netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Potrzebny mi kobiecy punkt widzenia. Totalna bezsilność.

4 odpowiedzi2 150 wyświetleńzałożony przez Jefferson, 03.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Potrzebny mi kobiecy punkt widzenia. Totalna bezsilność.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Potrzebny mi kobiecy punkt widzenia. Totalna bezsilność.

Hejka dziewczyny potrzebuje waszej pomocy, a dokładniej jak wy odbieracie całą sytuację.
Otóż moim problem jest w pewnym sensie zdrada.
Byłem z dziewczyną przez dłuższy okres czasu i kiedy uświadomiłem sobie, że ją kocham i szykowałem się do tego, żeby jej to powiedzieć to ona ze mną zerwała. Nie miałem zamiaru się poddawać i jej sobie odpuścić, więc do niej dzwoniłem, ciągle byliśmy w jakimś kontakcie. Jak już ze mną zerwała powiedziałem jej, że ją kocham. Ciągle się starałem, robiłem wszystko, żeby ją odzyskać. Wszystko było na dobrej drodze, aż do mojego największego błędu.
Zdrady. Takie jest przynajmniej moje zdanie chociaż ona mówi, że to nie była zdrada, ponieważ nie byliśmy wtedy razem. Jednak jak już wspomniałem dla mnie po części to była zdrada, bo wiem, że ją kocham i chcę z nią być.
No i stało się 3 miesiące po tamtym wydarzeniu jesteśmy razem. Ale ciągle jest problem tamtego zdarzenia. Ona ma z tym problem i czasami czuje się fatalnie, a ja nie umiem temu zaradzić, nie mam pojęcia co jej wtedy powiedzieć, co napisać, ani nic. Chce, bardzo chce wtedy jej jakoś pomóc jak jej się zepsuje humor ale nie potrafię i zazwyczaj pogarszam całą sytuację.
Jestem bezsilny, więc postanowiłem poznać wasze zdanie na ten temat. Oraz zadać wam kilka pytań.
Jak ja mam temu zaradzić? Co mogę jej wtedy napisać?
Właśnie przez to, że nie potrafiłem nic zrobić ale za to spieprzyłem wszystko mieliśmy poważną kłótnię i powiedzieliśmy sobie o kilka słów za dużo.
Jak mogę ją przeprosić(słowami, bo ona nie lubi dostawać kwiatów)? Co jej powiedzieć?

Dzięki wam z góry za wszelkie odpowiedzi ;d
Pozdrowienia Tomek ;D

2

Odp: Potrzebny mi kobiecy punkt widzenia. Totalna bezsilność.

Hmm.. Skoro twierdzisz że nie byliście wtedy razem..To trudno żebyście się teraz wzajemnie z tego okresu rozgrzeszali. Myślę że wszystko co powinieneś jej powiedzieć zawarłeś w swoim poście smile

3

Odp: Potrzebny mi kobiecy punkt widzenia. Totalna bezsilność.

No cóż... Gdyby mój chłopak po rozstaniu w moment znalazł sobie pocieszycielkę, trudno by mi było uwierzyć, że jestem kobietą jego życia... Ewentualne zejście się - mocno wątpliwe.

Mój Kochany kiedyś odpowiedział swojej ex - gdy była zazdrosna o kobiety, z którymi się witał (czy ty znasz pół miasta?!) - ale zwróć uwagę, kochanie, że jestem z tobą a nie z którąś z nich.

Gdy ja miałam mu cokolwiek za złe, pytał czy dał mi kiedykolwiek powód, żebym... (nie ufała, przypisywała mu złe intencje itp.) Zawsze musiałam uczciwie powiedzieć, że nie dał - i sprawa się kończyła.

4

Odp: Potrzebny mi kobiecy punkt widzenia. Totalna bezsilność.

Znajdz sobie inna i zapomnij otej

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Potrzebny mi kobiecy punkt widzenia. Totalna bezsilność.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026