netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Co mu jest

19 odpowiedzi3 251 wyświetleńzałożony przez Czadducha, 04.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Co mu jest

Witam zacznę od tego,że najpierw się przedstwię Mam na imię Ola.
Przypadkowo znalazłam te forum i coś mnie tchnęło,aby sie tu zalogować i wygadać.
Mam pewien problem dotyczy to mojego chłopaka.
Chodzi o to,że ja bardzo go kocham nie znaczenia dla mnie jego status mianowicie chodzi o pieniądzie.
On podal w straszne długi ja chcę mu pomóc to spłacić,ale on na to nie pozwala jak on to mówi ,że to jest jego problem.On sam nie wie czemu tych długów nie spłacał przedemną był zakochany w innej dziewczynie kochał ją bardzo mocno.Ona go zraniła zostawiła i odeszła do innego.
Nic nawet nie tłumacząc od tego czasu zaczęły się problemy z nim zaczął pić wszystko było mu obojętne,ja zastaniwaim się co mu jest.Czy możliwym jest to ,żeby to była Depresja bo nie wiem sama co mam myśleć a zaczynam się powoli bać.Proszę was doradzcie coś bo ja sama nie wiem co robić.

2

Odp: Co mu jest

zadna depresja..  zwyczajnie nie pogodzil jeszcze uczuc.. Mam nadzieje, ze nie jestes zabawka w jego rekach.. Musisz probowac di niego dotrzec w jakis sposob.. Nie wyreczaj go w dlugach po prostu stan po jego stronie wspieraj.. Jest duzym chlopcem wiedzial co robi niech teraz ponosi konsekwencje..

3

Odp: Co mu jest

Dziękuję,że ktoś odpisał.
A teraz do rzeczy.Ja nic nie robię innego jak tylko próbuję rozmawiać z nim,ale on po prostu unika nie tylko rozmów ze mną ,ale także z rodziną.Jest inny jak był.
Widzę różnicę.Depresja może faktycznie za dużo powiedziena.
Ostatnio spytałam też o tą dziewczynę co w niej takiego jest,że nie potrafi zapomnieć.
Przecież takich dziewczyn jest miloin na świecie.Ja też mam nadzieję,że nie jestem zabawką w jego rękach.Chociaż czasem mam wątpliwości.

4

Odp: Co mu jest
Czadducha napisał/a:

Dziękuję,że ktoś odpisał.
A teraz do rzeczy.Ja nic nie robię innego jak tylko próbuję rozmawiać z nim,ale on po prostu unika nie tylko rozmów ze mną ,ale także z rodziną.Jest inny jak był.
Widzę różnicę.Depresja może faktycznie za dużo powiedziena.
Ostatnio spytałam też o tą dziewczynę co w niej takiego jest,że nie potrafi zapomnieć.
Przecież takich dziewczyn jest miloin na świecie.Ja też mam nadzieję,że nie jestem zabawką w jego rękach.Chociaż czasem mam wątpliwości.

Nie jesteś zabawką, ale na dobrej drodze by być. Już współczujesz, już się martwisz, już pytasz czy pomagać. On tam rozmyśla o byłej a ty się martwisz. Po co?
Sensem powstania czegoś jest poczucie, że ten ktoś jest wyjątkowy, inny, że rozumie, że zależy, że ma stress, że traktuje w niecodzienny sposób.
Jego długi nie powinny cię interesować, bo tak naprawdę to ty masz być nagrodą, tą na której mu zależy, a nie mamą, pomocnikiem czy opiekunką...
Ciebie nie mają obchodzić jego sprawki, za to ma obchodzić jak się odnosi do ciebie. Jest facetem, wie co robić. A ma się starać o ciebie. Jak nie - adios.

5

Odp: Co mu jest
Remi napisał/a:
Czadducha napisał/a:

Dziękuję,że ktoś odpisał.
A teraz do rzeczy.Ja nic nie robię innego jak tylko próbuję rozmawiać z nim,ale on po prostu unika nie tylko rozmów ze mną ,ale także z rodziną.Jest inny jak był.
Widzę różnicę.Depresja może faktycznie za dużo powiedziena.
Ostatnio spytałam też o tą dziewczynę co w niej takiego jest,że nie potrafi zapomnieć.
Przecież takich dziewczyn jest miloin na świecie.Ja też mam nadzieję,że nie jestem zabawką w jego rękach.Chociaż czasem mam wątpliwości.

Nie jesteś zabawką, ale na dobrej drodze by być. Już współczujesz, już się martwisz, już pytasz czy pomagać. On tam rozmyśla o byłej a ty się martwisz. Po co?
Sensem powstania czegoś jest poczucie, że ten ktoś jest wyjątkowy, inny, że rozumie, że zależy, że ma stress, że traktuje w niecodzienny sposób.
Jego długi nie powinny cię interesować, bo tak naprawdę to ty masz być nagrodą, tą na której mu zależy, a nie mamą, pomocnikiem czy opiekunką...
Ciebie nie mają obchodzić jego sprawki, za to ma obchodzić jak się odnosi do ciebie. Jest facetem, wie co robić. A ma się starać o ciebie. Jak nie - adios.

On niby tak twierdzi,że zapomniał tylko ja jakoś nie wierzę w to.
Wiem,że myśli o niej.Masz rację nie jestem jego mamą czy opiekunką,ale uwierz mi każdy zadaje sobie pytanie jak to możliwe,że taki fajny facet tak skończył.
Że skąd te długi i wogóle takie tam i jakoś nie każdy może w to uwierzyć.
Właśnie w sumie racja co mnie obchodzą jego sprawki,ale nie umiem tak obojętnie przejść koło tego.

6

Odp: Co mu jest

Jeśli w coś nie wierzy się, to tego nie ma. To co jego dotyczy wpływa i na ciebie, ale to ty chcesz być z nim, a wierz mi, że droga wiedzie poprzez stawianie warunków przez ciebie. Im wyżej, tym bardziej się człowiek stara.

7

Odp: Co mu jest
Remi napisał/a:

Jeśli w coś nie wierzy się, to tego nie ma. To co jego dotyczy wpływa i na ciebie, ale to ty chcesz być z nim, a wierz mi, że droga wiedzie poprzez stawianie warunków przez ciebie. Im wyżej, tym bardziej się człowiek stara.

W to napewno uwierzę  zgodzę się nawet z tobą.
Wiesz co ja mu warunków nie stawiam,tylko pytam różne pytania zadaje.
Niewiem czemu tylko nie odpowie,ale pomijając już to,to jest prawda ,że im człowiek się stara tym jest gorzej.

8

Odp: Co mu jest

Stawiasz pytania, oczekuje się odpowiedzi. Gdy brak odpowiedzi to ma się świadomość, ze ktoś nie chce odpowiadać.
Kobieta wg mężczyzny - chyba najlepiej taką być - jest sobą, kupuje dużo, chce wyglądać pięknie, myśli o mężczyźnie...

Jeśli ktoś nie odpowiada na pytania - ma coś do ukrycia. To proste. Inaczej z uśmiechem i luzem opowiada się o tym co wokół nas.

9

Odp: Co mu jest
Remi napisał/a:

Stawiasz pytania, oczekuje się odpowiedzi. Gdy brak odpowiedzi to ma się świadomość, ze ktoś nie chce odpowiadać.
Kobieta wg mężczyzny - chyba najlepiej taką być - jest sobą, kupuje dużo, chce wyglądać pięknie, myśli o mężczyźnie...

Jeśli ktoś nie odpowiada na pytania - ma coś do ukrycia. To proste. Inaczej z uśmiechem i luzem opowiada się o tym co wokół nas.

Zazwyczaj stawiam pytania bo bardzo lubię jasne sytuację.
Wiesz zawsze uważam,że najlepiej powiedzieć prawdę niż kłamać.
Bo czasem mam wrazenie,że kłamie,tylko wiadomo nie przyzna się do tego.
Ja wogóle mam chyba durny charakter po prostu.
Ja właśnie jestem sobą i stąd te moje wszystkie pytanie,gdybym nie była sobą nie
zadawała bym ich.

10

Odp: Co mu jest

Ucieka od niego dziewczyno bo nic z tego dobrego nie wyniknie. Po pewnym czasie sama to zrozumiesz wiec nie marnuj swojego życia tylko odejdź. Ewidentnie widać, że on nadal czuje coś do swojej byłej bo jego zachowanie o tym świadczy. Pije, popada w depresję, nie okazuje ci uczuć, śledzi byłą, unika rozmów o niej... Jeśli to ciebie by kochał robiłby dużo żebyś była z nim szczęśliwa i nigdy nie sięgałby tak często po alkohol. Spodziewaj się tego że kiedyś powie, że to koniec, że byłaś jego pocieszeniem bo byłej do której cały czas należało jego serce.

11

Odp: Co mu jest
someone92 napisał/a:

Ucieka od niego dziewczyno bo nic z tego dobrego nie wyniknie. Po pewnym czasie sama to zrozumiesz wiec nie marnuj swojego życia tylko odejdź. Ewidentnie widać, że on nadal czuje coś do swojej byłej bo jego zachowanie o tym świadczy. Pije, popada w depresję, nie okazuje ci uczuć, śledzi byłą, unika rozmów o niej... Jeśli to ciebie by kochał robiłby dużo żebyś była z nim szczęśliwa i nigdy nie sięgałby tak często po alkohol. Spodziewaj się tego że kiedyś powie, że to koniec, że byłaś jego pocieszeniem bo byłej do której cały czas należało jego serce.

Kiedyś mi powiedział że niby kocha się tylko raz.
Ja ci powiem szczerze,że ja wiem,że on kiedyś mi tak powie jestem tego świadoma.
Chociąż ci powiem również,że nie łatwo jest odejść od osoby,którą się kocha.
Ja wiem,że to jest głupie,ale niestety tak się czuję.
Nie raz mu mówiłam mu,że pijąc nie zdziała nic to zawsze się wkurzał.
Ja myślę,że nie zapomnij o niej nigdy,tylko po co mówi,że kocha po co obiecuje.

12

Odp: Co mu jest

Kochana, ale spróbuj odejść od niego. Może da mu to coś do myślenia! Zobaczysz czy będzie o ciebie potem walczyć czy kompletnie oleje. Na początku jasne, że będzie ci ciężko, ale po 2, 3, 6 miesiącach odetchniesz z ulgą i poczujesz, że bycie z nim w związku było twoją najgorszą głupotą i dałaś się tak wykorzystywać. Po co się tak męczysz?! Skoro twoje prośby o rozmowę z nim nawet nic nie dają, on się nie zmienia to bądź pewna, że on przestaje cię szanować.

13

Odp: Co mu jest
someone92 napisał/a:

Kochana, ale spróbuj odejść od niego. Może da mu to coś do myślenia! Zobaczysz czy będzie o ciebie potem walczyć czy kompletnie oleje. Na początku jasne, że będzie ci ciężko, ale po 2, 3, 6 miesiącach odetchniesz z ulgą i poczujesz, że bycie z nim w związku było twoją najgorszą głupotą i dałaś się tak wykorzystywać. Po co się tak męczysz?! Skoro twoje prośby o rozmowę z nim nawet nic nie dają, on się nie zmienia to bądź pewna, że on przestaje cię szanować.

Wiesz tu bym zadała sobie pytanie czy on kogo kolwiek szanuje,a szkoda bo chłopak jest wartosciowy mimo tego wszystkiego.
Wiesz ja nie dodałam jednego zdania,że ta była ma rodzinę męża dziecko i mi się nie raz wydaję,że on tego znieść nie może,że kotś jest szczęśliwy,że ona się nim zabawiła tylko.Ale kto mu kazał sie tak zakochiwać,że on nawet tego sam nie umie tłumaczyć,to już jest chore.Właśnie po co się męczę nie wiem,ale widzisz jednak męczę wiedząc,że to się i tak rozpadnie.Bo coś tak czuję.

14

Odp: Co mu jest

Na prawdę ten związek nie ma przyszłości. Może i nawet będzie próbował wrócić, ale nie waż się tego robić bo przez miesiąc będzie pięknie, a potem znów smutna rzeczywistość. Sama czujesz, że nie jesteś z nim szczęśliwa. Rozumiem, że chce mu pomóc, ale zrób to na stopie koleżeńskiej, a nie jako jego dziewczyna. Zapewne masz złote serce skoro z nim nadal jesteś, dajesz szanse, znosisz to że on cierpi za inną, ale po co ci to? Boisz się że zostaniesz sama? Powiem ci, że zawsze ma się na kogo liczyć i może nawet w najbliższym czasie spotkasz faceta godnego twoich uczuć. Bo na bank takiego spotkasz! Ja po wcześniejszym związku, który uznaję za chorobę i żałuję, że wcześniej tego nie urwałam był również toksyczny. Uganiałam się za nim, czekałam na niego, a jak odpuściłam, on znalazł sobie inną po 4 miesiącach. Nawet nie próbował walczyć tylko znalazł nową i do tego dużo od siebie starszą. Cierpiałam strasznie, do tego dochodziła matura, ale zebrałam się, powiedziałam sobie jesteś inteligentna, piękna, rozrywkowa, a on nie był ciebie wart i po 7 miesiącach mój obecny eks zaczął do mnie wypisywać i tak zaczęła się nasza miłość. Przy nim od razu zapomniałam o tamtym i byłam szczęśliwą kobietą tylko, że to popsuła,... Po dnach żałoby, przychodzą i te dni w których uśmiechasz się, czujesz w sobie nową energię, chcesz w sobie coś zmienić, a co najważniejsze taką nową sobą przyciągasz facetów! Uwierz mi, że w tym życiu jest ktoś inny tobie pisany.

15

Odp: Co mu jest
someone92 napisał/a:

Na prawdę ten związek nie ma przyszłości. Może i nawet będzie próbował wrócić, ale nie waż się tego robić bo przez miesiąc będzie pięknie, a potem znów smutna rzeczywistość. Sama czujesz, że nie jesteś z nim szczęśliwa. Rozumiem, że chce mu pomóc, ale zrób to na stopie koleżeńskiej, a nie jako jego dziewczyna. Zapewne masz złote serce skoro z nim nadal jesteś, dajesz szanse, znosisz to że on cierpi za inną, ale po co ci to? Boisz się że zostaniesz sama? Powiem ci, że zawsze ma się na kogo liczyć i może nawet w najbliższym czasie spotkasz faceta godnego twoich uczuć. Bo na bank takiego spotkasz! Ja po wcześniejszym związku, który uznaję za chorobę i żałuję, że wcześniej tego nie urwałam był również toksyczny. Uganiałam się za nim, czekałam na niego, a jak odpuściłam, on znalazł sobie inną po 4 miesiącach. Nawet nie próbował walczyć tylko znalazł nową i do tego dużo od siebie starszą. Cierpiałam strasznie, do tego dochodziła matura, ale zebrałam się, powiedziałam sobie jesteś inteligentna, piękna, rozrywkowa, a on nie był ciebie wart i po 7 miesiącach mój obecny eks zaczął do mnie wypisywać i tak zaczęła się nasza miłość. Przy nim od razu zapomniałam o tamtym i byłam szczęśliwą kobietą tylko, że to popsuła,... Po dnach żałoby, przychodzą i te dni w których uśmiechasz się, czujesz w sobie nową energię, chcesz w sobie coś zmienić, a co najważniejsze taką nową sobą przyciągasz facetów! Uwierz mi, że w tym życiu jest ktoś inny tobie pisany.

Wiesz co nie wiem dlaczego każdy mi mówi że mam dobre serce.
NIewiem czym na to zasłużyłam,bo tak nie jest mam dla wybranych.
Wiesz co najgorsze jest chyba to,że boję się tego cierpinia za nim
Zwłaszcza,że kiedyś już też pokochałam,i co nie wyszło.Daleko mieszkaliśmy od siebie i nie miało szns to wszytsko.Wiem co znaczą cierpienia po odejściuod kogoś na kim ci zależy.
Ja długo płakałam po tamtym,ale po pewnym czasie mi przeszło.
Boję się,że sytuacja się powtórzy(a powiem ci tak od siebie jeszcze ze nie widzę tamtego 5 rok) nie wiem co się z nim dzieje.Wiesz jakie trudne to było.I wiem,że tu się sytuacja powtórzy a ja głupia w tym trwam ech.

16

Odp: Co mu jest

Jeśli dałaś rade po tamtym związku to po tym tym bardziej! Zrób coś bo inaczej nie będziesz szczęśliwa. Może teraz najwyższa pora na związek z odpowiednim facetem? Może już jest w twoim pobliżu tylko ty zaślepiona obecnym związkiem nie dostrzegasz tego, nie dajesz szansy na coś nowego. Twój eks i obecnych na pewno po to oni byli w twoim życiu żeby cię czegoś nuczyć, posmakować złych chwil, żeby potem cieszyć się i doceniać te dobre. Nic nie dzieje się bez powodu, dlatego potraktuj to jak lekcje od życia i zacznij od nowa. Myśl pozytywnie, a wtedy wszystko wokół ciebie zmieni się.

17

Odp: Co mu jest
someone92 napisał/a:

Jeśli dałaś rade po tamtym związku to po tym tym bardziej! Zrób coś bo inaczej nie będziesz szczęśliwa. Może teraz najwyższa pora na związek z odpowiednim facetem? Może już jest w twoim pobliżu tylko ty zaślepiona obecnym związkiem nie dostrzegasz tego, nie dajesz szansy na coś nowego. Twój eks i obecnych na pewno po to oni byli w twoim życiu żeby cię czegoś nuczyć, posmakować złych chwil, żeby potem cieszyć się i doceniać te dobre. Nic nie dzieje się bez powodu, dlatego potraktuj to jak lekcje od życia i zacznij od nowa. Myśl pozytywnie, a wtedy wszystko wokół ciebie zmieni się.

Powiem ci tak dałam radę bo ie było innego wyjścia,ale było bardzo ciężko czasem nie chciało się nawet żyć.Bo takie są fakty i nie ma co oszukiwać.Ale podniosłam się chociaż
trwało to bardzo ,ale to bardzo długo.Teraz nie raz tylko wspomnę sobie i zadaję sama do
siebie pytanie ,że co słychać u tamtego,ale to tylko czysta ciekawość nic więcej.
A wracając do terazniejszego związku masz rację oni nauczyli mnie złych chwil.
Dzięki nim wiem na czym polega cierpieć,tęsknić i tak dalej dużo można było by tutaj pisać.
Nie raz się pytam właśnie czy ja będę szczęśliwa i powiem ci,że sama nie wiem tego.A pozytywnie myślę bynajmiej staram się.
Tylko nie wiem czemu jakoś tak ciężko jest na sercu.

18

Odp: Co mu jest

Dziewczyno on Cie nie kocha, uciekajjjjjjjjj !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

jak naj-da-lej

nic z tego nie bedzie.

19

Odp: Co mu jest
majusia napisał/a:

Dziewczyno on Cie nie kocha, uciekajjjjjjjjj !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

jak naj-da-lej

nic z tego nie bedzie.

Witam ja to wiem,ze nie kocha,ale cieżko mi jest odejść:(

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026