Witam nie wiem od czego zaczac i jak napisac zeby nie wyszlo ze to jest tylko moja wina.A wiec tak mam na imie Renia mam 28 lat ,od 8 lat jest mezatka.Na poczatku bylo wszystko wspaniale jak w bajce do momentu az urodzila nam sie corka(obecnie ma prawie 5 lat). Wtedy zaczelo sie pokazywanie rozek ze strony meza.Nie pomagal mi wogule przy dziecku czesto gdy mialam po 40 stopni goraczki przy zapaleniu piersi musialam prosic kolezanki zeby przyjezdzaly pomoc mi przy dziecku.Myslalam ze cos sie zmieni ze potrzeba czasu jak to mowia na dotarcie sie ale teraz patrzac z perspektywy czasu widze ze ni sie nie zmienilo wrecz na gorsze .maz ciagle mi wmawia ze jestem nikim bo wychowalam sie w Domu dziecku co chwile slysze ze jestem beznadziejna nic nie robie nic nie potrafie.Nieraz przy klotni slyszlalam ze jest tylko z litosci ze mna .Przy corce potrafi taka wiazanka jechac ze uszy puchna i czesto buntuje corke przeciwko mnie ze to ja jestem ta zla .Od ponad roku czasu wogule nie sypiamy ze soba po prostu na sama mysl ze chce mnie dotknac to juz mnie obrzydzenie bierze nie potrafie sie przelamac nie kocham go juz wogule jest mi obojety.Chce sie rozwiesc tylko boje sie bo on mnie straszy ze zabierze mi corke gdyz ja nie mam pracy na razie i nawet nie mam dokad pojsc.ostalam z tym wszystkim sama nie moge na nikogo liczyc nie mam rodzicow.Nieraz juz myslalam zeby skonczyc ze soba ale nie nie potrafie zyje dla Corki ona jest najwazniejsza ale nie czuje sie strasznie nieszczesliwa tym zwiazku jak wogule mozna to nazwac zwiazek.prosze pomozcie mi co ja mam zrobic:(((
Podobne tematy
Skoro się tak zachowuje to po prostu na Ciebie nie zasłużył i nie powinnaś tego dalej ciągnąć bo niby dlaczego masz cierpieć do końca życia przez niego . Przeciez to co dzieję sie miedzy Wami tez wplywa w jakis sposob na rozwoj waszej córeczki. Chyba lepiej zeby rozwijala sie w domu bez klotni i rywalizacji pomiedzy rodzicami. POwinnas rozgladnac sie za jakas praca , a coreczki nie zabierze CI tak latwo bo sad w Polsce decyduje praktycznie zawsze tak ze dziecko zostaje z matka. No chyba ze matka jest alkoholiczka itd. a Ty takiego problemu nie masz wiec sie nie przejmuj . Rob wszystko z mysla o swojej coreczce a na pewno sie jakos ulozy . Trzeba byc dobrej mysli. Ja osobiscie trzymam kciuki i powodzenia. Głowa do gory! ![]()
ja pracy szukam juz dluzszego czasu jestem po szkole handlowej i dalej nic.i to nie jest tak ze wybrzydzam po prostu corka ma przedszkole do 15tej i ciezko jest znalezc prace w tych godzinach.tyle juz probowalam i zadnego efektu.po drugie moja corka dosc czesto choruje i wetdy ja musze z nia zostawac w domu.nieraz mysle ze po prostu juz do konca jestem skazana na to zeby siedziec z nim:((((
Absolutnie nie jesteś skazana na siedzenie przy tym człowieku do końca życia. Może rozejrzyj się za pracą na pół etatu, np. jako opiekunka do dziecka itp. Zawsze też możesz pomyśleć o własnej działalności, może urząd pracy w twoim mieście będzie miał jakieś dotacje do rozdysponowania po nowym roku? Jeśli nie ma mowy o stałej pracy, to może na początek coś sezonowego? Choćby jakieś dorywcze prace, teraz w okresie przedświątecznym w wielu sklepach potrzebują dodatkowych osób...
Piszesz, że jesteś po szkole handlowej... Pracowałaś kiedyś gdzieś? Jakie masz doświadczenie?
Nie musisz się za bardzo martwić, że sąd zabierze ci dziecko podczas rozwodu. Nie jesteś upośledzona, nie nadużywasz alkoholu, więc na 99% sąd zostawi małą tobie. Dodatkowo na pewno dostaniesz alimenty, więc to już zawsze jest jakiś dochód. Jeśli nie będzie cię stać na wynajem mieszkania to w ostateczności są domy samotnej matki, tam na pewno staniesz na nogi. Bo rozumiem, że rodziny nie masz żadnej?
Dlaczego twoja córka często choruje? Ma jakieś problemy z odpornością? Może to za dużo antybiotyków? Poszukaj naturalnych sposobów na wzmocnienie odporności, to może być wyciąg z jeżówki, tran, czosnek... Córka koleżanki ma silną alergię pokarmową niemal na wszystko a dzięki temu, że dostaje herbatkę z ziela jeżówki nie choruje prawie wcale. Do tego warto podczas przeziębienia podawać małej na obniżenie gorączki napar z malin albo kwiatu lipy. To są naturalne sposoby na gorączkę i przeziębienie, które nie skutkują jak leczenie antybiotykami i chemią obniżeniem sprawności układu odpornościowego.
Czy mieszkanie jest wasze, wspólne, kupione po ślubie za wasze pieniądze? Jeśli tak i jeśli on po rozwodzie będzie chciał w nim zostać, to musi ci oddać połowę za mieszkanie, a dzięki temu będziesz mogła kupić sobie choćby małą kawalerkę.
Człowiek, który poniża Cię, niszczy psychicznie- nie jest wart nawet kolejnego tygodnia, dnia więcej! Wiem że teraz wydaje Ci się to cholernie trudne.. jednak są miejsca i instytucje które pomagają kobietą takim jak Ty. Jesteś młoda i z pewnością gdzieś w świecie, czeka na Ciebie prawdziwa miłość. Człowiek który będzie potrafił Cię docenić i kochać. Potrzeba tylko odwagi!
Uciekaj jak najszybciej. Składaj pozew rozwodowy. W piśmie napisz, że prosisz o zwolnienie z opłat i uzasadnij. Dziecka Ci nie zabierze - bez obaw. To Polska. Kup dyktafon, ponagrywaj te kłótnie. Możesz wystąpić o rozwód z orzeczeniem winy - wtedy dostaniesz alimenty również na siebie. Z tym, że to może się wlec....świadkowie, pranie brudów.
Pytanie podstawowe. Gdzie mieszkacie? To Wasze mieszkanie? Czy jego tylko? Jeśli wspólne to pod młotek i już masz jakieś środki. Zamiast rozpaczać, rusz tyłek i coś zrób
. Jak trzeba idź nawet do spozywczaka za parę stów popracować. Samo nic sie nie zrobi. Chyba, że masz gdzieś swoje życie. Na kulkę w łeb zawsze jest czas
.
Reniu...........do dzieła. Ale nie czytamy i płaczemy, tylko robimy
. Robimy ![]()
Witam jesli chodzi o mieszkanie to my wynajmujemy to mieszkanie ale nawet nie mamy umowy wynajmu .Pracowalam juz w roznych sklepach wiec mam troche doswiadczenie ale gdzie teraz nie zagladne do jakiegos sklepu to pierwsze to pytaja czy jest pani dyspozycyjna . osotanio zauwazylam w szafce kuchni gdzie zawsze byla zamykana ze moj maz choduje dwie roslinki marichuany.nie wiem czy to wogulne legalne jest.w przyszlym tygodiu wybieram sie do pomocy spolecznej zeby mi cos doradzili bo tak tak zyc nie mozna w nieskonczonosc.Ale bardzo dziekuje za rady .pozdrawiam i zycze milego poniedzialku:)
8 2012-12-03 10:35:31 Ostatnio edytowany przez twardogłowa (2012-12-03 10:36:04)
Witam jesli chodzi o mieszkanie to my wynajmujemy to mieszkanie ale nawet nie mamy umowy wynajmu .Pracowalam juz w roznych sklepach wiec mam troche doswiadczenie ale gdzie teraz nie zagladne do jakiegos sklepu to pierwsze to pytaja czy jest pani dyspozycyjna . osotanio zauwazylam w szafce kuchni gdzie zawsze byla zamykana ze moj maz choduje dwie roslinki marichuany.nie wiem czy to wogulne legalne jest.w przyszlym tygodiu wybieram sie do pomocy spolecznej zeby mi cos doradzili bo tak tak zyc nie mozna w nieskonczonosc.Ale bardzo dziekuje za rady .pozdrawiam i zycze milego poniedzialku:)
OMG
Facet uprawia marychę w domu i Ty nie wiesz czy to legalne?
Na jakim świecie ty żyjesz? Znalazłaś to forum to zbierz jeszcze trochę sił w sobie i sprawdź w internecie czy zażywanie i uprawianie marychy w domu jest legalne w takim kraju jak Polska.
Zastanawiałaś się co może się stać jeżeli dziecko zażyje ten narkotyk przez przypadek nawet? Czy wiesz, że będziesz współodpowiedzialna za zagrożenie życia lub zdrowia dziecka, za posiadanie narkotyków? Chcesz aby odebrano Ci dziecko i pozbawiono praw rodzicielskich?