netkobietyWszystkie działy
Zdrowie kobiety

Testy na obecność narkotyków

8 odpowiedzi4 594 wyświetleniazałożony przez KGB, 22.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Testy na obecność narkotyków

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez KGB (2013-01-22 17:12:41)

Temat: Testy na obecność narkotyków

Do napisania tego wątku zainspirowała mnie akcja promocyjna matki jednego z chłopców, który w wigilię 2012 roku popełnił samobójstwo. Matka chłopca twierdzi, że wpływ na jego czyn mogła mieć psychoza, która miała miejsce po spożyciu narkotyków. Po śmierci okazało się że dziecko  przynajmniej od kilkunastu miesięcy codziennie paliło marihuanę. Matka niczego się nie domyśliła, dziś apeluje do rodziców o czujność i zachęca do tego, aby w razie jakichkolwiek wątpliwości, syndromów robić testy na obecność narkotyków .

Takie testy są dostępne niemal w każdej aptece w cenie ok. 30 zł, są łatwe w użyciu i co najważniejsze wykrywają obecność narkotyku w moczu do 3 dni po użyciu w przypadku amfetaminy i 20 dni po użyciu w przypadku marihuany czy haszyszu .
Po reportażu, który zobaczyłam zastanawiam się na ile świadome jest ( albo na ile świadome chce być ) nasze społeczeństwo. Mamy możliwości zareagować wcześnie, dlaczego w tak wielu przypadkach rodzice nie sięgają po takie testy???

Czy to wynika z braku wiedzy o tym, że takowe istnieją? Czy są jakieś inne przyczyny?

2

Odp: Testy na obecność narkotyków

Bardzo dobrze, że są takie testy, że są łatwo dostępne i jeśli mamy obawy, to zawsze możemy dać je dziecku do wykonania, ale...

Myślę, że rodzice nie sięgają po testy wykrywające w organizmach ich dzieci narkotyki, bo im ślepo ufają, bo wychodzą z założenia, że ich ten problem nie dotknie, nie dotyczy. Być może jest to naiwnością, ale z drugiej strony jeśli poświęca się dziecku dużo czasu i ma z nim naprawdę dobry kontakt, wie się co ono robi, z kim spotyka, zna jego problemy, to czy podłożenie do wykonania testu naprawdę jest konieczne? W takiej sytuacji ja traktowałabym to jako ostateczność i użyła dopiero wówczas, gdyby cokolwiek już wzbudziło moje podejrzenia, nigdy na zapas i na siłę, bo coś tam mi się wydaje. 

Z drugiej strony, gdy jest źle, to pokazanie braku zaufania może jeszcze bardziej zachwiać kontaktami na linii rodzic-młody człowiek. To właśnie powoduje, że ja mimo wszystko zalecałabym dużą rozwagę i ostrożność.

3

Odp: Testy na obecność narkotyków

Niestety.... z różnych przyczyn często problem jest "zamiatany pod dywan". Różne są również opinie ludzi pracujących na codzień z młodzieżą w ośrodkach uzależnień, zalecają ostrożność. Jednak można przecież taki test wykonać prosząc o próbkę moczu do rutynowej kontroli ot zwykłe badania lekarskie.
Obawiam się, że jednak pomimo tak rozległego probelmu szerzącej się narkomanii to wciąż za mało mówi się o tym w szkołach, na zebraniach.
Nikt z nas nie wie jak ma się zachować i kiedy jest właściwy moment aby zderzyć się z rzeczywistością, że nasza pociecha może być uzależniona. Nie wiemy w którym momencie reagować chociażby prośbą o wykonanie takiego testu.
Tak się zastanawiam, że ja bardzo rzadko słyszę o testach na narkotyki. A powinno się mówić, powinno się podkreślać, że to nie jest tak, że ten zapracowany "stary" nie połapie się, że pale . Może takie kampanie spowodwałaby troche dystansu w młodych..
Jak myślicie?

4

Odp: Testy na obecność narkotyków

Czemu jest takie małe zainteresowanie testami wykrywającymi obecność narkotyków?
Moim zdaniem, spowodowane jest to brakiem rzetelnych informacji dotyczących narkotyków i możliwości ich wykrywania. Zamiast przekazania informacji jest straszenie, grożenie, oskarżanie.

W podobny sposób odbywają się tzw. pogadanki w szkołach: najpierw albo strzęp informacji, albo drobiazgowy wykład akademicki, długie rozsnuwanie czarnych scenariuszy, a na koniec, gdy rodzice są albo wynudzeni, albo wystraszeni, przekazywana jest jednozdaniowa informacja o testach. Konia z rzędem temu, kto zwróci uwagę na te słowa.

Skąd zatem rodzice mają wiedzieć o istnieniu testów? Jak duża grupa zajrzy w tym celu do internetu? Ile osób zdecyduje się zapytać w szkole? Ile osób skieruje swe kroki do apteki?

Kolejną sprawą jest, poruszana wyżej, kwestia zaufania i dobrych kontaktów między rodzicami a dziećmi. Pobranie próbki moczu pod pretekstem badań laboratoryjnych? Przecież każdy bardziej przytomny dzieciak, słysząc takie tłumaczenie, parsknie śmiechem. A ilu rodziców odważy się powiedzieć dziecku "Nie wierzę, że nie bierzesz"?

5

Odp: Testy na obecność narkotyków

To bardzo trudny temat i ze względu na młodzież - każdy wymaga indywidualnego podejścia i to co napisałyście  powyżej jest absolutną prawdą, ale też bardzo trudny w odniesieniu do rodziców. Mam doczynienia  z tym tematem dość często i jestem niestety załamana postawą rodziców. Mówimy o pogadankach i różnych prelekcjach w szkole dla dzieci i młodzieży i wbrew pozorom oni wiedzą na te tematy bardzo bardzo dużo. Natomiast wiedza rodziców często jest ŻADNA. Wydaje mi się że większą uwagę należałoby poświęcić edukacji rodziców. Mówiąc o narkotykach pamiętajmy też o coraz większym alkoholiźmie wśród młodzieży i o lekach które podbierają rodzicom dziadkom (nic ich to nie kosztuje).

6

Odp: Testy na obecność narkotyków

W dzisiejszej Gazecie Wyborczej jest rozmowa z dwoma pedagogami mającymi bardzo duże doświadczenie w pracy z młodzieżą, która z różnych powodów "odstaje" od stereotypowych ramek. Rozmowa poświęcona jest narkotykom, testom, zaufaniu i kontaktom między rodzicami/dorosłymi a dziećmi. Warto ją przeczytać. smile

7

Odp: Testy na obecność narkotyków

Wiem, że łatwo mi gdybać, bo moje dziecko dopiero szykuje się do pojawienia się na świecie, ale uważam, że jeśli kiedyś poczuję potrzebę zrobienia takiego testu swojemu dziecku, to będzie to moja porażka wychowawcza.

Jestem przekonana, że dziecko wychowane do samodzielnego myślenia, do odpowiedzialnego podejmowania decyzji, do przemyślenia swoich kroków i możliwych konsekwencji nie będzie eksperymentować z alkoholem czy narkotykami. Nie wierzę, że ktokolwiek potrafiący samodzielnie myśleć i wyciągać wnioski czy to podda się presji grupy, czy sam będzie szukał "ucieczki". No właśnie - narkotyki, alkohol to jest ucieczka od rzeczywistości i może zamiast próbować wyłapać skutki, skupić się na przyczynach? Jaki jest świat tych nastolatków, skoro tak usilnie próbują od niego uciec? Kim są w swoich oczach, skoro, chcą być kimś innym, albo zapomnieć o swojej tożsamości.

Ja jak tylko poszłam do liceum (jeszcze tryb nauki bez gimanzjum), prędko dowiedziałam się gdzie, od kogo i za ile co można kupić. Choć wcale o tę wiedzę nie zabiegałam. Trudno mi wyobrazić sobie, że teraz o dostęp do prochów jest jeszcze łatwiej, bo chyba łatwiej być nie może... I choć wiedziałam, mogłam na to wydać swoje kieszonkowe, to jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy żeby spróbować. Moja mama zadbała o rzetelną edukację w tym zakresie - nie jak miałam lat 16, bo wtedy to już musztarda po obiedzie, ale od początku, jako dziecko wiedziałam co to używki i co robią z człowiekiem. A ja nie chciałam być człowiekiem-śmieciem.

Kolejna sprawa - zwyczajnie nie wierzę, że w domu w którym z nastolatkiem się rozmawia, interesuje się nim i jego zdaniem, słucha się go, dałoby się nie dostrzec takiego problemu. Po prostu nie wierzę. I nie potrzeba testów. Wystarczy spędzać wspólne czas. Wystarczy mieć więź. Wystarczy znać się nawzajem i ufać sobie. I to jest najlepsze zabezpieczenie przed narkotykami i całą resztą zła świata. Zamiast nakazywać, zakazywać i stosować metody opresyjne po prostu być blisko i od początku uczyć samodzielności w myśleniu, w podejmowaniu decyzji i w ponoszeniu konsekwencji.

8 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-03-12 15:08:32)

Odp: Testy na obecność narkotyków

Zachęcam wszystkich rodziców, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości odnośnie tego czy ich dziecko zażywa narkotyki czy nie! jeszcze kilka lat temu zdobycie takiego testu to był wyczyn, nikt o nim nie słyszał, nikt go nie widział... Dziś idziemy do apteki i kupujemy! sama korzystam z takich nowinek i polecam je innym np tu [niedozwolony link] Mam też znajomą, która pracuje w laboratorium i propaguje tego rodzaju testy wśród zatroskanych, zdezorientowanych rodziców. Zawsze łatwiej jest wykonać test w domu niż zmusić nastolatka do wizyty w laboratorium pobrania krwi lub oddania moczu...

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Testy na obecność narkotyków

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026