mąż odszedł do innej na 3msc potem ubłagałam go by wrócił niby było dobrze ale cały czas warczy na moje dzieci ciągle jest o nie zazdrosny wciaż na nie skarży nie robi w domu nic pracuje i jak wraca do domu to siedzi przed kompem i albo gra albo flirtuje ostatnio włamałam sie na jego nk i malo nie dostałam zawału chcialbym cie przeleciec nie raz nie dwa ale do konca zycia i tym podobne zrobił mi awanturę że nie szanuje jego prywatności a o laskach burkną przepraszam tak na odczep sie.ja jestem niezadbana co oznacza ze nie chodze w mini i szpilkach...jestem zmeczona bola mnie nogi mąż mi w niczym nie pomaga bo to moj dom i moje dzieci a on na pasożytow pracował nie bedzie.
Podobne tematy
To teraz Go ubłagaj ,żeby jak najszybciej zniknął z Twojego życia i Twoich dzieci...Masakra jakaś ten Twój mąz..Ja bym spakowała kupiła bukiet kwiatów i zaprowadziła do tej kochanki z powrotem...
To kula u nogi, nie mąż.
Uwolnij się od niego, będzie Ci łatwiej żyć!
moze to nie tylko z nim jest źle to chyba coś ze mną nie tak skoro wciaż zabiegam o jego uwage staram się by mnie kochał doceniał zdradzil mnie bo to ja do tego doprowadziłam ogląda porno bo ja nie jestem super sexi a dzieci nie cierpi to ich wina bo one niecierpia jego pewnie masz racje ludzie ktorzy odeszli...
A po co Ci ten mąż? Potrzebny jest do czegoś? Bo ja "na oko" stwierdzam, że jest raczej bezużyteczny i nie bardzo rozumiem, po co hodować takie coś w domu. Może lepsze będą rybki, albo chomik?
moze to nie tylko z nim jest źle to chyba coś ze mną nie tak skoro wciaż zabiegam o jego uwage staram się by mnie kochał doceniał zdradzil mnie bo to ja do tego doprowadziłam ogląda porno bo ja nie jestem super sexi a dzieci nie cierpi to ich wina bo one niecierpia jego pewnie masz racje ludzie ktorzy odeszli...
A może byś wreszcie polubiła i szanowała siebie?
sama sie gleboko zastanawiam anemone bo sie boje jego wscieklosci bo jestesmy razem 8 lat bo....nawet nie umiem powiedziec czy go kocham nic mi nie daje ani w sensie duchowym ani materialnym tak mnie zmanipulowal ze czuje sie winna zyje jakas nadzieja k...a chyba na cud ze popatrzy na mnie i powie ...nic nie powie jestem beznadziejnie naiwna i głupia
mąż odszedł do innej na 3msc potem ubłagałam go by wrócił niby było dobrze ale cały czas warczy na moje dzieci ciągle jest o nie zazdrosny wciaż na nie skarży nie robi w domu nic pracuje i jak wraca do domu to siedzi przed kompem i albo gra albo flirtuje ostatnio włamałam sie na jego nk i malo nie dostałam zawału chcialbym cie przeleciec nie raz nie dwa ale do konca zycia i tym podobne zrobił mi awanturę że nie szanuje jego prywatności a o laskach burkną przepraszam tak na odczep sie.ja jestem niezadbana co oznacza ze nie chodze w mini i szpilkach...jestem zmeczona bola mnie nogi mąż mi w niczym nie pomaga bo to moj dom i moje dzieci a on na pasożytow pracował nie bedzie.
pogoń go bo się za meczysz
i kto to mowi arku sam widzisz jak to jest kochac kogos kto ma cie w d....umyj mi samochod zaplac za mnie po to jestesmy potrzebni
10 2013-03-29 02:43:12 Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-03-29 02:45:18)
moze to nie tylko z nim jest źle to chyba coś ze mną nie tak skoro wciaż zabiegam o jego uwage staram się by mnie kochał doceniał zdradzil mnie bo to ja do tego doprowadziłam ogląda porno bo ja nie jestem super sexi a dzieci nie cierpi to ich wina bo one niecierpia jego pewnie masz racje ludzie ktorzy odeszli...
No sorry ????????????, co Ty wypisujesz , powtrzebujesz mocnego kopa , albo terapeuty , niewiem jak i skad sie wziely dzieci , ktorych on ojcem nie jest . Moze masz urazy z przeszlosci , przez co niska samoocene ?
Moze balas sie samotnosci i zwiazalas sie z pierwszym lepszym
Moze powinnas myslec o dzieciach jak one sie przy nim czuja?
Zeby w przyszlosci nie mialy do Ciebie zalu.
Co to za zwiazek ? , on nie cierpi Twoich dzieci , ale w Twoim domu przebywa? , jest na Twoim utrzymaniu , ale oglada porno bo Ty nie jestes sexi?????????????????
No wybacz , ale zacznij myslec , zacznij walczyc o siebie . Do roboty!!!!!!!!!!
Pozbadz sie pasozyta z domu , potem malymi kroczkami dasz rade , zaufaj i dzialaj prosze..........................
Czarodzielko - taki nick sobie obralas, a zachowujesz sie jak ostatni Kopciuszek.
Skoro Twojemu facetowi marzy sie sexi panienka to:
- niech zdejmie Ci z glowy polowe obowiazkow,
- niech da Ci forse na kosmetyczke, masazystke, maniciurzystke itp,
- niech Ci kupi pare fajnych fatalaszkow, bucikow .......
- a przede wszystkim niech sie wzmie do roboty.......................
Inna wesja, niech zniknie z Twojego zycia i zycia Twoich dzieci.
Jezeli jedyna racja jego bytu jest dolowanie Ciebie i korzystanie z Twojej pracy - to sorry, ale lepiej zaczaruj jego znikniecie!!!!!!
i kto to mowi arku sam widzisz jak to jest kochac kogos kto ma cie w d....umyj mi samochod zaplac za mnie po to jestesmy potrzebni
wiem jak to jest i wiem jak to jest poniżające ,ale po co kogoś trzymać na siłę ,i będziesz zapieprzać 24godziny na dobę tak jak ja a i poco było mi się tak starać jak ktoś tego i tak nie doceni byłem w związku w którym dawałem a nić w zamian ,w związku w którym byłem sam
tak to malzenstwo w ktorym jesrem sama wlasnie poraz setny zabiera kompa i wyprowadza sie do mamy ktorej tez niecierpi za miesiac bedzie pisal niewytrzymuje tesknie ratuj mnie wczoraj zrobil awanture ze syn zjadl mu kielbase ktora sobie kupil a przeciez w lodowce jest sporo innych jedzonek nie on je to co sobie kupi bo nic ode mnie nie chce
tak to malzenstwo w ktorym jesrem sama wlasnie poraz setny zabiera kompa i wyprowadza sie do mamy ktorej tez niecierpi za miesiac bedzie pisal niewytrzymuje tesknie ratuj mnie wczoraj zrobil awanture ze syn zjadl mu kielbase ktora sobie kupil a przeciez w lodowce jest sporo innych jedzonek nie on je to co sobie kupi bo nic ode mnie nie chce
koleś nie dorósł do związku a jak się wyprowadzi to niech nie wraca
a ja doroslam do zwiazku skoro tak sie zachowuje? jak z takiego kopciuszka zmienic sie w czarodziejke jak siebie zaczarowac.czasem uciekam w trzy drinki i przez chwile mi lepiej przeciez jestem zupelnie fajna kobitka a ze stara 47to i takie sa potrzebne przeciez moge jeszcze sporo zrobic mysle o otwozeniu zakladu fryzjerskiego i kosmet.to trudne bo mam malo kasy ale dalabym rade
a ja doroslam do zwiazku skoro tak sie zachowuje? jak z takiego kopciuszka zmienic sie w czarodziejke jak siebie zaczarowac.czasem uciekam w trzy drinki i przez chwile mi lepiej przeciez jestem zupelnie fajna kobitka a ze stara 47to i takie sa potrzebne przeciez moge jeszcze sporo zrobic mysle o otwozeniu zakladu fryzjerskiego i kosmet.to trudne bo mam malo kasy ale dalabym rade
kobieto realizuj swoje plany patrz do przodu
Przede wszystkim przestań pić, zaraz zamiast bezsilnej mamy i przemocowca w postaci Twojego męża, dzieciom dołożysz jeszcze swój alkoholizm.
On niech ucieka do mamusi, a Ty się skup na sobie i dzieciach.
Jak mogłaś pozwolić by tak je traktował???
Czemu one są winne.
Współczuje Ci i owszem, na pewno jest Ci źle, ale za to co fundnęłaś swoim dzieciom w imię miłości do tej kreatury powinno być Ci wstyd.
18 2013-03-29 12:56:47 Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-03-29 12:58:25)
Zalezy czy chcesz cos zmienic , czy kochasz dzieci bardziej niz partnera.
Wydaje mi sie ze chcesz poplakac na forum , ale nic nie zrobisz.
Co z tego ze masz 47 lat , na zycie nigdy za pozno nie jest.
Musisz sie wydostac z tego marazmu , a wyglad , coz , kazdy jest inny , wyglad to pierwsze wrazenie , reszta zalatwia osobowosc.
Dalas sie omotac nierobowi i pasozytowi , a gdzie Twoje dzieci?
Dodam
Milosc - to nie wykorzystywanie
Milosc - to nie dokladanie zmartwien
Milosc to dzielenie zycia z partnerem obojetnie jakim by on byl !
macie racje co to za milosc wroci z pracy za pare godzin i mam nadzieje wyprowadzi sie do mamusi ktora tez zle traktuje i bedzie zyl szczesliwie z wirtualnymi laskami a ja zajme sie soba i dziecmi w koncu odezwe sie potem odwiedzajcie moj watek prosze potrzebuje przyjaciol bo te ostatnie lata z mezem odciely mnie od ludzi
niech idzie w ..
a Ty zajmij się sobą, dziećmi i domem w spokoju.
będzie Ci trudno pogodzić się że to już bez niego, ale musisz dać radę dla siebie i dzieciaków. dobrze wiesz że nie jest wart niczego.
i nie pozwól mu wrócić.
niech wie że już nie ma szans u Ciebie!
macie racje co to za milosc wroci z pracy za pare godzin i mam nadzieje wyprowadzi sie do mamusi ktora tez zle traktuje i bedzie zyl szczesliwie z wirtualnymi laskami a ja zajme sie soba i dziecmi w koncu odezwe sie potem odwiedzajcie moj watek prosze potrzebuje przyjaciol bo te ostatnie lata z mezem odciely mnie od ludzi
Gratuluje podjętej decyzji i tego się trzymaj. Nierób niech idzie do mamusi i się p...p..y wirtualnie ze swoimi laskami z komputera. Bo w realu żadna by go nie zechciała. Możesz mu też na drogę kupić kilogram tej kiełbasy, co zjadł twój syn.
I pamietaj jeszcze będziesz szczęśliwa, jest wiele porządnych mężczyzn. I takiego szukaj, a patologicznego Paździocha wywal na zbity pysk. Trzymaj się tego forum, to ciebie będziemy wspierać i broń Boże nie pozwalaj mu wracać do domu. No chyba, że ty i co najważniejsze twoje dzieci się dla ciebie nieliczą. A za pieniądze, które zaoszczędzisz nie wydając na nieroba, kup sobie te szpilki i fajną bieliznę:D Trzymaj się mocno pozdrawiam
kielbase kupilam i czekam na niego pewnie znow podpisuje umowe na internet u mamusi szkoda ze pozabiera mi komputery
Kochana ty kup sobie laptopa, chociaż na raty. I sama na siebie podpisz umowę na interent. Jesteś świetną babką i na pewno sobie poradzisz.
poczytałam i wywnioskowałam jedno : po co Ci w domu ktoś, kto w ogóle w niczym Ci nie pomaga ?!
Jak to się mówi :jeszcze nie pomagasz a już przeszkadzasz:
On zabierał tylko metraż w mieszkaniu.. żadnego innego z niego pożytku nie było !
Niech wraca do mamusi , podpisuje tą umowę, zabiera te komputery .. świadczy to tylko o tym, że facet jest niedojrzały, bo zachowuje się jak jakiś gówniarz.
Z czasem było by tylko gorzej.
Skoro to Twój domek, zarabiasz na dzieci i sama je wychowujesz ... to po co Ci on?! do czego?! to tylko kolejna gęba do wykarmienia i nic więcej ! A tak odkładaj sobie powolutku pieniążki - kup sobie fajne ciuszki, a z czasem i na zakład Cie będzie stać - grosz do grosza a będzie kokosz (czy jakoś tak
)
a jak chcesz się kimś zajmować .. to faktycznie ... kup sobie chomika
- tańszy w utrzymaniu i mało problemowy.. no i Twoje dzieci go pokochają ![]()
staralam sie zyc bezinteresownie zobacz przeciez z dzieci tez nie ma pozytku ledwo mozna ich zagonic do lekcji o posprzataniu pokoju to juz nie ma mowy...on tak twierdzi ze skoro dzieci mnie olewaja to on nie bedzie za nie pracowal bo chodzi do pracy czasem zadko potnie drzewo na opal
staralam sie zyc bezinteresownie zobacz przeciez z dzieci tez nie ma pozytku ledwo mozna ich zagonic do lekcji o posprzataniu pokoju to juz nie ma mowy...on tak twierdzi ze skoro dzieci mnie olewaja to on nie bedzie za nie pracowal bo chodzi do pracy czasem zadko potnie drzewo na opal
a może właśnie o to chodzi, że dzieci napatrzyły się na takiego nieroba który ma w nosie wszystkie obowiązki i same robią to samo - bo biorą z niego przykład. Skoro Twój mąż nie szanuje Ciebie to i one (dzieci) Ciebie nie będą szanować.
A to że porąbie drewno to łaski nie robi - w końcu to on jest facet w waszym domu - jeszcze tego brakuje byś sama z siekierką latała.. Kochana proszę - jak się wyprowadzi do mamusi - nie dzwoń do niego i nie proś by wracał. Porozmawiaj z dziećmi, że potrzebujesz ich wsparcia ..aby też troszkę pomogły Ci w domku. Może spróbuj podzielić jakoś obowiązki - a w zamian jakoś im to wynagradzaj np. spacerem, jakimś wyjściem , czy nawet lizakiem ... (tu trzeba trochę "super niani" pooglądać
)
ale jak dla mnie to wina leży po stronie męża - który dawał dzieciom zły przykład i stwierdziły że skoro on nie musi nic robić to i one nie muszą . A zamiast drinkowania... zrób sobie porządną kąpiel z wielką pianką, zapal świeczki, zgaś światło włącz spokojną muzykę ... i pomyśl... jak wiele możesz zdziałać będąc bez niego ! ... bo Ty mu NICZEGO nie zawdzięczasz .. a wręcz przeciwnie on wszystko miał od Ciebie. Po prostu już sam fakt że on się wyprowadzi sprawi że będziesz szczęśliwsza, a nawet bogatsza !
i wiesz co.. nie rozumiem tego podziału w lodówce.. bo to bardziej brzmi jakby ten Twój mąż na jakiejś stancji żył i był studentem niż jakby był poważnym dorosłym człowiekiem.
staralam sie zyc bezinteresownie zobacz przeciez z dzieci tez nie ma pozytku ledwo mozna ich zagonic do lekcji o posprzataniu pokoju to juz nie ma mowy...on tak twierdzi ze skoro dzieci mnie olewaja to on nie bedzie za nie pracowal bo chodzi do pracy czasem zadko potnie drzewo na opal
z dzieci też nie ma pozytku??
on nie będzie pracował za dzieci?
starasz się żyć bezinteresownie?
co to znaczy?
czy ty mogłabys skupić się na swoim zyciu i na tym, jak ono wygląda?
obowiązkiem dzieci jest nauka i dbanie o swoje otoczenia
obowiązkiem twojego partnera i ojca twoich dzieci jest dbanie o was wszystkich i zapewnianie wsparcia
twoim obowiązkiem jest dbanie o was wszystkich i zapewnianie wsparcia
każdy z was, ma takie same prawa i obowiązki - wynikające oczywiście z wieku i róznorodności zadan w domu
ale te obowiązki sprawiają, że wszyscy musicie dbać o tworzenie harmonijnej rodziny
nie możesz być bezradna wobec dzieci
musisz być konsekwentna woibec nich
TYLKO TY MOŻESZ NAUCZYĆ JE SZACUNKU DO OBOWIĄZKÓW I DRUGIEGO CZŁOWIEKA
TWOJA BEZRADNOŚC AZ BIJE PO OCZACH..
DOPÓKI SAMA SIĘ NIE OGARNIESZ, NIE WYZNACZYSZ SWOICH RAM I CELÓ, TO SIĘ BĘDZIESZ TAK BEZRADNIE MIOTAĆ, NIE RADZĄC SOBIE Z PODSTAWOWYMI OBOWIĄZKAMI...
uwielbiam takie rady co to znaczy ogarnij sie co mam zrobic zeby dzieci dbaly o mnie i ojczyma chodza do szkoly przynosza drzewo myja naczynia wszystko trzeba kazac zmuszac moze maja taki wzor matka robi ojczym siedzi przed kompem on olewa mnie bo wrocil z pracy tyle ze jego pieniadze wydaje na siebie a ja co zarobie wydaje na dom na dzieci....mam sie ogarnac...
a co robia inne matki, inni rodzice?
przecież niektóre dzieci wykonują sswoje obowiązki, są odpowiedzialne
czyli to działa, prawda?
czyli twoja bezradnośśc z czegoś wynika...
po pierwsze zacznij szanowac siebie
swój czas, swoją pracę
swoje plany zyciowe
swoje marzenia, swoje potrzeby
zacznij dbac o siebie
zacznij siebie cenić
dopóki ty nie szanujesz siebie, nie oczekuj, że nauczysz tego innych
czarodziejko
nic nie dadzą rady
żadne
mamy ci pisać co konkretnie powinnaś robić, jak się zachowywać, co zmieniać?
wiesz, że to nie bedzie działać, dopóki sama nie zapragniesz zmiany
dopóki sama nie okreslisz czego potrzebujesz i nie uwierzysz, że to jest osiągalne dla ciebie
to twoja postawa i twoje podejście sprawiają, że jest jak jest
bo sama nie wierzysz, że:
twoje dzieci moga cię słuchać
zasługujesz na coś więcej niż leniwy jełop w domu
ja np.l wierze w to, że kobieta może i potrafi wszystko
wystarczy, że tego zechce
a zakręty życiowe są.. i mijają.. i idziemy do przodu
chcialabym byc potrzebna i doceniona owszem dzieciom jestem potrzebna ale docenienie to juz inna bajka to juz nie wiek laurek...a od meza chcialabym zwyklego zdania n.p zaplace za prad a ty kup sobie cos ladnego...marzenia scietej glowy wlasnie przyszedl serce mam w gardle
Jeśli będziesz ciągle czegoś oczekiwać od męża, nigdy nie uwolnisz się z tej toksycznej relacji. On nie jest w zasadzie Twoim mężem, tak nie postępuje mąż. Pierwszym Twoim krokiem powinno być zaakceptowanie, że niczego dobrego nie wyciągniesz już z tego związku, on po prostu uległ rozkładowi dawno temu. Im szybciej przestaniesz żywić złudne nadzieje na szczęście u boku tego człowieka, tym lepiej dla Ciebie.
I pamiętaj - nikt nie przeżyje za Ciebie Twojego życia. Ty i tylko Ty jesteś odpowiedzialna za własne szczęście, tylko Ty możesz o nie walczyć i do niego dążyć. Nie robiąc nic w tym kierunku, zmniejszasz swoje szanse na zmianę czegokolwiek na lepsze.
34 2013-03-29 21:15:20 Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-03-29 21:16:09)
staralam sie zyc bezinteresownie zobacz przeciez z dzieci tez nie ma pozytku ledwo mozna ich zagonic do lekcji o posprzataniu pokoju to juz nie ma mowy...on tak twierdzi ze skoro dzieci mnie olewaja to on nie bedzie za nie pracowal bo chodzi do pracy czasem zadko potnie drzewo na opal
Dzieci ,
Kieedy oczysci sie atmosfera w domu , mozesz poswiecic im wiecej uwagi .Wprowadzic kary i zadania - nagrody.
On to niech spieprza z Twojego zycia , a nie ocenia!
Zniszczyl Cie emocjonalnie , zobacz jak sie okrecilas wokol niego , tylko on , on , a gdzie ja , my.
Mysle ze emocjonalnie sie czolgasz - co Cie interesuje on , i jego wirtualne laski .
To Ty jestes pania siebie ,
Dla podzwyzszenia samooceny moze zacznij cwiczyc .
Jestem trenerem personalnym - na priv moze cos pomoge
)
Dzialaja bo zyjesz tylko Raz!!!
godzine temu wyjechal z czescia zeczy najpierw byla awantura przez kwadrans potem uzylam slowa wy.....rd....laj nieelegancko przyznaje potem on sie spakowal i czekajac na samochod milczelismy nie bylo co powiedziec a teraz siedze otepiala co mi zycie ciekwego przyniesie moze dla odmiany bedzie lzej i weselej.dziekuje wam wszystkim za pomoc chyba bym sie wycofala gdyby nie wy
pati zgadzam się z tobą całe lata to było jedynie zgadywanie co on lubi co go rozzłości o co się wścieknie...ja nawet nie pamiętam co lubie wiem że jestem lewa na kompie nic nie potrafię bo on nie miał cierpliwości mnie nauczyć jutro syna poproszę o pierwszą solidną lekcje jesteś trenerem cokolwiek to znaczy chętnie z tobą porozmawiam chętnie to mało powiedziane napisz do mnie newvi@wp.pl jest już po 23 a moje dzieci oglądają 7 dusz piękny film.dam im trochę luzu ale potem -starszy syn czasem do złudzenia przypomina ojczyma ale jest jeszcze młodziutki i ma mnie mam nadzieje że jeszcze zdołam wychować go na dobrego człowieka
pierwszy dzień bez męża, świeci słońce ,biorę to za dobry znak.Nie jest mi smutno tylko dziwnie mam tyle do zrobienia
No i super to słońce dla ciebie świeci. Dając ci początek, na Nowe udane życie, gdzie także ty się liczysz.
Wesołych Świąt
godzine temu wyjechal z czescia zeczy najpierw byla awantura przez kwadrans potem uzylam slowa wy.....rd....laj nieelegancko przyznaje potem on sie spakowal i czekajac na samochod milczelismy nie bylo co powiedziec a teraz siedze otepiala co mi zycie ciekwego przyniesie moze dla odmiany bedzie lzej i weselej.dziekuje wam wszystkim za pomoc chyba bym sie wycofala gdyby nie wy
Wiesz co ja bym na Twoim miejscu zrobiłą? Puściłabym fajerwerki z radości,rozrzuciła serpentyny i wszystkim sąsiadom postawiła szampana. Pogoniłaś pasożyta,bo to on właśnie żerował na Tobie.
I dobrze że masz dużo do zrobienia,nie będą głupie myśli przychodzić do głowy ![]()
może bez szampana ale serpentynka w domu by się zdała
jest postęp, wszystko na dobrej drodze.
nie bierz do siebie drobnych potknięć i gorszych chwil, bo być może nadejdą, a może wcale nie.
rządzisz! ![]()
nie żądzę czuje się zurzyta i wciąż mam nadzieje na co nie wiem...
Jedyne na co możesz mieć nadzieję to na lepsze życie ale nie na pewno u jego boku...
Obrałaś dobrą drogę i tego się trzymaj ![]()
Brawo i pamietaj on niema prawa wrocic .
Wyslallam maila do Ciebie !!
odpisałam na meila dziękuje za pomoc.Czuje się jak szmata do podłogi udająca gospodynię domową ide napalić w piecu i się ogarnąć trochę i znów wrócę przed kompa w nadziei że ktoś do mnie napisze
głowa do góry kochana, ciesz się życiem spokojnym, pozbyłaś się drania a to najważniejsze!!! dlaczego się tak czujesz?? powinnaś się cieszyć że pozbyłaś się pasożyta, zobaczysz z dnia na dzień przyzwyczaisz się do nowej sytuacji i dotrze do Ciebie że zrobiłaś dobrze!! życzę wytrwałości bo to teraz najbardziej Ci potrzebne.. Wiem co pisze bo 12 lat byłam ofiarą przemocy domowej aż też w końcu się uwolniłam a teraz mijają ponad 3 lata i cieszę się że nie zmiękłam gdy przychodził i błagał o wybaczenie pozdrawiam.. Wesołych Świat... ![]()
założył konto nowe na nk i wysyła mi jakieś ochydne teksty może któraś z was ma ochotę z nim popisać...?
założył konto nowe na nk i wysyła mi jakieś ochydne teksty może któraś z was ma ochotę z nim popisać...?
co ?! to ma być dorosły facet ? .. kurcze. Powiem Tobie - nie żałuj ani jednej minuty spędzonej bez niego ! Ten człowiek nie nadaje się do funkcjonowania w normalnym, poważnym świecie.. nie nadaje się ani na ojca ani na męża ! .. Skoro zamiast coś zrozumieć.. to on woli na NK siedzieć.. porażka !
Kochana, bądź silna w swoim postanowieniach i odetnij tą pępowinę raz a porządnie !
48 2013-03-31 23:01:30 Ostatnio edytowany przez ogień (2013-03-31 23:01:57)
nie żądzę czuje się zurzyta i wciąż mam nadzieje na co nie wiem...
minie troszkę czasu i poczujesz się lepiej.
poczujesz się panią domu, panią swojego życia i zaczniesz się uśmiechać do siebie że nadeszły lepsze dni.
ale na to trzeba Ci trochę czasu, jednak nie zniechęcaj się ![]()
wiem że we wtorek napewno przyjedzie mam zamiar się ulotnić z domu nie czuje się na siłach z nim rozmawiać.Muszę szukać pracy albo otworzyć zakład fryzjerski mam fajny lokal do wynajęcia trochę sprzętu i meble z domu na początek wydam wszystko co mam nie zostanie nawet na prąd w domu ale mogłabym ruszyć ale jeśli od początku nie będę miała klijentów to leżę i kwiczę...boje się.tym bardziej że moja kondycja psychiczna jest pożal się boże
Co u Ciebie? jak sobie radzisz.
zobacz pamiętnik ofiary losu....