdy się tak nie zachowywał... zapewniam Cię, że robił tak nie jeden raz.
Ja też to przeżyłam... najpierw 2 miesiące rozmów na gg, potem pierwsze spotkanie... motyle w brzuchu, namiętne pocałunki ( moją zasadą było dotychczas "nie na 1szej randce) . Cudowne chwile, odprowadził mnie pod dom i oczywiscie chciał się wprosić... byłam szczęśliwa, nagle świat w różowych barwach... 99% mnie mówilo "dlaczego nie?". Do dzisiaj dziękuję, że ten 1% trzymał mnie mocno na ziemi i nie pozwolił zrobić najwiekszej głupoty w życiu.
Dodam, że spotkałam się z nim 2 raz ( po 2 tygodniach, bo wcześniej nie miał podobno czasu) kolejne cudowne chwile i myśli, że to ten jedyny..... też chciał się wprosić, ale na szczęście pożegnaliśmy się przed domem. Po tygodniu okazało się, że ma dziewczyne!

A jeśli chodzi o jego związek.... luźny związek to luźny sex... tylko z tym mi się kojarzy.

Kiedyś znalazłam taki cytat:
"Pożądanie sprawia, że mężczyzna jest nader śmiały, ale miłości towarzyszy zawsze onieśmielenie."  tu jest chyba odpowiedź


Wiesz... mogę się mylić... zrobisz jak zechcesz, ale na pewno nie zapraszaj go do siebie smile

11 Ostatnio edytowany przez Desire1987 (2009-06-22 08:24:43)

Odp: Pierwsza randka i całowanie....

Naomi ja na szczescie nie mysle ze to ten jedyny i  i do mnie sie jeszcze nie wpraszał bo mieszkam z rodzicami i on dobrze o tym wie:) ja nie licze tu na jakies uczucie bo wiadomo ze to ine ma szans skoro on wyjezdza... taaa ja wiem co znaczy luzny związek:)  ale ja tez nie chce sie w to angazowac bo to nie ma sensu...poprostu strasznie mnie pociąga i tyle...a czy ja zawsze musze nabierac do głowy wzdychac z tesknoty i potem płakac bo nie wyszło? nie! chce podejsc do tego na zimno...spotkam sie z nim kiedy to ja bede miała na to ochote i czas.... mam świadomosc ze dla niego to tez raczej chwilowe uniesienie i tez raczej chodzi o fizycznosc... nie wiem narazie zobaczymy jak to sie rozwiąze:)
narazie ja nic nie planuje nie mysle... poprostu " mam na niego ochote" i wiem ze to straszne egoistyczne itp to zwykle faceci postępuja w ten sposób...Dzięki za odpowiedzi nie oceniajcie mnie zle..
ja poprostu tyle razy dostałam juz po dupie ze zwyczajnie nie mam ochoty narazie na kolejne zwiazki , rozczarowania i ból... a to ze  jak kazda kobieta potrzebuje rozmowy bliskosci przytulenia nie oznacza ze od razu musze sie z kims wiązac...

12

Odp: Pierwsza randka i całowanie....
ikaa napisał/a:
yvette napisał/a:

Poza tym niepokoi mnie ten jego "wolny związek". Po pierwsze nie wiesz, na ile to prawda, a po drugie - jak sama napisałaś, nie bawi Cię bycie tą drugą.

tez mi sie to nei spodobalo.. ogolnie jakos nie potrafie ogarnac jak mozna byc w wolnym zwiazku.. i nei chcialabym spotykac sie z facetem, ktory w takim zwiazku ejst.. bo wydaje mi sie ,ze taki facet, nawet jesli juz by byl w normalnym zwiazku ze mna, to nie bylby wierny

mnie tak samo to zaniepokoiło !
zwróć na to uwagę

13

Odp: Pierwsza randka i całowanie....

Desire, to wszystko brzmi wspaniale, jak taki idealny plan - sparzylam sie, z tego zwiazku nie bedzie, ale mam ochote na ten seks, na pewno dalej bede w stanie zdroworozsadkowo podchodzic do tego, wiec czemu nie?
Jezeli rzeczywiscie jestes osoba sklonna calkowicie wylaczyc serce, sprobuj.
Ja tez tego sprobowalam i mowilam dokladnie jak Ty.
Niestety z czasem okazalo sie, ze mam inny charakter i szczesliwa moge byc jedynie w zwiazku, a nie w ukladzie "sam seks". Decyzja nalezy do Ciebie, mnie z perspektywy kogos, kto to przezyl wydaje sie, ze nieswiadomie sie oszukujesz - dazysz do bliskosci i z braku innych opcji wezmiesz byle jaka, bo to lepsza niz zadna.

14

Odp: Pierwsza randka i całowanie....

Yvette dziękuje Ci kochana za zrozumienie:* Ze mnie nie oceniasz i nie krytykujesz...

15

Odp: Pierwsza randka i całowanie....

Jak czytałam ten post to miałam wrażenie że czytam o sobie. Spotkanie z netu, pub, maniakalne całowanie się prawie do rana smile i spróbowałam. wówczas nie chciałam być w związku, więc przystaliśmy na tzw. wolny związek. Spotykaliśmy się, czasem na sam seks, czasem na piwo, poszliśmy parę razy do kina. To było tak, jakbyśmy byli normalnymi kumplami, a tylko czasem sobie "ulżyli". I choć ukróciłam tą znajomość z pewnych powodów, to nie żałuję tego. To było nowe doświadczenie i wiem teraz, że potrafię "wyłączyć serce". Fakt faktem teraz tęskno mi do prawdziwego związku... ale nie bądźmy hipokrytami - mamy robić to, na co mamy ochotę! Jeśli chcesz z nim pójść do łóżka - śmiało! Tylko potem napisz na forum, jak było wink

16

Odp: Pierwsza randka i całowanie....
Desire1987 napisał/a:

Yvette dziękuje Ci kochana za zrozumienie:* Ze mnie nie oceniasz i nie krytykujesz...

Zeby Cie krytykowac, najpierw musialabym wykreslic kilka sytuacji z wlasnego zycia... Bo tez czasami szukalam szczescia nie tam, gdzie trzeba i probowalam roznych "rozwiazan". Na niektorych, tak jak na "wolnych zwiazkach" sie przejechalam. Nie pluje sobie w brode, absolutnie, bo dzieki temu dzisiaj podejmuje juz inne, miejmy nadzieje madrzejsze wink decyzje, ale pamietam.
Wszyscy chcemy byc po prostu szczesliwi i nie wszyscy to osiagniemy w ten sam sposob, nie moge krytykowac Twojego. Nawet, jak sie pogubisz i zrobisz cos glupiego czy skrzywdzisz sama siebie, tez masz do tego prawo. Zastanow sie tylko dobrze, bo moze gdzies tam gleboko juz wiesz, ze bedziesz cierpiec po tej znajomosci i moze czujesz, ze "wolny zwiazek" wcale nie da Ci tego, czego szukasz.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pierwsza randka i całowanie....

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026