Od 14-tego roku życia zaczęły wypadać mi włosy. Może to i moja wina, bo zaczęłam kombinować z dietami, jednakże wyniki zawsze mam świetne i czuję się dobrze, zdrowo wyglądam, czego nie mogę powiedzieć o moich włosach. Są strasznie cieniutkie. Kiedy są rozpuszczone, nie widać tego aż tak bardzo, o wiązaniu mogę zapomnieć, bo widoczne są "ścieżki". Zaczęłam buszować w sieci i zakręciło mi się aż w głowie, bo nic nie rozumiem, czytając o zabiegach chirurgicznych i oczywiście często to może być pic na wodę. Nie chcę wydać pieniędzy na coś, co nie poskutkuje. Nie chcę też doczepiać włosów, myślę tylko i wyłącznie o zagęszczaniu od samych łusek. Czy któraś z Was miała jakiś zabieg bądź potrafi mi doradzić, co powinnam zrobić?
P. S. - Tak, chodziłam do dermatologa i używałam miliona masek, tabletek i innych cudów.
Podobne tematy