netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

31 odpowiedzi3 446 wyświetleńzałożony przez tezkobieta, 19.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1

Temat: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Może ktoś wypowie się w sprawie, która mnie nurtuje. Chodzi o to, jaki swój obraz (piękny i wspaniały) facet kreuje dla innych osób - poza domem. Niby każdy człowiek w pewnym zakresie tak robi, ale chyba w granicach jakiegoś rozsądku i samokrytycyzmu? Koleżanki-przyjaciółki są nim zachwycone, jaki to ideał, och i ach. Wygadany, dowcipny, elokwentny itd. itp. Po prostu facet marzeń.
Niedobrze mi się robi i jestem zła z tego powodu, najchętniej powiedziałabym jednej lub drugiej, jak zachował się w identycznej sytuacji w domu, a jak wobec i przy nich... Chciałabym go obnażyć z tej obłudy... I nie chodzi o to, że w domu się awanturuje, czy zachowuje jakoś niepoprawnie... Jednak JA mam z tym problem i MNIE to męczy. Nie mam pojęcia jak sobie z tym poradzić. Przecież to powinien być jego problem, a nie mój... sad

2

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Nie rozumiem co Cie meczy. Jestes zazdrosna o to jak ludzie lubia Twojego faceta?

A w domu to co, zupelnie okropny sie robi?

3 Ostatnio edytowany przez troublemaker (2012-12-19 11:08:27)

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Tak to już jest, że większość ludzi zachowuje się inaczej wśród bliskich , inaczej wśród znajomych a inaczej wśród obcych ludzi. Nie powiesz mi chyba,ze Ty tak nie robisz?

I podobnie jak adlernewman nie rozumiem w czym właściwie problem? Jesteś zazdrosna?

4

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Nic nie rozumiem, piszesz ogolnie o jakims tam facecie czy o konkretnym, swoim?

Takie zachowanie jak to co opisujesz to nie zawsze koniecznie obluda. Po prostu kolezanki w pracy sa osobami poniekad obcymi, do ktorych mezczyzna ma dystans i w zwiazku z czym nie emocjonuje sie tak bardzi i latwiej jest mu zachowac zimna krew.

Przeciez to prawda od lat znana, ze najczesciej obrywa sie osobom nam najdrozszym i bliskim.

Tylko, ze ..granice tego obrywania musza byc zachowane. Inaczej zmienia sie to w przemoc. Fizyczna, psychiczna, emocjonalna..rozne sa nazwy i sposoby.

5

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Jesteście razem? Jeśli tak, to po prostu wkurza Cię, że gość okazuje więcej szacunku i lepiej traktuje jakieś obce babki niż Ciebie. Tak nie powinno być, wiesz o tym, dlatego Cię to drażni.

6

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.
adlernewman napisał/a:

Nie rozumiem co Cie meczy. Jestes zazdrosna o to jak ludzie lubia Twojego faceta?
A w domu to co, zupelnie okropny sie robi?

Tak, jest to w pewnym sensie jakaś zazdrość. Może nie do końca, że go lubią, tylko że lubią za coś, co jest nieprawdziwe...
Żeby to zobrazować: np. doradza jak wychowywać i prawidłowo postępować z dziećmi, z trudnymi przypadkami (dzieci) nawet rozmawia (z tym wujkiem to można porozmawiać) - a z własnym nie potrafi (nie próbuje) znaleźć wspólnego języka... To tylko jeden przykład, jest takich dużo więcej.

7

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.
tezkobieta napisał/a:

Może ktoś wypowie się w sprawie, która mnie nurtuje. Chodzi o to, jaki swój obraz (piękny i wspaniały) facet kreuje dla innych osób - poza domem. Niby każdy człowiek w pewnym zakresie tak robi, ale chyba w granicach jakiegoś rozsądku i samokrytycyzmu? Koleżanki-przyjaciółki są nim zachwycone, jaki to ideał, och i ach. Wygadany, dowcipny, elokwentny itd. itp. Po prostu facet marzeń.
Niedobrze mi się robi i jestem zła z tego powodu, najchętniej powiedziałabym jednej lub drugiej, jak zachował się w identycznej sytuacji w domu, a jak wobec i przy nich... Chciałabym go obnażyć z tej obłudy... I nie chodzi o to, że w domu się awanturuje, czy zachowuje jakoś niepoprawnie... Jednak JA mam z tym problem i MNIE to męczy. Nie mam pojęcia jak sobie z tym poradzić. Przecież to powinien być jego problem, a nie mój... sad

Znam ten problem, poczytaj o narcyzmie!
Mój mąż tylko w słowach jest ideałem,jak gdzieś w towarzystwie rozmawiamy o wychowaniu dzieci a ja słyszę jak się chwali (ani razu nie wstał do dzieci,a mamy 3,nie zmienił ani jednej pieluchy) poprostu zygać mi się chce jak tego słucham.

8

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Boże no i w czym problem? następnym razem jak się mąż będzie przechwalał w towarzystwie, że wstaje w nocy do dzieci to zapytaj kiedy bo nie możesz sobie przypomnieć...

tezkobieta a nie wiesz, że cudze problemy łatwiej rozwiązać niż własne, nawet jeśli są podobne?

9

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Niektorzy ludzie lubia sie po prostu popisywac. Mozna miec teoretyczna wiedze na jakis temat, ale zero checi wprowadzania tego w zycie. A jezeli Cie to tak rusza, dlaczego nie wspomnisz w towarzystwie "No to czekam kiedy sie wlasnymi dziecmi zajmiesz, jezeli jestes takim specem."

10 Ostatnio edytowany przez tezkobieta (2012-12-19 11:32:00)

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.
troublemaker napisał/a:

Tak to już jest, że większość ludzi zachowuje się inaczej wśród bliskich , inaczej wśród znajomych a inaczej wśród obcych ludzi. Nie powiesz mi chyba,ze Ty tak nie robisz?

Oczywiście:

tezkobieta napisał/a:

Niby każdy człowiek w pewnym zakresie tak robi, ale chyba w granicach jakiegoś rozsądku i samokrytycyzmu?

McMiodek napisał/a:

Jesteście razem? Jeśli tak, to po prostu wkurza Cię, że gość okazuje więcej szacunku i lepiej traktuje jakieś obce babki niż Ciebie. Tak nie powinno być, wiesz o tym, dlatego Cię to drażni.

Pewnie tak też jest. Ja tak czuję, choć czasami też z tym przesadzam (w swojej głowie), bo chciałabym jak najwięcej dla siebie, a inni to tylko tak na marginesie  wink

nitka-w napisał/a:

Znam ten problem, poczytaj o narcyzmie!
Mój mąż tylko w słowach jest ideałem

Tak, niejednokrotnie nazywałam go narcyzem. Ale cóż to daje. O, w słowach to wręcz poezja! A ciężko weryfikować pewne rzeczy, gdy z jego koleżankami ja nie utrzymuję kontaktów bo np. widują się tylko w pracy i telefonują albo sms-ują do siebie.

Dlatego chcę poznać bezstronne opinie, aby zdystansować się, bo coś z tym fantem muszę zrobić...

11

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Przytnij go do poziomu w towarzystwie. Moze zauwazy, ze zachowuje sie jak primadonna.

12 Ostatnio edytowany przez Myszeczka23 (2012-12-19 13:34:21)

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

A rozmawiałaś z nim o tym? Piszesz, że wiele razy go nazywałaś narcyzem- moim zdaniem błąd. Wytykasz mu błędy i nie dziw się, że on woli rozmawiać z koleżankami, które tych błędów mu nie wypominają, bo go nie znają na co dzień. Czy on w domu jakąś przykrość Ci robi? Może usiądź z nim i powiedz czego Ty potrzebujesz, czego Ci brak... Facet się za chiny nie domyśli, że takim zachowaniem sprawia Ci przykrość. I jak Ty go nazywasz narcyzem, to on może Cię od zazdrośnicy nazwać lub jeszcze gorzej. A to nie na tym związek polega by sobie ubliżać. Źle Ci? To z nim po gadaj luźno, bez pretensji, bez żalu. Zasugeruj mu co ma robić by między wami było lepiej i go pochwal jak zrobi coś dla Ciebie.

adlernewman napisał/a:

Przytnij go do poziomu w towarzystwie. Moze zauwazy, ze zachowuje sie jak primadonna.

A Ty byś chciała żeby Twój facet w towarzystwie Ci Twoje błędy wytykał? neutral

13 Ostatnio edytowany przez tezkobieta (2012-12-19 13:50:32)

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.
Myszeczka23 napisał/a:

A rozmawiałaś z nim o tym? Piszesz, że wiele razy go nazywałaś narcyzem- moim zdaniem błąd. Wytykasz mu błędy i nie dziw się, że on woli rozmawiać z koleżankami, które tych błędów mu nie wypominają, bo go nie znają na co dzień. Czy on w domu jakąś przykrość Ci robi? Może usiądź z nim i powiedz czego Ty potrzebujesz, czego Ci brak... Facet się za chiny nie domyśli, że takim zachowaniem sprawia Ci przykrość. I jak Ty go nazywasz narcyzem, to on może Cię od zazdrośnicy nazwać lub jeszcze gorzej. A to nie na tym związek polega by sobie ubliżać. Źle Ci? To z nim po gadaj luźno, bez pretensji, bez żalu. Zasugeruj mu co ma robić by między wami było lepiej i go pochwal jak zrobi coś dla Ciebie.

Fajnie to napisałaś smile
Tak, już rozmawiałam. Tak, zmieniłam moje podejście i zachowanie - bo wcześniej rzeczywiście potrafiłam tylko wytykać błędy, albo mieć pretensje. Zrozumiałam, że może szukać uznania, pochwały w oczach innych. Tak, powiedziałam już o moich uczuciach i potrzebach. Wcześniej nie potrafiłam ani mówić, ani okazywać emocji. Mam swoje niedoskonałości i zaszłości, nad którymi pracuję od jakiegoś czasu. Dostrzegłam swoje błędy, bo dotąd uważałam że to ja jestem taka "pokrzywdzona". Teraz czekam, daję czas czasowi. Zobaczę co się zmienia, ale jestem tak bardzo niecierpliwa...

14

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Myszeczka, jezeli robie z siebie kretynke, moj facet jest pierwszym, zeby mi to pokazac smile

15

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.
adlernewman napisał/a:

Myszeczka, jezeli robie z siebie kretynke, moj facet jest pierwszym, zeby mi to pokazac smile

Ależ to nie chodzi o takie wprost idealizowanie się czy kretyńskie zachowania. To budowanie swojego obrazu kawałek po kawałku - a w efekcie widz zachwyca się pięknym dziełem artysty wink

16

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

alder - ale może niekoniecznie publicznie? Co innego powiedzieć sam na sam " nie rob z siebie idiotki" - bo wtedy jest troska, a co innego w towarzystwie-wtedy to jest chamstwo. Tak ja to widze.

tezkobieta - wiem o czym mówisz. Mój były partner był taki sam! Sam był przekonany o swojej wspalniałości i nieomylności i wsród moich koleżanek uchodził za człowieka bardzo szarmanckieg, pomocnego itp. Bo faktycznie taki był. Dla obcych ludzi! Mnie zawsze traktował protekcjonalnie, nie liczył się z moimi opiniami i potrzebami, w domowym zaciszu był tyranem i prostakiem. W towarzystwie szlag mnie trafiał jak on "błyszczał" a ja słyszałam jakie to mam szczęście, że mam takiego partnera... Szczęście miałam - trzy lata później, jak miałam dość i kazałam mu wynosić się z mojego życia wink Więc jak sama widzisz, nie wiem co Ci poradzić, bo ja wybrałam rozwiązanie najskuteczniejsze i ostateczne, ale rozumiem co czujesz i rozumiem Twoją frustrację.

17 Ostatnio edytowany przez Myszeczka23 (2012-12-19 14:20:41)

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.
tezkobieta napisał/a:

Fajnie to napisałaś smile
Tak, już rozmawiałam. Tak, zmieniłam moje podejście i zachowanie - bo wcześniej rzeczywiście potrafiłam tylko wytykać błędy, albo mieć pretensje. Zrozumiałam, że może szukać uznania, pochwały w oczach innych. Tak, powiedziałam już o moich uczuciach i potrzebach. Wcześniej nie potrafiłam ani mówić, ani okazywać emocji. Mam swoje niedoskonałości i zaszłości, nad którymi pracuję od jakiegoś czasu. Dostrzegłam swoje błędy, bo dotąd uważałam że to ja jestem taka "pokrzywdzona". Teraz czekam, daję czas czasowi. Zobaczę co się zmienia, ale jestem tak bardzo niecierpliwa...

Więc napisz mi proszę jak on się w domu zachowuje? I czy to Twój mąż czy tylko facet?

adlernewman napisał/a:

Myszeczka, jezeli robie z siebie kretynke, moj facet jest pierwszym, zeby mi to pokazac smile

No tak, ale nie publicznie. Mnie by to bolało gdyby mnie przy kimś oczerniał.

18

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Nie chodzi o oczernianie, ale pokazanie, ze robie z siebie idiotke. Czasem kopniak pod stolem pomoze, czasem uwaga. Nigdy mnie by to nie zranilo, bo po prostu pomocne w danej sytuacji. Zrobilabym to samo gdyby moj facet sie glupio zachowywal. Na przyklad, jezeli troche wypije, staje sie bardzo glosny i gada 10 cm od czyjejs twarzy, wiec ja zwykle chwyce go za lokiec i sie zasmieje, zeby "kolegi nie zjadl".

19

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.
adlernewman napisał/a:

Nie chodzi o oczernianie, ale pokazanie, ze robie z siebie idiotke. Czasem kopniak pod stolem pomoze, czasem uwaga. Nigdy mnie by to nie zranilo, bo po prostu pomocne w danej sytuacji. Zrobilabym to samo gdyby moj facet sie glupio zachowywal. Na przyklad, jezeli troche wypije, staje sie bardzo glosny i gada 10 cm od czyjejs twarzy, wiec ja zwykle chwyce go za lokiec i sie zasmieje, zeby "kolegi nie zjadl".

No w takich sytuacjach to naturalne. Ale wy radzicie autorce by w oczy przy wszystkich zaczęła mówić o tym jaki on obłudny i fałszywy. Przynajmniej ja tak zrozumiałam- jeśli źle to przepraszam i honor zwracam.;)

20

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Nie chodzi o to, zeby go upokorzyc, ale zeby troche przebic jego banke. Zart albo dwa zwykle skutkuja.

21

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Alder, to ja Cie tez zle zrozumiałam. Kopniak pod stołem, czy żartobliwe odciągnięcie to jest coś co mieści się w kategorii kulturalnego powstrzymania. No ale jak widzisz wykorzystanie takich technik w sytuacji autorki. Bo tu nie idzie rzecz o błaźnienie sie partnera, ale o gwiazdorzenie.

22

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.
nocnalampka napisał/a:

Bo tu nie idzie rzecz o błaźnienie sie partnera, ale o gwiazdorzenie.

A tam zaraz gwiazdorzenie. Prawda jest taka, że znamy tylko zdanie autorki, a nie wiemy jak na to patrzy jej partner. Może on jest taki z natury, że łatwo zbliża do siebie ludzi i ma dobrą gatkę? Wcale nie uważam, by robił coś złego. Jest jaki jest, potrafi się odnaleźć wśród innych ludzi i co w tym złego?
Dlatego pytam się autorki: jak on się w domu zachowuje? Co takiego robi, że autorka się tak martwi?

23

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Moze jest po prostu zazdrosna o jego uwage i przewrazliwiona?

Z mojego faceta jest niezly gwiazdor imprezowy, ale ja albo ide do innego pokoju, albo go w tylek kopne, jezeli zaczyna byc za bardzo krolowa balu. Mnie w sumie nie zalezy, bo on sie dobrze bawi, ale czasem chce uniknac kaca moralnego po party, kiedy on sie orientuje, ze byl za bardzo arogancki, i dzwoni do ludzi i przeprasza.

24

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.
adlernewman napisał/a:

Moze jest po prostu zazdrosna o jego uwage i przewrazliwiona?

Na pewno w jakimś stopniu tak. Dlatego chciałam zobaczyć inny punkt widzenia, co różne osoby myślą na ten temat, a pomogą mi spojrzeć na siebie i całą sytuację z boku po to, bym mogła wyciągnąć z tego wnioski dla siebie.
Wiem, że czasami przesadzam, ale też wiem, że od zawsze przesadzałam również w drugą stronę...
Dzisiaj wyjątkowo mnie gryzła sprawa, o której nie chcę pisać - a która dotyczyła poruszonego przeze mnie tematu.
Myszeczko, nawet nie chodzi o to, co on takiego w domu robi, raczej czego nie robi wink
Owszem, że to jest tylko moja interpretacja, ale starałam się opisać możliwie jak najrzetelniej i obiektywnie. Etap żalenia się, bycia ofiarą i oskarżyciela mam już za sobą. Teraz wolę działać konstruktywnie smile
Muszę i pracuję nad sobą, pozytywne efekty oczywiście też i z drugiej strony zauważam. Gdyby tych zmian nie było, nie byłoby sensu w ogóle się starać o cokolwiek.
Dziękuję Wam za wypowiedzi.

25

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Problemem nie jest jego zachowanie w obecności innych.
Problemem jest jego zachowanie wobec osoby, z którą jest w związku. Na tym trzeba się skupić, pracować, jeśli jest szansa na poprawę, rozstać się jeśli szansy na zmianę nie ma a druga strona nie potrafi się z tym zachowaniem pogodzić.

Jego zachowanie w towarzystwie nie jest niczym dziwnym. Pewnie tak samo się zachowywał kiedy się poznaliście, prawda? Tym zdobył Twoją sympatię i zainteresowanie. Więc dlaczego teraz to samo zachowanie zaczęło Ci przeszkadzać? Zapewne tylko dlatego, że wobec Ciebie zachowuje się inaczej. A więc to "inne zachowanie" jest problemem, nie błyszczenie w towarzystwie. Spróbuj mu wytłumaczyć, że chciałabyś go nieco odciążyć i Ty będziesz na jego cześć wyśpiewywać hymny pochwalne, żeby sam nie musiał tego robić. Pod warunkiem, że da Ci powód do śpiewów.

26 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-12-19 21:17:55)

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

A może spojrzeć tak od drugiej strony na problem. Może On zawsze jest taki miły, gdy Kobiety z nim rozmawiające wyrażają podziw i słuchają uważnie.

Podobno jesteśmy ślepi na mowę ciała, ale żeby tak całkiem, to na pewno nie. Może umykają nam szczegóły, ale znudzenie, brak uwagi, sceptycyzm, zazdrość, zdenerwowanie i inne negatywne emocje to widzimy, tylko nie zawsze umiemy odczytać naszą reakcję emocjonalną na tę "nienawistną mowę ciała" (och, chyba przesadziłem z polityczną poprawnością, ale co mi tam).

Zadam pytanie: co Ty takiego robisz - teżkobieta - że ten "cudowny facet" w kontakcie z Tobą tak się zmienia na niekorzyść?

Warto przypomnieć, że relacja rządzi się zasadą sprzężenia zwrotnego, które czasami przechodzi w sprzężenie zawrotne.

27

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Powody takiego zachowania mogą być różne:
- próbuje nadrobić barwnymi opowieściami to, czego w rzeczywistości nie może dokonać, bo sobie nie radzi
- ma kompleksy i tak sobie je rekompensuje
- nie czuje potrzeby by Tobie się przypodobać, stąd Twoje odczucia
- jest narcyzem i nie dostrzega, że przesadza w wychwalaniu się
- za mało go chwalisz, może ma za mało wsparcia i kiedy opowiada obcym takie przerysowane historie to czuje się lepiej, bo ktoś go wówczas będzie podziwiał i chwalił... itd.

Najlepiej, żeby nie skupiać się na zazdrości tylko spokojnie pomówić z nim o powodach takich rozbieżności między tym, co ma miejsce w domu, a tym, co opowiada znajomym. Powiedz mu, co czujesz. Szczerość czasem czyni cuda.

28

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.
tezkobieta napisał/a:

Myszeczko, nawet nie chodzi o to, co on takiego w domu robi, raczej czego nie robi wink

To się dowiedziałam...

29

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.
vinnga napisał/a:

Problemem nie jest jego zachowanie w obecności innych.
Problemem jest jego zachowanie wobec osoby, z którą jest w związku. Na tym trzeba się skupić, pracować, jeśli jest szansa na poprawę, rozstać się jeśli szansy na zmianę nie ma a druga strona nie potrafi się z tym zachowaniem pogodzić.

Trafiłaś w samo sedno! I na tym mam zamiar się skupić.


A.Kreis napisał/a:

Powody takiego zachowania mogą być różne:
- próbuje nadrobić barwnymi opowieściami to, czego w rzeczywistości nie może dokonać, bo sobie nie radzi
- ma kompleksy i tak sobie je rekompensuje
- nie czuje potrzeby by Tobie się przypodobać, stąd Twoje odczucia
- jest narcyzem i nie dostrzega, że przesadza w wychwalaniu się
- za mało go chwalisz, może ma za mało wsparcia i kiedy opowiada obcym takie przerysowane historie to czuje się lepiej, bo ktoś go wówczas będzie podziwiał i chwalił... itd.

Najlepiej, żeby nie skupiać się na zazdrości tylko spokojnie pomówić z nim o powodach takich rozbieżności między tym, co ma miejsce w domu, a tym, co opowiada znajomym. Powiedz mu, co czujesz. Szczerość czasem czyni cuda.

Myślę, że wszystkie powyższe punkty w naszym przypadku są wyczerpane. Co do ostatniego, też się zgadza, ale sama to dostrzegłam i od pewnego czasu zaczęłam zmieniać smile
Jak już wcześniej pisałam, rozmawialiśmy o tym. Poza tym zmieniam siebie i zaczynam potrafić mówić o tym co czuję. To duży postęp smile Z tym, że jedna czy dwie rozmowy nie załatwią sprawy od ręki, bo to cały proces. Ale mam nadzieję, że idzie ku dobremu, bo tak jak napisałam, z drugiej strony widzę chęć współpracy smile

30

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Ja nie do końca rozumiem problem, bo nigdy nie byłam w podobnej sytuacji. Ale ktoś wcześniej dobrze napisał: problemem nie jest zachowanie wśród innych, ale we własnym domu, w stosunku do osoby, z którą się jest. Skoro facet potrafi się postarać, to dlaczego w domu Mu się nie chce?

31

Odp: Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Witam.    smile

Mąż gra w sztuce 'jednego' aktora.
Opanował rolę do perfekcji.
Teatru nie ma, ale widzów zawsze znajdzie.

Przeczytałam Twoje wypowiedzi w innych wątkach - to daje pełniejszy obraz sytuacji.

Pozdrawiam.    smile

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Dla znajomych to ideał i wzór - wkurza mnie to.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026