witajcie kobietki i mężczyźni .
Postaram się pisać nie za wiele żeby w ogóle się wam chciało to czytać ![]()
Laski mam problemik z moim facetem . Jestem z nim cztery lata ..szmat czasu a mam wrażenie jak bym go nie znała ...naprawdę ja dopiero to zauważyłam.
On jest osobą należącą do tych cichych , spokojnych , jest miły grzeczny nie krzyczy na mnie nie obraża miód cud ..
Kiedyś już pisałam o tym jaki miałam z nim problem ( fakt że nie znałam jego znajomych , i to że nie zabierał mnie do siebie )
Było to dosyć dawno...a dziś i tak jest to samo. Byłam u niego może z 8 razy ..przez 4 lata, a spałam u niego raz . Ja próbowałam z nom o tym gadać o co chodzi dlaczego tak nie chce żebym tam jeździła..a on uważa że nie ma żądnego problemu ..że jakoś tak po prostu. Ale ja widzę co on robi , jak się zachowuje gdy mówię tylko o wyjeździe do nim , udaje że nie słyszy , ale proponuje jakąś wycieczkę gdzieś..no naprawdę widzę jak stara zrobić się wszystko abym tam nie jechała . U mnie przebywa cały czas , weekendy , czasem na tygodniu .Wiecie ja rozumiem dobra na początku mówiłam sobie oj dam mu czas może się wstydzi czegoś w domu czy coś ..ale ludzie minęło 4 lata ! a on co nadal ma jakiś problem no sory jak on nie wiem nadal się wstydzi czy mi nie ufa nie wiem ..no to ile ot ma jeszcze trwać kolejne cztery lata? !
Następna rzecz ja nie znam jego znajomych żądnych naprawdę , Tylko jednego kolegę z pracy i to tylko dla tego że chodzi z moją koleżanką..i to ja zaaranżowałam spotkanie ..ehh ja nie mam już siły . Zastanawiam się nad rozstaniem . Ja go kocham ale ja też mam prawo do normalnego życia ..On mam wrażenie od wszystkiego mnie odcina co dotyczy jego . Ja sobie tłumaczyłam to wszystkim naprawdę próbowałam rozmawiać ...
Ja już nie mam siły starać się...czekać udawać że jest dobrze jak jest źle mi. Nie chce wiecznie się do niego sama wpraszać Bo on mnie nigdy nie zaprosił tylko jego rodzice.., do jego życia dopytywać się jak było w parcy a on i tak mi powie nic . .
Powiedzcie mi co ja mam robić , jakie kroki ? Faceci może wy potraficie rozgryźć go ...