witaj pisze ze mam podobna sytuacje tyle ze moze jestem mlodsza od ciebie mam 26 lat z moim chlopakiem jestem od 10 lat poczatki wiadomo pieknie i ladnie wszystko bylo ok zaszla w ciaze urodzilam konczylam szkole ostatni egzamin i co oblalam bo dowiedzialam sie ze muj chlopak mnie zdradzil muwilam sama sobie nie mozliwe przeciez mial wszystko bylam dobra niczego mu nie brakowalo doszlam do wniosku ze to mioja wina bylam tak zakochana tak mu okazywalam swoja milosc ze myslal ze jestem tak zakochana ze w to nie uwierze ale jednak do wszystkiego doszlam muwili mi ze jak raz zdradzil to bedzie zdradzal pomyslalam nie bedzie przeciez ma wszystko oczywiscie juz nie bylo tak jak kiedys jakis czas puzniej 2 dziecko wszystko niby poukladane a tu nagle moja swietna kolezanka wyplakiwalam sie jej zalilam ze nie ma go po nocach ze przychodzi wyspany i tak wogule wlasna matka mi powiedziala wejs niech ona przestanie tu przychodzic bo ona cos do niego sie usmiecha ja na to mamo przestyan przeciez to moja kolezanka i tak to w pewien wieczor odkrylam kolejna zdrade z kim ? z ta oto kolezanka swiat mi runol jak zawsze gonilam straszylam nie wiadomo co robilam zeby juz zadna do niego sie nie zblizyla az nadszedl taki dzien ze przestalam o wszystko walczyc starac sie gonic po co ? skoro i tak robi co chce i tak oto on na dyskotekach z innymi panienkami a ja w domu z 2 dzieci i na internecie nic innego nie moglam robic przeciez nie zostawie dzieci i nie pujde gonic za nim po dyskotekach tak na dzien dzisiejszy jestem z 3 dzieci on natomiast w zakladzie karnym nie czuje tesknoty milosc niczego zyje niby dalej z nim ale tak nie jest i o to moja reakcja na to wszystko tak jestem niby z 3 dzieci nigdzie nie chodze jestem taka przykladna a jednak tez go zdradzilam bo chcialam dla siebie samej i co wam powiem niemam zadnych wyrzutow sumienia nawet jest mi dobrze cala swoja milosc ktora przestalam okazywac jemu okazuje teraz temu o to swojemu jak by nie bylo kochankowi jest mi dobrze mam poczucie moze nie do konca bezpieczenstwa ale przynajmniej wiem ze mnie nie skrzywdzil nie zdradil ze jest na razie miedzy nami ok mam takie odczucie jak bym nowe zycie zaczynala ale co to jest na chwile za nie dlugo to pewnie wyjdzie nie wiem co mam robic jestem mloda a mam takie zycie przesrane tak kochalam tyle milosci z siebie dalam a on to wszystko zniszczyl ale powiem wam ze ja sama dla siebie czuje sie zaspokojona ze tak zrobilam nie mam zadnych wyrzutow tylko co to za zycie on wyjdzie i bedzie zwiazek ale jaki tylko taki ze mamy dzieci bo ja juz nigdy mu nie zaufam bo to nie byla jedna zdrada tylko kilka po prostu ja go okreslilam jako kurwia...... bo innego okreslenia na niego nie ma teraz sama juz nie wiem co mam robic ze soba czy dalej to ciagnac czy zakonczyc czy co
Podobne tematy
Ale przecież ty wcale nie musisz z nim być. Masz dopiero 26 lat, całe życie przed tobą. Jeśli ty go nie kochasz, a on ciebie także - bo w końcu zdradził cię kilka razy, to po co to dalej ciągnąć? Ze względu na dzieci - to nie jest powód, tylko wymówka. Dzieci, które wychowują się w rodzinie, w której między rodzicami nie ma miłości, szacunku i zgody również cierpią, tak jakby były wychowywana w rodzinie niepełnej. Poza tym on za coś trafił do ZK, prawda? Na pewno nie za niewinność. Chcesz, by twoje dzieci brały z niego przykład? Owszem, alimenty niech płaci, w końcu to jego dzieci, a koszty ich utrzymania na pewno są znaczne. A czy ty coś czujesz do tego twojego kochanka?
Magda
Przepraszam, że nie w temacie ale obawiam się, że pisząc bez znaków interpunkcyjnych z masą błędów ortograficznych nie zainteresujesz wielu osób swoją historią. ja na przykład odpadłam po 2 linijkach. Pisanie na forum pomaga, ludzie się wspierają ale daj im szanse.
Dokładnie tak.
Nie widziałam tu jeszcze tak masakrycznie napisanego postu, tylu błędów, brak znaków interpunkcyjnych.
Ogólnie podsumujmy: nieumiejąca się wysłowić 26-letnia matka 3-ki dzieci, której partner jest za kratami, a ona ma kolejnego konkubenta. Czy to naprawdę wymaga jakiegoś komentarza?
Dokładnie tak.
Nie widziałam tu jeszcze tak masakrycznie napisanego postu, tylu błędów, brak znaków interpunkcyjnych.
Ogólnie podsumujmy: nieumiejąca się wysłowić 26-letnia matka 3-ki dzieci, której partner jest za kratami, a ona ma kolejnego konkubenta. Czy to naprawdę wymaga jakiegoś komentarza?
Tak, wymaga. Bo ta kobieta nie jest w stanie poradzić sobie ze swoim życiem i szuka pomocy. Nie ważne, jak pisze, czy popełnia błędy, czy nie. Ona nie ma nikogo, kto by jej powiedział, że życie z takim facetem to nie jest to, na co zasługuje, bo powinna dostać od życia coś lepszego. Nie nam oceniać, ale pomagać - owszem.
madoja napisał/a:Dokładnie tak.
Nie widziałam tu jeszcze tak masakrycznie napisanego postu, tylu błędów, brak znaków interpunkcyjnych.
Ogólnie podsumujmy: nieumiejąca się wysłowić 26-letnia matka 3-ki dzieci, której partner jest za kratami, a ona ma kolejnego konkubenta. Czy to naprawdę wymaga jakiegoś komentarza?Tak, wymaga. Bo ta kobieta nie jest w stanie poradzić sobie ze swoim życiem i szuka pomocy. Nie ważne, jak pisze, czy popełnia błędy, czy nie. Ona nie ma nikogo, kto by jej powiedział, że życie z takim facetem to nie jest to, na co zasługuje, bo powinna dostać od życia coś lepszego. Nie nam oceniać, ale pomagać - owszem.
Emilia, wiem, ze potrzebuje. Dlatego moja uwaga bo myślę, że wiele osób zrezygnowało z czytania bo po prostu nie dało rady. A jak nie przeczyta to nie doda otuchy, nie poradzi, nie wesprze ...
emilia dziekuje akurat tak pisze bo nie znam sie na kompie nie wiem gdzie sie co wlancza i wylancza jesli nie chcesz pisac albo nie chce ci sie czytac to nie czytaj nie potrzebuje tu krytyki i osadzania na taki absurd mam wazniejsze sprawy na glowie niz wkur... sie na jakies bzdety
8 2013-02-12 18:17:06 Ostatnio edytowany przez magda2007 (2013-02-12 18:19:58)
emilia tak czuje jestem w nim zakochana a moze zauroczona od kilku lat jest mi z nim dobrze przelewam teraz cala swoja milosc na niego bo wiem ze on mnie nie skrzywdzil i nie zrobil nic zlego a muj facet to chodzacy kurwia...... nie musze ale mamy 3 dzieci ktory w dzisiejszych czasach facet zaakceptuje kobiete z 3 nie swoich dzieci nikt na nich nie bedzie lozyl i nie pokocha ich a po za tym co ja teraz w tym zyciu zrobie co ze mam 26 lat nie mam jak isc do szkoly do pracy nie mam nic poprostu zjeb.... sobie zycie jestem tego swiadoma nic nie uzylam w zyciu taki chyba muj los
Wcale nie jest tak, że już sobie nikogo nie znajdziesz itp. Znam kobietę, której mąż zginął, a ona została sama z dziećmi i kilka lat później spotkała innego mężczyznę, który pokochał ją, dzieci i jeszcze dał im swoje nazwisko.
Nie patrz na życie tak, jakbyś je przegrała. Jeśli chcesz skończyć szkołę, to dasz radę, tylko musisz chcieć i dobrze się zorganizować. Zastanów się, czy nie możesz dzieci zostawiać pod opieką np. swojej matki w weekendy, a sama w tym czasie chodzić do szkoły zaocznej. 700 zł alimentów na trójkę to bardzo mało. Jeśli jesteś w stanie utrzymać siebie i dzieci za te pieniądze to gratuluję zaradności, to bardzo dobra cecha charakteru. Możesz być z siebie dumna, że dajesz radę
, naprawdę. W jakim wieku są twoje dzieci? Chodzą do przedszkola? Czy jest ktoś, kto może się nimi zaopiekować na kilka godzin dziennie?
Nigdy nie mwo sobie ze przegralas zycie . Jesli odejdziesz od kogos tak pustego , bez serca i zadnych uczuc wobec Ciebie , dzieci. Bo zdradzajac matke zdradza sie rowniez rodzine i dom , takze dzieci.
Nie mow ze przegralas , bo wlasnie teraz , otwierasz oczy i bierzesz za swoje zycie odpowiedzialnosc.
Czyli zyj- to znaczy walcz. O siebie dzieci, a dlaczego swoja wartosc masz mierzyc wzgledem facetow? ,
Moze zrob cos dla siebie , naucz sie blahostki , a bedziesz sie czula spelniona.
Pamietaj ta kobieta ktora mierzy swoja wartosc wzgledem mezczyzn zycie przegra napewno. Wlasna wartosc , kobieta mierzy w swojej sile. Teraz , skup sie na dzieciach , one Cie mocno potrzebuja , masz troje dzieci , masz o co walczyc, a milosc nadejdzie jak przyjdzie czas na to, ale najpierw Ty m,usisz poczuc sie dobrze .
11 2013-02-13 15:24:30 Ostatnio edytowany przez berberyska (2013-02-13 15:27:36)
... Ogólnie podsumujmy: nieumiejąca się wysłowić 26-letnia matka 3-ki dzieci, której partner jest za kratami, a ona ma kolejnego konkubenta. Czy to naprawdę wymaga jakiegoś komentarza?
Nie, nie wymaga więc lepiej nie komentuj jak nie masz nic mądrego do napisania w temacie. Po co te mądrości? Dlaczego Ją oceniasz?
magda2007, chciałabym napisać Ci email. Podasz adres?