Witam wszystkich forumowiczów. Mam kilka pytań odnośnie podwiązania jajowodów i nie tylko. Otóż zastanawiam się nad tym już od dłuższego czasu i coraz bardziej jestem na taki zabieg zdecydowana. Oczywiście chciałabym jeszcze poczekać ale nie ze względu na to, że zachce mi się matkować, a ze względu na finanse. Wiem, że w Polsce nie da się podwiązać jajowodów ot tak dlatego też byłabym zdecydowana wyjechać za granicę. Nie odczuwam żadnego uczucia ani sympatii do dzieci, a wręcz przeciwnie. Nie będę tu opisywać moich uczyć kiedy zobaczę małe rozwydrzone dziecko, bo jeszcze nieświadomie urażę wszystkie mamy na forum dlatego też proszę mnie nie umoralniać i nie mówić jakie to jest złe i nie dobre i jak będę żałować, w co bardzo wątpię.
Czy któraś z was przechodziła taki zabieg? Jak on wygląda? W internecie nie znalazłam dobrych dla mnie odpowiedzi. Czytałam także, że mimo wszystko występuje miesiączka. Skoro nie chcę mieć dzieci, to po co mam męczyć się z okresem, czy jedynym sposobem na pozbycie się go jest całkowita sterylizacja? Z tego co się orientuję jeden czy drugi zabieg jest korzystniejszy dla zdrowia niż łykanie tabletek przez kilka bądź kilkanaście lat. Ja panicznie boje się, że zajdę w ciąże. Utrudnia mi to bliskość z moim facetem. Nawet jak do niczego nie dojdzie jestem w panice kiedy spóźnia mi się okres. To przeradza się w jakąś obsesję. Obawiam się, że w przyszłości ten strach całkiem uniemożliwi mi współżycie.