Czy odwiedzenie chłopaka w pracy jest normalne czy trochę dziwne? Mój chłopak pracuje prawie rok w nowej firmie ale ja nigdy tam nie byłam. Dostaje tylko szału myśli bo wiem, że pracuje z młodą koleżanką i ma szefową. Od kilku miesięcy związek się sypie on wraca późno czasem po kilku piwach i mówi, że na koniec dnia wypił z szefową parę piw i że to normalne a ja się czepiam i ma mnie dość. Robi też awantury i chce się rozstać. Czy ta diametralna zmiana to zdrada z którąś z nich? O tej koleżance mówi że nie rozmawiają z sobą ale to jest chyba kłamstwo bo często o niej coś wspomina, opowiada i gdy raz ją spotkaliśmy na mieście to nie wyglądali na takich którzy się nie lubią a wręcz przeciwnie. Czy mógłby cały czas mówić o niej źle tylko po to żeby zamydlić mi oczy?
1 2012-10-11 13:23:31 Ostatnio edytowany przez kingaiga (2012-10-11 13:25:12)
Podobne tematy
2 2012-10-11 13:36:11 Ostatnio edytowany przez monikajulia87 (2012-10-11 13:38:46)
Hej Kingaiga!
Pierwsze co mi się nasunęło to, że ja bym tego nie robiła.... Ale doczytałam i ... jestem tego pewna. Moje zdanie jest takie, z perspektywy przeżyć swoich i przyjaciółek;) że źle Ci - odejdź od niego szanuj swój czas, życie, osobowość, wyciągnij wnioski załóż szpilki i do przodu. Wiem też, że to nie takie łatwe jak sie kogos kocha... Ale dziś jestem przekonana, że jakby mój tak wracał z piwek po pracy z szefowa a dodatkowo nie mogłabym sie z nim dogadac to bym go zostawiła. Gada ci źle na nia a pije z nia piwo jak z kumplem ? Dziwne troszke. Ja bym już sobie darowała wysiłek na ten związek i nie marnowałabym czasu na nic co jest z nim związane ...podejrzewasz go wpadasz w nerwice snujesz domysły...po co.Sama przyznaj, że to męczy i zabiera ci zdrowie i czas..
Aha no i on gada o rozstaniu...więc zostaw go Ty póki czas .. bo tylko sie szarpiecie...
Mysle, ze dla pelnego ogladu sytuacji autorki warto przytoczyc fragm innego jej postu na temat tego zwiazku:
ja zachowywałam się źle, robiłam awantury czepiałam się byłam chorobliwie zazdrosna posądzałam go o byle co wmawiałam mu zdrady. Kiedyś nawet pobiłam go bo wpadłam w szał zazdrości o koleżankę.
Powiedział, że ma dość i chce żebym dała mu spokój, że wykorzystywałam go i teraz chce żyć jak singiel, czyli chodzić na imprezy z kolegami, pić, palić i być sam.
...(chłopak)mnie wyzywa upokarza przy ludziach wypomina mi nawet drobne sprawy czy rzeczy które mi kupił.
Raz mówi mi że mnie kocha i że jest ok, na drugi dzień awantury i wypominanie.
Kiedyś przyszedł z pracy i za to, że nie było jabłek tylko gruszki zrobił mi taką awanturę, że szkoda gadać, aż sąsiad przyszedł spytać czy wszystko u nas dobrze, gdy usłyszał te krzyki. Dodam, że szarpaliśmy się też wtedy i to dosyć mocno.