Witam ![]()
Jestem facetem,mam 22 lata.Wiem ,ze to forum dla kobiet ale pomyslalem ,ze z moim problemem moga poradzic sobie tylko inne kobiety
Problem wyglada tak : w wieku moze 15 lat spotykalem sie z pewna dziewczyna,w duzej grupie rowiesnikow.Jak wiadomo wiek 15 lat to pierwsze milosci a ja wlasnie z dziewczyna-nazwijmy ja A.-mielismy ta wlasnie "pierwsza milosc".Byla to milosc skryta,po prostu bylismy soba zauroczeni.Poprosilem ja o chodzenie i wyjechalem.Na 3 miesiace do rodziny,myslalem o niej ciagle.Wrocilem do miasta i od razu chcialem sie z nia spotkac ale ona zwyczajnie mnie olala....Zapomnialem o niej , z zalem w sercu zylem dalej.Pisalismy ze soba czasami co tam u nas,jak w szkole i tyle.Ja ulozylem sobie zycie z inna dziewczyna i pewnego dnia panna A. odezwala sie - powiedziala ,ze chce mi dac szanse.Poczulem sie troche zlekcewazony-ona mi daje szanse?po olaniu mnie?Bylem wtedy w zwiazku i pozostalem wierny.Ona zaakceptowala to i zrozumiala.Tak mi sie wydalawo.Pisalismy ze soba,udalo sie nawet spotkac.
Jednak prawdziwy problem zaczol sie jakis rok temu.Ja zostalem rzucony i wiadomo jak to byla w samotnosci - czlowiek zaluje tego co bylo kiedys.Odezwalem sie wiec do A. i wyszedlem z propozycja niezobowiazujacego spotkania.A. zgodzila sie i w dniu spotkania jakby zapadla sie pod ziemie.Zdenerwowalem sie i wygarnolem troche - czemu nie mozemy byc chociaz przyjaciolmi?zbudowac jakze silnych rekacji od nowa?Ona odpowiedziala chyba dosc jasno,ze nie ma ochoty sie spotkac bo ma swoje nowe towarzystwo i nie ma czasu.Minelo kilka miesiecy,ja znalazlem dziewczyne i wtedy jak na zlosc odezwala sie stara milosc - A.Chciala sie spotkac i przeprosila ze nie miala dla mnie czasu.Umowilismy sie na konkretny dzien i historia sie powtorzyla - w dzien spotkania nie odpisywala,nie odbierala i zapadla sie pod ziemie.Zdenerwowany nawrzucalem jej - sama chce sie spotkac i tak mnie olewa.Powiedzialem co mysle na jej temat (dodajmy ,ze jest rok mlodsza) i ze jest dzieckiem robiac takie rzeczy.Wtedy dostalem Sms'a ktory chyba byl na wszystko odpowiedzia-napisala ,ze boi sie ze stare uczucie wroci.Ze nie chce tego i wie,ze jesli mnie zobaczy to czekaja ja nieprzespane noce i myslenie o mnie.Powiedzialem ,ze nie musimy byc para a zwyklymi przyjaciolmi.Znowu zaproponowalem spotkanie jednak ona juz nie podala dokladnej daty - powiedziala ,ze sie odezwie czego oczywiscie nie zrobila.Moj problem polega na tym ,ze nie moge o pannie A. totalnie zapomniec.Troche mi jej szkoda i rozumiem ja ale zdalem sobie sprawe ,ze to z nia chcialbym sprobowac.Teraz A. ma chlopaka a ja dziewczyne.Jednak wiem ,ze to A. kocham naprawde.
Wlasnie na tym polega moj problem
ze kocham A. ale ona nie chce sie ze mna totalnie spotkac.Chyba nie powinienem jej naciskac?Moze ona mnie jednak nie kocha i odczepic sie od niej?czekac na jej ruch?
Wiem ,ze troche to dlugie i skaplikowane (przepraszam za brak polskich znakow ale mam takiego a nie innego Windowsa ;P) ale opisalem to zebyscie lepiej zrozumialy problem.Postanowilem tu napisac ,bo problem rozwiaze tylko kobieta.Kolezanki dawaly rady aby sie od niej odczepic i zapomniec,jednak ja nie potrafie ;(
Dziekuje za wszelaka pomoc dziewczeta ![]()
Podobne tematy
Jestem facet
1. rzuć obecną dziewczynę, bo ją krzywdzisz kochając inną
2. wal jak czołg do A., na bezczela (tylko nie po chamsku)
3. jak dostaniesz w głowę, to daj sobie spokój. Przeczekaj, pocierp. I będzie OK;. Tylko nie bierz tzw klina. Pamiętaj możesz kogoś skrzywdzić zaczynając "związek" a mając jeszcze poprzedniczkę w głowie.
Co do niej. To dzieciak i taką ma głowę. A przy okazji jak to panie. Uczą się od małego, kiedy my bawimy się w wojny albo gramy. Czyli może zwyczajnie, po kobiecemu tobą manipulować. Weź to pod uwagę. Ale generalnie radzę: przemyśl sprawę i albo od razu daj sobie spokój (łącznie z przyjaźnią), albo wal jak czołg
Jestem facet
![]()
1. rzuć obecną dziewczynę, bo ją krzywdzisz kochając inną
2. wal jak czołg do A., na bezczela (tylko nie po chamsku)
3. jak dostaniesz w głowę, to daj sobie spokój. Przeczekaj, pocierp. I będzie OK;. Tylko nie bierz tzw klina. Pamiętaj możesz kogoś skrzywdzić zaczynając "związek" a mając jeszcze poprzedniczkę w głowie.
Co do niej. To dzieciak i taką ma głowę. A przy okazji jak to panie. Uczą się od małego, kiedy my bawimy się w wojny albo gramy. Czyli może zwyczajnie, po kobiecemu tobą manipulować. Weź to pod uwagę. Ale generalnie radzę: przemyśl sprawę i albo od razu daj sobie spokój (łącznie z przyjaźnią), albo wal jak czołg
No proszę sama by, tego lepiej nie ujeła. Racja dziewczyna musi się zdecydować. Jeżeli powie nie trudno, trzeba rozpocząć nowy rozdział w życiu i się nie mazgaić ![]()
A mi się wydaje, że Ty wcale jej nie kochasz, a jedynie masz jakieś takie wspomnienie o niej z dawnych czasów (czyli aż 7 lat temu) i wydaje Ci się, że ona ciągle taka jest jaka Ci się wtedy wydawała. Ona się zmieniła, jest już inną osobą, więc nie ma sensu tęsknić za tym co minęło. Ja bym sobie odpuściła, zwłaszcza, że Cię po chamsku olała kilka razy. A odnośnie polskich znaków: każdy Windows ma zainstalowany pakiet z językami klawiatury, wystarczy wejść w opcje i zmienić. Ja mam norweski komupter i, jak widzisz, używam polskich znaków.