Czy przerwanie takiej błony jak na obrazku (tyle że ten ''mostek'' jest w poprzek'') bardzo boli? Chodzi mi o to, że facet musi przebić ten mostek i właśnie tego obawiam się najbardziej. Wiem, że każda dziewczyna może odczuwać to inaczej, ale mimo wszystko proszę o jakieś informacje. Boję się też, że będzie konieczna ingerencja lekarza. Czy moje obawy są słuszne?
1 2013-02-07 06:32:59 Ostatnio edytowany przez erefere (2013-02-07 06:33:23)
Podobne tematy
Erefere,
nacięcie czy usunięcie błony dziewiczej przez lekarza konieczne jest niezwykle rzadko i możesz być przekonana, że Ciebie poodbne doświadczenie nie spotka.
Błona dziewicza jest stosunkowo delikatna i przerwanie jej nie wiąże się zazwyczaj z dużym krwawieniem ani bardzo dużym bólem. Ryzyko pojawienia się silnego bólu zależy w większym stopniu od stresu, lęku i relacji z partnerem, niż od typu budowy błony.
Do rozpoczęcia życia seksualnego, rozumianego jako podejmowanie pełnych stosunków, warto odpowiednio wcześniej przygotowywać się z czułym i zaufanym partnerem. Warto, abyście przez okres pieszczot i wzajemnego poznawania swoich ciał, nauczyli się doprowadzać Cię do pełnego rozluźnienia, podniecenia i nawilżenia pochwy. W sam dzień/ wieczór/ moment, w którym zaplanujecie pierwszy stosunek, pieszczoty bezpośrednio poprzedzające zbliżenie nie powinny być jednak najdłuższymi. Silne podniecenie wiąże się z przekrwieniem narządów płciowych. Podjęcie próby stosunku po bardzo długich i intensywnych pieszczotach może zwiększyć ryzyko krwawienia nieco silniejszego.
Dla znacznej większości kobiet przerwanie błony dziewiczej nie jest jednak doświadczeniem traumatycznym, a ból nie jest bardzo silny ani długotrwały.
3 2013-02-07 18:34:50 Ostatnio edytowany przez Spokojna_Dama (2013-02-07 18:35:54)
Nie jestem specjalistką, ale myślę, że problem jest gdzie indziej, nie w kształcie Twojej błony.
Wiele kobiet boi się bólu w trakcie pierwszego razu - ja też się bałam. Gdy było po wszystkim doszłam do wniosku, że mój strach był nieproporcjonalnie wielki, a przeżywałam go wielokrotnie, a pierwszy raz (jak sama nazwa wskazuje) tylko raz. Nie dręcz się tym, bo nie warto.