netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Ciekawa sytuacja z kobietą

11 odpowiedzi3 589 wyświetleńzałożony przez DvLDRV, 26.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ciekawa sytuacja z kobietą

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1 Ostatnio edytowany przez DvLDRV (2012-08-26 16:55:49)

Temat: Ciekawa sytuacja z kobietą

Witam. jakis czas temu pisalem, że na juwenaliach poznalem dziewczyne. Przyblize tak szczatkowo sytuacje- spotkalismy sie ledwie 2 razy...ale ja oszalałem na jej punkcie zaś ona naopowiadala mi rowniez duzo miłych rzeczy, ze pierwszy raz facet tak szybko ją zainteresowal, ze zlamala wszystkie swoje zasady calujac sie ze mna tak szybko itp, ze czuje sie przy mnie kobieta itd. Otoz ona studiuje 300km odemnie:( i wtedy, to bylo po juwenaliach okazalo sie ze wyjezdza nad morze do pracy. Pozostawalo jeszce ok 2 tygodni sesji, ona wrocila studiowac, powiedziala, ze sie odezwie jak bedzie miala czas, teraz cze ja seria nieprzespanych nocy, egzaminow, itd, mnie w sumie wtedy tez. Dałem wbrew sobie na wstrzymanie, nieraz sie odzywalem, pare razy popisalismy..byly jakies 2 tyg ciszy kiedy sie odezwala.Pisalismy a pozniej zaczelismy ciagle do siebie dzwonic. Wrocilem do naszych wspolnych chwil i powiezdiala, ze to z perspektywy czasu nie bylo od tak, ze tego chciala i nie zaluje. Zaryzykowalem i zaprosilem ja na wesele. Zaraz po powrocie spotkalismy sie i dla mnie teraz to poprostu szok. Nasze spotkanie bylo wspaniale, chociaz bylo pare takich magicznych chwil, nie chcialem jej pocalowac, za to pare razy tulilem do siebie. Pojechalismy nastepnie za 2 dni na to wesele, jeszcze w inna czesc polski, gdzies musielismy nocowac 2 noce w hotelu. gadalismy do 2 w nocy az zaczlem ja prowokowac, ona sie ze mna droczyla i smiejac sie ciagle odwracala twarz az w koncu polozyla mi reke na karku i zaczelismy sie calowac i tak pare razy. Nastepnego dnia na imprezie weselnej siedziala blisko mnie caigle, szukala mojego dotyku, gdy wychodzilismy na powietrze czesto przysuwala sie do mnie, tak ze chwilami moje usta byly moze 2 cm od jej.Ona do pozniej godziny nie pila, ja symbolicznie ze wzgledu na nia i na to, ze bylem swiadkiem.

tanczylismy, w objeciach i tak bardziej wesolo, pozniej zrobilem jej dwa drinki i nagle uslyszelismy jedna z naszych ulubionych piosenek. tanczylismy wolnego jako jedyna para (wesele bylo dosc kameralne, na 30 osob, akurat wiekszosc wyszla na powietrze). Nastepnie juz pozniej zaczelismy sobie nawzajem wlaczac nasze ulubione, takie smetne piosenki i tanczyc, tez pare razy jako jedyni. wszystko wiedzieli moi rodzice, rodzina tamtej panny mlodej, zaczelismy sie calowac..kilka razy do konca uroczystosci. Mowila mi pozniej ze przeciez ona wie, ze wszyscy to widzieli i to bylo mega fajne, ze poznala mnie z kolejnej, takiej meskiej ale tez romantycznej strony.

Wroce do wczesniej nocy, przed weselem. Pewnego razu przez telefon powiedziala mi, ze jest chlopak, tam w jej miescie ktory o nia zabiega. ona go lubi ale nie chce narazie byc z nikim, bo nie tak dawno zerwala z facetem, i ze niedawno wyznal jej, ze cos do niej czuje. Przez caly nasz pobyt tam zadzwonil do niej pare razy, slyszalem cala rozmowe, pokazywala mi esy od niego. Pisal i mowil ze nie moze przezyc tego, ze jest tam ze mną, ze jest  zazdrosny, ze wariuje, ze nie spi cala noc. porozmawialem z nia powaznie i powiedziala, ze teraz chce troche wolnosci, swobody, ze nie chce teraz problemow zwiazku ale szybko ten czas minie bo widzi, ze mi zalezy na niej i widzi ze mi to nie pasuje, ze ona z nim gada ale mowi mi cala prawde i tak samo widzi, ze go krzywdzi nie ukrywajac ,ze jest tutaj ze mną i ze nasze spotkania sa nieraz dosc czule...ale narazie nie podejmie decyzji i dobrze jest tak jak jest. Gdy zaczalem sie denerwowac usmiechnela sie tylko, wziela moja ręke i powiedziala `co z tego ze on jest. Nie widzisz, ze to z Tobą jestm tutaj a nie z nim?` Mi nigdy nie bylo tak, ze nie odpisala na esa, czy tez nie oddzwonila.Tamtego goscia ciagle zlewala w rozmowie i nie odpisywala na esy. Nie wiem co o tym sadzic. a Najgorsze jest to, ze ona za miesiac znowu tam wroci... Zastanawiam sie tez, czy troche nie mowila o nim na wyrost po to, zeby mnie jakos zmotywowac czy cos...ja na miejscu tamtego bym nie pisal di dziewczyny i nie dzwonil gdyby nie odpisywala a w rozmowie kazde moje zdanie podsumowywala slowami `ok` albo `dobra`

Wracajac znowu do naszych rozmow gdy pracowala pwoeidziala, ze nei wazne ze jestesmy tak daleko i napewno jezeli bedzie warte postarac sie, to nasza relacja pojdzie naprzod mimo to. Tam w trakcie tego wyjazdu powiedziala mi cos podobnego. Duzo rozmawiala z moim bratem i podsluchalem przypadkiem a pozniej dopytalem brata ze pytala go jak traktuje kobiety i czy jestem jakims flirciarzem. Tak samo sporo gadala z moim ojcem, z moja matką. Powiedziala mi pozniej ,ze zalezalo jej zeby zrobic dobre wrazenie.

Nie wiem co mam sadzic o tej sytuacji, o tamtym chlopaku ktory za nią lata. Mimo wszystko jest taka niepoznana, czuje jakby rzucala mi wyzwania i chciala sie o czyms przekonac.

Zainteresowal mnie tez jeden fakt...jej byly facet, ten z korym w tym roku zakonczyla 3letni zwiazek spiewa. Poprosila mnie abym wlaczyl jego piosenke..ktora byla napisana dla niej. Ja sie wzburzylem i nie chcialem tanczyc ale w koncu to zrobilem. Wytlumaczyla mi to tak, ze cieszy sie ze w koncu jest w zgodzie z soba i potrafi go traktowac tylko jako wspomnienie a nawet bawic sie przy jego piosenkach

Boje sie jednego.. boje sie, ze jestem tylko recepta na zapomnienie i wskrzeszenie jej poczucia jakiejs wyjatkowosci, swiadomosci, ze faceci za nią lataja, ze moje uczucia i byc moze jakiejs jej wystawione zostana tylko na męke przez tą odleglosc. Wariuje, bardzo wariuje na jej punkcie. A kobiet mialem troche w zyciu jak na swoj wiek i jak dotad o zadna tyle sie nie staralem
mamy 22 i 20 lat


W dodatku gadalem z matka dzisaij, po powrocie i powiedziala, ze widac, ze iskrzy miedzy nami i ze byl to temat do rozmowy z innymi gosci, bo wszyscy zwrocli na nas uwage i wszyscy w sumie pytali, czy jestesmy razem

2

Odp: Ciekawa sytuacja z kobietą

Chłopaku, zabiegaj o nią big_smile. O odległość się nie martw. Jak czujesz, że to jest to, to walcz.

Ja jestem już trzy lata w związku na odległość (dzieli nas ok. 500 km). Gdyby nie Jego starania, nic by z tego nie było. Przyjechał do mnie dokładnie trzy lata temu w sierpniu. W tamtym okresie zabiegał o moje względy chłopak z moich okolic, ale nie z nim teraz jestem.

3

Odp: Ciekawa sytuacja z kobietą

Wczoraj wlasnie dyskutowalem o tym z przyjaciolka. Wyszedlem wieczorem bo poprostu juz nie moglem sobie znalezc miejsca w domu. Musze jakos obejsc to jej gadanie, ze narazie nie chce sie wiazac itd a mam mało czasu na to. Pojawila sie jak narazie dla mnie jakas mala nadzieja, bo sama pierwsza do mnie napisala, walsnie wieczorem przed snem, ucieszylo mnie to. Ja za rok koncze licencjat i marze wlasnie magistra robic tam gdzie ona i marzylem o tym juz wczesniej. 2 lata temu moj brat skonczyl tam studiowac i od czasów technikum w kazde wakacje czy dluzsze przerwy bywalem tam u niego. ale mowiac calkiem realnie wiem, ze szanse sa malutkie a tam na miejscu jest ten chlopak ktory tez jednak zabiega, chociaz ona okresla go slowami `typowy chlopak z politechniki` i zlewala go przy mnie to jednak pisza czasmi i ona mowi, ze napewno sie spotkaja jak tam pojedzie

4

Odp: Ciekawa sytuacja z kobietą

Jestem przykładem związku, któremu udało się dzięki staraniom dwóch stron. Więc jeśli czujesz, że Ci na niej zależy, to walcz chłopie o nią!

5

Odp: Ciekawa sytuacja z kobietą

Oczywiście, że walcz! smile

Jeśli dwie strony chcą, nie ma siły, żeby się nie udało. Znam masę takich par.

Będzie dobrze, tylko uwierz w siebie wink

6

Odp: Ciekawa sytuacja z kobietą

nieznosna lekkosc bytu, jeden z moich ulubionych filmow, tak odbiegajac od tematu;)
No coż, dopoki beda widoczne jakies efekty, nie dam za wygraną
doradzcie mi tylko jeszcze cos, jezeli ona tak mowi, ze sie nie bedzie w nic angazowala, nie chce sie wiazac itd, ze teraz studia sie znowu zaczna...Dlaczego ona slowami ciagle mi mowi, ze raczej nic z tego a jednak pojawilo sie pare wtracen w rozmowie `postaraj sie, to sie przekonasz` albo cos w stylu `napewno docenie` w odniesieniu do mnie, jezeli nie bedetylko mowil ale tez robil cos

7

Odp: Ciekawa sytuacja z kobietą

DvLDRV - bo kobiety lubią podpuszczać, prowokować i sprawdzać. Chce cię zniechęcić, aby sprawdzić jak bardzo tobie zależy - dlatego otrzymujesz na pozór wykluczające się sygnały.

8

Odp: Ciekawa sytuacja z kobietą

Mowiac tak troche wulgarnie, czy to nie jest sucze?zanim cos bylo miedzy nami, to widzialem, ze ma takie zimne spojrzenie, teraz jest ono dla mnie pelne pozytywnych emocji. Zarowno rodzice jak i paru znajomych ktorzy byli na weselu- zgodnie twierdza ze patrzy na mnie w wyjatkowy sposob ale tez moja matka stwierdzila ze w takiej zwyklej rozmowie, np z nia ma te oczy takie chlodne. im wiecej tutaj piszecie tym bardziej chcecie mnie przekonac, ze moje obawy sa bezpodstawne.

nie wspomnialem chyba sytuacji jak calowalismy sie i po pocalunku zapadla cisza- ja cos pwoiedzialem w konuc i znowu cisza...az ona mowi do mnie ze faceci to zdobywcy i frustruje ich kiedy nic sie im nie mowi, ze wszystko bysmy chcieli miec powiedziane. Strasznie mi sie to nie spodobalo, poczulem sie wlasnie taki sprawdzony, zmanipulowany, cos takiego

9

Odp: Ciekawa sytuacja z kobietą

jeszcze ozywie ten temat. Nie bede juz przyblizal obecnych realiow, w skrocie- spotkalem sie 2 razy ostatnio i ciagle wysyla mi te sygnaly o ktorych pisalem- szukanie dotyku, skracanie dystansu itd. ostatnio wyjechala na 4 dni. Przyjechalem na dworzec tylko po to zeby ja pozegnac (zaznacze ze mam dobre 14km;p) i sama mnie pocalowala jak wsiadala w busa


Mysle nad jedna sytuacja. na naszym drugim spotkaniu, w maju, przed jej wyjazdem do pracy powiedziala mi jak rozmawialismy, ja widzialem ze caly czas jest chetna na wszelkie czulosci, zapytala `Boisz sie mnie?`

ostatnio jak bylismy na weselu, w trakcie tanca podczas ktorego tez sie zblizylismy bardzo zapytala o to samo, czy sie jej boje. Mogla miec na mysli, zebym robil kroki naprzod?
Przeciez przejmuje zawsze inicjatywe, przynajmniej tak mi sie wydaje

10

Odp: Ciekawa sytuacja z kobietą

Przyjechalem na dworzec tylko po to zeby ja pozegnac (zaznacze ze mam dobre 14km;p)

Byłoby się czym chwalić, gdybyś przeszedł tą odległość na piechotę, zimą w czasie śnieżycy tongue

ostatnio jak bylismy na weselu, w trakcie tanca podczas ktorego tez sie zblizylismy bardzo zapytala o to samo, czy sie jej boje. Mogla miec na mysli, zebym robil kroki naprzod?
Przeciez przejmuje zawsze inicjatywe, przynajmniej tak mi sie wydaje

Skoro tak ci się wydaje, to znaczy, że tak ci się wydaję wink, a inicjatywa jest po jej stronie. wink

Wiesz jak odpowiedzieć na takie pytanie czy się jej boisz? Powiedz jej, że boisz się jedynie tego, że się w niej zakochasz i puść jej oczko z uśmiechem.

Ewentualnie jest na ciebie napalona i liczy na dobry seks, ale nie na związek ze zobowiązaniami, bo i tak może być.

11

Odp: Ciekawa sytuacja z kobietą

Teraz okazalo sie ze wtedy na dworcu widzial nas jej byly facet, jak ja dotykam, caluje itd. przeslala mi wszystkie jego esy i dala do zrozumienia ze jest `naladowana emocjami`. Pisal, ze mial ochote mnie tam pobic na tym dworcu, ze ja kocha, ze nie mogl patrzec na to, ze widzi, ze ona robi to sztucznie itd. Pozniej, ale juz nawet o to nie dopytywalem pisal kolejne smsy, kolejnej nocy. Wkurza mnie to, bo z drugiej strony juz np po 3-4 godzinach rozmawiajac z nia wydaje sie, jakby juz byla z powrotem w normalnym nastroju. Jutro wraca do domu i zaoferowalem sie, ze po nia przyjade zeby nie musiala czekac na busa do domu (obydwoje mieszkamy na takich przedmiesciach, ja z jednej strony miasta, ona z drugiej;p).
jak myslicie, pogadac z nia o tym czy raczej unikac tego tematu?

z co do tego zakochania, to jednak od maja troche minelo, traz jak znowu zaczalem ją widywac a ona ciagle utrzymuje kontakt, mowi czesto takie zagadkowe rzeczy typu `widze, ze Ci na mnie zalezy` albo `usmiechnij sie, z pewnoscia docenie Twoje starania` to poprostu szaleje. Sam zaczynam myslec ze z mojej strony to milosc. Jeszcze nigdy tyle czasu za zadna kobieta nie latalem a mialem ich sporo

boje sie, ze ktoregos razu jak ta atmosfera bedzie `za dobra` albo zwiruje nam w glowach alkohol powiem jej ze ją kocham albo zaczne gadke ze marze o niej i snie a wtedy wszystko sie spieprzy;/

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ciekawa sytuacja z kobietą

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026