netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

smutne serce

7 odpowiedzi1 840 wyświetleńzałożony przez odeta2606, 18.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1 Ostatnio edytowany przez odeta2606 (2013-03-18 11:50:21)

Temat: smutne serce

Witam smile Postanowiłam napisać tutaj ponieważ już sama nie wiem co mam myslec... Nie chce tez słuchac opinii koleżanek, znajomych bo wiecznie słyszę te same słowa. Mam 21 lat, studiuje na dobrej uczelni, mam swoje małe m1, dorywczą prace, samochód, generalnie niczego w zyciu mi nie brakuje.... a jednak.. Nigdy nie miałam chłopaka, owszem nie moge narzekac na brak powodzenia-zawsze jakies przelotne "romanse" pojawiają się w moim życiu jednak zawsze konczy sie to bardzo szybko... I taka sytuacja przydarzyła mi się juz trzeci raz... Poznałam chłopaka, spotykalismy się wszystko było cudownie, randki smsy, czułośc, pożądanie ,az w pewnym momencie on komunikuje: nie ma sensu żeby się dalej spotykac... Nie rozumiem kompletnie co robie nie tak, dlaczego odpycham mężczyzn. Jestem naprawdę porządną dziewczyną, mam ambicje , marzenia, zainteresowania..Kiedys kolezanka powiedziala mi ,że za szybko sie angazuje, pokazuje facetom ,ze mi zalezy ,a ich to odsstrasza.... Ok - postanowilam sie ograniczac co,do wylewnosci uczuc i co? Skonnczylo sie dokładnie tak samo - chłopak z ,którym spotykałam sie 3 miesiące, oswiadczył,iz czas zakonczyc nasza znajomosc... Jest mi bardzo przykro, czuje sie niedowartościowana, jakby mi czegos brakowało... sad

2

Odp: smutne serce

Jakbym słyszała moją koleżankę smile Z tym, że ona ma już 33 lata..... i nadal tak jest hmm
Ja już odkryłam czemu, obserwując jej życie z kolejnym facetem, na co dzień zatem to, co Ci mówi koleżanka może być prawdą. Powiem Ci, jak ja widzę takie sytuacje:

Gdy poznajesz nowego faceta, w 100% jesteś na nim skoncentrowana; pamiętasz każde jego słowo, to, co lubi, czym się pasjonuje, nawet przejmujesz jego pasje i stają się one i twoimi pasjami. Jesteś gotowa zrobić dla niego wszystko, pełna poświęcenia, gotowości.
A to wszystko..... by się dowartościować.

Facet nie widzi w końcu w Tobie intrygującego, odrębnego bytu, a raczej swój cień.

3 Ostatnio edytowany przez odeta2606 (2013-03-18 14:41:21)

Odp: smutne serce

Hmmm ale przecież trzeba jakos okazywac zainteresowanie, dążyc do rozwoju danej relacji... Nie rozumiem zupełnie juz jak mam sie zachowywac, "olewac" zupełnie wszystko ,co robi dany facet, odpisywac na wiadomosci po kilku godzinach i w dodatku bez jakichkolwiek emocji... To wszystko jest takie trudne, jakies taktyki, zasady- a jak to sie dzieje,ze tyle moich kolezanek  cy ogólnie kobiet jest /była w zwiazkach, a nie konczyla znajomosc po kilkunastu spotkaniach sad((

4

Odp: smutne serce

Faceci, ale chyba zresztą nikt- nie lubią być "otaczani" bluszczem. Ja również nie zniosłabym, gdyby facet mi się narzucał.
We wszystkim dobry jest balans smile Poza tym.... czy trzeba mieć takie parcie na związek? Potraktuj relację czysto koleżeńsko; wtedy będzie ona naturalna. A jak coś więcej wyniknie, to wyniknie smile

5

Odp: smutne serce

Nie mam "parcia" na związek- ok zawsze miałam, ale w tej ostatniej relacji bardzo zmieniłam swoje postepowanie. A ON  i tak "podziękował" za dalszą znajomośc. Skasowałam jego nr, mam kilka jego rzeczy, są tez "takie magiczne" piosenki, są miejsca- gdzie bombardują mnie wspomnienia. Bardzo mi na nim zależało pomimo tego,ze był dla mnie nie odpowiedni (niewazne o jakie kwestie chodzi). I co nagorsze ja mam wciąż nadzieje w to,ze minie troche czasu a on sie do mnie odezwie , bedzie chcial sie spotkac . Nie mam ochoty isc do pracy, na uczelnie, impreze, nie rozmawiam z nikim, najchetniej przelezałabym całe dnie w lozku. A on zapewne juz ma iinną  i z nią teraz spedza czas . ;(

*żałosne

6

Odp: smutne serce

Mi tez wydaje sie ze zabardzo sie angazujesz odrazu.
Starasz sie zeby sie nic nie popsuło (to zrozumiale) i chyba za bardzo sie starasz bo jak widac facetów to odpycha albo przeraza albo robisz stanowczo za duzo co nie daje im mozliwosci wykazania sie.
A mozeby tak wrzucic na luz hmm? smile
Jak kogos spotkasz to poprostu sie spotykajcie, pozwol facetowi przejac inicjatywe, pozwol mu sie zdobywac i pozwol mu sie postarac (oczywiscie cos rob, nie badz obojetna- musisz nauczyc sie takiego wyczucia) 
Nie odpisuj na kazda wiadomosc odrazu skaczac z radosci ze napisał. smile
Nie wypytuj odrazu jak on nie odpisze 5 min?
NIe wymagaj odrazu jakis wyznan ( i sama tego tez nie rob)
NIe zamartwiaj sie jak poprostu Ci odpisze bez zadnych buziek , milona usmiechow itp jak Ty to piszesz ,,bez emocji,, emocje to maja byc na Waszych spotkaniach a nie w wiadomosciach sms, fb, gg i co tam jeszcze swiat wymyslił.

Z uczuciami tez bym sie wstrzymala na Twoim miejscu, jezeli kandydat bedzie Ci odpowiadał powiedz ze ,,okej spotykacie sie , co ma byc to bedzie,, nie mow odrazu ze masz wielkie plany co do zwiazku , ze Ci bardzo zalezy , ze jest tak super itp, bo wtedy facetowi załacza sie bieg wsteczny. A jak powiesz ze ,,milo sie z Toba spedza czas- zobaczymy co czas przyniesie,, to jak bedzie mu zalezalo to bedzie mial okazje sie wykazac - czyli naspepne spotkania smile
Lepiej byc troche niedostepna niz na kazde zawolanie wink tak to juz jest.

7

Odp: smutne serce

Jesteś bardzo uzależniona od miłości; popatrz, każdy Twój nastrój zależy  od ruchu faceta!

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026