Witam,
W polowie wrzesnia mialam operacje nadgarstka, nie pomagaly zastrzyki, gips wiec po kilku miesiacach uznali ze wyciagna mi czesc sciegien, ktore zawadzaja prawidlowej pracy reki, i stwarzaja bol. Minelo juz prawie dwa miesiace, pierwsze tygodnie byly krytyczne, wydaje mi sie ze powinno byc lepiej, a zauwazylam objawy takie jak:
- ciagla opuchlizna, w ktorej nadal jest tak jakby duzy guz, krwiak
- zmiany kolorow, czerwien teraz reka jest niebieska tak jakby sina
- reka jest ciagle zimna,
- w miejscu opuchlizny nie mam czucia
- gdy ruszam kciukiem, czuje duzy bol konkretnie sciegna ktore przechodzi przez kciuk
- ogolnie chwycenie nawet lekkiej rzeczy np soku w kartonie sprawia mi ciagle bol
Mam wizyte u lekarza w przyszlym tygodniu, ale w sumie ktos powiedzial mi troche straszac przy tym, ze powinnam isc natychmiast do lekarza, bo na pewno cos jest nie tak. A z tego co mowili nim reka ''dojdzie'' do siebie zajmie to 3 miesiace. Wiec mam watpliwosci, czy to normalne, objawy czy niepokojace i czego moga dotyczyc?
Dziekuje za wszelkie odpowiedzi.