Witam. Jestem z Moim chłopakiem od 3 lat. Na początku wiadomo było wspaniale ale co dobre szybko się kończy. Wyjechał za granicę co dla mnie było okropnym szokiem. Tak naprawdę to podjął tą decyzję bez konsultacji ze mną.. Byłam załamana a jak wyjechał to juz kompletnie nie umiałam sobie poradzic. W ogóle praktycznie nie pisał do mnie, nie odzywał się.Gdzy wrócił okazało się że tak naprawdę nie wie co czuje do mnie i duzo dla niego przez ten czas się zmieniło. Jednak po kilku tygodniach otrząsnął się i powiedział ze wszystko sobie poukładał i Kocha Mnie i zawsze Kochał. Było ok dopóki nie wyjechał za rok drugi raz. Dla mnie był to już mniejszy szok niż w poprzednim roku. Dałam sobie świetnie radę i mogłabym powiedzieć że w ogóle mi nie był potrzebny. I właśnie to jest dla mnie okropne bo chyba moje uczucia przez to co przeszłam przez Niego trochę się zmieniły. Teraz gdy wrócił to jest mi ,,dziwnie'' gdy spędzam z nim czas. Nie czuję tego co kiedyś tymbardziej że on w ogóle sie nie stara. Gdy przyjeżdza do mnie to praktycznie nigdzie nie wychodzimy,on lubi leżeć lub spać. A gdy mówię mu o tym to on mówi że zycie z nim jest nudne dla mnie. I ja wymiękam wtedy...Ostatnio była nasza rocznica. Nie zapomniał o niej bo wspominał mi kilka dni wcześniej o tym a gdy nadszedł ten dzień to nawet słowa nie powiedział a liczyłam na to i było mi przykro. Nie wiem czy może to wszystko gdzieś wygasło? Zależy mi na Nim ale staram się tego mu nie okazywać bo boję sie kolejnego rozczarowania i zranienia. Ale czy takie życie ma sens? Powinno się chyba raczej okzywać swoje uczucia do drugiej osoby a ja się tego boję.. Teraz widzę że bardziej mu zależy gdy ja udaje to że mi mniej zależy. On chcę także jeździć na tirach i tak pracować co też dla mnie jest szokiem. Najgorsze jest to że wiem że on dla wyjazdu czy dla swojej pracy byłby w stanie zrobic wszystko i nawet gdybym miała go rzucić. Wiem że jest bardzo ambitny ale ja nie mogę tak. Muszę czuć że to ja jestem najważniejsza dla niego a ja tymsamym jestem ważna ale nie najważniejsza;/To skomplikowane ale nie wiem co robić. Może dacie jakąś radę jak z nim porozmawiać, jakich argumentów użyć aby zrozumiał to czego oczekuje i że nie chce aby mnie zranił ale chce jakoś utrzymać równowagę w tym związku bo tak naprawdę to nie wiem czego mam się po nim spodziewać(tak jak z tym wyjazdem) ;(
Podobne tematy
Mam wrażenie,że Tobie zależy nie na nim a na facecie z przed pierwszego wyjazdu, nie powiem Ci jak z nim rozmawiać bo wydaję mi się, że ta rozmowa nic nie zmieni. Sama zauważyłaś że nie jesteś dla niego najważniejsza, zastanów się czy tak właśnie chcesz żyć. A jeśli zostaniecie razem i on nadal będzie kluczowe decyzje podejmował sam. Pomyśl o tym, wspólne życie to nie tylko trzymanie za rękę. Powinnaś ufać partnerowi i być pewna,że ważne decyzje podejmujecie razem. Zastanów się czy nie zasługujesz na kogoś lepszego.Wiem,że pewnie nie takiej odpowiedzi oczekiwałaś ale piszę szczerze z własnego doświadczenia.
Dlaczego dla Ciebie normalne sprawy to ciągle "szok", "szok", "szok". Facet chce zarobić kasę, normalna sprawa. Jeżeli myśli o Tobie poważnie, to robi to tez dla Ciebie. Poza tym takie rozstania przydają się. Obie strony uświadamiają sobie co tak naprawdę do siebie czuja i chyba to sobie uświadomiliście, tylko nikt z Was nie mówi tego na głos. Wiele kobiet oczekuje udowadniania, ze są najważniejsze. To swego rodzaju próżność. A czy Ty jemu udowadniasz, ze jest najważniejszy, np akceptując jego wybory, pozwalając realizować się w tym, w czym czuje się dobrze, licząc się z jego potrzebami?
"Może dacie jakąś radę jak z nim porozmawiać, jakich argumentów użyć aby zrozumiał to czego oczekuje i że nie chce aby mnie zranił ale chce jakoś utrzymać równowagę w tym związku bo tak naprawdę to nie wiem czego mam się po nim spodziewać(tak jak z tym wyjazdem) "
TAK, koniecznie porozmawiaj z nim czego od niego oczekujesz, ale jeżeli jak napisałaś chcesz utrzymać równowagę w tym związku to milo by było tez zapytać jego czego On oczekuje od Ciebie, jakie ma marzenia, plany i jak wyjść w danej sytuacji by Wasz związek jak najmniej ucierpiał, co w nim poprawić i co najważniejsze co do siebie czujecie.