Witam, jestem facetem ale zarejestrowałem się na tym forum, aby podzielić się z Wami moim problem i prosić o radę, ponieważ do tej pory nie spotkałem się z dojrzalszymi odpowiedziami na forum internetowym, wszyscy chcecie pomóc, świetne forum ;-)
A więc przechodzę do rzeczy.
1,5 roku temu poznałem dziewczynę, praktycznie od razu byliśmy sobą zainteresowani no i po 2 miesiącach niewinne spotkania i SMSy przerodziły się w normalny związek. Zakochałem się na zabój. Nie widziałem poza nią świata. Tak było do teraz, ostatniego miesiąca. W luźnej rozmowie, a może trochę z mojej inicjatywny ( błąd... ) zaczęliśmy gadać o naszej przeszłości. Moja Pani ( 18 lat ) do naszego pierwszego razu była dziewicą, z czego bardzo się cieszyłem, ponieważ nie mógłbym być z nią ze świadomością, że nią nie jest. Nie miała za sobą też żadnych poważnych związków, najdłuższy chyba 1,5 miesiąca oparty głównie na SMSach, więc pierdoła. Powiedziała jednak, że od 15/16 roku życia często chodziła na dyskoteki do clubów i tam czasami zdarzało jej się całować z nowo poznanymi mężczyznami podczas tańca ( tak się w sumie poznaliśmy ). Mam do niej o to pretensje, raz się nawet o to pokłóciliśmy, a to dlatego że ja sobie w głupie głowie podciągam to pod jakieś puszczanie się itp. Najgorsze jest to, że ja przed nią nawet się nie całowałem, ponieważ wtedy nie czułem jeszcze takiego pociągu do kobiet (17lat). Posłuchajcie, wiem że to, że mam do niej pretensje to coś okropnego, ukazuje mój egoizm i okropny charakter. Mam tego świadomość. Dodam, że podczas naszego związku było idealnie, kłóciliśmy się tylko o pierdoły, było cudownie. W czym jest problem ? Ano w tym, że moja okropna osobowość ma teraz takie coś, że ja nigdy się nie całowałem itp, a ona już to robiła i czuje zazdrość o te pocałunki z przypadkowymi facetami ( chore z mojej strony, wiem ). Chyba chodzi o to, że moje moje męskie ego ucierpiało na tym, że ktoś się całował z moją dziewczyną, komuś poza mną było to dane, a z drugiej strony czuje chyba zazdrość, że ona ma takie doświadczenia. Nie ukrywam, że teraz gdy czuje większy pociąg do kobiet chciałbym czasami w ten sposób zaszaleć, gdybym nie był w związku. Jeszcze raz chciałbym podkreślić, że mam świadomość tego, że moje zachowanie i egoizm jest ohydne i egoistyczne. I teraz przejdę do najgorszego - codziennie o tym myślę, wyobrażam sobie moją ukochaną całującą z innym mężczyzną itp. Zaczynam o tym myśleć do godziny po wstaniu z łózka i kilka razy w ciągu dnia. Najgorzej, że od kilku dni czuje spadek uczuć wobec niej i nie wiem co mam zrobić bo nie chcę tego. Czuje, że mniej mi zależy itp. Chce tego, chce, aby było tak jak zawsze, namiętnie. W skrócie to co czuje to takie coś, że mam chyba urażone męskie ego i też chciałbym poszaleć z innymi kobietami ( ale nie mam ochoty na sex z nimi, a jedynie pocałunki... ). Proszę, pomóżcie jak się od tego uwolnić i sprawić, aby było tak abym znów nie widział świata poza moją ukochaną. Jeszcze raz dodaje, że mam tak okropny, zazdrosny i hipokryzyjną osobowość, że aż sam się tego brzydzę, ale taki już jestem, nie chce taki być ale nie mogę z tym walczyć. Czasami mam ochotę ją zostawić i sobie poszaleć tak jak ona kiedyś, ale z 2giej strony czuje, że chciałbym z nią być zawsze i nie mogę jej stracić. To naprawdę nie jest prowokacja, tacy ludzie jak ja istnieją ;/
1 2012-12-05 22:00:26 Ostatnio edytowany przez maks88 (2012-12-05 22:04:42)
Podobne tematy
2 2012-12-05 22:13:34 Ostatnio edytowany przez Normalna21 (2012-12-05 22:14:18)
E tam nie przesadzaj,ja w tym wieku tez taka bylam calowalam sie z facetami,raz nawet (17l) poszlam do lozka z facetem z klubu tracac z nim dziewictwo ale to byl glupi wybryk i bylam ostro wstawiona,zreszta jakos trzeba zdobywac doswiadczenie.Kazda kobieta pragnie dojzalego faceta,ktory jej pomoze odkrywac pewne sfery zycia.Moj facet o tym wie i problemow mi nigdy nie robil.
Idź do psychologa.
Ja wiem o tym, że przesadzam. Ale to się dzieje we mnie. Jestem pod dwoma postaciami. Ja i mój organizm. Ja mam problem z jej przeszłością i chce zapomnieć, a mój organizm mi o tym przypomina i odbiera uczucia które kieruje w jej stronę. No i męskie ego. Wyobrażam sobie, że jakiś koleś idzie sobie do klubu z myślą że sobie wyliże jakąś panienkę i moje kochanie pada jego ofiarą, a on potem się tym chwali kolegom itp. No i chyba też czuje chęć takiego poszalenia... Znów zaznaczam, że jestem żałosnym hipokrytką, ponieważ z jednej strony mam do niej o to pretensje, a z drugiej sam chciałbym zaznać takiego życia. Dlatego właśnie wybrałem to forum, ludzie są tutaj dojrzali i postarają się mi pomóc, a na innym zostałbym obrzucony obelgami, co mi się de facto należy. Ja naprawdę nie chce był taki jaki jestem i chce ją tylko kochać !
Masz problem, duży i to wiesz.
Musisz sobie uświadomić, że ci inni chłopcy NIE całowali się z TWOJĄ dziewczyną, bo ona wtedy nie była Twoją dziewczyną.
Pisałeś, że tak się poznaliście, na dyskotekach, czy też przez pocałunek?
Nie bądź głąb, stuknij się w ten durny łeb i nie wymyślaj problemów tam gdzie ich nie ma. A jak sobie nie potrafisz z tym poradzić, to zostaw ją, bo tylko trujesz dziewczynie życie.
Chyba nie masz większych problemów.
Idź do psychologa.
Jak zawsze rzeczowo i bez zbednych docinek.
Tak, poznaliśmy się w ten sposób, byliśmy dla siebie prawie obcy. Wcześniej gadaliśmy tylko kilka chwil.
Eh wiem że powinienem odwiedzić psychologa, ale mam nadzieje że jakoś mi się to w głowie poukłada i się ogarnę.
Boje się że spadek uczuć będzie się pogłębiał i zacznę myśleć o zdradzie, jej...
8 2012-12-05 22:40:47 Ostatnio edytowany przez Normalna21 (2012-12-05 22:41:37)
To idz do klubu i caluj sie z pierwsza lepsza panna i moze ci przejdzie:) Calus to nie zdrada przeciez.
Calus to nie zdrada przeciez.
pocałunek to zdrada ![]()
Czy zdrada czy nie to zależy od tego czy ja chciałbym żeby ona tak robiła a odpowiedź brzmi nie.
Chyba bym się załamał, gdyby się z kimś całowała otako, ale wiem że tego nie zrobi.
Z jednej strony bardzo ją kocham i nie chcę krzywdzić, ale z 2giej oddałbym wszystko żeby mi przeszło to co obecnie czuje.
Co Ty robisz w życiu, drogi Maksiu??
Odpowiedź brzmi : szukam sobie na siłę problemów, które potem mnie zaczynają przerastać.
Proponuję, żebyś sobie przypomniał, z kim całowałeś się w poprzednim wcieleniu i ile razy, może Ci przejdzie.
Odpowiedź brzmi : szukam sobie na siłę problemów, które potem mnie zaczynają przerastać.
Ales sie chlopie nakrecil.Panna zrobila blad ze ci opowiadala o sobie,ale docen to ze opowiadala,nie musiala przeciez.
Dorosnij ,badz mezczyzna, nie badz zazdrosny o przeszlosc bo to niedojrzale i glupie.Musisz sam sobie pomoc , sam te swoja obsesje wyhodowales i sam sie musisz tego pozbyc.
do naszego pierwszego razu była dziewicą, z czego bardzo się cieszyłem, ponieważ nie mógłbym być z nią ze świadomością, że nią nie jest.
aha,no to fajnie, ze nie moglbys z nia byc, gdyby nie byla. Tobie zalezy na niej wogole? Czy jestes z nia zeby byc i zeby sie nakrecac? Idz do psychologa,idz.. Tym bardziej ze ciagle podkreslasz ze zdajesz sobie sprawe z problemu. No to raczej sam sobie z tym nie praodzisz.
Po pierwsze, dobrze, że wiesz, że jesteś strasznie beznadziejny. Z tą przytomnością jesteś krok do przodu ![]()
Twoja dziewczyna odkryła się przed tobą niczego zupełnie nie ukrywając, choć pewnie wolałaby to zataić. Bądź jej za to wdzięczny, bo nie musiała tego robić - to jest plus z jej strony dla ciebie.
Nie wiem, czy rozmawialiście na temat twojej brzydkiej obsesji i jak dojrzała jest twoja dziewczyna. Jeżeli masz wyrozumiałą dziewczynę i intymne, przyjacielskie stosunki z nią, to poproś ją o rozmowę i pomoc, z tego powodu, że bardzo chcesz to przeskoczyć, ale nie dajesz rady sam. Jej wsparcie i wyjaśnienia być może cię trochę przyhamują.
Jeśli jesteś osobą zdrową, a z Twojej przytomnosci wynika, ze tak, to za jakiś czas wszystko ci minie. Uwierz mi, że nie będziesz w stanie poświęcać tyle energii na samoudręczanie i w pewnym momencie przestaniesz, wymęczony.
I nie wmawiaj sobie, że twoje uczucia do niej słabną. Twoje uczucia nie dadzą rady osłabnąć z powodu takiej zazdrości - o ile są mocne, a przecież piszesz, że są. To nie to właściwe uczucie słabnie, lecz wzrastają emocje dotyczące zazdrości - złość na nią, uczucie krzywdy, lęk, że Twoja dziewczyna się rzekomo puszczała.
Uwierz mi, nie mozesz jej nie kochać, gdy porobiłeś sobie taką schizę na jej temat w głowie. I trzymaj się tego.
O matko! Chłopie nie nakręcaj się tak! Normalne, też się całowałam na imprezach z chłopakami ( raz nawet z dziewczyną:p ale to był zakład). Poczekaj jakiś czas albo samo przejdzie albo się rozstaniecie. Chociaż zdaje mi się, że i tak kiedyś Cie pociągnie do zdrady.
nie mysl tyle o przeszlosci jej i swojej
ona szalala a Ty nie, to Twoj problem
nie mozesz jej winic za to, bo przeciez wtedy Cie nie znala
Znam osoby zazdrosne o przeszlosc swoich partnerow i zawsze uwazalam to za chore - co bylo to bylo. Przeszlosc minela, zyjemy terazniejszoscią.
Co Cie obchodzi ze sie calowala z kims w klubie? Tez mogles to robic, Twoj problem ze nie robiles. Nie masz prawa jej winic za to.
A to ze slabną Twoje uczucia do niej jak sobie to wyobrazasz to po prostu zazdrosc o jej przeszlosc.
Przestan o tym rozmyslac to Ci przejdzie.
Jak masz napad takich mysli to karć sie i mysl o czyms innym
Wiesz co, mi też zdarzało się całować w klubie z nowopoznanymi. Myślę, że to nie jest jakieś rzadkie, to po pierwsze. Po drugie, że to nigdy nic dla mnie nie znaczyło, ot taki chwilowy przypływ czułości. Więc nie masz o co być zazdrosny, tylko Ciebie Twoja dziewczyna całuje z uczuciem, nie przedmiotowo, a dlatego że naprawdę tego chce. Możesz się cieszyć że jesteś dla niej najważniejszy. A przeszłość...przeszłości już nie ma. Jakie to ma znaczenie? Rozumiem że mógłbyś się czuć źle gdyby powiedziała Ci że uprawiała sex z przypadkowymi facetami z klubów, bo jak dla mnie trochę to obleśne i faktycznie mógłbyś mieć o niej gorsze zdanie. Ale całowanie? Chłopie! My nic Ci nie pomożemy, musisz sam się z tym uporać. To ze wyobrażasz sobie jak ona się z nimi całuje...musisz sam to w sobie przezwyciężyć. Ja z mojej strony mówię tylko że bez sensu rozpamiętywać to co było, nie masz naprawdę czym się przejmować!;)