Witam serdecznie, poznałem dziewczyne (duzo piszemy ze soba) ale dzis sie spotkamy pierwszy raz sami
, Ona rozstała sie z chłopakiem jakies 5 miesiecy temu z którym mieszkała... Jego wina generalnie, znalazłinna. Dziewczyna bardzo miła i sympatyczna (wiem bo mamy wspólnych znajomych). Wiec dzis sie spotykamy jak juz wczesniej napisałem i mam pytanie... jak sie zachowywac? Co mówic a czego nie by nie urazić? Postanowiłem kupić kwiatka i dąc jej za to ze sie spotkamy i ze znalazła dla mnie czas. Poradźcie coś jeszcze;) Zaznaczam ze wspólnie myslimy o kinie;)
Podobne tematy
Witam serdecznie, poznałem dziewczyne (duzo piszemy ze soba) ale dzis sie spotkamy pierwszy raz sami
, Ona rozstała sie z chłopakiem jakies 5 miesiecy temu z którym mieszkała... Jego wina generalnie, znalazłinna. Dziewczyna bardzo miła i sympatyczna (wiem bo mamy wspólnych znajomych). Wiec dzis sie spotykamy jak juz wczesniej napisałem i mam pytanie... jak sie zachowywac? Co mówic a czego nie by nie urazić? Postanowiłem kupić kwiatka i dąc jej za to ze sie spotkamy i ze znalazła dla mnie czas. Poradźcie coś jeszcze;) Zaznaczam ze wspólnie myslimy o kinie;)
Zachowuj się naturalnie, nie przeginaj w żadną stronę - staraj się być uprzejmy, ale bez przesadnego nadskakiwania. Jeśli z nią pisałeś, to chyba co nieco wiesz o jej zainteresowaniach, więc wybierzcie wspólnie jakiś dobry film - tak, żeby po zakończeniu było o czym pogadać.
Dzięki serdeczne, ale jakie tematy można najlepiej podjąć, żeby dziewczyna nie zwracała czasami myśli ku poprzedniemu związkowi;). No i co ważne jak się pożegnać, mam na mysli co powiedzieć jak sie tez zachować, żeby dziewczynie pozostać na długo w pamieci i chciała się spotkać raz jeszcze;). Dodam że to raczej dziewczyna mysląca sercem ![]()
Dzięki serdeczne, ale jakie tematy można najlepiej podjąć, żeby dziewczyna nie zwracała czasami myśli ku poprzedniemu związkowi;). No i co ważne jak się pożegnać, mam na mysli co powiedzieć jak sie tez zachować, żeby dziewczynie pozostać na długo w pamieci i chciała się spotkać raz jeszcze;). Dodam że to raczej dziewczyna mysląca sercem
Ale nie ma żadnej recepty na to, żeby jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki dziewczyna myślała tak jak Ty chcesz. A jeśli chodzi o pożegnanie, to jeszcze spotkanie się nie zaczęło, a Ty już chcesz mieć scenariusz zakończenia? Może bardziej na spontan idz, samo wyjdzie w praniu co ma być
5 2013-04-07 09:46:58 Ostatnio edytowany przez sokół_dopamina (2013-04-07 09:49:15)
Zgadza się, lepiej spontanicznie spędzić spotkanie i nie myśleć o tym co zaraz zrobić, jak się z nią pożegnać żeby myślała o Tobie po spotkaniu. Zaczniesz myśleć co masz robić zaraz a potem zaczną Cię nachodzić myśli czy to aby na pewno dobry pomysł a może lepiej zrobić, powiedzieć coś inaczej. Wyluzuj, bądź pewny, stanowczy w tym co robisz i uśmiechnięty. Może zamiast kina np. jakaś przytulna kawiarnia albo zaproś ją na gorącą czekoladę.
Powodzenia
przeżywałam całkiem niedawno te same problemy tylko jako druga strona ![]()
chłopak na dzień dobry z uśmiechem na ustach pocałował mnie w policzek i to już zaprocentowało bo wiedziałam mniej więcej czego się spodziewać na zakończenie spotkania. możesz z nią iść na kawe i spacer jeżeli czas Wam na to pozwoli. jeżeli idziecie do kina to ja bym z kwiatków zrezygnowała albo wręczyła dopiero PO kinie. Jeżeli ona będzie spięta to pomóż jej i spróbuj to jakoś wyluzować swoją rozmową. nie martw się o tematy, opowiadaj o spędzonym dniu, o planach na przyszłość, o marzeniach, poczytaj troche wiadomości i ciekawostek ze świata
To ujmujące jeżeli kobieta nie musi przez cały wieczór walczyć z wymyślaniem tego o czym będziecie mogli rozmawiać. Jedyna zasada to dialog-nie monolog
I apropo wymyślania. Pewnie masz już jakiś plan na to spotkanie, a jeżeli go nie masz to fajnie by było gdybyś jednak coś ogarnął.... oczywiście w ramach propozycji nie musu. Nie ma nic gorszego niż to banalne pytanie na początek - To co byś chciała robić/ gdzie byś chciała iść - kiedy dziewczyna ma świadomość, że nie podjąłeś nawet odrobiny wysiłku, żeby sam coś wymyślić ![]()
A poza tym tak jak już Ci tutaj nakreślili spróbuj się wyluzować na tyle na ile dasz rade, niech się poczuje bezpieczna w tej sytuacji, niech czuje, że masz kontrole nad tym co się dzieje.
![]()
Dzięki serdeczne;), więc było kino i rozmowa prawie do rana...;)), na koncu dałem buziaka i czas pokazę;). Ale najlepsze jest to że znam wiele dziewczyn, z wieloma sie umawiałem, ale na tej mi szczególnie zależy (ma to cos w sobie)
. Róża byłą równiez;), a dalej.... zobaczymy ![]()
Sorki, że znów wracam do tych tematów... no więc... mamy ze sobą dobry kontakt, spotykamy sie, byłem u niej w domu, mówimy sobie wiele rzeczy itd. Ale jest jedno ale... wiem że w jej głowie ktoś chyba siedzi... chociaż ten KTOŚ niby olał ją, choć Ona gdzieś w sobie odczuwa coś do niego..., Jak zapytałem czy mamy szanse to odpowiedziałą że nie moze powiedziec ani tak ani nie!! poprostu czas ma pokazac i że boi się tego że może mnie zranić, ale z tego co wiem to tez chce trzymac ze mna kontakt cały czas!! Nie wiem co zrobic... powiedzieć jej że jednak chciałbym zaryzykować i spróbować lub też....powiedzieć, że lepiej nie brnąć tak dalej... bo to nie ma jakiegos sensu chyba.... ?? Poradzi ktoś coś?
Sorki, że znów wracam do tych tematów... no więc... mamy ze sobą dobry kontakt, spotykamy sie, byłem u niej w domu, mówimy sobie wiele rzeczy itd. Ale jest jedno ale... wiem że w jej głowie ktoś chyba siedzi... chociaż ten KTOŚ niby olał ją, choć Ona gdzieś w sobie odczuwa coś do niego..., Jak zapytałem czy mamy szanse to odpowiedziałą że nie moze powiedziec ani tak ani nie!! poprostu czas ma pokazac i że boi się tego że może mnie zranić, ale z tego co wiem to tez chce trzymac ze mna kontakt cały czas!! Nie wiem co zrobic... powiedzieć jej że jednak chciałbym zaryzykować i spróbować lub też....powiedzieć, że lepiej nie brnąć tak dalej... bo to nie ma jakiegos sensu chyba.... ?? Poradzi ktoś coś?
Daj jej czas. Przecież spotykacie się, prawda? Więc niech to się samo rozwinie, nie odpuszczaj, ale też nie bądź namolny. Pokaż po prostu, że Ci zależy.
Może na razie nie wyskakuj z tekstem'że lepiej nie brnąć w to dalej' bo panna pomyśli, że Tobie wcale tak bardzo nie zależy na tym.
Poczekaj na rozwój wydarzeń.
Dziewczyna rozstała się ponad 5 mcy ze swoim facetem, to dużo czasu, by na nowo coś zacząć. Ona zaczęła z Tobą, ale nie jest pewna, mówi, że nie chce zranić. To oznacza jedno, że w ciągu tych 5 mcy miała nie raz kontakt z byłym. Sentymenty...
Kobiety jak i faceci często lubią ściemniać, że coś się skończyło, a jednak ten kontakt utrzymują... I tak jest na moje z twą Marcin kobietką.
Ja bym skupił na sobie, na swoim życiu, są spotkania z nią to oki, ale czy zawsze mieć trzeba na to czas? Nie. Starałbym się pokazać charakter, że mi zależy. A jak najlepiej? Dążąc do tego by Ona się starała, by zabiegała. Kobiety kochają podrywać, starać się o swego faceta, lubią ten dreszczyk niepewności. Daj jej szansę na to - poznasz czy jej zależy a przy okazji będzie Ci łatwiej.
11 2013-04-18 19:25:19 Ostatnio edytowany przez wont (2013-04-18 19:32:18)
Remi, mądra rada, ale nie dla autora wątku. Nie na tym etapie życia - brak mu jeszcze dojrzałości i poczucia własnej wartości.
Mówimy przecież o facecie, który na pierwszej randce dał dziewczynie różę, za to, że znalazła czas i zgodziła się z nim spotkać. I spytał się "czy mają szansę" ![]()
Na obecnym etapie życia rada dla Marcina może być tylko jedna - dać spokój dziewczynie całkowicie. Nie spotykać się z nią, nie bawić się w żadne gierki, bo miękka faja z niego i zabuja się w lasce na 100%.
Edit: Prośba do administracji. Właśnie zmieniło mi rangę z "cośtam cośtam" na "Tajemnicza Lady". Jestem pewnie mało domyślny ale jak można zmienić tę Tajemniczą Lady na Net-Faceta? ![]()
Rozumiem, co chcesz przekazać, ale róża na pierwszym spotkaniu to coś miłego. To jest zawsze plus, bez względu na opinie, na schematy. To po prostu się pamięta.
Rozumiem, co chcesz przekazać, ale róża na pierwszym spotkaniu to coś miłego. To jest zawsze plus, bez względu na opinie, na schematy. To po prostu się pamięta.
Pod warunkiem, że dajesz bo chcesz, bo tak czujesz. A nie jako podziękowanie dla jaśniepani za audiencję.
Dzięki Remi... spotykalismy sie na uczelni kilkakrotnie, póxniej razem impreza w 1sze swieto... a opisane spotkanie, było spotkaniem pierwszym w 4ry oczy. A co do tego KOGOŚ co o nim mysli to w miedzy czasie (5msc) spotykała się z kims czasami i to on jej sidzi w głowie (nie jej były)..., z tym że ją olał a Ona chyba sie w nim zaczęła bujać.... wiec pozostało mi teraz czekać spotykajac sie (zyjac normalnie) na jej ruch..., chociaż przez mysl przesło mi byc dla niej obojetym i zobaczyc czy tak naprawde Ona coś czuje, czy sie postara itd... ,ale znów jest strach lekki ze pomysli iz odpusciłem..
Remi napisał/a:Rozumiem, co chcesz przekazać, ale róża na pierwszym spotkaniu to coś miłego. To jest zawsze plus, bez względu na opinie, na schematy. To po prostu się pamięta.
Pod warunkiem, że dajesz bo chcesz, bo tak czujesz. A nie jako podziękowanie dla jaśniepani za audiencję.
Podziękowanie było takie, żę wybrałą sobote ze mna a nie z tym co niby sie w nim przybyjała....
z tym że ją olał a Ona chyba sie w nim zaczęła bujać....
Czemu kombinujesz, jak masz rozwiązanie podane na tacy...
wont napisał/a:Remi napisał/a:Rozumiem, co chcesz przekazać, ale róża na pierwszym spotkaniu to coś miłego. To jest zawsze plus, bez względu na opinie, na schematy. To po prostu się pamięta.
Pod warunkiem, że dajesz bo chcesz, bo tak czujesz. A nie jako podziękowanie dla jaśniepani za audiencję.
Podziękowanie było takie, żę wybrałą sobote ze mna a nie z tym co niby sie w nim przybyjała....
Ech... Jaśniepani w podziękowaniu za różę zgodziła się udzielić ci kolejnej audiencji.
Szczyt szczęścia. Przepraszam - wybrała spotkanie z tobą zamiast spotkania z chłopakiem w którym się zakochała. Ale zaraz, zaraz - przecież przed chwilą pisałeś, że ten gość ją olał.
Rozumiem, co chcesz przekazać, ale róża na pierwszym spotkaniu to coś miłego. To jest zawsze plus, bez względu na opinie, na schematy. To po prostu się pamięta.
btw. róże są strasznie oklepane panowie, nie każda kobieta (szczególnie te młodsze) zrozumie przesłanie... a raczej jego brak, mnie się takie kwiatki - pewnie przez tą całą komercjalizacje walentynek etc - kojarzą z zaręczynami, poważnymi związkami itd. i na pierwszym spotkaniu pewnie bym się troche 'przestraszyła', że on tak poważnie do tego spotkania podchodzi ![]()