witam potrzebuje pomocy tzn ja i moja była narzeczona mamy po 19 lat bylismy ze soba rok w tym czasie urodziła nam sie córeczka od jakis 4 miesiecy zaczeło ja zeleżec jej na pieniadzach ktorych nie mamy bo sie wciaz uczymy prosilem zeby poczekała ale ona ze nie ze musi miec je teraz i poszla do sadu po alimenty 3 grudnia mialem sprawe uzgodnilismy 200 zl miesiecznie . sporo sie klucilismy głownie o kase ale kochalismy sie. niestety tak jak wspomniałem od dobrych 4 miesiecy ogranicza mi kontakt z corka nie odpisuje na wiadomosci nie odbiera strasznie utrudnia jest bardzo nie miła nie szanuje mnie ale mi to nie przeszkadza poniewaz strasznie kocham i ją i nasza corke co moge zrobic zeby ją odzyskac ???
strasznie do siebie pasowalismy o wogóle no ale nie wiem co jest od pewnego czasu caly czas ogresor caly czas cos
nie chce ich tracic:( co chwile wymysla nowe problemy i to takie drobnostki ze to szok
:( ona mieszka z rodzicami tesciowa ma na nia zły wpływ caly czas ją nastawia wrogo na mnie juz nie mam sil nie wiem jak mam rozwiazac mój problem:( pomóżcie prosze
Podobne tematy
Zacznijmy od tego że przysądzono Ci bardzo małe alimenty te 200 zł to są naprawde grosze wporównaniu z kosztami utrzymania dziecka I tak naprawde nikogo nie interesuje że TY się uczysz masz dziecko i pierwszym podstawowym obowiązkiem jest jego utrzymanie Jeżli chcesz odzyskac narzeczoną i córke to musisz pokazać że jsteś meżczyzną Nie wiem ile zostało Ci tej nauki ale jak najszybciej powinienś znaleśc prace i pokazać że potrafisz utrzymać rodzine musisz jej pokazać przekonać że warto z Tobą być... Możesz tez pojśc do sądu i uregulowac kwestie widzenia z dzieckiem ale z tym trzeba ostrzożnie bo jak się Twoja narzeczona uprze to możesz długo tego dziecka nie oglądać Ale na wszelki wypadek dobrze taką decyzje mieć
nie chce ich tracic:( co chwile wymysla nowe problemy i to takie drobnostki ze to szok
:( ona mieszka z rodzicami tesciowa ma na nia zły wpływ caly czas ją nastawia wrogo na mnie juz nie mam sil nie wiem jak mam rozwiazac mój problem:( pomóżcie prosze
Jezeli elementarne sprawy musicie zalatwiac przez sad to raczej juz ich straciles.Bardzo mozliwe ze jej matka nastawia ja przeciwko Tobie
ale skoro nie czujesz sie odpowiedzialny za rodzine to sie nawet specjalnie temu nie dziwie.Pokaz ze masz jaja,zarob jakies pieniadze,opiekuj sie nimi, to jedyna droga zeby ten uklad uzdrowic o ile wogole jest jeszcze naprawialny.
Mój brat był w takiej samej sytuacji jak ty . też dziewczyna go zostawiła , podała o alimenty itp. Kontakt z dzieckiem też mu utrudniała . Po paru rozmowach z bratem napisaliśmy do sądu o kontakt z dzieckiem i powiem ci że to poskutkowało sąd brał pod uwage że utrudniała kontakt z dzieckiem i ustalił bratu widzenia z dzieckiem . Oczywiście ona do tego się nie dostosowała ale jak powiedzieliśmy że przy każdym spotkaniu będzie uczestniczył kurator sądowy(oczywiście nie zasądzony dla dziecka ) tak nagle eks mojego brata zmieniła zdanie . Pokazał jej że też mu zależy na dziecku . Do tej pory mały odwiedza mojego brata tak jak zasądzono . Więc nie zastanawiaj się tylko pisz prośbę do sądu o przyznanie widzeN z dzieckiem , bo dziecko odzcuwa że nie ma pełnej rodziny NIE DAJ JEJ SIĘ . POWODZENIA
No jak chciałeś się uczyć, to nie trzeba było teraz zakładać rodziny. Skoro masz rodzinę, to ona powinna być najważniejsza a własne ambicje póki co na bok. 200 zł to kropla w morzu potrzeb! Wiem, bo sama mam małe dziecko(na szczęście mój kochany mąż pracuje, bo wie co jest dla niego najważniejsze). A jak się będziesz tłumaczyć, że to wpadka no to sorry, ale dla mnie żadne wytłumaczenie. Jak się nie chce mieć dziecka to tabletki, gumy i jeszcze wcześniejsze wyciaganko:)albo chociaż połączenie dwuch z wymienionych.
Tak nagle jej się odmieniło i zachciało pieniędzy ? Mieszkaliście razem ? Co na to wasze rodziny ? Kim są jej rodzice ? Kim twoi ?
Skąd to dziecko - czyli wypadek przy seksie czy może zaplanowane ? Oboje się uczycie ?
Póki co pokaż jej prawnie, że jesteś facetem i nie dasz sobą pomiatać. Druga sprawa, czy będziecie razem czy nie, masz na utrzymaniu dziecko. Trzecia - mimo iż sądy w Polsce są głównie nastawione na przydzielanie dzieci matkom, to powoli się to zmienia. Jeśli między wami koniec, to możesz też taką opcję rozważyć na drodze sądowej. Tylko wtedy to już wojna na całego będzie.
Taa... Wojna, wojna. Sądy, sądy a gdzie tu dziecko? Nigdy nie zrozumiem ludzi którzy dla wykazania swojej wyższości szarpią się o dziecko. Bo jesteś facetem i nie dasz sobą pomiatać, no błagam!jak chłopak się chce uczyć, nie ma wystarczających pieniedzy na utrzymanie rodziny to po co ma zabierać matce dziecko? Chyba nie o to mu chodzi.
jak chłopak się chce uczyć, nie ma wystarczających pieniedzy na utrzymanie rodziny to po co ma zabierać matce dziecko?
A w Polsce się przyjęło, że z matką najczęściej ma dziecko zostać... A ona pracuje, może utrzymać dziecko? Nie, dlatego sięga do kieszeni faceta. Każdy kij ma dwa końce. Wina zajścia w niechcianą ciąże jest obopólna (czyli faceta i kobiety).
Jeżeli to ona (kobieta) robi cyrk to starałbym się o sprawowanie władzy rodzicielskiej a jej pozbawiłbym w 100% lub częściowo.
nie chce isc o widzenia do sadu bo to armagedon bedzie cały czas licze na to ze bedziemy razem i nie chce byc złosliwy. niczego jej nie brakowało miała wszystko papersy mleko itp itd tylko gotówki w reku nie miała strasznie sie zmieniła na negatyw jak becikowe dostała:/
nie chce isc o widzenia do sadu bo to armagedon bedzie
I tego sie trzymaj, zawsze zdazysz jesli wyczerpiesz wszelkie normalne sposoby porozumienia.
A no to chyba że tak, z twojej pierwszej wypowiedzi wywnioskowałam, że właściwie Cię nie stać nawet na podstawowe potrzeby. To sorry w takim razie:) widać dziewczyna poczuła na chwilę kasę i jej się spodobało. To Ciężka sprawa w takim razie. Jeśli jej zależy na kasie a nie na tobie, to obawiam się, że z waszego związku nic nie będzie, chyba, że nagle się wzbogacisz. Ale czy na pewno chcesz być z dziewczyną, która nie jest z tobą tylko z twoimi pieniędzmi? I nie miałam na myśli tego, że zawsze dziecko powinno być przyznawane matce, bo jak najbardziej ojciec ma takie same prawa do dziecka i raz jest lepiej gdy zostanie z matką a w innym przypadku z ojcem. Jednak spróbuj się najpierw dogadać poza sądem.
no wybacz ale dziecka sobie sama nie zrobiła więc dlaczego sama ma je utrzymywać (lub mają to robić jej rodzice)?
Uważam, że bez względu na to jak układa się między Wami ona nie powinna Ci utrudniać kontaktu z dzieckiem. To na pewno musicie sobie wyjaśnić.
Co do waszego ewentualnego zejścia to może porozmawiaj z nią czy jest na to jakaś szansa, nad czym ewentualnie musiałbyś popracować żeby do Ciebie wróciła itp.
Taa... Wojna, wojna. Sądy, sądy a gdzie tu dziecko? Nigdy nie zrozumiem ludzi którzy dla wykazania swojej wyższości szarpią się o dziecko. Bo jesteś facetem i nie dasz sobą pomiatać, no błagam!jak chłopak się chce uczyć, nie ma wystarczających pieniedzy na utrzymanie rodziny to po co ma zabierać matce dziecko? Chyba nie o to mu chodzi.
Wojnę zaczęła ona. Jeśli druga strona nie chce, to będzie brała w dupę a na skargę latać do rodziców.
Masz nadzieję że będziecie razem. To ją miej. Nie wie kogo traci. Ale się zabezpiecz prawnie, bo inaczej zrobi z ciebie wiatrak. Musisz mieć dowody, że chcesz ....... Inaczej stoisz na straconej pozycji jeśli się nie uda. Nie rób tego błędu wielu takich ojców, którzy z nadziei i z dumy nie chcieli wojny. A potem mieli zero dowodów w ręku a ona wszystkie.
No i szukaj pracy. I to szybko. Bo to będzie jeszcze jeden punkt dla niej. Jak twoi rodzice są wystarczająco zamożni, to może pomogą ci finansowo.
A starać się o ponowne bycie razem możesz cały czas.
Nie wiem czy jest w ogóle sens walki o związek. Skoro:
strasznie sie zmieniła na negatyw jak becikowe dostała
to ja nie mam pytań. Żeby po otrzymaniu 1000zł padło na głowę to nie wiem kim trzeba być. Dla mnie 1000zł to jest nic a ta się najarała ochłapami (co jak co ale 1000zł w obecnych czasach to są grosze) więc nie czekałbym na cud a jedynie sam występuj z wnioskiem do sądu.
Ona jest niedojrzała emocjonalnie.
mam dostac teraz jakies 30 tys odszkodowania za wypadek komunikacyjny. nie wiem co robic bo to sa jakies jaja:( ze tak powiem . w sadzie próbowała mnie zgnoic ale sedzia na nia wsiadł bo zlapał ją na kilku kłamstwach
nie wiem jak do tego podejsc ![]()
I ty chcesz o nią walczyć? Upokorzyła ciebie przed wymiarem sprawiedliwości i publicznie. Nie wybaczyłbym tego nigdy.
Rozumiem, że ona wie o twoim odszkodowaniu? To mogą dopiero wyjść jaja, jak dostaniesz kasę. Rzuci się jak sęp pod przykrywką "dla dziecka mi jest to potrzebne" a w rzeczywistości większą część kwoty na siebie wyda.
Ja wiem, że to się łatwo pisze, że nie jestem w twojej sytuacji itp. Ale "gadam" jak facet z facetem. Coraz to nowe fakty ujawniasz, jaka ona była i jest, co ona tobie złego zrobiła (a nie ty jej), to ona jest winna całej tej sytuacji, jaka panuje. Dobrze ci radzę- składaj wniosek do sądu. Bo inaczej możesz źle na tym wyjść.