netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

20 odpowiedzi2 828 wyświetleńzałożony przez martyna116, 28.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

Cześć mam na imię Martyna mam 20 lat. Napoczątku chciałam was poprosić aby każda z was to przeczytała tak bardzo potrzebuję rady sad Jestem ze swoim chłopakiem 1,5 roku. Na początku było cudownie. Naprawdę wierzcie mi ideałów nie ma, ale ten był bliski. Nawet nie jestem w stanie tego opisać jaki był dla mnie wspaniały, anioł nie facet. W sumie to wczesniej byłam z chłopakiem w nudnym związku, nie było tego czegoś między nami i zostawiłam go dla Łukasza - tego o którym pisałam wyżej. Niestety po kilku miesiącach kiedy pokazałam mu że mi zależy przestał o mnie tak mocno zabiegać. Z czasem w ogóle. Coraz więcej sie kłociliśmy. Powiem wam szczerze że jestem strasznie nerwowa i często wybucham jak ktos doprowadza mnie do szału. Łukaszowi zdarzało się to coraz częściej. Z biegiem czasu dowiadywałam się o nim różnych rzeczy, że ma problemy z alkoholem, że spotyka się i ciągle pisze ze swoją byłą z którą był 6 lat. Nawet spotkałam się z nią opowiedziała mi kilka sytuacji na które miała nieodparte dowody a on i tak wszystkiego sie wyparł a ja mu uwierzyłam... Nienawidzę tej dziewczyny... ;/ Wczesniej tez byłam z przyjaciółką nad morzem. Poznałam tam chłopaka z którym się całowałam.. bardzo tego żałowałam i powiedziałam o wszystkim Łukaszowi. Był załamany ale wybaczył mi. po jakims czasie coraz częściej zaczął podejrzewać mnie o zdradę. Sprawdzał mi telefon i wkradał się na fejsa, każda głupia wiadomość od kolegi była dla niego zdradą. Bardzo często sie upijał twierdząc że to moja wina. Pewnego dnia zaczął mnie wyzywać od różnych, ja w złości może go szarpałam, popchnęłam nawet nie pamiętam zdarzyło się to wiele razy ale nie moge nad tym zapanować mowilam mu zeby w takich sytuacjach wzial mnie mocno do siebie i przytulił bo nie radze sobie z tym. Ale on oddawał mi. Szarpał mnie za ręce, włosy, popychał zdarzyło mu się nawet uderzyć mnie w twarz kilka razy, kopnąć w brzuch. Sama nie wiem co o tym myśleć. Mam wrażenie że to moja wina, że go prowokuję bo gdy on coś powie co mnie zdenerwuje nie potrafię powstrzymać słów...  wyzywam go czasem szarpnę, za chwile tego żałuje ale on juz ma atak agresji na mnie sad chore to jest wiem. Kilka razy próbowałam to skończyć ale nic z tego. Przeważnie sama do niego pisałam, błagałam żeby wrócił i godzilismy sie mimo ze musiałam zawsze sie zbłaznic zeby wrocil ale tak bardzo go kocham.. to jest okropne uczucie. nie moge sobie bez niego poradzic mimo ze jest jaki jest sad( jestem taka głupia... ostatnio myslalam ze mi sie uda. nie bylismy ze sobą 3 tygodnie. Łukasz dzwonił do mnie pijany po nocach, raz nawet przyjechał pijany, obrażał mnie mówił że jestem zwykłą kurwą która go zdradza. Groził mi ze wroci do byłej.. Obecnie ciągle kłócimy sie. O byle co. Łukasz za kazdym razem wypomina mi byłych i jest milion sytuacji o których nie napisałam ale i tak długo juz piszę .... nie wiem co robić. bardzo go kocham, wciąż mam nadzieje że się zmieni.. sad Lukasz ma 24 lata. nie ma w ogole pracy, ciągle pije,ma długi utrzymuje go mama która jest w belgii. Dziewczyny nie wiem co robić błagam pomożcie mi ;((

2

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

Moim zdaniem nie masz nad czym się zastanawiać. Wasz związek jest chory i musicie go jak najszybciej zakończyć, zanim dojdzie do jeszcze gorszych rzeczy. Same rękoczyny są wystarczającym powodem do zerwania! Jak osoba, która nas kocha może nas krzywdzić, policzkować, kopać w brzuch? Dziewczyno, szanuj się i znaj swoją wartość. Nie pozwól na takie traktowanie. Udany związek między dwoma osobami musi być oparty na wzajemnym szacunku, zaufaniu, trzeba po prostu czuć tą miłość:) Masz 20lat i całe życie przed sobą. Nie pozwól, żeby ten człowiek Ci je zmarnował:)

3

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

Jak bardzo trzeba nienawidzić samej siebie, żeby zadawać się z 24-letnim leniem, nierobem, pijakiem, damskim bokserem i sadystą? I Ty jeszcze piszesz, że to Twoja wina, że on taki jest, a potem pytasz, co zrobić?

4

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

BabaOsiadła - nie oceniaj mnie w ten sposób. Pomyśl sobie. Facet, który napoczątku jest prawdziwym księciem z bajki przysięgam było tak, bo w takim się zakochałam.. Tyle wspaniałych chwil spędziliśmy razem, naprawde pokochałam go całym sercem myslisz ze łatwo mi o tym zapomniec? Ja do tej pory nie mogę uwierzyć, że on tak bardzo się zmienił ja tez nie jestem bez winy. Chciałabym zeby było jak dawniej ale za kazdym razem sie zawodze. Wiecie co boli najbardziej? że on już nie jest tym którego poznałam na początku. Tak bardzo za nim tęsknie. Płacze nocami, nie wysypiam sie często dzwonie zeby przyjechał i mnie przytulił tak poprostu a on mi na to ze chyba oszalałam, że nie bedzie na kazde moje zawołanie.. i tak to zaprzeczam sama sobie. nie umiem sobie z tym poradzic zwłaszcza ze kiedy próbuje odejsc on straszy mnie ze sie zabije. Robie to notorycznie nawet jak sam ze mną zrywa. ciągle mnie obwinia ze jak sie zabije to  bedzie moja wina i bede miala go na sumieniu. on to robi ciągle i w sumie dlatego nie moge od niego odejsc za kazdym razem boje sie tak samo sad( bo wiem ze mam juz tyle sily zeby przecierpiec to ze kocham go i odejsc ale nie to, ze moglby sobie cos zrobic...

5

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

Zgadzam się z dziewczynami, zostaw go póki nie jest za późno. Jestes młoda znajdziesz sobie fajnego chłopaka, który będzie Cie szanował

6 Ostatnio edytowany przez Jutro (2012-09-28 21:50:59)

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

martyna dziewczyny Ci dobrze radzą to jest chore , a wręcz staje się zagrożeniem dla Ciebie.
Zdaję sobie sprawe że gdy z kimś jesteśmy związani to mamy klapki na oczach . Dlatego przeczytaj Swój post i wyobraź sobie że nie Ty go napisalaś a jakaś obca dziewczyna . No i co byś jej doradziła ? I nie ma ale !!! Szybka decyzja . A jak ta dziewczyna zajdzie z Nim w ciaze i on popierniczy to wszystko ..zostawi Ją samą.. czy ta dziewczyna tego wlasnie chce ?

7

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

Ale on mi grozi, że sie zabije sad wiele razy już to robił, moje przyjaciółki śmieją się z tego że nic sobie nie zrobi ale nie wiedzą jakie to uczucie. On mieszka sam.. i boję się że pewnego dnia moze bedzie chcial mnie nastraszyc a naprawde zrobi coc głupiego a potem nie bedzie odwrotu. On sam ze mną zrywa a potem i tak pisze ze ze sobą skończy. tyle razy biegł na tory, chciał sie wieszać..to chore ja juz nie mam sił ;( chciałabym gdzies daleko wyjechac do innego miasta zaczac od nowa ale nawet nie mam pieniędzy na mieszkanie a zanim znajde prace to troche potrwa sad

8 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2012-09-28 21:58:06)

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!
martyna116 napisał/a:

BabaOsiadła - nie oceniaj mnie w ten sposób. Pomyśl sobie. Facet, który napoczątku jest prawdziwym księciem z bajki przysięgam było tak, bo w takim się zakochałam.. Tyle wspaniałych chwil spędziliśmy razem, naprawde pokochałam go całym sercem myslisz ze łatwo mi o tym zapomniec? Ja do tej pory nie mogę uwierzyć, że on tak bardzo się zmienił ja tez nie jestem bez winy. Chciałabym zeby było jak dawniej ale za kazdym razem sie zawodze. Wiecie co boli najbardziej? że on już nie jest tym którego poznałam na początku. Tak bardzo za nim tęsknie. Płacze nocami, nie wysypiam sie często dzwonie zeby przyjechał i mnie przytulił tak poprostu a on mi na to ze chyba oszalałam, że nie bedzie na kazde moje zawołanie.. i tak to zaprzeczam sama sobie. nie umiem sobie z tym poradzic zwłaszcza ze kiedy próbuje odejsc on straszy mnie ze sie zabije. Robie to notorycznie nawet jak sam ze mną zrywa. ciągle mnie obwinia ze jak sie zabije to  bedzie moja wina i bede miala go na sumieniu. on to robi ciągle i w sumie dlatego nie moge od niego odejsc za kazdym razem boje sie tak samo sad( bo wiem ze mam juz tyle sily zeby przecierpiec to ze kocham go i odejsc ale nie to, ze moglby sobie cos zrobic...

I chcesz poświęcić całe swoje życie, być bita, kopana, poniżana i wyzywana od pań lekkich obyczajów w trosce o to, by chłopaczyna sobie czegoś nie zrobił? No proszę Cię... Chcesz urodzić psychopacie dzieci i zniszczyć im życie? On nigdy nie był księciem, po prostu się maskował, by Cię zdobyć! O.k., zawiniłaś, pocałowałaś się z innym, jesteś choleryczką, ale czy za to należy katować kobietę (bo kopanie leżącej po brzuchu to jest sadyzm, nie oszukujmy się)?

Twoje przyjaciółki mają rację, on nic sobie nie zrobi. Tacy psychole zawsze grożą samobójstwem, to się nazywa szantaż emocjonalny. Ale jak odejdziesz, to on szybciutko znajdzie inną, zobaczysz.

9

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

On nie szanuje Ciebie.
Ty nie szanujesz jego.

Ty jesteś agresywna w stosunku do niego.
On jest agresywny w stosunku do Ciebie.

Twierdzisz, że chcesz zakończyć związek, ale robisz wszystko, by usprawiedliwić swoje trwanie w nim. Przeczytaj, ze z rozumieniem, zdania z mej sygnatury. Wielu osobom te zdania otworzyły oczy.

10

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

BabaOsiadła nie chcę.. ale nie mogę znieść myśli że do końca zycia będę nienormalna bo ktos zabił się przeze mnie. Tak jestem choleryczką ale powiem szczerze miałam już kilka związków i pierwszy raz zdarza mi sie cos takiego...  tzn miałam wczesniej takiego faceta ktory mnia bił ale uwolniłam sie od niego.. a przy Łukaszu jestem strasznie nerwowa jak tylko powie coś nie tak na mój temat. Tak pocałowałam sie z innym ale to były poczatki naszego związku do tego do wszystkiego mu się przyznałam nie oszukałam go i bardzo żałuje ze sie całowałam z innym. A on ciągle mnie okłamuje nawet kłamie w zywe oczy potrafi to robic i nic. zero skruchy

11

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

martyna116, nie chcesz być nienormalna przez całe życie, ale za to chcesz być bita, poniżana, chcesz żyć z kimś kto nie ma do Ciebie za grosz szacunku i w dodatku jest alkoholikiem. Skoro chcesz z nim zostać, to pewnie planujesz założyć z nim rodzinę. Wyobrażasz sobie jego jako ojca?
Nie przejmuj się tym, że straszy Cię popełnieniem samobójstwa. On po prostu w ten sposób Tobą manipuluje.

12

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

Moim zdaniem powinnaś głęboko się zastanowić jaka przyszłość czeka Cię z tym facetem... myślę że kiepska i to powinno Ciebie motywować to rozstania bo jeśli on już bije to po ślubie będzie jeszcze gorzej. Byłam z chłopkiem 3 lata też było mi ciężko po rozstaniu ale czas leczy rany naprawdę u Ciebie też tak będzie jest ciężko ale nie warto być z kimś kto Ciebie nie szanuje a tym bardziej używa przemocy i wyzywa od najgorszych to już jest sporo przesada!

13 Ostatnio edytowany przez Aik (2012-09-28 23:01:27)

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

Nie ważne jak to skończysz i tak będzie Cię męczył/straszył żebyś wróciła. Po prostu nie unikniesz tego taki typ człowieka. Zerwij i przetrzymaj ten okres aż sobie odpuści. Bo tytuł Twojego tematu sugeruje że masz świadomość swojej beznadziejnej sytuacji (przynajmniej ja to tak odebrałem).

14

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!
martyna116 napisał/a:

BabaOsiadła nie chcę.. ale nie mogę znieść myśli że do końca zycia będę nienormalna bo ktos zabił się przeze mnie.

Przez Ciebie? big_smile Dziewczyno, co Ty dałaś sobie wmówić? Zabije się, bo co? Bo mu darmowy worek treningowy zwiał? Przecież nie z miłości, bo on Cię nie kocha!

15

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

Wyprowadź się, zmień telefon, zawieś konto na fb czy gdzie tam masz jeszcze. Idź na terapię.

Jeśli on się powiesi, to świat będzie bezpieczniejszy. Ale on sobie nic nie zrobi, bez obaw. A poza tym nie jesteś jego mamuśką. Każ mu iść na terapię i zostaw gnoja.

Albo baw się dalej i nie zawracaj głowy.

16

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

"Kilka razy próbowałam to skończyć ale nic z tego. Przeważnie sama do niego pisałam, błagałam żeby wrócił i godzilismy sie mimo ze musiałam zawsze sie zbłaznic zeby wrocil ale tak bardzo go kocham.. "
"Ale on mi grozi, że sie zabije"
"On sam ze mną zrywa a potem i tak pisze ze ze sobą skończy. tyle razy biegł na tory, chciał sie wieszać..to chore ja juz nie mam sił"

Nie rozumiem, Ty go zostawiasz czy on Ciebie? I co jak biegnie na te tory to Ty za nim lecisz? Jeżeli ktoś chce skończyć z sobą to robi to raz a dobrze. Znam cztery przypadki samobójstw wśród moich bliskich czy dalszych znajomych i nigdy te osoby nie mówiły, że chcą to zrobić. Zostawiły najbliższych z wielkim znakiem zapytania - dlaczego?


Raz stracony szacunek dla kogoś ma marne szanse na reanimację.
Jeżeli się boisz, że sobie coś zrobi (guzik prawda, on Tobą manipuluje) zerwij stosunki powoli, mniej spotkań, nie dzwoń do niego, jak on zadzwoni to idź na spotkanie ale bez entuzjazmu, znudzi się Tobą, znajdzie sobie inną która nie pozwoli się poniżać, albo wróci do byłej.

Tak naprawdę z tego co piszesz to nie widzę jakiegoś wielkiego szału z jego strony jeżeli chodzi o Ciebie. To raczej Ty się go kurczowo trzymasz (a raczej wspomnień o tym jaki był kiedyś) a o co chodzi jemu to pewnie nawet on sam nie wie.

Skończ ten nieuleczalnie chory związek w sposób jaki uznasz za najmniej bolesny.

Miej szacunek do samej siebie wtedy inni Cię będą szanować.

I pracuj nad sobą bo najlepszy nawet mężczyzna jeżeli ma przy sobie histeryczkę która go wyzywa i rzuca się na niego o byle co to albo nerwowo nie wytrzyma i odda albo odejdzie.

17

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

jak chcesz pewnego dnia z byle powodu być skatowana tak że Cię własna matka nie pozna, to zostań z nim

18

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

Wielokropku, zdania z Twojej sygnatury pomogły także mnie;) Są to słowa najprawdziwsze z prawdziwiych i powinnaś je Martyno wziąć do serca.
Wybacz, ale miłość nie wygląda tak, jak to opisałaś

19

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

Toksyczna relacja w jakiej tkwisz na własne życzenie, pozbawia Ciebie jako człowieka, kobietę, godności, poszanowania siebie i możliwości doznania innych, pozytywnych uczuć.
Będąc z tym człowiekiem, skazujesz sama siebie na wszystko, co najgorsze. On Ciebie nie kocha, nie szanuje.
Gdybyś tak naprawdę chciała się od niego uwolnić, już dawno byś to zrobiła.

20

Odp: Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

nie zabije sie....odejdz od niego, bedziesz spokojniejsza, szczesliwasza - zrozumiesz to za jakis czas...
daj sobie szanse na poznanie kogos wartosciowego, a jego zostaw......powodzenia

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak mam to skończyć? proszę, pomóżcie !!!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026