Jak uważacie, jak to jest z Wami i Waszym libidem ?
czy "apetyt rośnie w miarę jedzenia" tzn im więcej seksu, tym większa ochota, a może regularny seks zaspokaja Was i nie potrzebujecie więcej? a gdy macie sporą przerwę to i libido mniejsze ?
Czy zauważyłyście taką zależność ?
Podobne tematy
Dobry seks zwiększa na niego ochotę, a gdy nie ma go wcale, to wiadomo krew nie woda, więc ochota też jest;)
Ja czasami mogłabym się kochać codziennie z byłym facetem to kochaliśmy się 3 razy dziennie a nawet w nocy po 2 razy a z obecnym mało dla niego seks nie jest aż taki ważny ale jak już się kochamy to prawie całymi dniami nie wychodzimy z łóżka....
Flores ,alkoholicy maja poblemy seksualne.
Zależy. Mnie trochę tabletki niestety przytępiają libido, ale bywa, że mi się chce ze 3 razy na dzień.
Ja ostatnio miałam dużą przerwę, bo jakieś 8 miesięcy i wogóle nie miałam ochoty, ale jak ostatnio zaczęłam spowrotem współżyć, to ochotę mam ogromną, a największą jak mam okres, chociaż biorę tabletki. Niestety nie zawsze się nam udaje dojść do końca, bo bywa że momentalnie robię się sucha, to właśnie przez tabsy chyba, ale to zwiększa ochotę następnym razem ![]()
7 2013-04-23 08:57:12 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2013-04-23 09:13:12)
Flores ,alkoholicy maja poblemy seksualne.
On nie ma z tym problemu , może na starość to dopiero mu wyjdzie... Ale w takim trybie jak On prowadzi to ja nie wiem czy On dożyje starości.
U mnie to chyba naprawdę siedzi w głowie, bo jak mieliśmy jazdy w małżeństwie, to bez problemu wytrzymałam sobie miesiąc albo dwa, a jak było wszystko w porządku, to mogliśmy się kochać codziennie.