Witam.
Jak w temacie mam pytanko tego typu..
Jeśli pierwszą ciąże miałam zagrożoną, jakie jest prawdopodobieństwo, że i druga taka będzie...
Chcielibyśmy starać się o drugie dziecko w niedalekiej przyszłości, ale boję się...
Podczas pierwszej ciąży bardzo dużo czasu spędziłam w szpitalu, co do najprzyjemniejszego czasu nie należało, zarówno dla mnie jak i mojego partnera...
Jeśli był już poruszony taki temat z góry przepraszam, ale osobiście nic takiego nie znalazłam. Wtedy poproszę o odesłanie mnie do odpowiedniego wątku ![]()
z góry dziękuję i pozdrawiam wszystkie NetKobietki ![]()
Podobne tematy
myśle że najlepiej bedzie jak zapytasz sie lekarza ,a z jakiego powodu ciąża była zagrożona?masz słaby organizm? czy może jest inna przyczyna?może niewydolno0ść szyjki macicy?nie bede zgadywać:-)nie zawsze historia musi sie powtórzyć:-) to jak juz pisałm zalezy jaka była przyczyna zagrożenia w poprzedniej ciąży
była to niewydolność szyjki macicy...
Zagrożona była już od 5 miesiąca... szyjka coraz krótsza i zaczynało się robić rozwarcie..
boję się drugi raz tego samego ![]()
musisz miec z natury krótka szyjke macicy, ja mysle ze róznie może być moze sytuacja sie powtórzyć ale nie musi, najfachowniejsza odpowiedz da ci lekarz,ja przy pierwszej ciąży nic mi nie było miałam cc ale normalnie sie czułam i po 3 dniach do domu,a przy drugej prawie nie umarłam ,nie wiem od czego to zalezy że tak się dzieje
Też mi się wydaje, że niekoniecznie 2 będziesz mieć zagrożoną. Najlepiej faktycznie zapytać lekarza, chociaż czasem zdarzy się tak, że lekarz nagada nie wiadomo co i się zniechęcisz a okaże sie że będzie dobrze. Ja teraz mam 2letniego syna, na razie się nie staramy o 2 dziecko i nie wiem czy wogóle będziemy, ale jeśli tak to będę mieć bardzo wysokie prawdopodobieństwo że ciąża będzie zagrożona (zdanie kilku lekarzy) ponieważ miałam konflikt serologiczny. Niby dostałam w szpitalu jakiś zastrzyk zabezpieczający ale na ile to działa to nie mam pojęcia.
ona była zagrozona od samego poczatku > mialas rozwarcie ? czemu lekarz nie zalozyl Ci szwu, skoro Twoja ciąża byla od samego poczatku zagrozona ?
moja siostra tez miała rozwarcie na 6 mm w 5 miesiącu miała przedwczesny poród , żaden lekarz nie stwierdził że jest to ciąża zagrożona ani pani która ja prowadziła , jej ciążę ani pani która wykonywała badanie usg 3D. nikt nie wspomniał że może miec rozwarcie , nikt ! z dnia na dzień zaczeła krwawic i w ciągu 1 dnia straciliśmy małą Kruszynkę , była to dziewczynka.
Moja pierwsza ciąża była zagrożona, a druga nie. To już 10 tydzień ciąży numer trzy i absolutnie wszystko jest w normie. Także jak widzisz, pierwsza ciąża mnie nie zniechęciła. Tak naprawdę to czy jest zagrożona czy nie to sprawa indywidualna, bo każdy ma inny organizm i nie wiadomo do końca jak zareaguje. Musisz być pod stała kontrola lekarza i wykonywać niezbędne badania, a wtedy wszystko będzie w porządku. Głowa do góry!
Ja mialam ciązę zagrożoną pierwsza. W 5 miesiącu ciąży mialam półtora cm rozwarcia i założony szew okrężny to nie bylo również dla mnie przyjemne. 12 dni w szpitalu a później nic nie robic przez reszte ciąży. Zupełnie nic nawet nie chodzic za wiele. Do lekarza chodzilam prywatnie i szybko zareagowal. Piotruś urodził sie zdrowy i tylko 10 dni przed terminem:) Teraz znowu jestem w ciąży i jestem zalamana. Moja sytuacja finansowa nieco sie zmienila i nie stac mnie juz na prywatne wizyty. Poszlam na NFZ. Jestem w 9 tygodniu ciąży nie mialam robionych zadnych badań krwi a hCG w moczu wyszlo mi podobno o polowe niższe niz minimum. Tak stwierdziła pani doktor. Moje hCG to 3200 a minimum we krwi to 7500 nie wiem nawet czy to tak samo sie patrzy na mocz i na krew czy jest jakaś różnica. Jutro ide do innego gina
tak kochaniutka to jest nasza kochana słuzba zdrowia, że mało sie interesuja pacjentką(em), ja po raz pikerwszy też szłąm na osrodek do gina i przez tego debila straciłam pierwsza ciąże, kretyn nie dał mi skierowana do szpitala bo krwawiłam i mocno bolał mnie brzuch, potem poszłąm prywatnie z druga ciąża też, mój lekarz nie jest taki drogi bierze badanie z usg 120zł .Co do poziomu hcg , to ja również miałm niski poziom tego hormonu a byłam w 5 miesiacu ciaży może to byc wada hromosonów czy cos takiego , ale córeczka ur.się zdrowa Dzieki Bogu. Nieraz mozna trafić na dobrego lekarza który przyjmuje na książeczke, ale trzeba szukać może poszukaj w innym mieście czy wsi.
Wszystko zależy od naszego organizmu, nic się nie da przewidzieć, możemy być tylko przezorne
Moja pierwsza ciąża przebiegała prawidłowo, jedynie plamiłam na samym początku ale to z braku hormonów. Z druga było inaczej, w 2 miesiącu również lekko plamiłam, szybko pomogły leki. w 27 albo w 28, nie pamiętam dokładnie, zaczął pobolewać mnie brzuch, poszłam do ginekologa i kazał mi się oszczędzać, brać no-spe, i leżeć, no ale wzięło mnie w 29 tyg i nawet nie byli w stanie powstrzymać porodu i urodziłam synka, który dzięki Bogu po półtora miesięcznym pobycie w szpitalu wyszedł zdrowy do domu
. Dodam, że szyjka nie była ani rozwarta, ani skrócona. Dowiedziałam się później, ze taki poród może zacząć się z dnia na dzień i nawet ginekolog nie jest w stanie tego przewidzieć. Teraz jestem w trzeciej ciąży i od 20 tyg była zagrożona. Dwa razy w szpitalu na dłuższy okres do tego oczywiście fenoterol i ispoptim do 36 tyg, szyjka rozwarta skrócona do 2 cm w 30 tyg, miałam założony passer na szyjce do 36 i tak dotrwałam do 38/39 tyg, teraz mam od ponad 2 tyg skurcze przepowiadające, 2 fałszywe akcje porodowe, rozwarcie na 4-5 cm, odchodzący czop od 2 tyg a na dodatek latam za dziećmi, chodzę na spacery i nic
malutka jeszcze nie chce wyjść, więc stwierdzę fakt, ze każda ciąża jest inna i nie ma co się negatywnie nastawiać, bo nikt nie powiedział, że skoro pierwsza była zagrożona to następna też będzie, chociaż wywiad ginekologiczny będzie u Ciebie już obciążony i na pewno Rozyczko lekarze bardziej się Tobą zajmą ![]()
11 2012-08-12 02:13:21 Ostatnio edytowany przez McMiodek (2012-08-12 02:14:07)
Ja miałam pierwszą zagrożoną- miałam przedwczesne skurcze od 6 miesiąca, bo też miałam niewydolną szyjkę macicy. Od 7 leżałam. Natomiast drugą donosiłam spokojnie i jeszcze znakomicie się czułam do samego konca. Więc nie ma reguły.