monika083 napisał/a:madz1221 napisał/a:Witaj monika083:) Ja mieszkam we Francji od pół roku,uczymy się z rodzinką francuskiego.Zawsze chciałam psa i postanowiliśmy zaadoptowac ze schroniska.Jak Ci się mieszka w Niemczech
Hej, juz zaadoptowaliscie,czy dopiero plany? Z polskiego czy francuskiego schronu? Jak idzie nauka jezyka? Mnie sie francuski strasznie podoba,nawet kupilam kiedys ksiazke z plyta do nauki,ale w ogole mi nie wchodzi.
W Niemczech zyje mi sie lepiej niz w Polsce,napewno lepiej jesli chodzi o finanse..prace, no ale brak przyjaciol.Z Niemcami mam tez dobre kontakty, fajnych znajomych z pracy, sasiadow,ale to nie to samo co "swoi;) Fajnie byloby np. obejrzec jakas polska komedie.;)
Mentalnosc Niemcow tez inna, o np dzisiaj Dzien Kobiet,dla nich dzien jak kazdy inny,nawet ani gozdzika nie dostalam:)
Witam,jesteśmy na etapie nauki języka,także to"rzut na głęboką wodę"ale dajemy radę,musimy.
Faktycznie bardzo ładne dziergasz cudeńka:),widać że masz do tego rękę,gratuluję pomysłu.Jest to pewnie Twoją pasją i się w tym odnalazłaś.Ja na razie cieszę się z raz mniejszych,raz większych postępów w nauce,a potem może rozwinę się w wizażu,choć na razie malusio praktyki mam,oczywiście poza swoją twarzą;).Czas pokaże...
Tutaj też nie mieli nawet pojęcia,że jest takie święto jest,bo niby skąd.Ja dostałam kwiatka doniczkowego od "mż",mam nadzieję że zaraz nie padnie,bo coś nie mam ręki do kwiatów,zwyczajnie zapominam ich podlewać,ups;).
A co do pieska,to jeszcze nie dałam rady tam dotrzeć,na stronie internetowej francuskiego schroniska był śliczny jork roczny,takie miał oczka super,kolor włosów ciemnoszary.W sumie dla mnie rasa nie jest ważna,kundle są kochane,bo kiedyś miałam.Ważne żeby tylko za duży nie był bo mam małe mieszkanko.Synkowie już chcieli wybierać w sklepie smycz i miskę,jak to dzieci są zaaferowane,ale im tłumacze,że każde zwierze to obowiązek.