przegladając forum natrafiłam na wiele postów o mniej więcej takiej treści : ' mój facet był taki i taki, ale dzięki mnie się zmienił'.
więc chciałabym, żeby stało się to przedmiotem naszej dyskujsi.
jak sądzicie kobiety, czy faceta mozna zmienić?
czy potrafimy to zrobić ?
czy pod wpływem Was kiedykolwiek stał się cud - i mężczyzna zmienił się nie do poznania?
jeżeli tak to jak bardzo ?
ja podam swój przykład.
R. poznałam kiedy miał 19 lat, a więc wiadomo co mu było w głowie : szybkie samochody, panny i imprezy..
jego wcześniejsze związki kończyły się porażką z jego winy, ponieważ nie potrafił być wierny.
kiedyś nawet powiedział (w moim towarzystwie): ' nie ma czegoś takiego jak miłość, ja się nigdy nie zakocham'
życie (oraz oczywiście ja) chciało inaczej - jesteśmy parą prawiie dwa lata, R. świata poza mną nie widzi i teraz mam do czynienia z mężczyzną, a nie z chłopczykiem.
jak sadzicie czy to kwestia czasu (podobno faceci to wieczne dzieci) czy może mój wpływ ?