Po raz kolejny dostalam ochrzan od szefa.Po raz kolejny mi sie pieniadze w kasie nie zgadzały.Juz nie wiem co robić.Pracuje z pieniedzmi,licze je gdy zaczynam prace oraz gdy koncze.I dalej tak samo-albo za duzo o 50zl albo za malo,jak dzisiaj o 20zł.Towar wybijam recznie,znajduje go w systemie komputera po naziwe.Nie mamy skanera.Pracowalam juz kiedys ok.1,5 roku jako kasjerka i bylo ok.A teraz juz nie wiem.Macie jakies rady albo swoje sposoby na to?
Podobne tematy
hej tez jestem kasjerka ale w supermarkecie mamy kasy z czytnikami,Tak samo jak ty liczę kasę po koleżance i po skończeniu pracy u mnie zazwyczaj jest oki no chyba że nie gra o jakieś parę złotych 2 ,3 5 .Nie wiem jak ci pomóc albo zle wydajesz albo coś jest nie tak.Czy na twojej kasie można wbić sumę jaka dostajesz od klienta czy sama wydajesz.Może robisz to za szybko .Nie wiem,to dośc duże sumy,o których mówisz .Czy do kasy na której jesteś ma ktoś jeszcze dostęp ?
tak,dostęp ma tez szef do kasy.Niestety ale moja kasa to zwykla kasetka z pieneidzmi,nic tam nie moge wbic,wybic.Sama dodaję,odejmuję.
Pracujesz na kasie fiskalnej czy masz program w komputerze i drukarkę fiskalną?
Często tak jest że informatyk może z takim programem zrobić co chce!
U mnie kiedyś tak było! ech
5 2012-10-05 21:26:16 Ostatnio edytowany przez avatar (2012-10-05 21:26:47)
Ja też tak miałam, nie zgadzało się. Bardzo rzadko się w ogóle zgadzało. Wyjścia są dwa; albo źle wydajesz, albo ktoś podbiera.
Moja rada jest taka: jednego dnia zrób próbę.
Kiedy masz w ręku pieniądze, które masz wydać jako resztę klientowi, nie dawaj mu jej całej. Ale połóż na ladzie i jeszcze raz dokładnie przelicz.Tak wiesz, od tyłu. Do złotówki, do pięciu, do dziesięciu itd. Jak się klient zapyta, o co chodzi, to wyjaśnij, że to dla twojej i jego pewności, że wydałaś prawidłowo. I tak z KAŻDYM klientem. Wieczorem, jeśli kasetka dalej się nie zgodzi, drugiego dnia zrób tak samo.
Ja tak zrobiłam ,dwudniową próbę. Okazało się, że wydawałam za szybko i bardzo często się myliłam. 10 gr, 50 gr. Ale jak pomnożyć to razy 50 klientów, to wychodziła spora suma.
Jeśli przez dwa dni kasetka się nie zgodzi, a ty będziesz absolutnie pewna, że każdą wydaną resztę przeliczyłaś dwa razy, to znaczy, że ktoś podbiera Ci pieniądze. I należy szybko się zwolnić.
Napisz proszę, czy mój sposób zadziałał i jak rozwiązałaś ten problem.:)
Pozdrawiam cieplutko!:)
Ja też tak miałam, nie zgadzało się. Bardzo rzadko się w ogóle zgadzało. Wyjścia są dwa; albo źle wydajesz, albo ktoś podbiera.
Moja rada jest taka: jednego dnia zrób próbę.
Kiedy masz w ręku pieniądze, które masz wydać jako resztę klientowi, nie dawaj mu jej całej. Ale połóż na ladzie i jeszcze raz dokładnie przelicz.Tak wiesz, od tyłu. Do złotówki, do pięciu, do dziesięciu itd. Jak się klient zapyta, o co chodzi, to wyjaśnij, że to dla twojej i jego pewności, że wydałaś prawidłowo. I tak z KAŻDYM klientem. Wieczorem, jeśli kasetka dalej się nie zgodzi, drugiego dnia zrób tak samo.
Ja tak zrobiłam ,dwudniową próbę. Okazało się, że wydawałam za szybko i bardzo często się myliłam. 10 gr, 50 gr. Ale jak pomnożyć to razy 50 klientów, to wychodziła spora suma.
Jeśli przez dwa dni kasetka się nie zgodzi, a ty będziesz absolutnie pewna, że każdą wydaną resztę przeliczyłaś dwa razy, to znaczy, że ktoś podbiera Ci pieniądze. I należy szybko się zwolnić.
Napisz proszę, czy mój sposób zadziałał i jak rozwiązałaś ten problem.:)
Pozdrawiam cieplutko!:)
Moja rada to zawsze trzeba miec na dołożenie lub odwrotnie :-)