Być może temat się już przewijał na tym forum i być moze uznacie go za nieco banalny jako przedmiot dyskusji, ale bardzo chciałabym wiedzieć, jakie kroki stawiają Wasi faceci w stronę romantyzmu? Są romantyczni? Co robią, że określacie ich mianem romantyków? Moje <3 całuje stopy, zaniesie mnie do łózka, gdy zasnę przed TV, czeka z kolacją, gdy wracam ze studiów, to barrrrrrdo miłe, ale na tym koniec- zawsze marzyłam, aby dostac w jakis wazny dzień bukiet stokrotek (wie o tym) i nic, czekam... jak wyglądają u Was te sprawy? Co wspominacie najmilej?
1 2012-07-23 21:50:48 Ostatnio edytowany przez anik_k (2012-07-23 21:51:52)
Podobne tematy
Być może temat się już przewijał na tym forum i być moze uznacie go za nieco banalny jako przedmiot dyskusji, ale bardzo chciałabym wiedzieć, jakie kroki stawiają Wasi faceci w stronę romantyzmu? Są romantyczni? Co robią, że określacie ich mianem romantyków? Moje <3 całuje stopy, zaniesie mnie do łózka, gdy zasnę przed TV, czeka z kolacją, gdy wracam ze studiów, to barrrrrrdo miłe, ale na tym koniec- zawsze marzyłam, aby dostac w jakis wazny dzień bukiet stokrotek (wie o tym) i nic, czekam... jak wyglądają u Was te sprawy? Co wspominacie najmilej?
Ciągle mało, co? ![]()
Teo!
Opuściłas nasze pielesze!
Wpadnij na chwilę!
Kopnij co niektóre w odwłok.
W nasza społeczność nas wrzucili!
Przepraszam, jeszcze nie mam sprzętu do skypa!
Sory, że nie na temat!
W moim romantyzm zgasiły poprzednie dziewuchy. Co niektóre były tak wyrachowane, żeby zamiast podziękować za prezent to krytykowały i mówiły wprost np."brzydkie kwiaty". W głowie mi się to nie mieści! Efekt jest taki, że teraz muszę go przekonywać i oswajać z przekonaniem, że każdy drobiazg sprawia mi przyjemność. Ucieszyłabym się nawet z żelkowych misiów...
Natomiast co do zachowań to stara się jak może
widzę i doceniam postępy jakie robi ![]()
U mnie jest tak. Caluje stopy, plecki, raczki, nozki. Mowi sliczne rzeczy. Ostatnio poszlismy w srodku nocy na spacer, bo byl ladny, cieply wieczor; nagle zaczal padac deszcz, a on wlaczyl ze swojej mp3 jakastam piosenke i sobie tanczylismy wolnego jak zakochana para. To byla jedna z najfajniejszych, FILMOWYCH takich rzeczy, jaka razem robilismy.
ALE na przyklad - kwiatkow nie ma, kupowania biletow w kinie nie ma, w ogole WYJSC do kina nie ma. W moje urodziny kiedy jeczalam, ze nie chce siedziec w domu, tylko zrobic cos szalonego, uslyszalam "Oj juz nie pier*ol", a prezentu (niczego, nawet zyczen, czy wlasnie kwiatka) nie dostalam do dzis. Nie wspomne, ze w jego swieto poruszylam niebo i ziemie, zeby mial super wyjatkowy dzien.
6 2012-07-24 09:51:40 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-08-08 22:05:42)
loveaellie "Oj juz nie wulgaryzm ![]()
Zostaw frajera....
anik_k napisał/a:Być może temat się już przewijał na tym forum i być moze uznacie go za nieco banalny jako przedmiot dyskusji, ale bardzo chciałabym wiedzieć, jakie kroki stawiają Wasi faceci w stronę romantyzmu? Są romantyczni? Co robią, że określacie ich mianem romantyków? Moje <3 całuje stopy, zaniesie mnie do łózka, gdy zasnę przed TV, czeka z kolacją, gdy wracam ze studiów, to barrrrrrdo miłe, ale na tym koniec- zawsze marzyłam, aby dostac w jakis wazny dzień bukiet stokrotek (wie o tym) i nic, czekam... jak wyglądają u Was te sprawy? Co wspominacie najmilej?
Ciągle mało, co?
no pewnie,ze tak
w kinie bylismy dwa razy, żelki misie są czasami albo pączuś
czyli widzę,ze nie jest u nas tak źle z tym romantyzmem, uf... ![]()
U mnie jest tak. Caluje stopy, plecki, raczki, nozki. Mowi sliczne rzeczy. Ostatnio poszlismy w srodku nocy na spacer, bo byl ladny, cieply wieczor; nagle zaczal padac deszcz, a on wlaczyl ze swojej mp3 jakastam piosenke i sobie tanczylismy wolnego jak zakochana para. To byla jedna z najfajniejszych, FILMOWYCH takich rzeczy, jaka razem robilismy.
ALE na przyklad - kwiatkow nie ma, kupowania biletow w kinie nie ma, w ogole WYJSC do kina nie ma. W moje urodziny kiedy jeczalam, ze nie chce siedziec w domu, tylko zrobic cos szalonego, uslyszalam "Oj juz nie pier*ol", a prezentu (niczego, nawet zyczen, czy wlasnie kwiatka) nie dostalam do dzis. Nie wspomne, ze w jego swieto poruszylam niebo i ziemie, zeby mial super wyjatkowy dzien.
nie...no bez prezentu i zyczen? oczywiscie dla mnie moga byc tylko życzenia i fajnie z lizakiem serduszko
ale to taki miły gest... szkoda, że tak masz; mam nadzieję, że to sie zmieni i zyczę Ci tego z całego serca ![]()
w ogole WYJSC do kina nie ma
Pewnie przeczytał że na randki się do kina nie chodzi ale nie doczytał że później już można ![]()
loveaellie napisał/a:w ogole WYJSC do kina nie ma
Pewnie przeczytał że na randki się do kina nie chodzi ale nie doczytał że później już można
bez kitu ;P ale chyba wielu facetow tak mysli.. a przynajmniej ci, o ktorych slysze od kolezanek. GDZIE CI MEZCZYZNI? ![]()
Wybraliśmy się na moją prośbę na pielgrzymkę do Częstochowy. On taki znowu religijny nie jest, za to jest cudowny i taki męski. Gdy już nie dawałam rady niósł mnie na barana chyba z godzinę. Kocham Cię Misiu:*
loveaellie "Oj juz nie pier*ol"
Zostaw frajera....
Zastanawia mnie twoja reakcja. Gdyby ktoś tak powiedzial o moim kochaniu to bym mu oczy wydrapała. Ciekawe czy ty bys nie miala zalu, gdyby ktos tak sie wypowiadal o tobie w obecnosci twojej milosci.
Różne rzeczy robi, od czulych słów po różne niespodzianki, gotuje dla mnie i mówi że jestem najważniejsza osobą na świecie... ALE... dzieki waszym wpisom przypomnialam sobie, że dawno kwiatków nie dostałam
Dzięki, będę musiała mu teraz o tym przypomnieć, haha ![]()
Romantyzmmm? Hmmmm... Gdzieś tam jest. Czasami
Szczerze powiedziawszy mało go,ale to dobrze- sama nie jestem zbyt romantyczna i nie lubię tego za bardzo.. więc nie narzekam.
Ale zyczenia w dniu moich urodzin, no kurczę muszą być. Choć sa i tacy artysci,ze zapominaja, ale po czasie zawsze cos jest. Nie potrzebuje prezentow- wystarczy pamiec, drobny gest właśnie w postaci życzeń, a " nie pie...dol" eeee chyba bym mu ja po pier...do...la troche ;
a " nie pie...dol" eeee chyba bym mu ja po pier...do...la troche ;
rozbawiło mnie to
:D:D i popieram, zawsze mozna sie tez obrazic i wyjsc z domu
chociazby w żartach- to działa i pobudza czasem męskie myslenie;)
Oj juz nie chcialo mi sie robic scen. Owszem, zrobilo mi sie przykro, ale no coz. Zapamietalam to sobie. Trudno.
Massz racje,. moze to po prostu taki luzacki typ, a po co zaraz sie klocic. Mozna wytlumaczyc albo sie odgryźć ;D