tiere21x napisał/a:Ostatnio wybrałam się zupełnie spontanicznie z mamą do jej siostry i mojej kuzynki, które mieszkają spory kawałek od nas. Jak to z kobietami, chcąc nie chcąc podjęły się do tematu diet - oczywiście mama i ciocia. Ja dopowiedziałam, że właśnie na pewnym forum miałam sporą motywację do małej diety i dużo rad. Kuzynka ma 12/13 lat, jeździ konno i szczerze mówiąc nie wygląda źle, ale usilnie 'próbuje' zabrać się za zwiększenie kondycji i 'małe co nieco' na wiosnę. Dałam się namówić i oto wątek.
Jeździ konno regularnie z tego co wiem, a jak wpada do domu to i moją ciotkę ma ochotę zjeść - chipsy, tłuste kotlety, obiadki, obfite w tłuszczyk kolacyjki i późne jedzenie.
Jakieś ćwiczenia poprawiające kondycję (oprócz biegania), na rozciąganie i jakieś metody (woda z cytryną na przykład). Już wiadomo, że musi ograniczyć tłuste posiłki do minimum, nie jeść po 22...
Dziewczyna tak je, bo pewnie takie jedzenie akurat jest w domu czy tam ma ochotę, a jeżdząc konno może potrzebować sporo kalorii. Pewnie (jeśli jeździ sporo) wraca czasem późno, wtedy nie zdziwię się, jeśli je o 22 kolację, ale myślę, że kolacja o 21 czy tam nawet 22 nie jest tragedią, jeżeli np idzie się spać o północy lub później i jeśli jest dla nas odpowiednia, ja np jem 3 kanapki z ciemnego chleba, dobrze się po tym czuję, nie tyję, za to jakimś białkiem np rybką na kolację bym się nie najadła. Warto,by zamieniła czipsy na coś innego, wtedy może być tak, że kalorii zje mniej, a naje się bardziej
No i to będzie lepsze dla niej. No, ale wszystko z głową, dziewczyna jest młodziutka, więc musi jeść tak, by miała siły i nie zabrakło jej ważnych składników.
Myślę, że na polepszenie kondycji dobry jest basen, ćwiczenia rozciągające, fitness (ćwiczenia można znaleźć też w Internecie), jazda na rowerze czy rolkach jak będzie cieplej.