Wireless napisał/a:Jedyną skuteczną dla mnie metodą jest pozbywanie się owłosienia z tego miejsca wyrywając poszczególne włosy pęsetą. Niestety, jest to żmudne, czasochłonne, a i efekt nie jest specjalnie długi.
Przy regularnym goleniu tradycyjną maszyną pojawiają się u mnie podrażnienia, wypryski itd. Wygląda to bardzo nieestetycznie.
Kremy chemiczne nie zdają egzaminu, po prostu na mnie nie działają.
Po wosku również miałam nieestetyczne ślady, które długo się goiły.
Czego Wy używacie?
Ja używam maszynki do golenia, ale raz, że włoski czasem wrastają, dwa że następnego dnia już nie jest idealnie gładko, trzy - strasznie to upierdliwe. Golenie codziennie odpada, bo to bardzo podrażnia, a i tak nie ma efektu satyny
Najlepszy efekt osiągam jak trochę zapuszczę
No i musi być dużo piany najlepiej własnie z mydła.
Kremy na mnie też nie działają, włoski się robią bardziej sztywne, ale nie chcą wyleźć - też jestem brunetką 
Chodziłam na depilację laserową - miałam chyba 8 zabiegów i powiem szczerze, że nie widzę efektu.... może włoski są trochę rzadsze, ale są, więc i tak trzeba je golić.
O depilatorze w tym miejscu nawet nie chcę myśleć - korzystałam kiedyś z niego na łydkach (ud nie dałam rady już.. brrr) i daje to fajny efekt, bo włoski robią się dużo rzadsze, ale mi niestety wrastają (bardziej niż po maszynce), więc wróciłam do maszynki.
Myślałam o depilacji cukrem, ale teraz jestem w ciaży i nie powinno sie takich rzeczy robić, bo jest ryzyko, że naczynka popękają, więc czekam narazie.