witajcie.chciałabym podzielić się z Wami moim problemem. Mam chłopaka który ma 31 l.a ja 21. jesteśmy ze sobą już rok czasu.. lecz On na początku dawał mi do zrozumienia że nigdy nie pokocha mnie tak mocno jak swoja byłą narzeczoną..pogodziłam się z tym.. Lecz teraz zaczynam to odczuwać.nigdy jeszcze nie usłyszałam od niego że mnie kocha(może na początku były czułe słowa ale teraz to już zanikło)
wczoraj weszłam na temat dziecka...zapytałam mu się czy chciałby mieć dziecko i w jakim czasie..nie wiem co zrobiłam lub powiedziałam takiego że dziś napisał mi SMS że powinnam się zastanowić nad tym czy naprawdę chcę z nim być,że on nadal nie potrafi się oswoić z tym co było kiedyś..napisał wprost że mam wszystko przemyśleć i znaleźć sobie innego
bolą mnie jego słowa bo Kocham go nad życie,ale juz naprawdę nie wiem co mam z tym wszystkim robić.. Błagam pomóżcie mi.. proszę o jakieś porady.
Podobne tematy
Ty nic tu nie musisz myśleć, bo on Ci wszystko powiedział. Właściwie mówi od roku. Dlaczego nie chcesz mieć całej miłości kogoś i wystarczą Ci ochłapki po jego byłej? On Cię nie kocha i nie pokocha, Ty się na to zgodziłaś, więc jego ostatni tekst jest jedynie reakcją na złamanie przez Ciebie zasad Waszego układu.
może jestem naiwna i wierzę w to że się zmieni..ciężko jest kochać bez wzajemności,ale też nie chcę odejść.
Jesteś naiwna. Masz to szczęście wbrew pozorom, że facet Cię nie oszukuje.
Ta chemia, którą czujesz żadnej magii nie spowoduje i on się nie zmieni.
Powiedział Ci co masz zrobić.
Lepiej zrezygnuj z honorem, inaczej nie dlugo on Cie nie milo pozegna i bedziesz czuc sie jak g... .
Teraz jeszcze masz szanse zachowac twarz i szacunek do samej siebie.
Zacznij żyć swoim życiem. Nie róbcie dziecka. Za parę lat może on sam do Ciebie przyjdzie. Nie zrywaj na siłę, nie organizuj spotkań na siłę. Daj wolność i czas. Nie odtrącaj mężczyzn, którzy się do Ciebie uśmiechną.
Zacznij żyć swoim życiem. Nie róbcie dziecka. Za parę lat może on sam do Ciebie przyjdzie. Nie zrywaj na siłę, nie organizuj spotkań na siłę. Daj wolność i czas. Nie odtrącaj mężczyzn, którzy się do Ciebie uśmiechną.
Przeczytaj i zastosuj. Krócej się nie da. "sam22" - szacunek
Ty nic tu nie musisz myśleć, bo on Ci wszystko powiedział. Właściwie mówi od roku. Dlaczego nie chcesz mieć całej miłości kogoś i wystarczą Ci ochłapki po jego byłej? On Cię nie kocha i nie pokocha, Ty się na to zgodziłaś, więc jego ostatni tekst jest jedynie reakcją na złamanie przez Ciebie zasad Waszego układu.
Wszystko jasne - on Cię nie kocha.
Odejdź, ułóż sobie życie z kimś, kto będzie w stanie Ciebie pokochać.
Po co się męczyć i być z kimś, wiedząc, że ta osoba jest z Tobą... nie wiem, z litości...? Z braku kogoś innego? Ja bym tak nie mogła.
Zacznij żyć swoim życiem. Nie róbcie dziecka. Za parę lat może on sam do Ciebie przyjdzie. Nie zrywaj na siłę, nie organizuj spotkań na siłę. Daj wolność i czas. Nie odtrącaj mężczyzn, którzy się do Ciebie uśmiechną.
W 100% popieram.
Niestety coraz więcej facetów po 30 ma jakieś mega problemy ze sobą. Ten Twój to niedojrzały dupek i jak powiedziałam wcześniej coraz więcej takich, którzy nagle ni stąd ni zowąd mówią ''nie jestem pewny co do Ciebie czuję'' czy ''potrzebuję czasu, chcę przerwy''. Żałosne.
Zacznij żyć swoim życiem. Nie róbcie dziecka. Za parę lat może on sam do Ciebie przyjdzie. Nie zrywaj na siłę, nie organizuj spotkań na siłę. Daj wolność i czas. Nie odtrącaj mężczyzn, którzy się do Ciebie uśmiechną.
tu masz rację..pomyślę nad tym..
p.s dzięki za radę ![]()
Niestety coraz więcej facetów po 30 ma jakieś mega problemy ze sobą. Ten Twój to niedojrzały dupek i jak powiedziałam wcześniej coraz więcej takich, którzy nagle ni stąd ni zowąd mówią ''nie jestem pewny co do Ciebie czuję'' czy ''potrzebuję czasu, chcę przerwy''. Żałosne.
Ha genialne. To samo powiedział mój ex. Ma 37 lat...