Co sądzicie na ten temat?Czy może należycie do tej grupy ludzi,które pomagają innym?
Ja jestem całkowicie-za.Mąż od kilkudziesięciu lat honorowo oddaje krew,a ja jestem w Banku Dawców Szpiku Kostnego.Uważam,że powinno się bezinteresownie pomagać :potrzebującym,chorym,cierpiącym.
Niestety niektórzy ludzie,zwłaszcza starsze pokolenie-ma odmienne zdanie,np co do przeszczepu organów.Ale,to ich własne zdanie i wola.Trzeba,to uszanować.
Podobne tematy
ja zamierzam oddawać krew, jestem już pełnoletnia więc mogę i chce pomagać:) mój tata też oddaje krew już nawet dostał za to jakiś order, podziękowania i coś tam jeszcze z Krwiodawstwa
jestem jak najbardziej ZA:) Dokładnie tak jak każdy ma inne poglądy tak jak i można mieć odmienne zdanie i nie powinno sie na nich patrzeć krzywym okiem ![]()
To piękny gest-byłby z Twojej strony.Krew ratuje życie.
Ja juz oddawalam krew, bylo mi troche slabo, pozniej, ale najwazniejsze ze pomoglam ![]()
Oczywiście,że to się liczy.A przy oddawaniu krwi-nawet twarde chłopy miękną.
selena- ja i Ansja tez jestesmy w banku dawcow szpiku.
to decyzja osobista.
my sie zdecydowalysmy, bo na uczelni byla taka zorganizowana akcja.
ale pamietam jak wtedy urazila nas bardzo reakcja jednej z naszych kolezanek- a mianoowcie- "a co ja z Tego bede miala? cos mi dadzą? "
ZALAłA MNIE KREw!
Ale jednoczesnie nie byla to łątwa decyzja, jednak troszke obawy było. zatelefonowalam do mamy i mama nie chciala nic sugerowac.
powiedziala,zebym zrobila to,co uwazam za stosowne.
jednak po tym jak juz oddalam krew i zatelefonawalam do nej -powiedziala,ze jest ze mnie dumna.
zreszta ja sama z siebie bylam , tak jak chyba nigdy..
oddawanie szpiku, na czym polega?
Ja zdecydowałam się świadomie.Z niecierpliwością czekam na biorcę.Też nasłuchaliśmy się z mężem,że "za darmo to nie warto".Dla mnie takie słowa są bezsensowne,nie podlegające dyskusji,bo i po co.
A dla Ciebie-brawo za odwagę.
skalada sie z kilku etapow
pierwszy wypelniasz formularz.
nastepnie pobieraja krew.
jesli jest zgodnosc z jakas potrzebujaca osoba , robi sie serie badan.
jesli pasuje.
pobiera sie szpik.
Wiem to doskonale,bo jestem już w Banku od ponad roku.
pisze do asiulki ![]()
Przepraszam.
to jest na takiej zasadzie co pobieranie krwi? bo ja oddawalam krew, ale nic mi nie mowili o szpiku..
Zajrzyj na stronę internetową,wpisz- Fundacja Urszuli Jaworskiej i wszystkiego się dowiesz na temat szpiku kostnego.
ja niedługo też zaczynam oddawać krew.
ile trzeba mieć lat, żeby zostać dawcą szpiku ?
Trzeba być osobą dorosłą,pełnoletnią-to Ci w Banku.Ale przede wszystkim zdrową.
nad tym muszę pomyśleć.
ale krew będę oddawać na pewno, mam grupę 0, przyda się..
Każda grupa krwi jest przydatna.To dar serca....
1) dawca szpiku od 18 do 50 roku zycia.
2) brak wyraznej nadwagi, ponieważ w przypadkach ludzi otylych mogą wystąpić trudności z pobraniem szpiku;
3) stan zdrowia dawcy powinien być zgodny z obowiazującymi bezwzględnymi przepisami kwalifikującymi do oddawania krwi oraz poddania się plazmaferezie i cytaferezie (patrz Załącznik do Przepisów dla stacji i punktów krwiodawstwa, wydany w 1999 r.);
4) dawca powinien być rowniez sprawdzony w kierunku przeciwciał anty - HCV oraz CMV. Dawca z przeciwciałami anty - HCV musi zostac zdyskwalifikowany; natomiast dawca z przeciwciałami anty - CMV może oddać szpik dla biorcy, który również ma takie przeciwciała;
warto przy okazji skorzystac z akcji prowadzonych w zawiazku z oddaniem szpiku. poniewaz wtedy zabiegi sa beezplatne, w przypadku kiedy indywidualnie sie decydujesz koszta sa spore.
Ja robiłam badania indywidualnie i nie płaciłam nic.Jedynie za znaczek ,żeby wysłać próbki krwi.Wypełnia się długi ,dokładny formularz przed i po badaniach.Wszystko można doczytać w Fundacji Urszuli Jaworskiej.
Selena, ja już od wielu osob słyszałam, że indywidualnie takie badania są drogi.
a Ty chyba to robiłaś w ramach Funduszu Urszuli Jaworskiej, tak zrozumiałam .. ?
22 2009-04-01 18:52:04 Ostatnio edytowany przez Selena (2009-04-01 18:54:38)
Nie.Dostałam tam tylko formularz.A badania krwi zostały pobrane bezpłatnie w ośrodku zdrowia.
w takim razie, gdy się zdecyduję to dowiem się dokładnie co i jak ![]()
Decyzja należy tylko do Ciebie.
qjestem tego swiadoma ![]()
Ja też należę do grona honorowych dawców krwi..choć mam najpopularniejszą grupę krwi A+ to i tak uważam że warto oddać nawet raz na rok ten "dar serca",nieważne są nawet te czekolady czy podziękowania czy ulgi podatkowe które można sobie odpisać bo liczy się tak na prawdę to że można komuś pomóc..któ wie czy może my sami kiedyś nie będziemy potrzebowali pomocy innych ludzi!
a tak przy okazjii robię sobie bezpłatnie i bez skierowania badania morfologię i wirusy(też się przyda):) pozdrawiam wszystkich "honorowych" ludzi!:*
Pozdrawiam-również.Mnie ten dar krwi był już potrzebny,dzięki mężowi -otrzymałam krew bezpłatnie,szybko.Wciąż za mało mówi się o przeszczepach,honorowych dawstwie-zwłaszcza wśród młodzieży.
widzisz, Selenko, dzisiejsza młodzież zyje dniem dzisiejszym, nie patrzy na jutro.
lub też są to egoiści.
rzecz jasna nie wszyscy. nie można uogólniać.
bardzo często też jest tak, że młodzież nie posiada widzy na ten temat.
Mój chłopak już od ponad 4 lat oddaje krew ja niestety na widok krwi mdleje.
Zawszę mam ochotę oddać krew ale przeraża mnie ten strach, że zemdleję i wogóle.
Dziewczyny a gdzie się można zapisać żeby zostać dawcą szpiku i jakie warunki trzeba spełniać??
Poczytaj wszystko na stronie internetowej-wpisz Fundacja Urszuli Jaworskiej.
oki dzięki
Też chciałabym w jakiś sposób pomagać lodzą ,bo nigdy nie wiadomo kiedy ja jej będę potrzebować.
Piękny gest,zwłaszcza ze strony młodego człowieka.Dobro-do nas zawsze wraca.Dar krwi,to dar serca-jakże cenny,niezastąpiony.
Ja osobiście zawszę chodzę z moim chłopakiem na oddawanie krwi. Jednak jak widzę sam fakt jak ona leci to juz jest mi nie dobrze mam zawroty i bóle głowy.
Ale,gdy pomyślisz,że Twoja krew ratuje życie,to zapomina się o bólu,strachu,itd.Warto spróbować,oddać ten pierwszy raz.A później,to już norma.
Ja właśnie na temat przeszczepów organów ,jest to dar tylko bardzo ciężko się zdecydować , serce pracuje a mózg umiera . Lekarz pokazuje pacjenta, który czeka na to by dostać jeszcze jedną szansę by powrócić do normalnego życia . I to jest ten moment w którym podejmujemy decyzję zdajemy sobie sprawę , że osobę którą tak bardzo kochamy straciliśmy na zawsze . Co w takiej sytuacji robicie?
Myślimy,że organy naszych bliskich-będą żyły w innym człowieku.Nasz osoba -droga nam -odeszła ,ale nadal żyje w kimś innym.I to jest budujące.
ja chciałabym po śmierci żeby moje organy(jeśli będą w dobrym stanie) zostały przekazane na słuszny cel- dla osoby która na prawdę ich potrzebuje. Może nawet po śmierci uda mi się pomóc ocali komuś życie.
To mądra,dobra decyzja.Wciąż zbyt mało jest u nas takiego postanowienia.Za mało przeszczepów w ogóle.Bo i świadomość ludzi-niewielka.
bardzo mało jest właśnie takich osób które nawet po śmierci oddały by swoje organy na pomoc innym ludziom. Nie rozumiem ich wogóle.
Bo mało o tym się ogólnie mówi.Ludzie nie wiedzą,jak wielkie znaczenie ma pozwolenie na pobranie organów od zmarłych.Mała jest świadomość zwłaszcza u ludzi starszych.Trochę jest na ten temat w mediach i dobrze.
no ale jeśli ludzie nie zaczną mówić o tym głośno to do wszystkich nie trafi taka informacja, że nawet po śmierci można pomóc innemu człowiekowi. Wiadomo, że do każdego nie dojdzie od razu ale jak jedna osoba powie 10 osobą a każda z tych osób powie kolejnym 10 i tak dalej to trochę się to może ruszy. Np ja ja będę zapraszać ludzi na wesele to będę im mówiła że zamiast kwiatów poproszę o jakieś bombonierki, bo wtedy będę je mogła przeznaczyć na jakiś dom dziecka dla dzieciaków. wiadomo, że każdy gest ma jakieś znaczenie nawet najmniejszy - a ten najbardziej cieszy.
Dar z serca trafia zawsze w serce.Cząstka nas samych może być wielką częścią-w drugim człowieku.I to jest piękne...
Selenko, od razu po skoeńczeniu 18 można zacząć oddawać ?
bo ja już dość długo noszę się z taki zamiarem, a z racji wieku nie mogłam.
Tak,musisz być osobą pełnoletnią do oddawania krwi.Często w miastach są organizowane akcje krwiodawstwa.
Tak,musisz być osobą pełnoletnią do oddawania krwi.Często w miastach są organizowane akcje krwiodawstwa.
U mnie w Żyrardowie też są organizowane takie akcie. Co tydzień co wtorek przyjeżdża do nas karetka z lekarkami(bardzo miłymi) które pobierają tą krew. Patryk chodzi co 2 miesiące i za każdym razem co byliśmy to było ponad 30 osób.
To się chwali.Takie akcje "ściągają" większą liczbę dawców,co jest pożyteczne.
Masz racje SELENA. Jeśli by nie było w Żyrardowie takiego punktu to założę się że nikomu nie chciałoby się jechać do Warszawy. Zawszę im bliżej Twojej miejscowości tym łatwiej. Im więcej będzie zorganizowanych takich punktó tym więcej osób się zgłosi.
U nas tez są takie akcje,zrzeszają wielu honorowych dawców,wciąż przybywa nowych,młodych,którym nie są obojętne losy i życie innych.To wspaniały dar i cel w życiu.
W takich organizacjach można spotkać wiele miłych osób zarówno z personelu jak i osób które przychodzą oddać krew. W tamtym roku wprowadzili nawet odpisanie KRWI od podatku więc to może w jakiś sposób niektóre osoby zachęciło. Ale to nie jest najważniejsze - najważniejsza jest pomoc innym osobą.
My wyjeżdżamy ze ZHDK na wycieczki rodzinne,na kilka dni.Krwiodawcy,to życzliwi,dobrzy i weseli ludzie.
Niestety u nas nie ma zorganizowanych takich wycieczek. Ale wiadomo, że te osoby które oddają krew czy pomagają w jakiś inny sposób mają w sercu dobro.
Wycieczki są dla długoletnich -oddających.Pewnie u Was też są,tylko nie wiesz.Najważniejsza sama akcja i dar-krwi.
Nie licza się żadne pieniążki, wycieczki czy inny żeczy tylko liczy się pomoc innym bo oni zasługują na to.
Fakt.Pisałam tylko,że takie akcje łączą ludzi.Honorowe Krwiodawstwo,to przede wszystkim miły gest.Należy się tym ludziom wielki szacunek i ukłon w ich stronę.
Gdyby nie organizacja Polski Czerwony Krzyż i ich wyprawy do innych miejscowości w poszukiwaniu osób chętnych oddać krew. Dla nich też wielki szacunek bo gdyby nie oni to nie mielibyśmy gdzie oddawać.
ja od małego uczyłam się, że ludziom trzeba pomagać w ten sposób.
byłam w szkolnym kółku PCK i dużo mi to dało.
Właśnie nauka od małego wiele daje.
Jeśli nauczy się swoje dzieci pomocy innym ludziom to one później będą to pielęgnować ale jeśli w dzieciństwie nikt im nie pokarze to później sami podejmują decyzję. Jedni wejdą na drogę pomocy i wsparcia innym a drudzy nie.
duzo daje jeśli szkoła podejmuje inicjatywę.
pamiętam jak byłam w 3 - 4 klasie podstawówki to PCK było jedną z najwązniejszych dla mnie rzeczy.
spotykaliśmy się z honorowymi krwiodawcami i stąd we mnie taka idea pomocy.
No właśnie oto chodzi. Pomoc od najmłodszych lat swojego życia wpływa na nas i to bardzo. Staramy się wtedy pomagac każdemu na tyle ile możemy.
Temat przeszczepów,honorowego oddawania krwi-powinien wciąż być obecnym.Tylko zgłębienie,poznawanie trudnych kwestii-uwrażliwi człowieka na krzywdę innych.
Dziewczynki jutro ide oddac krew.Chciałabym wiedziec czy to bardzo boli bo boje sie troche igieł...wiem baba porządna już nie jakaś rozwrzeszczana nastolatka a się boi...bardzo chce iśc oddac krew..ale boje się troszkę...
Dziewczynki jutro ide oddac krew.Chciałabym wiedziec czy to bardzo boli bo boje sie troche igieł...wiem baba porządna już nie jakaś rozwrzeszczana nastolatka a się boi...bardzo chce iśc oddac krew..ale boje się troszkę...
Nie masz się czego bać:) Najpierw ostanie Ci pobrana próbka z żyły lub z palca, a później będziesz się relaksowała na fotelu, aż upłynie z ciebie jakieś 450 ml krwi. Samo pobieranie odbywa się za pomocą większej i grubszej igły niż taka standardowa do zastrzyków, ale naprawdę o nic się nie martw, strach ma wielkie oczy:)
Odnośnie tematu: oddaję krew kiedy tylko mogę. Uwielbiam to uczucie, kiedy wiem, że mogę przez to komuś pomóc. Co do przeszczepu narządów to była taka akcja "Powiedz tak transplantologii"bodajże Rossmana, tvn i allegro - sprzedawali takie bransoletki i karty z oświadczeniem woli. Uważam, że to była dobra kampania, powinno być takich więcej, trzeba uświadomić ludziom, że ich organy mogą uratować czyjeś żucie po ich śmierci. Spotkałam się ze skrajnymi opiniami na temat wykorzystywania narządów po śmierci, niektórzy dziwili się lub wręcz ostro krytykowali, że mam zawsze przy sobie takie oświadczenie woli. Bezsensowne komentarze ucinałam zdaniem z przymrużeniem oka: "A niech się komuś przyda
"
naami mnie troszke przeraża ta igła ale cel jest szczytny to i chwile ukłucia przeciez przetrzymam ;D trzymajcie kciuki co bym tam nie zemdlała ;D
Po wszystkim koniecznie napij się herbaty lub kawy i posiedź chwilkę, żeby nie zasłabnąć. A ukłucie to jakby 5 komarów Cię ugryzło;). Trzymam kciuki, daj znać jak poszło:)
Napisze napisze... naami ale te komary są małe nie ?? ;D
aha....wiem że to trwa od 5 min w góre....jesli chce to załatwic szybko musze duuzo pić rano...tak?I zjesc lekkie śniadnie?