Witam,
Nie wiem, czy oglądałyście kiedyś program "We dwoje"? Rywalizowały w nim pary między sobą, program miał na celu sprawdzenia jak dobrze pary się znają. Ostatnio zastanawiałam się nad tym jak dobrze ja znam mojego partnera i odwrotnie- chciałabym to sprawdzic. Jakie macie pomysły na pytania, które sprawdzą nasz poziom wiedzy o sobie? Np ulubiony kolor, ulubiona marka samochodu, ulubiona potrawa itp.
Z góry dziękuję za odpowiedzi ![]()
Podobne tematy
Mam tylko nadzieję, że potraktujecie to jako zabawę ![]()
Tak, tak
Jak najbardziej, czysta ciekawośc ile o sobie tak na prawde wiemy. Tylko cos za bardzo z pytaniami nie chcecie pomoc ![]()
Hassana, a że tak spytam... po co ci ta "wiedza o wiedzy"? ![]()
A jak sie okaże, że Twój facet nie będzie znał połowy odpowiedzi, to co? Będziesz zła na niego? Zrobisz mu "wykład"?
Po co ci to... i niepotrzebne stresowanie swojego faceta?
Mam przykladowe pytania...:
1. Czy twoj partner oddalby psa/kota gdyby nadeszly ciezkie czasy finansowe i potrzebne byloby ograniczenie codziennych wydatkow?
2. Czy twoj partner stanalby w twojej obronie kiedy ty poklocisz sie z jego matka?
3. Czy twoj partner jest za in vitro?
4. Czy twoj partner jest za/przeciw aborcji?
5. Czy twoj partner pragnie slubu koscielnego?
...i tak dalej.
Sorry ale pytania o ulubiony kolor czy marke samochodu kojarza mi sie ze Zlotymi Myslami ktore sobie wypelnialysmy z kolezankami w szkole podstawowej ![]()
No właśnie obawiam się tego, o czym napisała Margolinka ![]()
Ale skoro sobie życzysz, służę: Gotowe takie pytania znajdziesz w 5 sekund w internecie. Lepszym jednak sprawdzianem będzie, jeśli pokusisz się o samodzielne ułożenie pytań pod kątem Waszej relacji.
Hassana, a że tak spytam... po co ci ta "wiedza o wiedzy"?
A jak sie okaże, że Twój facet nie będzie znał połowy odpowiedzi, to co? Będziesz zła na niego? Zrobisz mu "wykład"?
Po co ci to... i niepotrzebne stresowanie swojego faceta?
Nie nie to absolutnie nie tak
Ja sama nie znam wielu odpowiedzi z pytań które ułożyłam. To tylko tak dla zabawy i dla lepszego poznania siebie. Nie chcę tutaj sprawdzac czy dobrze mnie zna, z resztą sam wykazał chęc na coś takiego
takze bez obaw.
Wiedzę o partnerze zdobywa się podczas kolejnych z nim rozmów. Im dłużej kogoś znasz, tym więcej chcesz o nim wiedzieć. No i on chce Ci więcej o sobie opowiedzieć.
Jakoś nie bardzo rozumiem takiego odpytywania hurtem ![]()
A jaka to ma być tego forma? Usiądziecie na przeciwko siebie z kartkami i będziecie odhaczać kolejne pytania?
No to jesli nie zamierzasz strzelac fochem, i nie bedziesz wypominac facetowi ze sie nie angazuje w zwiazek...to mozecie sie tak pobawic...
Tylko pamietaj...facet czesto nie jest pewny ulubionego koloru kobiety, a nawet koloru jej oczu
ale to nie dowod na male zainteresowanie dziewczyna...tylko szczegolami... ![]()
Wiedzę o partnerze zdobywa się podczas kolejnych z nim rozmów. Im dłużej kogoś znasz, tym więcej chcesz o nim wiedzieć. No i on chce Ci więcej o sobie opowiedzieć.
Jakoś nie bardzo rozumiem takiego odpytywania hurtem
A jaka to ma być tego forma? Usiądziecie na przeciwko siebie z kartkami i będziecie odhaczać kolejne pytania?
A czemu nie? ![]()
Ja tak przed slubem zrobilam.
A na samym poczatku znajomosci zadalam wprost dwa pytania od ktorych zalezala dalsza przyszlosc. ![]()
Tak, uwazam ze najlepiej jest pogadac wprost. Po co sie krygowac?
Ja nie rozumiem dlaczego tu piszecie, ze po o to robie, ze najlepiej poznac sie w inny sposob, lub ze to doprowadzi do klotni. To nie ma sluzyc poznaniu siebie, tlyko sprawdzneiu ile tak na prawde wiemy o sobie bedac w tak dlugim zwiazku. Tak jak pisalam wzroruje sie na programie, w ktorym ludzie tez dla zabawy brali udzial
to nie tak, ze ja chce go lepiej poznac, czy tez zorbic mu 'sprawdzian' a pozniej niepotrzebnie obrazac sie za brak jego wiedzy na moj temat.
dorota.f napisał/a:Wiedzę o partnerze zdobywa się podczas kolejnych z nim rozmów. Im dłużej kogoś znasz, tym więcej chcesz o nim wiedzieć. No i on chce Ci więcej o sobie opowiedzieć.
Jakoś nie bardzo rozumiem takiego odpytywania hurtem
A jaka to ma być tego forma? Usiądziecie na przeciwko siebie z kartkami i będziecie odhaczać kolejne pytania?
A czemu nie?
Ja tak przed slubem zrobilam.
A na samym poczatku znajomosci zadalam wprost dwa pytania od ktorych zalezala dalsza przyszlosc.
Tak, uwazam ze najlepiej jest pogadac wprost. Po co sie krygowac?
Ja nie mówię, że nie powinno się rozmawiać. U mnie wychodziło to po prostu naturalnie. Bez egzaminowanie, a podczas dialogów.
Wiadomo, że jak facet nas interesuje/fascynuje czy ciekawi, to się z nim rozmawia i podczas rozmowy się go poznaje.
Ale sytuacja: no dobra, to teraz zadam Ci kilka pytań, to nie dla mnie.
A przyszłość dalsza, to już inna kwestia. Być może delikwent nie zostanie partnerem czy mężem, ale może nadawać się na kumpla z innymi poglądami ![]()
Ej, to jest super pomysł, właśnie to zaproponowałam mojemu facetowi i chyba też sobie taki test zrobimy. Fajna zabawa będzie ![]()
Ale sytuacja: no dobra, to teraz zadam Ci kilka pytań, to nie dla mnie.
Ano ja tak ze dwa razy zrobilam. ![]()
Tylko moze nie kilka pytan ale jedno pytanie, dla mnie wazne. ![]()