netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac

18 odpowiedzi3 333 wyświetleniazałożony przez majka1985, 27.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac

Czesc

Czuje sie rozczarowana zachowaniem mojego faceta 26 letniego...

Dzis czekalam na niego caly dzien, ma do mnie 100km...Prosilam aby byl bo mielismy rano cos zalatwic, nastepnie mial jutro rozmowe o prace w moim miescie aby  sie tu przeprowadzic...
Czekalam tak caly dzien, mowil ze przyjedzie...Caly dzien mnie przekladal...Teraz napisal sms ze chyba go zabije ale nie przyjedzie bo przegral kase...
Wczesniej gral ale tylko dla zabawy i moze zdarzylo sie to jakies 10 razy....
Nie wiem co dzis go wzielo....

Ja sie nawet zastanawiam nad zakonczeniem zwiazku, to dla mnie dziecinne... Jak mamy myslec o mieszkaniu razem czy czymkolwiek ?

Jak byscie zareagowaly ?

2

Odp: zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac

Jesteś dziewczyno z hazardzistą, będziesz miała tylko przez to kłopoty. Znajdź sobie lepiej normalnego chłopaka.

3

Odp: zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac

To, że wcześniej grał tylko dla zabawy, to chyba taki żart. Mieszkacie daleko od siebie, to nie wiesz jaka prawda.

4 Ostatnio edytowany przez majka1985 (2012-09-27 21:21:33)

Odp: zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac

Nie no wiem,on bardzo krytykuje takie rzeczy, po prostu czekal na autobus , mial dlugi czas oczekiwania to wszedl tam z glupoty ....w to wierze.... ale chcialam sie upewnic czy po takim czyms, ze sie umawia i go nie ma bo przegral pieniadze - dobrze robie ze mysle o rozstaniu z tego powodu....

5

Odp: zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac
majka1985 napisał/a:

Nie no wiem,on bardzo krytykuje takie rzeczy, po prostu czekal na autobus , mial dlugi czas oczekiwania to wszedl tam z glupoty ....w to wierze.... ale chcialam sie upewnic czy po takim czyms, ze sie umawia i go nie ma bo przegral pieniadze - dobrze robie ze mysle o rozstaniu z tego powodu....

Bardzo dobrze myśliś! Daj spokój! Normalni ludzie jak mają długi czas oczekiwania na autobus to albo później wychodzą z domu, albo książkę czytają, albo grają, ale na komórce a nie na tym g. ! Dla zabawy... taa... i całą kasę przegrał dla tej zabawy? Musiało go ostro wciągnąć. Jak jeszcze nie jest nałogowym hazardzistą to będzie więc uciekał póki możesz. Skoro on na kase do Ciebie przegrał to pomyśl co zrobi z kasą na czynsz i opłaty? Będzie starał się ją "pomnożyć".

6

Odp: zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac

Uciekaj od niego. Powiedz mu dokładnie to, co czujesz: nie widzisz się w roli żony hazardzisty. Koniec kropka.

7

Odp: zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac

Proponuję napisanie do niego sms,że dziękujesz za dotychczasowy związek będzie wice versa za dzisiejszy dzień.Nieodpowiedzialny facet lepiej zrezygnuj zanim będziesz musiała jego długi spłacac...

8

Odp: zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac

Od razu hazardzista?Dziewczyny nie za ostro trochę tak na prawdę nie wiemy w co on tam gra i ile przegrywa.

Sytuacja w sam raz do trudnych spraw.

9 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2012-09-28 01:32:53)

Odp: zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac

Nie ma czegos takiego jak granie dla zabawy.
tym bardziej ze facet przegral pieniazki ktore mialy byc na dojazd do niej.

Ja mam ojczyma hazardziste...gornika...ktory w 1 noc potrafi przegrac 3 tys. zl i jeszcze sie zapozyczyc na 2 zeby grac dalej.
I mam braciszka teraz 8 letniego.
Dochodzilo do sytuacji gdzie musialam mamie pozyczac na mleko ,dla dziecka,bo tatus przegral cala wyplate...
Albo ja zastepowalam mame w szpitalu w czuwaniu, bo tatus gral z nerwow podczas gdy jego synek przechodzil 3 operacje brzuszka...
Uciekaj. On moze sie wyleczyc/zrozumiec/powstrzymywac,ale wpadnie w inny nalog.

10

Odp: zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac

a teraz pomyslcie moze tak, jakby wszedl tam raczej z glupoty niz hazardu tez byscie nie darowaly ? Bo ja dalej czuje z to glupota, ciekawosc. Mam tate  hazardziste wiec wiem jak wylada nalogowiec.
I ja to widze ze to bylo z glupoty.....

11

Odp: zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac

Napisałaś, ze wcześniej grał. Pewnie, że on będzie mówił, ze dla zabawy. Przegral raz, przegra następny.

12

Odp: zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac

A tak patrzac w przyszlosc, to nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie nie mialoby znaczenia czy przegrywa nasze wspolne pieniadze z glupoty czy z uzaleznienia.

13

Odp: zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac

Ja  jestem po stronie dziewczyn.  Wiesz, większość moich znajomych to mężczyźni, zawsze lepiej się z nimi dogadywałam, i wiem że jeśli facetowi zależy na kobiecie, to zrobi wszystko by być blisko niej. Dlatego jeśli Twój facet lekką ręką przegrał pieniądze na maszynach i nie ma za co do Ciebie przyjechać, powinnaś na poważnie zastanowić się nad sensem i realną szansą na was związek.
Ja uważam, że można grać dla zabawy, ale nie na maszynach trwoniąc pieniądze, to już hazard, a tacy ludzie niestety nie nadają się na partnerów. Wiecznie bez kasy i z długami, będzie ciągnął Cię stopniowo w dół, wysępi od Ciebie pieniądze, kosztowności itp.

14

Odp: zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac
silent_gnostic napisał/a:

Ja  jestem po stronie dziewczyn.  Wiesz, większość moich znajomych to mężczyźni, zawsze lepiej się z nimi dogadywałam, i wiem że jeśli facetowi zależy na kobiecie, to zrobi wszystko by być blisko niej. Dlatego jeśli Twój facet lekką ręką przegrał pieniądze na maszynach i nie ma za co do Ciebie przyjechać, powinnaś na poważnie zastanowić się nad sensem i realną szansą na was związek.
Ja uważam, że można grać dla zabawy, ale nie na maszynach trwoniąc pieniądze, to już hazard, a tacy ludzie niestety nie nadają się na partnerów. Wiecznie bez kasy i z długami, będzie ciągnął Cię stopniowo w dół, wysępi od Ciebie pieniądze, kosztowności itp.

Zgadzam się

15

Odp: zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac

No ja bym podziękowała za taki związek i nawet nie chodzi tutaj o ten "hazard". nie wiemy jak to dokładnie z nim jest, wiec nie oceniajmy pochopnie. W tej historii są ważniejsze aspekty. Po pierwsze obiecywał, obiecywał, że przyjedzie. A tak naprawdę kłamał, bo w bardziej przyjemny sposób sobie zorganizował czas. Jednym słowem są dla niego ważniejsze rzeczy niż Ty i to duperele typu gra. Czyli tak po pierwsze kłamstwo, po drugie jak dla mnie dziwny system wartości. I jest jeszcze trzecia kwestia, praca. Skoro nie miał pieniędzy, żeby przyjechać do Ciebie, gdzie miał przenocować, żeby na następny dzień iść na rozmowę o pracę to jak to się skończyło? Przyjechał na ten następny dzień? Poszedł na rozmowę? jeżeli nie, to oznacza, że jest bardzo, ale to bardzo nieodpowiedzialnym człowiekiem. Zakładając, że przegrał z głupoty, a nie właśnie z braku odpowiedzialności.

16

Odp: zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac

Skonczylo sie tak ze ja sie nic nie odzywam...a on wczoraj pisal ze moze przyjechac dzis rano aby to pozalatwiac, powiedzialam ze nie zycze sobie...dzis dzwonil ale nie odbieralam...
On mial tu rozmowe o prace i gdyby wyszlo - przeprowadzilby sie tu, a teraz to ja sie tego boje....

17

Odp: zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac

Powinnaś to zakończyć.
Zwłaszcza, że masz ojca hazardzistę...

18

Odp: zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac
majka1985 napisał/a:

On mial tu rozmowe o prace i gdyby wyszlo - przeprowadzilby sie tu, a teraz to ja sie tego boje....

no właśnie miał rozmowę o pracę i poszedł na nią?

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » zamiast przyjechac do mnie poszedl....grac

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026