Po prawie 6 latach bycia w zwiazku z moim facetem, wdałam sie w romans z moją koleznaka z pracy... teraz po dwoch latach tego podwojnego zycia... rozastałam sie z nia i chce naprawic swoje zycie. Nie wiem czy zostane z moim facetem... ale mam nadzieje, ze jakos sie wszystko ułoży... Czuję się paskudnie... kocham ją ale nie na tyle by być z nią razem na zawsze...
Podobne tematy
No i jaki masz problem? Z koleżanką nie będziesz, a z facetem możesz być lub to rozwalić do końca.
Chciałaś sie pochwalić czy co?
Jeśli chcesz być z facetem, to bądź. Oczywiście, możesz w imię szczerości, wszystko mu opowiedzieć, ale ja bym nie powiedziała. Sprawa z tą kobietą jest zamknięta, więc po co o tym mówić?
Jeśli chcesz być z facetem, to bądź. Oczywiście, możesz w imię szczerości, wszystko mu opowiedzieć, ale ja bym nie powiedziała. Sprawa z tą kobietą jest zamknięta, więc po co o tym mówić?
Czyli jakby skoczyła w bok z facetem, ale później go rzuciła to też 'sprawa byłaby zamknięta i nie byłoby sensu mówić'? Ciekawa postawa.
A ja uważam że żyjąc w kłamstwie i tak prędzej czy później rozwalisz swój związek. Coś co ma w swoim fundamencie tak śliską sprawę jak zdrada- nie może się udać. Chyba że rzeczywiście jesteś osobą tak wyrachowaną, i życie z tą tajemnicą nie robi na Tobie najmniejszego wrażenia. I sama sobie jesteś w stanie wmówić że jest i było ok - skoro prawda jest zupełnie inna ;/
Dziwi mnie ze masz meza a rzucasz sie na kobiety... Ukierunkuj sie na cos.... Poznalam niedawno faceta, i co sie okazalo? Ze jest biseksualny.... Stanelo na tym ze jestesmy tylko przyjaciolmi... Nie wyobrazam sobie ze jestem z nim, a on nagle odchodzi ode mnie i to do faceta.. Wiem, ze to nie jest takie proste jakby sie wydawalo. Na szczescie on zaczol chodzic do psychologa i twierdzi ze sie lepiej czuje, ale nie wiem czy chce byc z kobieta czy mezczyzny.... Wiec radze ci, zastanwo sie czego tak na prawde chcesz. Bo takie oklamywanie i siebie i drugiej osoby jest i krzywdzace i upokarzajace...
Większość facetów (piszę o tyvh z mojego otoczenia) kręcą 2 kobietki zajmujące się sobą :-) Pytanie czy napewno byłby zły...? Jeśli tak to pewnie dlatego, że przez tyle czasu trwania tego związku nie dowiedział się o tym, niż przez sam fakt, że byłaś z kobietą. Zależy jaki ma stosunek do tych spraw. Jeśli w trkcie trwania nie wyszło to na jaw to może lepiej dla siebie zachować taką tylko swoją słodką tajemnicę... ;D
powinnas się zastanowić czego ty chcesz.trochę to dziwne dla mnie...
Jeśli nie chcesz być ani z nią, ani z nim, to znajdź kogoś innego. o.o Nawiasem mówiąc nie pochwalam niewierności. Albo jesteś z kimś, albo z kimś innym. Gdyby mi spodobał się ktoś inny w czasie związku albo zerwałabym dotychczasowy związek, albo zostałabym w nim i nie romansowałabym z nikim.
Sorki, nie bardzo rozumiem... śpi, mieszka z facetem, którego zdradza z kobietą. Z kim tu jest coś nie tak?
Kurcze, dużo tu osób śmiertelnie poważnie traktujących spotykanie się z osobami tej samej płci.... Nie wiem, no chyba na razie ja tutaj mam takie podejście, że nie nazwałabym tego taką zdradą niż gdyby koleżanka spotkała się z mężczyzną.. Takie doświadczenia mogę też przecież fajnie podkręcić temperaturę związku :-) wkońcu, żeby życie miało smaczek... ;-)
Chyba zdajesz sobie sprawę , że Jesteś biseksualistka. Ja na samą myśl o tym , żebym się obmacywał z drugim facetem to robi mi się niedobrze /ale są tacy którym tylko to pasuje /.Ty natomiast masz szerszą game upodobań seksualnych . W tej sytuaci to najlepiej żebyś była singielka i z nikim się na dłużej nie wiązała . Zastanawiasz się czy zostać z facetem ponieważ masz wątpliwości co do swojego uczucia do niego ..Nie wiem na ile jestaś zdeprawowana , ale czy brałaś pod uwage to , że może należałoby powiedzieć Mu prawdę ?
O takich skłonnościach partner powinien wiedzieć od samego początku...