Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 53 ]

Temat: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Na początku zaznaczam, że temat niełatwy, wymagający głębszej refleksji.
Do XXI wieku tak wiele rzeczy zbadano na podstawie doświadczeń, badań i eksperymentów,że można przyjąć założenie: psychologia co nieco już o człowieku wie. Oczywiście wyniki są niejednoznaczne, teorie różne, ale wiele mechanizmów jest już jako tako wyjaśnionych.
Teraz druga strona. Wiele religii ma swoje święte księgi bądź inne podstawy, które stawiają człowieka w takim a nie innym świetle. Podobnie jak różne są wyniki badań psychologów, tak i różne religie nieco inaczej podchodzą do istoty człowieczeństwa.

Jedno porównanie, dla przykładu:
Chrześcijaństwo: Człowiek jest wyjątkową istotą, stworzoną na obraz Boży, posiada nieśmiertelną duszę.
Buddyzm: Nie ma żadnego wiecznego osobowego "ja", "duszy". Według buddyzmu po śmierci następuje rozpad człowieka na pięć skandh. Buddyści przyjmują, że nie ma nic niezmiennego, co mogłoby przechodzić do następnego życia, jest reinkarnacja.   

I teraz kilka pytań: czy waszym zdaniem da się pogodzić to, co mówi psychologia z tym, co mówią religie? Czy psychologia zawsze odrzuca koncepcję człowieka obecną w wierzeniach? A może skłania się ku jednej z nich?

W jaki sposób nauka danej religii potwierdza to, co mówi psychologia?

Mile widziane wszelkie refleksje smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Jedno z drugim się ani nie wyklucza ani nie potwierdza. Psychologia nie twierdzi że człowiek duszy nie ma,chociaż zdeklarowani psychologowie czy psychiatrzy ateiści starają się np neurologicznie czy psychiatrycznie wyjaśnić to co osoby religijne uważają za cuda czy objawienia czy zjawiska NDE. Religia o ile wiem też nie kwestionuje zasadniczo psychologii, pewnymi wyjatkami jak np poglądy na temat seksualności człowieka.
Jedyna uwaga jaka mi się nasuwa to to że Bóg chrześcijański wykazal się bardzo ograniczona znajomościa psychologii człowieka jak na kogoś kto ma być niby wszechmogący i wszechwiedzący...

3

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

"Jedyna uwaga jaka mi się nasuwa to to że Bóg chrześcijański wykazal się bardzo ograniczona znajomościa psychologii człowieka jak na kogoś kto ma być niby wszechmogący i wszechwiedzący..."   - co Ty to mówisz? Niby czemu?

4

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

A ja właśnie uważam, że Bóg jest najdoskonalszym psychologiem smile
Przykładowo: współczesna psychologia mówi, że dziecko najlepiej rozwija się w pełnej, kochającej rodzinie. Niby oczywista oczywistość, ale czy nie tego pragnie Bóg?
Pismo Święte mówi o wybaczaniu, a psychologia podaje, jak pozytywny wpływ na człowieka może mieć wybaczenie.
Jezus w wielu rozmowach pokazuje jak doskonale rozumie ludzi. Jak najlepszy terapeuta smile Przynajmniej ja tak to odbieram.

5

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Np 'zakładając' że każdy chce żyć i w związku z tym powinien mu być za to zycie wdzięczny. Nie przewidział że jest taka choroba depresja (F32-34 wg ICD-10)?
'Czcij matkę swoją i ojca swego' - a jesli ktoś ma rodziców alkoholików którzy go w dodatku biją czy ojca który wykorzystuje go seksualnie?
'Kochaj bliźniego swego jak siebie samego' - a skąd założenie że każdy kocha siebie samego?
'Komu odpuście grzechy będą mu odpuszczone, komu zatrzymacie - będą mu zatrzymane'. W 1097 Clermont papież Urban II ogłosił wezwanie do krucjaty  i przyrzekł (mocą otrzymaną od św. Piotra) udzielić odpustu zupełnego uczestnikom krucjaty.
Odpust zupełny za wezwanie do mordu? Czyżby Bóg nie przewidział że ludzie nie będą umieli wykorzystać takiej 'władzy'?

6

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
allegra90 napisał/a:

A ja właśnie uważam, że Bóg jest najdoskonalszym psychologiem smile
Przykładowo: współczesna psychologia mówi, że dziecko najlepiej rozwija się w pełnej, kochającej rodzinie. Niby oczywista oczywistość, ale czy nie tego pragnie Bóg?

Przykładowo nie każdy człowiek jest stworzony do zycia w rodzinie i wychowywania dzieci. Jakoś religia nie za bardzo na ten indywidualizm przystaje. Jeszcze pozostanie singlem ujdzie ale np małżeństwo które świadomie nie planuje mieć dzieci to już jakaś sodoma i gomora. Dlaczego? Dwoje ludzi inteligentnych którzy się kochają i szanują nie może być ze sobą bez płodzenia dzieci? Bez ślubu - grzech, a slubu (przynajmniej katolickiego) bez przyrzeczenia że się przyjmie potomstwo się nie dostanie... A jak ktoś dzieci po prostu nie lubi i predyspozycji do ich wychowywania nie ma?

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
brzydulla napisał/a:
allegra90 napisał/a:

A ja właśnie uważam, że Bóg jest najdoskonalszym psychologiem smile
Przykładowo: współczesna psychologia mówi, że dziecko najlepiej rozwija się w pełnej, kochającej rodzinie. Niby oczywista oczywistość, ale czy nie tego pragnie Bóg?

Przykładowo nie każdy człowiek jest stworzony do zycia w rodzinie i wychowywania dzieci. Jakoś religia nie za bardzo na ten indywidualizm przystaje. Jeszcze pozostanie singlem ujdzie ale np małżeństwo które świadomie nie planuje mieć dzieci to już jakaś sodoma i gomora. Dlaczego? Dwoje ludzi inteligentnych którzy się kochają i szanują nie może być ze sobą bez płodzenia dzieci? Bez ślubu - grzech, a slubu (przynajmniej katolickiego) bez przyrzeczenia że się przyjmie potomstwo się nie dostanie... A jak ktoś dzieci po prostu nie lubi i predyspozycji do ich wychowywania nie ma?

Może nie powinien być katolikiem....w sumie to dziś nie jest na szczęście obowiązkowe....

8 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-04-18 20:07:56)

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Tylko, że Bóg podchodzi do każdego INDYWIDUALNIE; jak najlepszy psycholog właśnie. U Boga nie ma szablonu. On rozumie totalnie wszystko i może zaradzić wszystkiemu.

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
Catwoman napisał/a:

Tylko, że Bóg podchodzi do każdego INDYWIDUALNIE; jak najlepszy psycholog właśnie. U Boga nie ma szablonu. On rozumie totalnie wszystko i może zaradzić wszystkiemu.

To czemu tego nie robi?

10

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Robi.

11

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
Catwoman napisał/a:

Robi.

Widać robi to faktycznie indywidualnie i wybiórczo.

12

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Tak jak do psychologa: najpierw trzeba do niego przyjść smile On już pokieruje całą resztą smile

13

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Podobno psycholog nie kieruje pacjentem. Tak słyszałam.

14 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-18 21:11:07)

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
Catwoman napisał/a:

Tylko, że Bóg podchodzi do każdego INDYWIDUALNIE; jak najlepszy psycholog właśnie. U Boga nie ma szablonu. On rozumie totalnie wszystko i może zaradzić wszystkiemu.

Ale ZARADZA w jakiś tylko sobie wiadomy pokrętny sposób. Wyobrażam sobie że wiele ofiar stalinowskich lagrów czy w ogóle komunizmu czy nazistowskich obozów koncentracyjnych prosiło go o pomoc. Wyobrażam sobie że wielu z nich to byli bardzo prości religijni ludzie - tacy, jakich bóg podobno ukochał najbardziej. Jego rada jednak była: do gazu. Cos tu nie gra - albo nie może zaradzić wszystkiemu,albo nie chce albo zaradza tak że strach się bać.
A co do INDYWIDUALIZMU: zasady są takie same dla wszystkich.Kochaj bliźniego swego jak siebie samego. Czyli jak siebie nie kocham to wolno mi bliźnich też nie kochać? czy też Bóg nie przewidział że ktoś może siebie nie kochać?

15

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
allegra90 napisał/a:

A ja właśnie uważam, że Bóg jest najdoskonalszym psychologiem smile
Przykładowo: współczesna psychologia mówi, że dziecko najlepiej rozwija się w pełnej, kochającej rodzinie. Niby oczywista oczywistość, ale czy nie tego pragnie Bóg?
Pismo Święte mówi o wybaczaniu, a psychologia podaje, jak pozytywny wpływ na człowieka może mieć wybaczenie.
Jezus w wielu rozmowach pokazuje jak doskonale rozumie ludzi. Jak najlepszy terapeuta smile Przynajmniej ja tak to odbieram.

Psycholog to ktoś, do którego można się zwrócić werbalnie ze swoimi konkretnymi problemami i otrzymamy od niego werbalną odpowiedź w naszej konkretnej sprawie. Gdzie masz więc ten gabinet, w którym mogę sobie z nim porozmawiać? Mam jedynie garść starożytnych opowieści, które mogą mi nasunąć jakąś odpowiedź. To samo dadzą mi podania, ludowe, bajki, baśnie itp. - jest tam dużo życiowej i ponadczasowej mądrości. Odpowiedzi na nasze problemy możemy też szukać zupełnie gdzie indziej - czasem pytam o poradę wiatru, czasem drzewa, czasem strumienia, czasem ognia - i też dostaję odpowiedź i pomoc!

Nie wiem co tam mówi pismo takie czy owakie, ale wśród ludzi powołujących się na nie obserwuję ponadprzeciętną dozę nienawiści wobec wszystkich, którzy nie kłaniają się symbolom tej religii.
Mówisz: rodzina. Komunał! Znam ciekawą sytuacją. Ona - katoliczka, on - innego wyznania. Biorą ślub, pojawia się dziecko. Ona, przy wsparciu swoich równie wierzących rodziców i po konsultacjach z księżmi postanawia nawrócić na swoją religię małżonka, a gdy się to nie udaje, składa wniosek o rozwód wymyślając w sądzie fikcyjne powody (nie mów fałszywego świadectwa?) i robiąc wszystko, żeby ojcu swojego dziecka jak najbardziej utrudnić kontakt z dzieckiem.
Wybacz, ale nie wierzę w żadne "wartości" chrześcijańskie itp. komunały - albo jesteś ślepym czcicielem, albo jesteś wrogiem - to główna zasada tej religii. Z resztą słowa "kto nie jest ze mną jest przeciwko mnie" są Ci chyba dobrze znane.

16

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
Catwoman napisał/a:

Tylko, że Bóg podchodzi do każdego INDYWIDUALNIE; jak najlepszy psycholog właśnie. U Boga nie ma szablonu. On rozumie totalnie wszystko i może zaradzić wszystkiemu.

Wiesz, znam takie jedno drzewo, które potrafi to samo.

17

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

antykobieta gabinet jest w Twojej głowie. Gdybyś jeszcze przypadkiem nie zauważył, Bóg NIE JEST materią namacalną, zauważalną. Podobnie jak miłość czy sumienie.

18

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
missnowegojorku napisał/a:
brzydulla napisał/a:
allegra90 napisał/a:

A ja właśnie uważam, że Bóg jest najdoskonalszym psychologiem smile
Przykładowo: współczesna psychologia mówi, że dziecko najlepiej rozwija się w pełnej, kochającej rodzinie. Niby oczywista oczywistość, ale czy nie tego pragnie Bóg?

Przykładowo nie każdy człowiek jest stworzony do zycia w rodzinie i wychowywania dzieci. Jakoś religia nie za bardzo na ten indywidualizm przystaje. Jeszcze pozostanie singlem ujdzie ale np małżeństwo które świadomie nie planuje mieć dzieci to już jakaś sodoma i gomora. Dlaczego? Dwoje ludzi inteligentnych którzy się kochają i szanują nie może być ze sobą bez płodzenia dzieci? Bez ślubu - grzech, a slubu (przynajmniej katolickiego) bez przyrzeczenia że się przyjmie potomstwo się nie dostanie... A jak ktoś dzieci po prostu nie lubi i predyspozycji do ich wychowywania nie ma?

Może nie powinien być katolikiem....w sumie to dziś nie jest na szczęście obowiązkowe....

a jeśli jest i nie chce przestać nim być? musi 'polubić' dzieci?

19

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
brzydulla napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Przykładowo nie każdy człowiek jest stworzony do zycia w rodzinie i wychowywania dzieci. Jakoś religia nie za bardzo na ten indywidualizm przystaje. Jeszcze pozostanie singlem ujdzie ale np małżeństwo które świadomie nie planuje mieć dzieci to już jakaś sodoma i gomora. Dlaczego? Dwoje ludzi inteligentnych którzy się kochają i szanują nie może być ze sobą bez płodzenia dzieci? Bez ślubu - grzech, a slubu (przynajmniej katolickiego) bez przyrzeczenia że się przyjmie potomstwo się nie dostanie... A jak ktoś dzieci po prostu nie lubi i predyspozycji do ich wychowywania nie ma?

Może nie powinien być katolikiem....w sumie to dziś nie jest na szczęście obowiązkowe....

a jeśli jest i nie chce przestać nim być? musi 'polubić' dzieci?

Nie sądzę...Zmuszając się do działania, tak jak wyopada, jak nakazuje kościół czy otoczenie, może później taki rodzic mimo woli wyłdowywać się na dziecku...

20

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Bóg posiada jedną, zasadniczą właściwość: potrafi zmienić serce. Całkowicie.

21

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

W rozrusznik?

22 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-04-19 09:45:32)

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
missnowegojorku napisał/a:

W rozrusznik?

Co mi tam, niech zacytuję wink "I dam wam serce nowe, i ducha nowego dam do waszego wnętrza, i usunę z waszego ciała serce kamienne, a dam wam serce mięsiste.
" (Ezech.36,26) -czy sądzisz, że kiedyś człowiek miał serce z kamienia?;)

....dalej pisze: "Mojego ducha dam do waszego wnętrza i uczynię, że będziecie postępować według moich przykazań, moich praw będziecie przestrzegać i wykonywać je."(....) "Wtedy wspomnicie o swoim złym postępowaniu i o swoich czynach, które nie były dobre; i będziecie się brzydzić samych siebie z powodu swoich win i swoich obrzydliwości."

23 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-19 09:59:36)

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

A dlaczego Bóg dpouszczał, aby kobiety trwaktowano jako coś gorszego niż męzczyzn? Bóg obiecał, że gdy znajdzie nawet dziesięciu sprawiedliwych, ocali miasto. Kiedy dwaj aniołowie przybyli do Sodomy, spotkali Lota, a ten zaprosił ich do domu. Po posiłku mieli iść spać, ale mężczyźni z miasta otoczyli dom i zażądali, aby Lot wydał im przybyszów, ponieważ chcą z nimi poswawolić. Lot przestraszył się, wyszedł do mieszkańców Sodomy i zaryglował za sobą drzwi. Zaproponował mężczyznom wydanie swoich córek.Gdzie tu miłość i sparwiedliwość Boga, jesli jego ulubieniec za gorsze miał własne córki niż dwój mężczyzn-gości...? Czemu nie zmienił jego serca, by miłowało krew z swej krwi, żeby córeczki były ukochanymi księżniczkami tatusia? Po co Bóg dopuścił, by tak ohydny człowiek w ogóle miał dzieci skoro z uwagi iż córki nie były synami miał je za nic i dysponował ich ciałem?

24

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

missnowegojorku zapraszam Cię do innych wątków, gdzie możemy dyskutować w.... nieskończoność.
Tu nie chcę robić off topic gdyż temat jest zgoła inny.

25

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

No cóż zabrakło Ci argumentów...rozumiem...

26

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Na zacietrzewienie zawsze brakuje mi argumentów.

27

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
Catwoman napisał/a:

Na zacietrzewienie zawsze brakuje mi argumentów.

A mi na pierdy węża.

28

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
Catwoman napisał/a:

Bóg posiada jedną, zasadniczą właściwość: potrafi zmienić serce. Całkowicie.

Tylko jedną? To skromnie jak na wszechmogącego...
I dlaczego ma zmieniać? Żeby wszyscy pasowali do szablonu?

29

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
Catwoman napisał/a:

[b]Gdybyś jeszcze przypadkiem nie zauważył, Bóg NIE JEST materią namacalną, zauważalną. Podobnie jak miłość czy sumienie.

Czyli tak na prawdę nie istnieje, a tylko wyobrażasz go sobie i zwierzasz się tej iluzji? Tak jak dzieci, które zwierzają się swojemu misiowi albo zmyślonemu przyjacielowi? No bo w ten sposób, to sobie można wyobrazić dowolną postać, która będzie "w mojej głowie". Można sobie też wyobrazić psychologa i zaoszczędzić na wizycie.

30

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
missnowegojorku napisał/a:

Bóg obiecał [...]

Masz to na notarialnie potwierdzonym piśmie? A może jakichś świadków przynajmniej, albo nagranie jego wypowiedzi? smile

31

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
missnowegojorku napisał/a:

A dlaczego Bóg dopuszczał, aby kobiety traktowano jako coś gorszego niż mężczyzn? Bóg obiecał, że gdy znajdzie nawet dziesięciu sprawiedliwych, ocali miasto. Kiedy dwaj aniołowie przybyli do Sodomy, spotkali Lota, a ten zaprosił ich do domu. Po posiłku mieli iść spać, ale mężczyźni z miasta otoczyli dom i zażądali, aby Lot wydał im przybyszów, ponieważ chcą z nimi poswawolić. Lot przestraszył się, wyszedł do mieszkańców Sodomy i zaryglował za sobą drzwi. Zaproponował mężczyznom wydanie swoich córek.Gdzie tu miłość i sprawiedliwość Boga, jeśli jego ulubieniec za gorsze miał własne córki niż dwój mężczyzn-gości...? Czemu nie zmienił jego serca, by miłowało krew z swej krwi, żeby córeczki były ukochanymi księżniczkami tatusia? Po co Bóg dopuścił, by tak ohydny człowiek w ogóle miał dzieci skoro z uwagi iż córki nie były synami miał je za nic i dysponował ich ciałem?

Czy byłabyś tak samo oburzona tą historią gdyby okazało się, że jest to legenda mająca niewiele wspólnego z rzeczywistością?
Ot taka po prostu mitologiczna opowiastka jak i reszta Biblii.

32

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Oj Ludzie Bez Wiary, pozostaje mi tylko uśmiechnąć się smile

33

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Cat, wolałabym bardziej merytoryczne argumenty niż ten uśmiech z politowaniem...
Bo wiesz, wersja że żadnego boga nie ma jest co najmniej tak samo jesli nie bardziej prawdopodobna że jest
A jesli jest, to temu jego 'inteligentnemu projektowi' daleko do doskonałości, oj daleko...

34

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Nie mam ochoty na bezsensowną dyskusję. Posłużę się cytatem:
?Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą?. (Łk 16,19-31)

35 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-04-19 20:43:44)

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
Ojciecpiotr napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

A dlaczego Bóg dopuszczał, aby kobiety traktowano jako coś gorszego niż mężczyzn? Bóg obiecał, że gdy znajdzie nawet dziesięciu sprawiedliwych, ocali miasto. Kiedy dwaj aniołowie przybyli do Sodomy, spotkali Lota, a ten zaprosił ich do domu. Po posiłku mieli iść spać, ale mężczyźni z miasta otoczyli dom i zażądali, aby Lot wydał im przybyszów, ponieważ chcą z nimi poswawolić. Lot przestraszył się, wyszedł do mieszkańców Sodomy i zaryglował za sobą drzwi. Zaproponował mężczyznom wydanie swoich córek.Gdzie tu miłość i sprawiedliwość Boga, jeśli jego ulubieniec za gorsze miał własne córki niż dwój mężczyzn-gości...? Czemu nie zmienił jego serca, by miłowało krew z swej krwi, żeby córeczki były ukochanymi księżniczkami tatusia? Po co Bóg dopuścił, by tak ohydny człowiek w ogóle miał dzieci skoro z uwagi iż córki nie były synami miał je za nic i dysponował ich ciałem?

Czy byłabyś tak samo oburzona tą historią gdyby okazało się, że jest to legenda mająca niewiele wspólnego z rzeczywistością?
Ot taka po prostu mitologiczna opowiastka jak i reszta Biblii.

Nie, ależ własnie uważam to za bajeczkę...Uważam jedynie, że dla osób zakładających,  że to prawda, bardzo nie pozyztywnie świadczy to o bogu jako miłującej istocie.

36

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
Catwoman napisał/a:

Nie mam ochoty na bezsensowną dyskusję. Posłużę się cytatem:
?Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą?. (Łk 16,19-31)

A jaka dyskusja Twoim zdaniem jest sensowna? Jedynie między osobami podzielającymi ten sam punkt widzenia i utwierdzającymi się we własnych przekonaniach?

Ja uwazam że dyskusja jest wtedy kiedy osoby odmiennych zdaniach (na jakikolwiek temat) wymieniaja argumenty...
Ale argumenty a nie stwierdzenia 'bo tak jest i mimo że nie ma na to dowodów to jak w to wątpisz toś głupi'.

37

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Nie mam zamiaru robić off topic; bo wątek jest o czymś zupełnie innym, tymczasem domagacie się znów udowadniania że Bóg istnieje. Na ten temat już są wątki.

38

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Cat,ja dałam konkretne argumenty że uważam że jesli bóg istnieje to jest marnym psychologiem  co uważam że jest bardzo na temat ale jakos nie doczekałam sie odpowiedzi

39

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
antykobieta napisał/a:
Catwoman napisał/a:

[b]Gdybyś jeszcze przypadkiem nie zauważył, Bóg NIE JEST materią namacalną, zauważalną. Podobnie jak miłość czy sumienie.

Czyli tak na prawdę nie istnieje, a tylko wyobrażasz go sobie i zwierzasz się tej iluzji? Tak jak dzieci, które zwierzają się swojemu misiowi albo zmyślonemu przyjacielowi? No bo w ten sposób, to sobie można wyobrazić dowolną postać, która będzie "w mojej głowie". Można sobie też wyobrazić psychologa i zaoszczędzić na wizycie.

Jezus Chrystus jest Bogiem i był na Ziemi. Jego życie jest udowodnione i opisane nie tylko w Biblii, której można nie uznawać,ale równiez przez m.in. owczesnego mu Józefa Flawiusza.

40

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
missnowegojorku napisał/a:

A dlaczego Bóg dpouszczał, aby kobiety trwaktowano jako coś gorszego niż męzczyzn? Bóg obiecał, że gdy znajdzie nawet dziesięciu sprawiedliwych, ocali miasto. Kiedy dwaj aniołowie przybyli do Sodomy, spotkali Lota, a ten zaprosił ich do domu. Po posiłku mieli iść spać, ale mężczyźni z miasta otoczyli dom i zażądali, aby Lot wydał im przybyszów, ponieważ chcą z nimi poswawolić. Lot przestraszył się, wyszedł do mieszkańców Sodomy i zaryglował za sobą drzwi. Zaproponował mężczyznom wydanie swoich córek.Gdzie tu miłość i sparwiedliwość Boga, jesli jego ulubieniec za gorsze miał własne córki niż dwój mężczyzn-gości...? Czemu nie zmienił jego serca, by miłowało krew z swej krwi, żeby córeczki były ukochanymi księżniczkami tatusia? Po co Bóg dopuścił, by tak ohydny człowiek w ogóle miał dzieci skoro z uwagi iż córki nie były synami miał je za nic i dysponował ich ciałem?

Bóg dopuszcza różne rzeczy, bo nie stworzył robotów, tylko ludzi, którzy mają wolną wolę i nie została ona im odebrana. Lot nie robił tego za przyzwoleniem Boga. Po prostu takie widział wyjście na daną chwilę.

41

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Ale Józef Flawiusz urodził się po śmierci Jezusa więc nie mógl nic widzieć ani słyszeć... w każdym razie nie bezpośrednio...
A relacje pośrednie...no cóz... jedna z moich koleżanek na studiach dostała kiedyś pytanie o chorobę o której nie miała pojecia... no a ze w tej sytuacji nie miala nic do stracenia to zaczeła zmyslać... jak juz skończyla to egzaminujący ją asystent skomentował to nastepująco: tak pani to opowiedziala że gdybym nie wiedział co to jest to bym pani uwierzył...
niektórzy ludzie mają talent do przekonywania innych...no i jak ci inni nie mają dostatecznej wiedzy żeby to zweryfikować to im po prostu uwierzą...

42 Ostatnio edytowany przez Jola70 (2013-04-19 22:54:40)

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
brzydulla napisał/a:

Ale Józef Flawiusz urodził się po śmierci Jezusa więc nie mógl nic widzieć ani słyszeć... w każdym razie nie bezpośrednio...
A relacje pośrednie...no cóz... jedna z moich koleżanek na studiach dostała kiedyś pytanie o chorobę o której nie miała pojecia... no a ze w tej sytuacji nie miala nic do stracenia to zaczeła zmyslać... jak juz skończyla to egzaminujący ją asystent skomentował to nastepująco: tak pani to opowiedziala że gdybym nie wiedział co to jest to bym pani uwierzył...
niektórzy ludzie mają talent do przekonywania innych...no i jak ci inni nie mają dostatecznej wiedzy żeby to zweryfikować to im po prostu uwierzą...

Uważam, że skoro żył w pierwszym wieku n.e. to słyszał naoczne świadectwa.
Inne świadectwa, żeby nie trzeba było szukać.
"Świadectwa pogańskie, to notatka z listu Pliniusza Młodszego do cesarza Trajana (109 lub 110 r. n.e.), w której opisuje chrześcijan w Azji Mniejszej, mówiąc o nich, że czczą Chrystusa ?jako Boga?. To sformułowanie świadczy o tym, że historyczne istnienie Jezusa nie budziło jego wątpliwości. Kolejnym źródłem pogańskim jest tekst Swetoniusza, z około 120 r., który w ?Żywotach cezarów? pisze, że około 49 roku cesarz Klaudiusz, panujący w latach 41-54, wypędził z Rzymu Żydów, którzy nieustannie wichrzyli podżegani przez jakiegoś "Chrestosa". Wspominają o tym wygnaniu Żydów Dzieje Apostolskie (18,2) [informacja za: Wikipedia]. Ten zapis świadczy o tym, że już w połowie I w. n.e. w Rzymie znajdowali się wyznawcy Chrystusa. Ostatnim pogańskim świadectwem historyczności osoby Jezusa Chrystusa, jest opis rzymskiego historyka Tacyta, który cieszył się dużym uznaniem ze względu na ścisłość danych. w Rocznikach (Annales), roku 115, omawiając prześladowania chrześcijan za cesarza Nerona podaje: ?Atoli ani pod wpływem zabiegów ludzkich, ani darowizn, albo ofiar błagalnych na rzecz bogów nie ustepowała hańbiąca pogłoska, lecz wierzono, że pożar (Rzymu) był nakazany. Aby więc ją usunąć, podstawił Neron winowajców i dotknął najbardziej wyszukanymi kaźniami tych, których znienawidzono dla ich sromot, a których gmin chrześcijanami nazywał. Początek tej nazwie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany był na śmierć przez prokuratora Poncjusza Piłata; a przytłumiony na razie zgubny zabobon znowu wybuchnął, nie tylko w Judei, gdzie się to zło wylęgło, lecz także w stolicy, dokąd wszystko, co potworne albo sromotne, zewsząd napływa i licznych znajduje zwolenników? (Annales, 15, 44) [informacja za: Wikipedia]. Tacyt nie ma więc wątpliwości co do historycznej postaci jaką był Jezus Chrystus, choć o samym chrześcijaństwie wyraża się dość niechlubnie, jako o zgubnym zabobonie.

b) Świadectwa żydowskie to tekst historyka Józefa Flawiusza oraz Talmud, który wspominając o Jezusie i jego działalności, wyraża się w sposób negatywny. Józef Flawiusz w swojej księdze Dawne dzieje Izraela wspomina o Jezusie jako o bracie Jakuba Sprawiedliwego, przywódcy chrześcijan w Jerozolimie: ?Zwołał sędziów Sehedrynu i stawił przed nim Jakuba, brata Jezusa zwanego Chrystusem, oraz kilku innych. Oskarżył ich o przekroczenie Prawa i wydał ich na ukamienowanie?. Tekst przeważnie uważany jest za autentyczny. Według egzegetów stwierdzenie, którego zwano Chrystusem (Mesjaszem) zostało wstawiono później jako wtręt i nie pochodzi od autora. Inny fragment w Starożytnościach żydowskich zwany Testimonium Flavianum jest dziś często uważany za sfałszowany przez późniejszych kopistów chrześcijańskich w III lub IV wieku. Nie wiadomo czy został wstawiony na miejsce innego fragmentu mówiącego o Jezusie, czy też został po prostu dopisany: ?W tym czasie żył pewien mędrzec zwany Jezusem. Był to człowiek dobry i sprawiedliwy. Wielu Żydów i ludzi innych narodowości stało się jego uczniami. Piłat skazał go na ukrzyżowanie i śmierć. Lecz jego uczniowie nie przestali w niego wierzyć. Mówili, że żyje i ukazał im się trzy dni po ukrzyżowaniu. On być może był tym Mesjaszem odnośnie którego prorocy przepowiadali wielkie, cudowne rzeczy? [informacja za: Wikipedia].

Choć tekstów pozachrześcijańskich jest niewiele, to te które istnieją, są cennymi źródłami informacji o historyczności Chrystusa. Brak jest świadectw, które przeczyłyby Jego istnieniu. Wszyscy najwięksi starożytni przeciwnicy religii chrześcijańskiej, choć kwestionowali prawie wszystkie jej prawdy, nie odważyli się postawić zarzutu, że Jezus Chrystus nigdy nie istniał. Wykazanie historycznego istnienia Jezusa Chrystusa wskazuje na fakt wywodzenia się chrześcijaństwa od Niego".

43

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
Jola70 napisał/a:
antykobieta napisał/a:
Catwoman napisał/a:

[b]Gdybyś jeszcze przypadkiem nie zauważył, Bóg NIE JEST materią namacalną, zauważalną. Podobnie jak miłość czy sumienie.

Czyli tak na prawdę nie istnieje, a tylko wyobrażasz go sobie i zwierzasz się tej iluzji? Tak jak dzieci, które zwierzają się swojemu misiowi albo zmyślonemu przyjacielowi? No bo w ten sposób, to sobie można wyobrazić dowolną postać, która będzie "w mojej głowie". Można sobie też wyobrazić psychologa i zaoszczędzić na wizycie.

Jezus Chrystus jest Bogiem i był na Ziemi. Jego życie jest udowodnione i opisane nie tylko w Biblii, której można nie uznawać,ale równiez przez m.in. owczesnego mu Józefa Flawiusza.

No, są różne starożytne źródła pisane, które wspominają o człowieku imieniem Jezus. Ale nigdzie nie dowodzi to jego boskości. Kroniki też były od zawsze ubarwiane - np. Wincenty Kadłubek daje bardzo obszerny opis Smoka Wawelskiego.

44

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii
Jola70 napisał/a:

"Świadectwa pogańskie, to notatka z listu Pliniusza Młodszego do cesarza Trajana (109 lub 110 r. n.e.), w której opisuje chrześcijan w Azji Mniejszej, mówiąc o nich, że czczą Chrystusa ?jako Boga?. To sformułowanie świadczy o tym, że historyczne istnienie Jezusa nie budziło jego wątpliwości.

Świadectwo to również dobitnie potwierdza, że był on uznawany za boga tylko przez grono swoich wyznawców, osoby "z zewnątrz" nie dostrzegały w nim niczego boskiego. Tego typu zjawisko występowało, występuje i występować będzie stale i nosi ono określenie sekty. Tak też postrzegają Jezusa Żydzi i moim zdaniem tutaj trafiają w sedno.

45

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

I znów robi się wątek pt."Czy Bóg istnieje, czy nie".
Autorce wątku raczej chodziło o co innego w tej dyskusji.

46

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

To powiedzcie coś wreszcie na temat!!!

Zarzucę nową wędkę na temat: seksualnośc człowieka wg religii i psychologii.

Wg religii.. no cóz, podobno to Bóg stwórzyl świat,i człowieka też,i jego jądra i jajniki,i estrogeny i testosteron,i a każdym razem kiedy coś stworzył to biblia powtarza że było to dobre. Ale najwyraźniej nie seksualność,seksualność wg religii jest 'be' - nalepszy dowód że Maryja musiała pozostać 'zawsze dziewicą'żeby być godną urodzić Jezusa.
Przez wieki podejście kościoła do seksu ewoluowało,ale zawsze było raczej 'be'. W średniowieczu dziewictwo było wielka religijną cnotą i jak jakaś dziewica umarła żeby go nie stracić to często uznawana była za kościół świętą. Duzo się zmieniło w XX i XXI wieku, ale nadal seks jest 'dozwolony' wyłacznie w małzeństwie (niektórzy religijni fundamentaliści twierdzą że nawet w małżeństwie tylko jesli słuzy prokreacji!). Seksualnośc i masturbacja nastolatkow - grzech smiertelny, w ogóle masturbacja to grzech smiertelny (co zatem z tymi brzydkimi niechcianymi? ostatecznie Bóg stworzył ich brzydkich ale testosteron i estrogeny mają jak wszyscy inni, cóz oni mają robić żeby się 'realizować seksualnie'? założyć 'święty związek małżeński' z kimś z ogłoszenia?)
A psychologia -no cóż, pewnie wiecie że psychologia otwarcie twierdzi że seksualność i seks są jak najbardziej OK,wykluczając oczywiście dewiacje typu gwałt czy pedofilia.
Takie refleksje mnie naszły jak wysłuchałam wypowiedzi młodego Lwa-starowicza który się wypowiadał na temat masturbacji wśród nastolatków.

Jolu40, nie mogę się oprzeć żeby Ci odpowiedzieć: chyba nikt nie ma wątpliwości że Mahomet żył naprawdę. Czy to przekonuje się że był prorokiem?
Takie ustne opowieści wędrujące wśród ludu potrafią zadziwiająco zmieniać treśc. I jak już pokazałam na przykladzie egzaminu mojej koleżanki,niektórzy potrafią snuć opowieści bardzo przekonująco.

47

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

I się zrobiło zamieszanie...
Szczerze mówiąc nie chciałam brać pod uwagę tego, co mówi stanowisko danego Kościoła, co dani ludzie należący do Kościoła, bo by wyszła kolejna wymiana poglądów pt kto ma rację. Specjalnie dałam też przykład innej religii. Trudno porównywać podejście Boga - psychologa do ziemskich psychologów, gdy się neguję istnienie Boga. No nie da się po prostu... Do tej dyskusji można przynajmniej przyjąć takie założenie: co Biblia czy inne Święte Księgi mówią na dany temat.

Brzydulla, mówisz o seksualności. Nie chciałabym jednak odchodzić od tematu, więc podciągnę to pod psychologię. Z założenie Bóg chce, żebyśmy byli szczęśliwi. Generalnie ludzie dążą do szczęścia. Jego różne słowa, też te dotyczące seksualnością, są najdoskonalszą formą dążenia do tego szczęścia. I tak, mówiąc o cudzołóstwie Bóg pochwala wierność. A psychologia tego nie robi? smile Biblia mówi o unikaniu rozpusty. Czy ona jest pochwalana współcześnie? On wie, że gdy Go będziemy słuchać będziemy szczęśliwi. Dlatego uważam Go za najlepszego psychologa.
O to mi mniej więcej chodziło smile

48

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Poddaję pod to również wybaczanie.
Wybaczanie jest ważne dla wybaczającego. I Biblia, i nauka o tym mówi.

49

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

allegra, temat seksualności jest bardzo psychologiczny smile
Bóg wcale nie twierdzi że mamy być na ziemi szczęsliwi tylko zapracowyć sobie na niebo. A seksualność -abstrahując od nauki jakiegokolwiek kościoła, dogmat Maryi dziewicy pochodzi prosto z biblii. Co takiego złego jest w byciu niedziewicą że Jezusa nie mogła niedziewica urodzic?
A co to jest rozpusta wg boga?

Cat,z tym wybaczaniem to też nie do końca.
'A ja wam mówię, nie 7 ale 77 razy macie wybaczać'. Tak jakoś to było. Wyobrażasz sobie szefa z takim podejściem?
Chcę przez to powiedzieć że ktoś z takim bez końca wybaczającym podejściem daje otoczeniu sygnał: możecie mnie d***ć bez końca, ja i tak wam to wybaczę. Jak myślisz, co otoczenie zrobi? Powie: jaki on dobry,tomy mu to teraz wynagrodzimy? No nie żartuj sobie...

50

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

brzydulla co do tej dziewicy- opierasz się tylko na nauce KK - bo np. wyznania protestanckie już tak nie uważają.
Bóg nigdzie nie powiedział, że na 'niebo' trzeba sobie zasłużyć.

Co do wybaczania: tak, mając Boga w sercu można wybaczyć i 77 razy. Nie oznacza to wcale braku konsekwencji.

51 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-04-20 15:10:00)

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Cat, cały nowy testament powstał w oparciu o to co 'ktoś powiedział'. Ogólnie mam z tym wielki problem, ale jak już to kościół katolicki i wschodni wywodzą się z czasów najbliższych Jezusowi. Kościoły protestanckie - z całym szacunkiem dla nich - wywodzą się z ludzkiej interpretacji -więc dlaczego mam im wierzyć? KK i wschodni prawdopodobnie również -tylko stało się to dużo wcześniej i trudniej dociec co jest prawdą a co tylko ludzie sobie dołozyli bo takim pasowało. Może wszystko?
Wracając do zasługiwania na niebo -oczywiście,Jezus wiele razy mówił co należy robić a czego nie żeby wejśc do królestwa niebieskiego. Nigdzie nie powiedział że niebo się wszystkim z urzedu nalezy. Choćby np 'łatwiej jest wielbładowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego' czy opowieść o bogatym młodzieńcu który zapytał co jeszcze ma robić żeby wejść do nieba a Jezus powiedział że ma rozdać majątek ubogim...
Oczywiście że bycie biednym nie wyklucza bycia szczęśliwym ale... czy ci którzy maja takie zdolności mają oddawać swoje zarobki nieudacznikom i leniom? I jaka jest tego wartość psychologiczna? Że sprytni biedni lenie i nieudacznicy szybko sie zorientuja że nie muszą nic robić bo i tak pobożni bogaci na nich zarobią i ich utrzymają? Tak by się z pewnością stało w idealnym chrześcijańskim świecie gdyby pewnego dnia wszyscy nagle zaczęli wg nowego testamentu.

52

Odp: Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Religia to coś, co niekoniecznie musi być logiczne, coś w co trzeba wierzyć. O-1, białe-czarne, albo wierzysz, albo nie wierzysz. Nie ma co się zastanawiać nad sensem pewnych przypowieści, dowodów, tradycji. Zawsze mnie intrygowało, po której stronie stał Bóg w czasie wojny skoro i chłopcy z Wermachtu nosi pas z napisem "Gott mit ums" ("Bóg jest z nami") i druga strona wznosiła modły do tego samego Boga. W po prostu trzeba wierzyć, że Bóg jest z tobą, chroni cię, a jak nie chroni cię, to ma coś lepszego dla ciebie... po śmierci.

Psychologia - jak sama nazwa wskazuje sili się na bycie nauką, teorie opiera o obserwację doświadczenie. Myślę, że ludzie odchodzą od religii, bo nie wierzą, nie są w stanie pojąć szeregu sprzeczności, okrucieństwa w doświadczaniu przez dobrotliwego Boga, itp, a nie dlatego, że w psychologii jest bardziej naukowy ~ prawdziwy obraz człowieka.

Więc gdzie tu konflikt, przecież to zupełnie inne kategorie?

Posty [ 53 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Człowiek według religii kontra człowiek według psychologii

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024